Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Alishia » 30 mar 2007, 17:14

Musisz sam siebie przekonać i przestać się bać tego,że gdy zajdzie potrzeba nie będzie wokół Ciebie toalety.W marketach,kinach,teatrach,clubach są zawsze toalety,więc nie ma sie czego bać.Jeśli naprawdę czujesz duże lęki wychodź tam,gdzie toaleta jest napewno.Po jakimś czasie, gdy uznasz,że w sumie nie ma sie czego bać możesz zacząć wychodzić także na spacery!
Ja takich lęków nigdy nie miałam(na szczęście).Za to dobija mnie fakt-toaleta jest...ale brak w niej papieru:/Wtedy dopiero nie wiem co robić;P

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: tom-as » 30 mar 2007, 18:50

Torvik pisze:
Alishia pisze:Za to dobija mnie fakt-toaleta jest...ale brak w niej papieru:/Wtedy dopiero nie wiem co robić;P
Zawsze można nosić rolkę ze sobą :-) Chociaż to trochę nieporęczne...
chusteczki higieniczne .. i po problemie ;]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 30 mar 2007, 20:26

Gazety,ulotki tez zdaja egzamin,ale najpierw dobrze jest je "wymietosic" wtedy sa delikatniejsze,wersja soft :lol:
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: lucypah » 31 mar 2007, 11:54

ja tego leku nie mialem, troche sie tylko obawialem jak mialem ostrzejsze zaostrzenie, wtedy generalnie wychodzilem jak mialem spokoj( a wiedzialem to po tym gdy: przed wyjsciem sie wylatalem, gdy czolem jakas taka pustke tam na dole lub zwyczajnie, wiedzialem, ze nie bede musial korzystac z wc)
a po operacji pozwalam sobie na wyjscia tylko gdy wlasnie sie wylatam badz mam wrazenie graniczace z pewnoscia, ze nie bede musial korzystac z wc

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: jaryszek » 31 mar 2007, 13:25

Ja mam taki lek przed praktykami terenowymi ktore bede mial za jakis miesiac z gleboznawstwa , po prostu nie potrafie sie tym nie przejmowac :neutral:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Patryśka » 31 mar 2007, 14:06

lederka pisze:Gazety,ulotki tez zdaja egzamin,ale najpierw dobrze jest je "wymietosic" wtedy sa delikatniejsze,wersja soft :lol:
Rzeczywiscie :P To chyba raczej jeszcze pogarsza sprawe nic pomaga :)

Awatar użytkownika
madziula
Aktywny ✽✽✽
Posty: 626
Rejestracja: 07 cze 2006, 18:54
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Wroclaw/Cork (Irl)
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: madziula » 31 mar 2007, 15:16

no, bo pozniej takie nieprzyjemne uczucie, ale lepszy rydz niz nic ;)
a wracajac do tematu, to zawsze sie boje przed wyjazdami, bo wtedy mam jeszcze szybsza przemiane materii i zawsze sie denerwuje, ze co chwile bede musiala do kibelka gonic...
kokodżambo i do przodu
podejrzenie choroby Crohna

Awatar użytkownika
twinsisterBasia
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 05 kwie 2007, 19:22
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Chełm
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: twinsisterBasia » 05 kwie 2007, 19:31

Hej - jestem nowa i żałuję że tak późno się zarejestrowałam :)
Wiesz Jaryszek ja miałam ten sam problem bo w maju mam ćwiczenia terenowe z fitosocjologii = łażenie po parkach narodowych przez całe dnie i po prostu -wzięłam zwolnienie od swojej doktorki i załatwiłam w dziekanacie. Napisałam podanie że ta choroba uniemożliwia mi odbycie takich zajęć :)
i luzik:)
nie wiem jak ty ale ja mam alibi - bo miałam już 2 operacje na wnętrznościach :)
też możesz spróbować :)
pozdrowionka dla Crohna i Pentazi :)

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: jaryszek » 06 kwie 2007, 16:24

Ale ja chce jechac na to wyjscie i mysle ze dam rade prztrzymac ten dzien :mrgreen: A jak nie to po prostu wsiade w pierwszy lepszy autobus i sobie pojade do domu :wink:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
twinsisterBasia
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 05 kwie 2007, 19:22
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Chełm
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: twinsisterBasia » 07 kwie 2007, 06:22

no jak uważasz :)
Ja tak się bałam tych terenowych że spać po nocach nie mogłam :)
inna sprawa że jeszcze kończą się egzaminem :)
pozdrowionka dla Crohna i Pentazi :)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: exa » 07 kwie 2007, 08:18

nie trza sie bac...tylko brac byka za rogi...czy tam jak to zwał :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Alma
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 05 kwie 2007, 21:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Kraków

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Alma » 07 kwie 2007, 20:01

Hej Witam! Myślę, że to jedna z najgorszych zmór człowieka z chorymi jelitami. Pamiętam strach przed wsiadaniem do autobusu i wpatrywanie miejsc, w których można się załatwić:( U mnie bywało i tak, że nieraz nie szłam do lekarza ( od lat chodzę do specjalistycznej poradni , z racji schorzenia wątroby), gdy choroba postępowała, bo bałam się, że nie wytrzymam w tramwaju...Potem poszłam do zwykłej etatowej pracy, studiowałam zaocznie i odkryłam, że w dużym stopniu psychika jest odpowiedzialna za ilość wypróżnień. Przede wszystkim nie należy o tym myśleć i zawsze mieć poczucie, że w krytycznej sytuacji jest zawsze jakieś wyjście, w końcu kibelki są wszędzie! W każdym razie uspokoiłam się i jak dotąd daje sobie radę, nawet w stanie aktywnej choroby.
Pozdrawiam serdecznie:)i świątecznie:)

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Renata2 » 10 kwie 2007, 18:18

Niestety te choroby mają to do siebie, że trzeba miec opracowany "gryplan" gdy się wychodzi z domu. Wszędzie sa ubikacje. W sklepie, gdzie zawsze robię zakupy już prosiłam o możliwośc skorzystania, czasem jest tak, ze schodzę 3 pietra w dół, by wymiotło mnie na górę 2x szybciej :!: Raz był kłopot- ktoś z domowników zapomniał i zamknął klapkę no i usiadłam na klapie, no, reszty nie będę opisywac.... :wc: Trzeba po prostu wierzyc, że zawsze się zdaży. Inaczej kłopot.Też przez to przechodziłam, ale to mija.
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Aniijjaa » 11 kwie 2007, 14:59

zmysł toaletowy u mnie chyba nigdy nie zaniknie jest tak głębogo zakorzeniony we mnie, że nie ma chyba szans na przegranie z czasem i jest jak zapalona czerwona lampka. Nawet gdybym chciała zapomnieć to wc zawsze gdzieś mi się nawinie na pierwszy plan.
Ostatnimi czasy,jak nigdy nie mam czasu na rozbieranie się w wc, tak bardzo się zainteresowałam ładnym wieszaczkiem na drzwiach, że powiesiłam na nim kurtkę.Byłam zadowolona :roll:ponieważ toaleta była czysta, nikt nie kręcił się za drzwiami, pełna intymnośc :wc: i wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że drzwi były pomalowane szybkoschnącą i bezzapachową farbą, a kartkę informującą o nowym malunku ktoś inteligentny inaczej zerwał...
nieźle mnie kosztowała ta wizyta w domku mojej potrzeby :wink:
Aniijjaa

Awatar użytkownika
ranio
Początkujący ✽✽
Posty: 152
Rejestracja: 12 mar 2007, 13:05
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: ranio » 31 maja 2007, 11:51

Kochani bardzo się cieszę, że trafiłam na ten wątek i w ogóle na to forum.
Niestety też mam takie lęki. Każde wyjście z domu to stres i wizyta w WC. Potrafię wyjść z mieszkania, zjechać windą na dół i wrócić do toalety i tak kilka razy. Nawet jeśli mąż/szwgierka są w WC to ja już automatycznie mam stres i ból brzucha i natychmiast muszę do WC.
W sklepie, kinie, szkole - wszędzie gdzie bywam mam już opracowane gdzie jest WC. Wyjście do kościoła to horror - wybrałam taki gdzie w pobliżu jest McDonalds.
Ale czasem zwyczajnie nie zdążę tam dotrzeć :( Dzisiaj niestety też zaliczyłam taką wpadkę i jestem tym mocno podłamana.
Ktoś z Was pisał o stoperanie /loperamidzie. Niestety te środki mam zakazane.

Obecnie z leków stosuję Salofalk 500 (czopki) + Gasec -20 (rano w trakcie posiłku). Nie być może powinnam dostać jeszcze jakieś leki, które mnie trochę uspokoją, a może po prostu wybrać się do psychologa? Czy ktoś z Was może mi polecić jakiegoś dobrego specjalistę z Warszawy?

Nie radzę sobie z tym wszystkim i ciężko jest być młodą szczęśliwą mężatką jak wszystko kręci się wokół moich wizyt w WC :(
"Znajdujesz to czego szukasz, umyka ci to co zaniedbujesz."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”