Strona 1 z 3

Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 20:18
autor: eliszka
Depresja :cry:
Kryzys wieku średniego..
Czy po trzydziestce można patrzeć w lustro i być zadowoloną ze swojego wyglądu? Czy te zmarszczki zawsze były na mojej twarzy, czy powyskakiwały tak z dnia na dzień? :placze:
Codziennie patrz na siebie i mam poczucie, że już chyba nic nie da się zrobić. Że będzie już tylko coraz gorzej.. A może jakaś zmiana? Hmm..tylko co zrobić żeby poprawić złośliwą naturę? Jedyne co mi przychodzi do głowy, to założyć torbę papierową na głowę ( i tylko otwory na oczy i usta powycinać).
Czy każda kobieta w tym wieku przechodzi takie załamanie, czy tylko mi tak psycha siadła..?

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 20:33
autor: Anette28
eliszka, kobiety nie pyta się o wiek, ale ile masz lat?, że tak panikujesz :wink:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 20:47
autor: obyty.z.cu
eliszka pisze:Kryzys wieku średniego..
Pandziaak pisze:kobiety nie pyta się o wiek, ale ile masz lat?, że tak panikujesz
no jak to,wiek średni czyli lekko po 50 tce :roll:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 21:00
autor: eliszka
W lipcu skończyłam 30 lat. Spodziewałam się wielkiego załamania, bo to podobno taki przełom w życiu. Kryzys jednak wtedy nie nadszedł, ale od kilku dni mam poczucie starzenia się :cry: Wiem, pewnie powiecie, że przesadzam, że to fajny wiek, że wcale taka stara nie jestem, ale naprawdę wpadłam w dołek. Chciałabym cofnąć czas o kilka lat..żeby wszystko było tak, jak 4,5 roku temu ( jak przed chorobą ). Przez to przeklęte CU uciekły mi 4 lata życia. To mógł być fantastyczny czas, a w skrócie był jeden wielki "kibel". A teraz czasu już nie cofnę..starzeję się.

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 21:02
autor: topost
eliszka pisze:Czy po trzydziestce można patrzeć w lustro i być zadowoloną ze swojego wyglądu?
Ja tam uważam że wyprzystojniałem po 40. Pojawił się siwy włos na skroniach, jakoś tak wzmocniły mi się rysy twarzy, lekkie zmarszczki dodały powagi delikatnie sugerując nabyte życiowe doświadczenie i wiedzę, wciąż młody i rześki wzrok zdradza ciągle buńczuczną duszę. Z wiekiem nabyłem pewności siebie i wiary we własne - nieograniczone przecież - możliwości. Oglądają się za mną młode dziewczyny jak i dojrzałe kobiety, cóż w tym dziwnego, przyciągam wzrok to prawda, jestem przecież przystojny a do tego ta pewność siebie - ludzie to wyczuwają, poza tym jestem inteligenty, elokwentny, świetnie odnajduję się w każdej sytuacji, zagadam, odpowiem. To wszystko sprawia że jestem atrakcyjny a mój wiek jest tylko moim atutem ...

I tak do cholery trzeba siebie widzieć patrząc w lustro ! :mrgreen:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 21:13
autor: eliszka
topost, brawo Ty. Eh, ja też bym się za Tobą obejrzała na ulicy, bo tak jak mówisz pewność siebie da się wyczuć i przekłada się ona na atrakcyjność. A na dodatek mężczyźni faktycznie mają to do siebie, że ich atrakcyjność jest wprost proporcjonalna do wieku, a po czterdziestce osiągają apogeum atrakcyjności. Kobietom, jednak zmarszczki nie dodają uroku, ani nie podkreślają ich zniewalającej osobowości. My byśmy chciały zawsze być piękne, bez zmarszczek, o lśniących włosach i idealnej figurze. Żebyście nigdy nie ulegali tym młodszym od nas, które się za wami oglądają na ulicy i zachęcająco łopoczą rzęsami. To dla WAS zawsze chcemy być naj..!

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 16 sty 2016, 21:28
autor: malina1985
eliszka, Ja też w lipcu w zeszlym roku skończyłam 30stkę :-D Od 3ech mam RZS.
na początku były płacze, doły- że jak tu znaleźć faceta, jak spełniać marzenia. Chodzić nie mogłam, biegów zmieniać w aucie nie mogłam- tak stawy puchły-wymyślałam sobie nowe choroby i ciągle czułam się coraz gorzej. A teraz próbuję łapać każdą chwilę. Co prawda życia sobie nie ułożyłam, ale żaden ze spotkanych facetow nie patrzył w ogole na mój RZS- a czasami też jest mi niedobrze i miałam rewolucje żołądkowo-jelitowe. Grudzień miałam z głowy cały. Choroba zmobilizowała mnie do tego, żeby w chwilach, kiedy jest poprawa, realizować swoje plany, cele. I dała mi odwagę, bo "kiedy jak nie teraz'- a tak ciągle się bałam, odkladałam coś na później, słuchałam innych, którzy mieli "lepszą wizję" mojego życia. Teraz wiem, że jutro może już nie być takiej możliwości. I staram się korzystać z tego "dzisiaj" ;)

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 09:24
autor: Brawurka
Uczyłam się do 4 rano na ciężki egzamin u strasznie trudnej babki i... nie wstałam :czerwona: Koniec, the end, baba mnie zabije.

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 10:00
autor: topost
Tak, tylko że ja to raczej pisałem na zasadzie jak być powinno a nie jak jest u mnie :wink:
Choroba i u mnie zaniża poczucie własnej wartości ale trzeba się starać z całych sił o nie walczyć bo to przecież fundament.
A co do 30'stki ... moim zdaniem to idealny wiek, na prawdę nie wszyscy faceci patrzą na kobiety na zasadzie byle młodsza, zresztą poza opakowaniem dobrze jak nasz partner ma jeszcze cokolwiek w głowie - na prawdę nie warto się dołować.

Brawurka - nie dziwię się że nie wstałaś, ja gdybym się położył o tej porze (a przy bezsenności zdarzało się i tak) to potem pół dnia byłbym totalnie nieprzytomny - całkowicie nie do życia.

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 10:10
autor: Brawurka
E, ja po 30 poczułam się bardziej atrakcyjna i mam powodzenie u prawie samych młodszych facetów :)

topost, ja wstanę, ale ostatnio mam kryzys, chyba morfologia spada. Pamiętam budzik o 6 i obudziłam się po 8.
No nic, waruneczek :smutny:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 11:44
autor: malina1985
Brawurka - Egzamin nie zając, nie ucieknie :-P
Topost- ja nawet bym powiedziała, że najważniejsze przede wszystkim jak ma coś w głowie, dopiero ewentualnym dodatkiem może być jakieś opakowanie ;)

Ja mam czasami wrażenie, że "grzeszę" takim myśleniem o tym co we mnie niefajnego;)
Ostatnio koleżanka powiedziała mi jedną rzeczą, która bardzo mnie rozbawiła, ale też dała mi do myslenia. "Jak patrzę na tego, co Ci się podobał to ani bożyszcza tlumów ani pociągającego intelektualisty nie widzę, więc czym ty się tak stresowałaś przed randką- że Ci wlosy się źle ułożyly, albo, że bluzka trochę pogniotła?". No i w sumie stwierdziłam, że przez swoje kompleksy, chcemy być strasznie perfekcyjni w ważnych dla nas momentach i nie pozwalamy sobie na luz. Do tego idealizujemy tą drugą stronę- a to zwykli ludzie. U mnie efektem takiego stresu jest potem to, że przed spotkaniem bez Stoperanu się nie obejdzie :-D :-D więc chyba lepiej mieć potargane włosy, niż latać do lazienki co 5 min.

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 11:50
autor: Anette28
eliszka pisze:W lipcu skończyłam 30 lat. Spodziewałam się wielkiego załamania, bo to podobno taki przełom w życiu. Kryzys jednak wtedy nie nadszedł, ale od kilku dni mam poczucie starzenia się :cry:
eee to ja już pruchno :roll: eliszka kochana będziemy gadać po czterdziestce. :*

Brawurka, :przytul: spójrz na to z innej strony, masz więcej czasu na przygotowanie

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 17:52
autor: atabe
No ,ja nie mogę, jakie "staruszki " nam tu się pojawiły...To co ja mam powiedzieć/w tym roku pięćdziesiątka mi stuknie/ . Starość ma się w głowie, nie narzekać ,uśmiech na twarz, głowa do góry, pierś do przodu... :wink: Faceci też lecą na pozytywną energię, to działa we wszystkie strony. Przekonał się o tym mój syn,pytając kumpli o co chodzi z jego siostrą, że tak za nią latają. I usłyszał "bo od niej taka energia bije"/choruje na CU/. Więc moi kochani nie jojczyć tylko się ogarnąć i nie myśleć o starzeniu się. To działa , wszyscy się dziwią, jak mówię ile lat mają moje dzieci :wink:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 18:21
autor: eliszka
W sumie macie rację. Czas leci nieubłaganie. Ale trzeba trzymać głowę wysoko. Heja i do przodu!
A na poprawę humoru zamówiłam sobie super, mega skuteczny krem odmładzający i mydło z maseczką nawilżająco-wygładzające ;) A no i wizyta u fryzjera koniecznie. Nic tak nie poprawia nastroju, jak nowa fryzura :grin:

Re: Kryzys wieku 'średniego'. Czyli życie zaczyna się po 30.

: 17 sty 2016, 19:25
autor: Brawurka
Dlaego ja sobie zawsze coś wymyślam żeby widzieć w sobie tą młodość, którą nadal odczuwam :) To tatuaż, to kolczyki, to włosy, ciuchy itd. ;)


wydzieliłam nowy temat, bo zrobił się mały OT.
kalka_96