Crohn choroba związana z psychiką?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Patryśka » 16 sty 2007, 18:03

Trudno jest walczyc z choroba ciagle o niej myslac...Twoje mysli ciagle kraza wokol niej co przywoluje negatywne wspomnienia etc i to raczej nie pomaga...Trzeba zajac sie czyms innym i po prostu oderwac sie od tego....Nie da sie chyba wyrzucic negatywnych mysli wlasnie myslac negatywnie??

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Alishia » 17 sty 2007, 12:56

lucypah pisze:
Alishia pisze:chciał mnie nauczyć tego bym stresem,smutkiem(a w końcu jelitami)nie tłumaczyła swoich niepowodzeń
tak sie nie da, bo jesli takie niepowodzenie sie trafi to zawsze sie szuka przyczyny
chodzi mi o to, ze niektorzy lubia sie zamartwiac, narzekac, inni lubia miec cel( w tym przypadku eliminacje przyczyny kleski) lub usprawiedliwienie- a to daje jednak poczucie uczciwosci- chcialem ale mi cos przeszkodzilo, to nie moja wina
Oczywiście,że trzeba się doszukiwać przyczyn porażki.Jednak uważam,że ludzie z zwykłą gorączką czy małym katarem upatrują w tym przyczyny.Ja zostałam nauczona tego,że sam fakt tego,że jestem chora nie jest wymówką i tłumaczeniem tego,że np.nie nauczyłam się na kolokwium:)
To jest trudne.Ale da się zrobić;)

[ Komentarz dodany przez: tom-as: 17-01-2007 ]
poprawiłem cytowanie (brakowało zamykającego [/quote] )
Ostatnio zmieniony 17 sty 2007, 13:26 przez Alishia, łącznie zmieniany 1 raz.

dzierzba
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 27 sty 2007, 12:05
Choroba: CD
Lokalizacja: w-wa
Kontakt:

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: dzierzba » 02 lut 2007, 00:28

mysle ze najgorsza rzacza jest ciegle doszukiwanie sie powiazan pomiedzy naszymi corobami a wszystkimi innymi ktore sie nam przytrafiaja. Jestesmy dalej ludzmi i mamy prawo chorowac na kilka inych rzeczy nie konieczne musi miec to od razu zwiazek z crohnem. Czy czlowiek nie moze sie juz przeziebic zatruc, przemeczyc. Ja wiem ze najgorsza rzecza jesc ciagle myslec o chorobie tak jak bylo to na poczatki i podobnie jak wszedlem na forum i poczytalem coz powiem wprost wystraszylem sie tego co piszecie ale poczytalem wiecej i wiem ze tu opisuje sie to co nas boli a dni kiedy jest dobrze zostawiamy sobie. Zastanawiem sie i pogadam z lejkarzem o ile wzrosl sredni stan reemisji przez ostatnie 20-30 lat i czy widac postepy w tym kierunku. I jeszcze jedno czy nie uwazacie ze dla przemyslu edycznego to jestesmy cenni zobaczcie ile oni na nas kasy zarabiaja leki kosztuja fortune a jemy je dzien w dzien :)) Moze to spisek

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Alishia » 02 lut 2007, 12:17

Owszem,trzeba sie doszukiwać przyczyn niepowodzeń,ponieważ to nauczy nas by następnym razem te przyczyny eliminować.A wiadomo,że w naszym przypadku zawsze można zwalić na chorobę.Kiedy źle się czujemy zazwyczaj nie mamy ochoty by o coś walczyć i by dąrzyć do celu.Ale trzeba tą niechęć zwalczyć,bo inaczej zawsze z nami będzie wygrywać choroba :razz: :)

Kacper

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Kacper » 02 lut 2007, 13:48

Mama Juleczki pisze:Kiedy choruje dusza, ciało nie ma siły do walki z chorobą i jest to fakt niezbity :!:
tak, to całkowita prawda :cry: .

Moje CD daje popalić w chwilach kryzysów, dołów, mega stresów..
Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że w genach, my Cudaki, mamy nadwrażliwość układu nerwowego, co powoduje częstsze stany poddenerwowania, łatwiej i głębiej przeżywamy sprawy obok których, Ci odporniejsi, przechodzą obojętnie.

Moim "sposobem" na CD jest ogrom zajęć, wręcz tytaniczne obłożenie obowiązkami. Praca zawodowa, druga praca, staże, ciągła edukacja, projekty unijne, działalność na rzecz Pol-Ilko. Codzienna motywacja.

Z drugiej strony CD uświadomiło mi, że nie mogę marnować czasu na bzdury. (Choroba nowotworowa nie dała mi takiego kopa-dopadła w wieku dziecięcym). Żyję pełnią życia, zgodnie z maksymą carpe diem, choć zaznaczam - nie upijam się, nie korzystam z "uciech", żadnych prochów - po prostu cieszę każdą najmniejszą sprawą - uśmiechem dziecka, życzliwym słowem.

Ktoś wspominał, że pomimo optymizmu stał się znużony, przygaszony, nic go nie cieszy jak dawniej. Pocieszę Cię - to nie następstwo choroby, jaka CIę trawi - to też wiek, poważnie. Zmieniamy się z wiekiem, pod wpływem doświadczeń. Poszukaj w sobie małego dziecka. Mam gdzieś w domu na półce książkę pt. " W poszukiwaniu wewnętrznego dziecka" mniej więcej. (może ktoś wie o czym piszę i poda właściwy tytuł - poszukam jeszcze w Internecie).
Patryśka pisze:Trudno jest walczyc z choroba ciagle o niej myslac...Twoje mysli ciagle kraza wokol niej co przywoluje negatywne wspomnienia etc i to raczej nie pomaga...Trzeba zajac sie czyms innym i po prostu oderwac sie od tego....Nie da sie chyba wyrzucic negatywnych mysli wlasnie myslac negatywnie??
Patryśka, mój szef powtarza, że problemy są od tego, by je rozwiązywać, dzięki nim stajemy się mądrzejsi, rozwijamy, zdobywamy wiedzę - i całkowicie się z tym zgadzam :!:
Chorobie należy się przyjrzeć, rozłożyć na czynniki pierwsze i rozwiązywać kolejne elementy tej układanki - albo operacją, albo dietą, albo inną metodą. Trzeba o niej myśleć, by.. ją kontrolować. Ale nie myśleć negatywnie. To ma być konstruktywna analiza. Np. przyjrzenie się sytuacjom, w których nasze kiszki dają czadu, czy chociażby kukurydzy, którą uwielbiam :razz: i przyczyny jej nietrawienia :twisted: .

Fakt, że rozmowa z dobrym psychologiem jest wskazana. W Krakowie są organizowane warsztaty, 5ciodniowe jak pamiętam, przez Alicję Widerę. Uczą dystansu do choroby, pomagają odnaleźć siebie i motywację do życia. Przymierzam się do nich.

Warto wyznaczać sobie cele. Trochę trąca marketingiem i zarządzaniem :wink: , ale ja tak robię.
Może to dla kogoś będzie wskazówką jak oderwać się, nie dać po prostu chorobie. Skierować myśli ku czemuś pożytecznemu, twórczemu.

CELE KRÓTKOOKRESOWE - operacyjne

CELE ŚREDNIOOKRESOWE - taktyczne

DŁUGOTERMINOWE - strategiczne

w połączeniu z zasadą S.M.A.R.T.
(Skonkretyzowane, Mierzalne, Akceptowalne, Realne, Terminowe)


Wg tego układam swoje życie, porządkuję marzenia (nie mrzonki, które są nierealne) i prę do przodu, na przekór nieżyczliwym ludziom, nawrotom choroby, mając oparcie w przyjaciołach, w Rodzinie, a szczególnie w sobie, w chęci życia :!:
Im gorzej się czuję, tymbardziej włącza mi się opcja POWER.

Nie daję się :!: :razz:

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Patryśka » 02 lut 2007, 16:11

Kacper pisze:Patryśka, mój szef powtarza, że problemy są od tego, by je rozwiązywać, dzięki nim stajemy się mądrzejsi, rozwijamy, zdobywamy wiedzę - i całkowicie się z tym zgadzam :!:
Chorobie należy się przyjrzeć, rozłożyć na czynniki pierwsze i rozwiązywać kolejne elementy tej układanki - albo operacją, albo dietą, albo inną metodą. Trzeba o niej myśleć, by.. ją kontrolować. Ale nie myśleć negatywnie. To ma być konstruktywna analiza. Np. przyjrzenie się sytuacjom, w których nasze kiszki dają czadu, czy chociażby kukurydzy, którą uwielbiam :razz: i przyczyny jej nietrawienia :twisted: .
I to tez mialam na mysli...Neguje tylko wlasnie takie typowe uzalanie sie nad soba...

Awatar użytkownika
Agnieszka2
Początkujący ✽✽
Posty: 212
Rejestracja: 14 gru 2006, 21:15
Choroba: CD
województwo: podlaskie
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Agnieszka2 » 09 lut 2007, 16:55

Znow mam dola i to duzego
Aga
Przyjazn jest najdelikatniejszym kwiatem, ktory rozwija sie z wzajemnych kontaktow miedzyludzkich. Jezeli nie dbamy o niego cierpliwie i niestrudzenie,więdnie i usycha, zanim otworzy wszystkie swe paki.

KaSiA;)
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 06 gru 2006, 10:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: KaSiA;) » 09 lut 2007, 19:58

Jesteście wspaniali każdy z was pisze o tym jak walczyć by wygrac ;) Dziekuję za te słowa które dla każdego z nas sa drogocenne;)

Awatar użytkownika
Doris
Początkujący ✽✽
Posty: 253
Rejestracja: 27 lip 2004, 18:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznan

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: Doris » 11 mar 2007, 14:58

cale zycie bylan nerwusem. wszystkim i wszystkimi sie przejmowalam .............tylko nie swoja choroba. przeszlam pieklo ale nigdy sie nie zalamalam. przyjelam wszystko spokojnie i z pokora..........
Crohn

karla12
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 11 mar 2007, 22:19
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: sochaczew

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: karla12 » 11 mar 2007, 22:29

Witam Was serdecznie. Długo zwlekałam z założeniem konta na tej stronie, ale śledzę ją uważnie od 6 miesięcy. Dzięki Wam zrozumiałam czym jest ta choroba.Od kilku miesiecy jestem diagnozowana w kierunku Crohna.Przeszłam już wiele i jestem strasznie zmęczona. Chciałabym usłyszeć że to już koniec, że jestem chora lub zdrowa. Męczy mnie ta huśtawka.Nikt jednak do końca nie potrafi podpisac się pod diagnozą a ja jak czułam sie żle tak nadal się czuje. Mam nadzieje że przyjmiecie mnie do swojego grona ;o))) pozdrawiam Karla12
karla12

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: exa » 14 mar 2007, 17:20

karla, to było pytanie retoryczne :wink: chcesz czy nie, jestes jedną z nas :wink: ..a jak już tu trafiłaś to może by tylko lepiej, nie inaczej :wink: ....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
senior Martinez
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 24 mar 2006, 13:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: senior Martinez » 14 mar 2007, 18:14

exa pisze:chcesz czy nie, jestes jedną z nas
Exa to brzmi jak wyrok:3 lata w zawieszeniu na 10 :wink: lub potwierdzenie przynależności do jakiejś sekty czcicieli Marzanny :lol:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: exa » 14 mar 2007, 18:18

w koncu jesteśmy sektą, w pewnym sensie...wybrańcami :wink: ...jak nie mozesz pokonac wroga to się z nim zaprzyjaźnij :wink: .............senior Martinez, wyrwales z kontekstu :wink: :lol:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
senior Martinez
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 24 mar 2006, 13:54
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: senior Martinez » 14 mar 2007, 18:29

To był taki niewinny żarcik Exa :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Crohn choroba związana z psychiką?

Post autor: exa » 14 mar 2007, 18:30

a pozniej wszystko jest na mnie..... :smutny: :lol: :razz: :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”