Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
David
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 29 wrz 2006, 10:42
Choroba: CU
Lokalizacja: Podlaskie

Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: David » 29 wrz 2006, 12:06

Witam.

Mam CU. Dopiero od wczoraj biorę pentasę w tabletkach i w czopkach. We wtorek zaczynam zajęcia. I moje pytanie brzmi czy jest szansa, że choć trochę mi przejdzie do wtorku ?? A poza tym bardzo mocno się stresuje. Choć szkoła jakoś dużego stresu mi nie przynosi, może trochę sesja bo nie mogę sobie pozwolić na poprawki. Ale np. już się boję że nie będę w stanie uczęszczać na zajęcia. Najbardziej się boje jazdy mpk, gdyż się stresuję w środku, że zaraz mi się zechce do łazienki, co zrobie itp. Myślałem żeby kupić sobie rower i jeżdzić nim, i pewnie tak zrobię, ale np. w zimę nie da rady. Może polecicie coś na stres, jakieś leki, zioła, a może potrzebny psycholog. Nie wiem.

Z góry dzięki za rady.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: -Ania- » 29 wrz 2006, 13:00

Jeśli się boisz, że nei zdązysz do wc.. to może poprosisz lekarza o jakis p. biegunkowy lek? cos typu loperamid, laremid

ja bez tego ani rusz
poza tym znaczenie ma tez dieta
jesli zjem na sniadanie cos wysokoresztkowego to na bank chodze do wc co chwile
natomiast wszelkie produkty bezresztkowe lub ubogoresztkowe są wskazane
jak nazwa wskazuje po nich rzadziej korzysta sie z wc
choc i tak stress kieruje sie swoimi zasadami
i czasami nic nie pomaga

ale bądź dobrej mysli :)
tez uwazam, ze może Ci psycholog - ja chodze do psychologa klinicznego.. natomiast na ziolach sie nie znam
pozdr.
ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: Raysha » 29 wrz 2006, 17:55

meliska jest na uspokojenie lub jej krople podobno tez dobry jest persen na stres takie tabletki, moim zdaniem ma rację Ania i magdalene zawsze można wysiąść i ważne też jest dieta ale pomoc psychologa czy nawet psychiatry dobreo jest wsakzana albo jakieś kapiele relaksacyjne

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: funia » 29 wrz 2006, 18:44

ja tez tak robie, ze wstaje wczesniej, jako pierwza rzecz to sniadanko, a potem reszta szykowania

i najczesciej kibelek zalatwiam w domu, po dojezdzie do pracy- drugi kibelek

chociaz czesto, nei weidziec czemu, bo praca caly czas na takim samym poziomie stresu, a i sniadania te same, mam problem zeby do tej pracy dojechac i obczajam stacje benzynowe

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: jaryszek » 29 wrz 2006, 19:51

funia pisze:ja tez tak robie, ze wstaje wczesniej, jako pierwza rzecz to sniadanko, a potem reszta szykowania

i najczesciej kibelek zalatwiam w domu, po dojezdzie do pracy- drugi kibelek

chociaz czesto, nei weidziec czemu, bo praca caly czas na takim samym poziomie stresu, a i sniadania te same, mam problem zeby do tej pracy dojechac i obczajam stacje benzynowe
U mnie jest bardzo podobnie jak u funi :mrgreen:

Wstaje wczesniej zeby skorzystac z kibelka i zanim dojade do punktu docelowego (czytaj praca/ studia )to prawei zawsze mnie przycisnie kolejny raz ;p
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
martineden
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 11 lut 2006, 17:18
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Sanok

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: martineden » 29 wrz 2006, 20:16

No ja tez sie martwie zwazajac na to ze na uczelnie bede dojezdzał autobusem 80km :( ale tylko co dwa tygodnie. Co to bedzie to nie wiem. Kupiłem sobie lek "reasec" i musze go przetestowac. Natomiast ponoc dobrze dzialaja bananki na te sprawy.
Pozyjemy zobaczymy. Normalnie nie wiem...
Homo sum humani nihil a me alienum puto

Awatar użytkownika
Anita
Początkujący ✽✽
Posty: 69
Rejestracja: 12 lip 2006, 13:03
Choroba: CD
Lokalizacja: Lipno
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: Anita » 29 wrz 2006, 20:45

ja w zaostrzeniu jezdzilam codziennie PKS-em na zajecia 25 km i jeszcze MPK i jakos to przezylam :roll: ..raz tabletki pomagaly raz nie ale jak widac dalo sie przezyc a jak cos to musowa wysiadka :roll: :roll:

David
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 29 wrz 2006, 10:42
Choroba: CU
Lokalizacja: Podlaskie

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: David » 29 wrz 2006, 22:17

magdalene pisze:Rada nr 1
P.S. Co sudiujesz, że sobie na poprawki nie możesz pozwolić? Ja jak idę na egzamin i myślę "pewnie nie zdam, najwyżej będzie kampania wrześniowa", to najczęściej dostaję 5 :)
Studiuję informatykę, ale ostatnio bardzo amibtny się zrobiłem :razz: , a poza tym zależy mi na jak najwyższym stypendium. Chce troszke rodziców odciążyć z wydatków.

No, a co do przejazdów to dzisiaj udało mi się przejechać 180 km, 2 godziny w stresie, ciągle mi się wydawało, że zaraz mi sie zechce. W sumie jechałem samochodem, ale jakoś było by mi głupio poprosić o zatrzymanie, bo jechałem z trzema dziewczynami :roll: Ale jakoś dojechałem i jest dobrze :)

Pozdrawiam.

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: lucypah » 29 wrz 2006, 22:31

magdalene pisze:to podróż byłaby jeszcze przyjemniejsza
szczegolnie ze towarzystwo mile

Awatar użytkownika
martineden
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 11 lut 2006, 17:18
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Sanok

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: martineden » 30 wrz 2006, 10:22

magdalene 220?? I jeszcze autobusem?? Co jaki okres czasu?? A jak forma nie boisz sie :wc: :twisted: respekt hehe
Homo sum humani nihil a me alienum puto

Awatar użytkownika
niunia
Początkujący ✽✽
Posty: 366
Rejestracja: 27 cze 2006, 21:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Gostyń (Poznan)
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: niunia » 30 wrz 2006, 17:15

no to widze ze wielu z nas ma takie same problemy, ja od dzisiaj dojezdzam 80km na studia do Poznania i powiem wam ze tez strasznie się boję tym bardziej że mam mocne zaostrzenie. Dzisiaj byłam na kilku zjęciach ale z chłopakiem samochodem i jak mie się zachciało to stawał ale później będę jeżdzić autobusem i nie wiem jak dam radę!! no fakt jak nie myśle o tym to jest lepiej ale ja jestem strasznym nerwusem więc trudno mi nie myśleć :(

David
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 29 wrz 2006, 10:42
Choroba: CU
Lokalizacja: Podlaskie

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: David » 06 paź 2006, 19:59

Witam ponownie.

No to pierwszy tydzień z głowy :mrgreen: Po którym mam pewne spostrzeżenie. Zacznę od początku na uczelni byłem trzy razy. We wtorek przed wyjściem na uczelnię odwiedziłem toaletę 3 lub 4 razy, plus raz na pierwszym wykładzie i przez pierwsze kilka godzin się stresowałem, że znowu mi się zechce. We środę przed zajęciami dwa razy, na uczelni ani razu, zajęcia prawie bez stresu, w sumie chyba cały dzień ok. Piątek (dzisiaj) przed zajęciami 4 razy, na uczelni 2 razy w ciągu pierwszego wykładu, oraz stres przez kilka pierwszych godzin ( ciężki dzień :smutny: ). Pytanie, co spowodowało, że w środę czułem się tak dobrze? Choć nie mogę być pewny w 100%. To uważam, iż było to spowodowane tym, iż po śniadaniu zapaliłem sobie cygaro :razz: Dodam, że paliłem papierosy, rzuciłem rok temu, po czym zaczęły się problemy. Więc, mam zamiar w następnym tygodniu spróbować palić jednego papierosa przed zajęciami, ażeby sprawdzić czy to pomaga. Jeżeli pomoże to bede palił 3 papierosy tygodniowo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mogę wrócić do nałogu :smutny: Ale zaryzykuje, w imię nauki :wink: Oczywiście mam pytanie, czy nikt jeszcze tego nie próbował?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: Feniks » 06 paź 2006, 20:18

Cygaro po śniadaniu? ciekawa terapia, nie próbowałem jeszcze, co do tych papierosów przed zajęciami, to jeżeli ma Ci to pomóc...., a czy to nie jest przypadkiem wymówka ,żeby sobie znowu zacząć palić? Bo jeżeli tak, to nie ma się co oszukiwać. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i mamy swoje słabości, postaw przed sobą sprawę jasno, przeanalizuj wszystkie za i przeciw etc. i z pełną odpowiedzialnością zacznij palić, albo rzuć na dobre.

doem76
Początkujący ✽✽
Posty: 206
Rejestracja: 26 paź 2005, 21:03
Choroba: CU
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: doem76 » 06 paź 2006, 21:17

Jestem po zjeździe!
Przeżyłam 27 godzin zajęć w trzy dni!!!
Nie życzę nikomu pobijania tego rekordu, a sama będę musiała przywyknąć do 12-godzinnych zajęć (w soboty i niedziele), kłopotów z utrzymaniem pozycji, przelewaniem w brzuchu i wesołymi spojrzeniami kolegów i koleżanek :-)

Pozdrawiam wszystkich studiujących zaocznie. To się dopiero nazywa prawdziwa szkoła przetrwania :-)
CU: Lepiej być nie może :-)

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Problemy z uczęszczaniem na zajęcia !!!

Post autor: Maciek » 07 paź 2006, 08:02

David! Dobra rada, nigdy nie wstydź się poprosic o krótką przerwę w podróży. Chociaż mnie akurat podróż mobilizuje. Niedawno byliśmy na zjeżdzie gastro w Rzeszowie, 300 km samochodem. Nie było potrzeby, ani jednej przerwy, a chorych nas było 3: Szatka, Zeno i ja. Tylko Mamcia zdrowa :wink: Z powrotem tylko jeden przystanek na kibelek. Faktem jest, że przed wyjazdem po prostu nic nie jadłem. Może to pomogło? Też boję się zajęć na uczelni, ale u mnie sprawa jest prostsza. Ja wykładam i w każdej chwili mogę przeprosić ctudentów i wyjść na chwilę :wink:
Pozdrawiam Cię, powodzenia, będzie dobrze
Ostatnio zmieniony 07 paź 2006, 22:39 przez Maciek, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”