Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Noelia » 25 kwie 2017, 17:47

Pandziaak pisze:spory są w Sądzie, a tu toczy się dyskusja
Racja, a takie dyskusje mogą być zwyczajnie ciekawe.
Ale, tak z perspektywy początkującej forumowiczki ;), przyznam, że trochę dużo tu (ogólnie na całym forum) nieco dziwnych "sporów", "łapania za słówka" i czasem czepiania się o bzdury...
"Spory" o tę depresję w tym wątku, o smartfony (że niby brak szacunku do starszych :lol:), o cynamon, o siłownię...

Ja ogólnie uważam, że trzeba mieć dystans do siebie i do świata oraz poczucie humoru - wtedy się lżej żyje.
Po co robić z igły widły.

A odnośnie tematu to rozumiem to idealnie ostatnio...
eliszka pisze:Zgadzam się, że zły stan zdrowia i wieczne dolegliwości wpływają na naszą psychikę i gdy choroba odpuszcza i pozwala zaczerpnąć prawdziwego życia, to od razu wszystkie smutki mijają i człowiek zaczyna cieszyć się z każdego drobiazgu, którego zdrowy człowiek nawet by nie dostrzegł.
Nam się udało w weekend wyjść na dłuższy spacer do lasu, przeszliśmy kilka km, pierwszy raz od wielu tygodni.
Cieszyliśmy się oboje jak małe dzieci :lol:, że zawilce i barwinki tak pięknie kwitną, słońce świeci, a młode soczyście zielone listki tak cudnie szumią.
Nie było idealnie, ale jakoś dał radę, no i na szczęście w lesie jest krzaków pod dostatkiem ;)

Bardzo doceniam teraz takie chwile, dla mnie też są one rzadkością, bo bez męża się nigdzie nie ruszam (mój wybór - bez niego na nic nie mam ochoty), więc "chorujemy razem" poniekąd.
Pandziaak pisze:Taki stan osiągnęłam w drugim roku brania biologii po 15 lata chorowania.
To znaczy, że przez 15 lat było tak kiepsko? :(
obyty.z.cu pisze:Kiedy zaliczysz kilkanaście pobytów szpitalnych, takich po kilka miesięcy
Brak mi słów...Współczuję :( Dobrze, że to już za Tobą.
Zastanawiam się, czy nas też to kiedyś czeka...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: obyty.z.cu » 25 kwie 2017, 18:16

Noelia pisze:Ja ogólnie uważam, że trzeba mieć dystans do siebie i do świata oraz poczucie humoru - wtedy się lżej żyje.
Po co robić z igły widły.
:brawo: :ok: :idea:
Noelia pisze:Brak mi słów...Współczuję Dobrze, że to już za Tobą.
Zastanawiam się, czy nas też to kiedyś czeka...
bo widzisz, forum to różni się od innych, bo lubimy pogadać, ale i żeby coś z tego było przesłaniem do innych. To nie "F" gdzie napisze i zapomni i nikt nie odszuka.
Nasze posty czytają rózni użytkownicy. Sa i tacy jak ja z ponad 30 letnim stażem chorowania, a są i nowi. Warto by każdy uczył się od innych.
Trzeba pokazywać, że chorobę można odbierać różnie, a wszystko się zmienia z czasem.
Nie o spory czy straszenie chodzi, ale pokazanie, że każdy ma inaczej i warto brać pod uwagę kiedyś.
Bo tak to już jest, że na forum piszą więcej Ci z aktywną formą choroby, Ci w remisji zapominają i ..wracają dopiero gdy cos się im pogorszy.
Słowem samo życie ;) i nie odbieraj tego negatywnie.
Lepiej tu pogadać niż samemu to trawić w sobie.
No i ..są tematy merytoryczne a są i takie poza, gdzie piszemy o wszystkim.

Ważne żeby z każdej wiadomości coś wyciągnąc dla siebie .

No i z uśmiechem na twarzy lepiej się żyje, więc i tu lepiej przegadać niż się zamykać w sobie.
Noelia pisze:Bardzo doceniam teraz takie chwile, dla mnie też są one rzadkością, bo bez męża się nigdzie nie ruszam (mój wybór - bez niego na nic nie mam ochoty), więc "chorujemy razem" poniekąd.
a to akurat rozumiemy wszyscy, z zastrzeżeniem że w związkach mamy lepiej niż single.
Bo my mamy kogoś koło siebie, a samotni, szczególnie młodzi ludzie niestety maja problemy właśnie dlatego że choroba ich wyłącza z towarzystwa. Nie wszyscy mają te szczęście i znajdują je.
Tylko pamiętaj, nie daj się uzależnić od choroby męża, każdy ma swoje potrzeby, Ty też !
Choroba nie może zająć głównego miejsca....przy stole ;) i gdzieś indziej :grin:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Shoutbox ;-)

Post autor: Jacekx » 25 kwie 2017, 22:23

Pandziaak pisze:...
spory są w Sądzie, a tu toczy się dyskusja...
Dlaczego spory to tylko te w sądzie?
Język polski ma to do siebie, że ma wiele różnych określeń danych zjawisk...
Czy tylko w sądzie można się spierać ? :?:
Spór to spór i tyle... :idea:

Dla mnie zaś ta dyskusja jawi się jako spór między chorymi na NZJ a człowiekiem który problemy zdrowotne rozpoczynał od klasycznej depresji... tak się zdarza , że spotkałem się z depresją w rodzinie.
Depresja to straszna choroba i nie należy jej lekceważyć koledzy i koleżanki z NZJ...

a gdy nie radzimy sobie wpadamy w długie stany depresyjne to z wizytą do Psychologa czy Psychiatry nie należy zwlekać póki sobie jeszcze zdajemy sprawę z naszych problemów :idea:
To wszystko co tu miałem do powiedzenia. Żegnam się z Wami w tym wątku czy temacie :friends:

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Anette28 » 25 kwie 2017, 22:48

Noelia pisze:o smartfony (że niby brak szacunku do starszych :lol:),
nie lubię jak ktoś wyśmiewa się z mojej pracy, a jeśli moje decyzje mu nie pasują może napisać do mnie pw, ;
poświęcam bardzo dużo czasu, aby czytać Wasze posty, sprawdzać oraz wysłuchiwać żale, jestem tylko człowiek też popełniam błędy to tak poza tematem :roll:
Noelia pisze:To znaczy, że przez 15 lat było tak kiepsko? :(
Było bardzo źle i przeciętnie i nieraz dobrze, ale teraz stwierdzam, że jest inaczej, a inaczej to dla mnie super. Po prostu nadszedł ten dzień, gdzie poczułam się mega zdrowo i dostrzegłam różnicę z której nie zdawałam sobie sprawy:roll:
Jacekx pisze:Dlaczego spory to tylko te w sądzie?
Język polski ma to do siebie, że ma wiele różnych określeń danych zjawisk...
Czy tylko w sądzie można się spierać ? :?:
Spór to spór i tyle... :idea:
Jacekx bardzo Cię proszę nie psuj dyskusji bo masz nie bywały dar do tego. :wink:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Noelia » 25 kwie 2017, 22:59

Pandziaak pisze:nie lubię jak ktoś wyśmiewa się z mojej pracy, a jeśli moje decyzje mu nie pasują może napisać do mnie pw, ;
poświęcam bardzo dużo czasu, aby czytać Wasze posty, sprawdzać oraz wysłuchiwać żale, jestem tylko człowiek też popełniam błędy to tak poza tematem
Pandziaak, ja absolutnie nie wyśmiałam Twojej pracy.
Wiem, że jest mozolna i odpowiedzialna, bo to bardzo ważna medyczna tematyka - ZDROWIE nasze i naszych bliskich.
I robisz to przecież dodatkowo po godzinach, po "normalnej' pracy, doceniam to i podziwiam :)
Nikogo konkretnego tutaj nie oceniłam, bo przecież nie wiadomo kto zgłosił post w tamtym wątku - wiesz to tylko Ty ;)
Chodziło mi tylko o to, żeby ogólnie bardziej wyluzować, nie czepiać się tak i nie wymyślać problemów tam, gdzie ich nie ma.
KOMPLETNIE nie miałam na myśli akurat Ciebie, naprawdę :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Shoutbox ;-)

Post autor: Jacekx » 25 kwie 2017, 23:17

Po prostu ja znam jak to co poniżej wygląda
Jacekx pisze:...
spotkałem się z silną depresją w rodzinie.
Depresja to straszna choroba i nie należy jej lekceważyć koledzy i koleżanki z NZJ...
...
Dlaczego więc mnie opierniczasz czy wywołujesz Pandziaak
Pandziaak pisze:...
Jacekx bardzo Cię proszę nie psuj dyskusji bo masz nie bywały dar do tego. :wink:
czy mam popaść... w okres :smutny: :smutny: :smutny:
bo jacekx, jacekx,... tylko psuje.

Pozwolę przypomnieć Tobie mój post o
parze z Hollywood


- dziękuję za pozytywne fluidy :wink:

sorry miałem milczeć smutny

Ps. Znów popadłem ale w lapsus językowy rotfl2

czy mam popaść... w okres ...

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Anette28 » 26 kwie 2017, 00:04

Noelia pisze:KOMPLETNIE nie miałam na myśli akurat Ciebie, naprawdę :)
:smile: nie ma problemu
Jacekx pisze:Dlaczego więc mnie opierniczasz czy wywołujesz Pandziaak
nie chce mi się komentować :<
może znajdzie się ktoś chętny co Ci wytłumaczy- ja pasuje
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
eliszka
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 10 sie 2015, 21:31
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: eliszka » 26 kwie 2017, 13:44

Noelia pisze:Po co robić z igły widły.
Bo widzisz tak to już niestety jest. Jeśli człowiek zapada na przewlekłą i uciążliwą chorobę, która drastycznie zmienia jego życie, zabiera mu radość, staje się udręką dla całej rodziny, to często jego poczucie własnej wartości spada. Takie choroby bardzo przygnębiają i zatruwają życie.
Fajnie byłoby, gdy choroba ciśnie co raz mocniej, móc założyć różowe okulary i widzieć świat w pozytywnych barwach. Tylko gdzie można takie okulary kupić? :wink:

Awatar użytkownika
S_Gosia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 661
Rejestracja: 21 sty 2017, 21:41
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubin

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: S_Gosia » 26 kwie 2017, 13:56

Smutne jest to co tu czytam a jeszcze bardziej przeraża mnie gdy pomyślę o moim synu, który ma dopiero 13 lat i całe życie przed sobą i to z chorobą, która już teraz mu dokucza ....
Jakie to będzie jego życie?
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2x3, Imuran 1x50mg, D-Vitum Forte 4000j.m., Ecomer, Vivomixx kapsułki, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Jacekx » 26 kwie 2017, 19:10

S_Gosia pisze:Smutne jest to co tu czytam a jeszcze bardziej przeraża mnie gdy pomyślę o moim synu, który ma dopiero 13 lat i całe życie przed sobą i to z chorobą, która już teraz mu dokucza ....
Jakie to będzie jego życie?
Spoko Gosia starzy widzą świat przez przydymione okulary mniej wesoło a u młodych to raczej optymizm króluje ... jak wygracie z zaleczaniem to Syn będzie takim samym młodym człowiekiem jak inni młodzi może bardziej współczującym bliźniemu a także doceniającym posiadanie zdrowia czy lepszego stanu zdrowia...
Prawdopodobnie jak będzie potrafił swoją iskrę bożą pielęgnować to i sukcesu życiowe będzie osiągać

kochani gdzie nam w zdrowiu do Stephena Hawkinga a ile on dokonał w swym życiu pomimo swych kłopotów zdrowotnych

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stephen_Hawking

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Anette28 » 27 kwie 2017, 21:52

S_Gosia pisze:Jakie to będzie jego życie?
będzie takie jak on sam będzie chciał, żeby było...jesteś matką możesz wskazać mu drogę :roll:
a że my trochę marudzimy i narzekamy to się nie przejmuj, gdzieś przecież musi iść upust tych emocji :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2292
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Noelia » 27 kwie 2017, 23:51

S_Gosia pisze:Smutne jest to co tu czytam a jeszcze bardziej przeraża mnie gdy pomyślę o moim synu, który ma dopiero 13 lat i całe życie przed sobą i to z chorobą, która już teraz mu dokucza ....
Jakie to będzie jego życie?
Musimy mieć nadzieję, że uda się osiągnąć pełne i dłuuugie remisje...
A medycyna bardzo szybko się rozwija, będzie coraz więcej nowych leków, preparatów, biologia itp.
Może nawet remisja na całe życie w końcu?
Tego się trzymam...Staram się trzymać.

Ja często oglądam filmiki makijażowe/urodowe na youtube i ostatnio przypadkiem trafiłam na świetną dziewczynę:
https://www.youtube.com/channel/UCq9PmM ... T_OCpCMjgg
https://www.youtube.com/watch?v=MMkILprbsK4
Ma tetraplegię - paraliż po wypadku, a jest szczęśliwa, znalazła miłość, spełnia wszystkie marzenia, podróżuje...
I jak się maluje mimo niesprawnych rąk i dłoni :shock: :smile:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: obyty.z.cu » 28 kwie 2017, 00:10

S_Gosia pisze:Smutne jest to co tu czytam a jeszcze bardziej przeraża mnie gdy pomyślę o moim synu, który ma dopiero 13 lat i całe życie przed sobą i to z chorobą, która już teraz mu dokucza ....
Jakie to będzie jego życie?
naprawdę nie wiem czemu tak pesymistycznie ?
Ponad 30 lat żyje z CU i spokojnie da się żyć. Raz lepiej, raz gorzej, ale zawsze do przodu.
Trzeba widziec przyszłość, a nie zastanawiac się ciągle dlaczego to "ciemność" tylko.
Przez lata pracowałem, byłem rodzicem, zostałem dziadkiem, budowałem dom itd..
Jak inni. Niektórzy mają w życiu większe problemy niż my.
Rozumiem rozsterki rodzica, ale trzeba nauczyc dziecko żyć i walczyć o siebie.
Przestrzegając pewnych zdrowych zasad i wartości da się naprawde życ.
Byc może inne będą priorytety, ale nie każdy musi być super sportowcem czy dyrektorem.
Niektórym wystarczy przeżyć życie z uśmiechem na twarzy, nawet gdy łzy z bólu napływają.
Trzeba za to zadbać, by się do tego życia przygotował, a nie ciągle słyszał czego nie wolno bo zaszkodzi, bo jest inny, bo...itd. Ale głaskanie i użalanie się nad nim też mu nie pomoże.

Jak w życiu..."chłopaki nie płaczą"...chyba że po cichu w poduszkę ;)
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: obyty.z.cu » 03 maja 2017, 14:20

tak siebie widzimy, szczególnie my przewlekle chorzy ;)
Załączniki
życiowe błędy_n.jpg
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Zaburzony obraz postrzegania siebie i rzeczywistości

Post autor: Anette28 » 03 maja 2017, 18:18

obyty.z.cu pisze:tak siebie widzimy, szczególnie my przewlekle chorzy ;)
myślę, że nie tylko my chorzy tak się widzimy
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”