Narzekanie nie służy nikomu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
mateo
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 22 gru 2014, 14:02
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Miasto na L

Re: Narzekanie nie służy nikomu

Post autor: mateo » 09 sie 2016, 17:01

To prawda, narzekanie to przekazywanie złej energii. Tylko się nakręcamy i czujemy gorzej. Czasem może się wydawać, że ponarzekanie na coś przynosi ulgę, ale to jak widać zludne wrażenie. Dobrze się jest wygadać, opowiedziec swoją historię, zapytać o radę, ale bez zbytniego marudzenia na swój los.
Często nienawiść sama sobie zadaje rany. - John Ronald Reuel Tolkien

masterdark
Początkujący ✽✽
Posty: 207
Rejestracja: 24 wrz 2018, 14:04
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie

Re: Narzekanie nie służy nikomu

Post autor: masterdark » 06 paź 2018, 19:42

Jednemu służy, drugiemu nie.
Ja akurat jestem tak skonstruowany, że na dolegliwości zdrowotne oraz niepewne stany zdrowotne muszę narzekać, bo inaczej mózg mi wystrzeli.
kolonoskopia z hist-pat (stan na rok 2018, stan na kilka miesięcy przed nasileniem objawów): rozrost grudek w ileum terminale, jelito grube ok
ezofagogastroduodenoskopia z hist-pat żołądka (stan na rok 2016; obecnie stan nieznany): przewlekłe zapalenie dwunastnicy i żołądka ze stanem przedwrzodowym oraz przepuklina rozworu przełykowego, helicobacter obecny
odmowa leczenia, skazany na niemożność normalnego funkcjonowania
ropośluzobiegunka = godzina czyszczenia odbytu po wypróżnieniu

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”