Przeczytajcie prosze......

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: madziula » 08 gru 2006, 18:42

podziwiam Elke
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Patryśka » 08 gru 2006, 22:31

.........nie wiem co powiedziec.............bardzo gleboka refleksja nad sensem cierpienia..

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Feniks » 08 gru 2006, 22:51

Torvik pisze:Ja nie czuję się zmieniony, chociaż artykuł mną wstrząsnął.
Tak, Torvik ma rację, człowieka nie da się zmienić artykułem, zmieniamy się z reguły jak coś nas dotyczy bezpośrednio,długotrwale(nie mówię tu o traumatycznych przeżyciach, bo te zmieniają w pięć sekund). Aczkolwiek takie teksty potrafią poruszyć pewne struny, u ludzi te struny z reguły drgają do momentu ,aż pomyślimy o czymś innym... tak to jest.

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: madziula » 09 gru 2006, 13:19

oczywiscie, ze jej mame tez trzeba podziwiać! ale chęc zycia i optymizm Eli powinien byc wzorem dla kazdego z nas.
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Tomy » 09 gru 2006, 15:47

szatka pisze:egoizmu Eli [bo, tego troche w moim odczuciu tez jest] nie podziwiam.
Ale w jaki sposób egoistką może być Ela, która tylko dwoma palcami może poruszać? To chyba nie jest dobre określenie.

Nie wiem, czy kiedyś opiekowałaś się Szatka kimś w stanie terminalnym. Ja już kilka razy słyszałem od takiej osoby, że już nie chce żyć. Na szczęście nigdy nie poszły za tym czyny, w postaci utrudniania w podawaniu leków lub w pielęgnacji. Bo wtedy, jakby się mocno uprzeć, to można by to nazwać egoizmem, a ja nazwałbym to bardziej oznaką rozpaczy tej cierpiącej osoby. Ja podziwiam Elę właśnie za to, że potrafi nad taką rozpaczą zapanować i jeszcze podnosi na duchu swoje otoczenie. Myślę też, że osoby w takim stanie bardzo trudno zrozumieć. Bo bardzo często zamykają się w sobie i to bardzo utrudnia opiekę nad nimi. Ale Ela właśnie taka nie jest i to budzi szacunek.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Shima » 10 gru 2006, 00:45

Sylwio!!!
Dziekuje Ci za wspanialy artykuł....przeczytalam go wlaśnie przed chwilą....zbił mnie z nóg...na razie nie moge nic wiecej juz wydusic z siebie na ten temat.
Jedynie to to ze jesli uda sie zorganizować jakis kontakt z Elą to bardzo chetnie jej przesle moc usciskow i poozdrowień.
Mysle ze to bylby dobry pomysl.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Patryśka » 10 gru 2006, 12:40

Shima pisze:Jedynie to to ze jesli uda sie zorganizować jakis kontakt z Elą to bardzo chetnie jej przesle moc usciskow i poozdrowień.
Mysle ze to bylby dobry pomysl.
Ja jestem za..

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Tomy » 10 gru 2006, 15:40

Szatka z tym egoizmem i możliwością poruszania się, chodziło mi o to, że Ela może poruszać tylko dwoma palcami i jedyne co może robić, to aplikowanie sobie dawki morfiny przygotowanej w pompie. I sama mówi o tym, że już przyszło jej kiedyś na myśl, by zaaplikować sobie tzw. „złoty strzał”. Ale ma ważne powody, dla których tego nie zrobiła. Czy w tym kontekście, to jest jedyne, co mogłaby zrobić, aby nie była posądzana o egoizm ? Czy pragnienie życia jest egoizmem ?

Może jeszcze przekonać mamę, aby oddała ją do hospicjum. Ale tam już była i to jej mama ją stamtąd zabrała. Ela jest w pełni świadoma swojego stanu, jest przytomna, potrafi myśleć i odczuwać. Jak dla mnie, to to jest ŻYCIE, a nie EGZYSTENCJA. Pomimo, że nie może pójść z koleżanką na kawę.

Torvik wspomniał o eutanazji. I nic dziwnego, bo analogie same się nasuwają. W krajach, gdzie to jest dopuszczalne, największym niebezpieczeństwem jest właśnie to, że wywierany jest "sugestywnie subtelny" nacisk na ludzi w trudnej sytuacji zdrowotnej, aby nie przeszkadzali młodym, zdrowym i pięknym w aktywnym życiu.

Zgadzam się, że obok podziwiania i dziękowania, można jeszcze pomagać inaczej. Nie jest jednak możliwe, aby osobą w takim stanie, opiekowały się w formie doraźnych dyżurów, osoby do tego nie przygotowane. Natomiast specjalistyczne służby, jak np. hospicjum domowe, jak najbardziej tak. Dlatego jeżeli Exa znajdzie bezpośredni kontakt do Eli i jej mamy, to koniecznie z numerem konta bankowego, na które kto będzie chciał, będzie mógł przesłać, bez wielkiego rozgłosu „prezent” na opłacenie takiej dodatkowej domowej opieki.

Pozdrawiam
Tomy

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: manka » 10 gru 2006, 16:20

bardzo dobry pomysl :) jesli tylko uda sie komus znalesc kontakt to prosze o podanie :) oczywiscie sama tez postaram sie zdobyc i jesli to sie uda oczywiscie podziele sie z wami :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Shima » 10 gru 2006, 18:07

szatka pisze:dla mnie, jej egzystencja jest kosztem innej osoby.

Pewnien przyklad z zycia wziety: mojej matki kolezanka z pracy [powiedzmy: pani Ania] miala bardzo ciezko chora matke [w takiej samej sytuacji jak Ela] , ktora to nigdy nie pozwolila, zeby zabrac ja do hospicjum czy podobnej placowki. Pani Ania zwolnila sie z pracy, by non stop czuwac przy matce,bo w kazdej chwili,moze jakas rurka sie zapchac,cos wysiadzie, czy temu podobne..
A ja nie widze tu zadnego egoizmu....jesli rodzimy dziecko to automatycznie naszym zadaniem staje sie opieka nad nim w kazdej sytuacji..niezaleznie od stanu jego zdrowia...
Nastepnie swego rodzaju odwrotnosc ale na tym wlaśnie to zycie polega moim zdaniem...starzy schorowani rodzice maja prawo liczyc na nasza pomoc i oddanie bo oni nam poswiecili to co najlepsze.

Wyżej wymieniona Pani Ania nigdy pewnie nie wybaczylaby sobie ze oddala matke do hospicjum(dlatego tego nie zrobila)...czula jaki obowiazek na niej ciazy...poza tym to nie tylko obowiązek dochodzi tu do glosu...tu na pierwsze miejsce wysuwa sie serce i milość do matki.
Pani Basia natomiast(matka Eli)wogole nie dopuszcza do siebie mysli o opuszczeniu corki i zaloze sie ze o wiele mniej cierpi opiekujac sie nia niz gdyby ona umarla.Ela o tym wie..i to nie tylko wielka chec życia ja utrzymuje...mysle ze wie ile bolu sprawilaby matce gdyby odeszla sama ze swoim "złotym strzalem"
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Patryśka » 10 gru 2006, 18:39

Zgadzam sie co do egoizmu..przeciez my tez mamy tak czasem ze nie potrafimy wstaczlozka i wtedy przychodzi mama czy inny czlonek rodziny i pomaga..Czy to jest nasz egoizm??Czy nie kazdy z nas postapilby tak samo na miejscu mamy??

Awatar użytkownika
Jaskółka
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 22 lis 2006, 21:41
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Jaskółka » 10 gru 2006, 19:31

Pamiętam jak ktoś mi kiedyś powiedział, że każdy człowiek zdrowy psychicznie, chce żyć i to nie zależnie od tego czy jest zdrowy czy ciężko chory....bo to jest najwyższa wartość...więc nie należy się dziwić Eli, a tym bardziej jej mamie, przecież miłość matka- dziecko jest jedyną miłością bezwarunkową...Oczywiście to wszystko zależy od człowieka, niektórzy po prostu nie wytrzymują takich sytuacji i dlatego ja osobiście podziwiam Ele i jej mamę...A egoizm pojmuje trochę inaczej...
salofalk 2x2
imuran 1x50 mg

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: exa » 10 gru 2006, 22:51

szatka...zycie to egoizm?

jestesmy egoistami bo chcemy zyc?

jestes egoistka bo chcesz zyc normalnie a jakas paskuda sie Tobie przypaletala?

nazwala bys mame swoja egoistka, gdyby, oczywiscie absolutnie nie zycze, odpukac, byla nazwijmy to - w trudnej sytuacji, z wielka checia zycia? siostra, brat , maz, ojciec, ktokolwiek z Twoich bliskich...

hm....ciekawe co Twoja mama na Twa szlachetna, bez watpienia, bez ironi, postawe?

czy zycie Eli jest pozbawione sensu? naprawde?

nikt nie zamierza Cie bic....tylko pare pytan...tak z zadziwieniem delikatnym...kazdy i tak sam rozstrzygnie......

czy naprawde musimy doznac szoku, w postaci cierpienia, niekoniecznie wlasnego, ale naszych bliskich, zeby cos sie w nas zmienilo? czy naprawde?....a od czego refleksja, myslenie, umiejetnosc kojarzenia, chocby wyobraznia...hm...?

to proste pytania, odpowiedz jest tez prosta...

mozna oczywiscie rozwinac temat i zawsze istnieja tzw okolicznosci zyciowe, od nas niezalezne.......to prawda, co nie zmienia faktu ze odpowiedz jest prosta....kazdy odpowie na nie sam....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: exa » 11 gru 2006, 08:04

nikt nie wie...co by zrobil w tej sytuacji....poki sie w niej nie znajdzie.......

mozna sobie o pogdybac.....ale ja nie wiem co bym uczynila....

zycie jako interes wlasny? ciekawa teoria....

wszyscy jestesmy twardzielami i jestesmy mocni w gebie poki nie staniemy w obliczu takiej sytuacji....

a teraz nie jestesmy egoistami? nie ograniczamy bliskich w zaden sposob? kiedy jest zaostrzenie, kiedy lezymy w szpitalu...

napiszmy wobec tego do Eli, ze nie jest nikomu potrzebna, ze ogranicza swoich bliskich, ze nie pozwala im zyc, ze jest egoistka.....i napiszmy, ze w takiej sytuacji bysmy sie zabili...ciekawe...hm..
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przeczytajcie prosze......

Post autor: Feniks » 11 gru 2006, 13:06

Wydaje mi się ,że gdybym miał świadomość,że przez resztę życia nie stworzę już nic pięknego, nie będę w stanie zrealizować własnych marzeń i dodatkowo przeze mnie inni nie zrealizują własnych pragnień, to długo nie zastanawiałbym się nad " złotym strzałem" .

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”