Przeczytajcie prosze......

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Feniks » 11 gru 2006, 13:34

Dlatego właśnie napisałem WYDAJE MI SIĘ, a nie że na pewno bym to zrobił.... NIby jakie marzenia by mi pozostały? Wszytko opierałoby się na bazie myśli.Z resztą każdy człowiek jest inny, jedni trzymają się życia kurczowo, za wszelką cenę, a inni nie. Znam siebie na tyle,że trochę przeczuwam swoją reakcję i tyle.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Shima » 11 gru 2006, 22:55

Zenobius pisze:Czlowieczenstwo to wlasnie opieka nad slabszymy, w swiecie zwierzat slabe osobniki gina albo sa pokarmem dla silniejszych - selekcja naturalna.
I to jest wlaśnie to co odrożnia nas od ZWIERZĄT....
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

zara
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 30 lis 2006, 18:49
Choroba: osoba zainteresowana
Lokalizacja: Wrocław

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: zara » 12 gru 2006, 21:48

To mój pierwszy post na forum ale nie mogę się oprzeć
Po piewsze to podziwiam Elę, podziwiam ją za to że walczy i żyje. Nie wiem czy ja na jej miejscu nie poddałaym się już dawno. Moje życie do tej pory jakoś tak się toczy że to ja jestem tą która trzyma za ręce z uśmiechem na twarzy, a łzy leją się do poduszki.
Kiedyś miałam Mamę, taką dobrą i kochaną - odeszła na nowotór... Lekarze spisali ją na straty, dawali 2 tygodnie, przeżyłyśmy jeszcze razem 10 miesiecy. Pamiętam ból, strach i wielkie rozterki Były takie momenty że nie miałam siły, doba dzielona co 4 godziny na zastrzyk, myśli czy nie dać więcej............ I ten straszny dzień kiedy przyszła śmierć. Nie potrafiłam nabrać więcej morfiny, mama odeszła gdy przyszedł Jej czas.

Czy było ciężko? Bardzo
Czy było warto? Tak
Czy zrobiłabym to jeszcze raz? Bez wachania

Wdzięczna jestem za każdy skradziony dzień jaki mogłyśmy ze sobą być pomimo cierpienia. Wdzięczna za każdy uśmiech, przytulenie i pogłaskania. Nie chciałabym aby "zwróciła mi wolność" wcześniej
Nie mam wrażenia że się poświęciłam, że zrobiłam coś wielkiego, że ktoś jest mi coś winien. Po prostu byłam i już. Zrobiłam co mogłam i chciałabym aby moje dziecko zrobiło dla mnie kiedyś to samo, jeśli będę tago potrzebować. Bo tak naprawdę to myślę że najbardziej potrzebujemy drugiego człowieka, rodziców, męża,żony, dziecka , przyjaciela,-kogoś kto będzie przy nas i potrzyma za rękę jak jest źle. Myślę że to ta dłoń daje siłę do walki z chorobą, bólem i czekaniem na nieunikniony koniec.

Ela i jej Mama mają siebie i swoją miłość.

pozdrawiam
Aga

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Tomy » 13 gru 2006, 14:02

Witajcie Robaczki :)

Trochę się w tym temacie nawymądrzałem i żeby nie było, że tylko to potrafię, zrobiłem też małe dochodzenie aby dotrzeć do Eli. Powiem szczerze, że nie jest to trudne. Zadzwoniłem do red. Edyty Gietki, autorki tego reportażu. To bardzo miła osoba, chętnie podała mi numer do mamy Eli. Przy okazji wspomniałem też o Towarzystwie J-Elita i problemach ludzi z CD i CU. Pani Edyta była bardzo zainteresowana i prosiła o namiary. Oczywiście wysłałem Emila z namiarami na Mamcię, bo któż może bardziej kompetentnie o tym opowiedzieć. Wspomniałem również, że „Polityka” już o tym pisała, ale to ciągle za mało.

Zadzwoniłem do Pani Barbary, mamy Eli. Opowiedziałem pokrótce o wrażeniu, jakie wywarł na nas reportaż. Pani Barbara była bardzo zadowolona z naszego zainteresowania. Zapytałem, jak możemy pomóc. Okazuje się, że potrzebna jest każda forma pomocy, zarówno dobre słowo, jak i poprzez posiedzenie z Elą wtedy, kiedy Pani Barbara musi czasami wyjść z domu. Ja ze swojej strony, ponieważ mieszkam daleko i sam jestem z powodów rodzinnych bardzo „przywiązany” do domu, zaoferowałem pomoc finansową w miarę skromnych możliwości. Okazuje się, że to też jest bardzo potrzebne. Niestety Ela nie ma konta bankowego. Dlatego Pani Barbara podała mi adres domowy, na który można przesyłać przekazy pocztowe. Zapytałem, czy mogę adres i numer tel. podać na forum. Odpowiedź: oczywiście że tak, każda pomoc jest im bardzo potrzebna. Pani Barbara powiedziała, że można również przyjść do nich, po wcześniejszym umówieniu się telefonicznym.

Zatem podaję namiary:

Elżbieta Rembelska
01-520 Warszawa
ul. Krajewskiego 4/7

tel. kom. 0 889 567 536

O adres mailowy zapomniałem zapytać :oops: Podałem namiary, aby kto będzie chciał, nie miał problemów z dotarciem. Pytałem dwa razy, czy mogę te dane na forum upublicznić. Pani Barbara chętnie na to przystała. Wygląda na to, że taktowna pomoc jest im bardzo potrzebna. Ela przez telefon nie może rozmawiać, ze względu na rurkę tracheotomijną i tą całą aparaturę.

Exa dzięki za zwrócenie uwagi na ten reportaż.

Pozdrawiam
Tomy

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: -Ania- » 13 gru 2006, 14:10

w Imieniu Zainteresowanych i swoim własnym za namiary na Elę - dziękuje Tomy

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: exa » 14 gru 2006, 22:08

Tommy dziekuje ze znalazles namiary na Ele, bo mam urwanie glowy w pracy ostatnio, dziekuje jeszcze raz i przepraszam ze ja sie tym nie zajelam..
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: manka » 15 gru 2006, 16:21

dzieki za namiary :) zabieram sie do pisania :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”