Depresja związana z chorobą

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Depresja związana z chorobą

Post autor: Jacekx » 05 mar 2016, 00:45

Z depresją zaawansowaną u Pacjentów radzą sobie naprawdę dobrzy psycholodzy i to z długim stażem pracy.
Znam takiego psychologa osobiście.

mateo
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 22 gru 2014, 14:02
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Miasto na L

Re: Depresja związana z chorobą

Post autor: mateo » 09 sie 2016, 17:06

Powinieneś poszukać specjalisty, który pomoże Ci odnaleźć sens w tym wszystkim. Samemu jest cięzko wyjść z depresji. Skoro uciekasz w świat marzeń, to wykorzystaj to i zacznij tworzyc opowiadania, powieści. Być może stanie się to Twoją odskocznią, pasją.
Często nienawiść sama sobie zadaje rany. - John Ronald Reuel Tolkien

Awatar użytkownika
Hope
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2016, 21:37
Choroba: CD u partnera
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin

Re: Depresja związana z chorobą

Post autor: Hope » 12 sie 2016, 07:46

ziarnoprawdy pisze:W zwiazku z wiadomosciami u mnie jest ok, nie będę się zabijał ani nic, LOL, tylko chciałem pokazać jak u mnie jest, że mimo długiego stażu choroby i czasami takiej siły walki to nadchodzą takie dni, prosze sie nie martwic, dziekuje za odzew i mozna zamknac temat
No właśnie u mojego chłopaka też przyszły takie dni. Oznajmił mi, że ma doła, ale nie wie dlaczego. Ja - jak to kobieta - od razu zaczęłam myśleć, że to może ja jestem powodem tego doła. 5 rocznica związku będzie jutro, może już się znudziłam. Luby jednak zaprzecza. Choć niezbyt przekonująco.
Mieliśmy razem zamieszkać, ale przyszło zaostrzenie więc i przeprowadzka się przesunęła do nie wiem kiedy...Widujemy się może raz w tygodniu. Mieszkamy w różnych częściach miasta. On pracuje do późniejszej godziny niż ja.
Przedwczoraj stwierdziłam, że wyciągnę go z domu, zrobię niespodziankę, porozmawiam, przytulę. Wróciłam do domu, ogarnęłam się, wzięłam psa, pojechałam do niego. Wyciągnęłam na spacer (ale zaczęło lać więc tak naprawdę posiedzieliśmy w samochodzie - takie właśnie mam szczęście). Trochę pogadaliśmy, ale stwierdził. że już inaczej sobie ułożył plan dnia - chciał wrócić do domu, zjeść, posiedzieć na toalecie i iść spać. A nie zrobił nic z tych rzeczy, bo ja go wyciągnęłam z domu. Skutkiem czego posiedział trochę z bólem brzucha i musiał uciekać do toalety.
Nie wiem co zrobić, chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak. On też nie wie jak mu pomóc. Brak w nim chęci do życia. Nie był taki, mimo tej choroby zawsze w nim podziwiałam to, że jest taki wesoły i pozytywny. A teraz to jakby nie ta sama osoba. Najchętniej by spał. Staram się na siłę wepchnąć w odwiedziny, to jest gadanie, że po co i tak ze mną nie posiedzi bo będzie musiał siedzieć w toalecie.
Trochę się wyżaliłam, ale się nie poddam. Gdyby ktoś miał jakieś pomysły, uwagi - proszę śmiało.

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 934
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Depresja związana z chorobą

Post autor: cordo » 12 sie 2016, 16:54

No widać, że ma gorsze dni, prawdopodobnie gorzej się czuje, może powinien pójść do lekarza czy coś... Z Twojej strony nie ma żadnej winy, często podobnie zachowuję się jak on, to raczej wina tego choróbska... Bierze sterydy? Może ma zaostrzenie, cokolwiek :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”