Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 15 sty 2012, 14:33

hrm pisze:skoro raz lecisz i okazuje się, że potrzeba tkwi tylko w Twojej głowie, to czy drugiego razu nie można spróbować zlekceważyć?
No nie jest to takie proste i oczywiste. Zdarza sie tak, że strach jest tylko w mojej głowie, ale zdarza się, że potrzeba jest rzeczywista i niestety nie potrafię tego odróżnić. Objawy są zawsze takie same - ucisk w brzuchu, przyspieszone bicie serca i dręcząca myśl "muszę do wc". Wtedy biegnę do najbliższej pod ręką i dopiero się okazuje, czy alarm był fałszywy czy nie. Teraz właśnie wróciłam z marketu i standardowo musiałam przerwać zakupy, po "zachciało mi się". Mąż mówi "nie myśl o tym, wcale Ci się nie chce".Ale ja jak juz poczuje ten nacisk to nie mogę nie myśleć o tym. Ja nawet tak mam, jak jestem w domu i mąż zajmie WC. Wtedy momentalnie "zachciewa mi sie".
tola pisze: zaopatruję się w neospasminę w dużej ilości.
tola pisze:zaopatruję się w neospasminę w dużej ilości.
Tolu obawiam się, że NeoSpazmina to już za słaba dla mnie ;)
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: hrm » 15 sty 2012, 16:23

Cinimini pisze:No nie jest to takie proste i oczywiste. Zdarza sie tak, że strach jest tylko w mojej głowie, ale zdarza się, że potrzeba jest rzeczywista i niestety nie potrafię tego odróżnić. Objawy są zawsze takie same - ucisk w brzuchu, przyspieszone bicie serca i dręcząca myśl "muszę do wc". Wtedy biegnę do najbliższej pod ręką i dopiero się okazuje, czy alarm był fałszywy czy nie.
Żeby to było takie proste, to szczęśliwość na kuli ziemskiej wzrosła by od razu o co najmniej 20% :wink: Z mojej próby rady wynikało, że jeżeli goni Cię co przysłowiowe 5 minut i 2 razy były fałszywe, to istnieje niezerowe prawdopodobieństwo, że trzeci też będzie fałszywy. Ale niestety życie jest tak przewrotne, że pewności nigdy nie ma, zgodnie ze starym ludowym przysłowiem - "miłość i sraczka przychodzą znienacka" :mrgreen:
tola pisze:czasami zlekceważenie może skończyć się tragicznie...
Akurat tak wyszło, że należę do osób, którym nie musisz tego tłumaczyć :oops: Poza tym tragicznie jak tragicznie, trzeba tylko gacie zmienić :wink:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: ewkunia » 15 sty 2012, 16:26

Cini, Twoja historia jest praktycznie identyczna z moimi 'jazdami';p Moim koszmarem jest brak wc w zasięgu. Ostatnio miałam nerwówkę na kursie pr.jazdy - 10osób, kibel 'na widoku'(tuż przy sali, wiadomo,kto i po co chodzi;p) i co? Oczywiście jelita zwariowały;p Generalnie nie potrafię już rozróżnić ataków paniki od faktycznych dolegliwości. Staram się jednak stopniowo dawać sobie radę ze strachem. Np. nie rzucam się od razu na sytuacje ekstremalne, np. siedzenie w 2rzędzie na wykładzie w środku rzędu, ale idę gdzieś blisko wyjścia, siadam z boczku, żeby sobie w razie czego swobodnie wyjść. Spacery układam 'pod moje'-tak ,żeby mieć wc w pobliżu. Przy sobie zawsze torebeczka z chusteczkami. W krzaka nawet mogę pójść;p Kiedyś ktoś pisał na forum , że sytuacja braku wc, chociażby w postaci krzaka jest naprawdę rzadka - zawsze można udawać przed obcymi, że się ma chory pęcherz;p i biegać po krzaczkach do woli:D Zazdroszczę Ci trochę, że masz głównie objawy psychiczne-ja w sytuacji paniki autentycznie biegnę do wc za potrzebą - przed randką, egzaminem, etc.
Może spróbuj jakieś łagodne leki na uspokojenie?
Tak na pocieszenie - ja nigdy bym na snowboard nie poszła właśnie ze strachu przed tym zamknięciem w kombinezon i brak wc, więc gratuluję brawury:D Poważnie, to naprawdę odwaga!
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: ewkunia » 15 sty 2012, 17:22

A w ogóle może być ibs wynikający z cd?:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: hrm » 15 sty 2012, 18:35

_Ray_ pisze:co potwierdzają łódzcy psychiatrzy ;-)
A nawet powiem więcej - potwierdza spora ilość lekarzy. Dzięki temu, że w pracy mam dostęp do specjalistycznych baz artykułów, na szczęście nie tylko z mojej branży, ale i z medycyny, czytałem o tym nieco, głównie ze względu na swój przypadek. Generalnie "wypadkowe (okazjonalne) nietrzymanie stolca", bo tak jakoś nazywa się popularny "wypadek" ma 2 podłoża - biologiczne i psychiczne. Biologiczne dzieli się generalnie na chorobowe i wskutek zatrucia. Ale to tutaj wszyscy wiedzą. Natomiast, z tego, co pamiętam, to wynika, iż większość sytuacji, zwłaszcza w powiązaniu z chorobą ma podłoże psychiczne. Coś na kształt samonakręcającej się spirali. Zdarza się, iż w pacjencie tkwi jakieś takie przeświadczenie, że to i tak nastąpi i to zwiększa częstotliwość. Do tego dochodzą jeszcze lęki. Ale opisy to każdy (kto ma dostęp do artykułów) wyczyta sam. W każdym bądź razie konkluzje - bardzo często problem tkwi w psychice pacjenta i poza medycznym szalenie ważne jest wspomaganie psychiatryczne. Niekoniecznie leki, natomiast terapia. Pomoc w zrozumieniu lęków i przynajmniej częściowe się ich pozbycie. Okazywało się, że nawet bardzo ciężkie przypadki osób, których życie było praktycznie w rozsypce (bo a nuż się zesrają jak wyjdą) dawało się relatywnie postawić na nogi.
Cini - do lekarza idź, istnieje szansa, że pomogą. Nie ma co sobie rujnować życia, oczywiście pod warunkiem, iż masz wyrozumiałe osoby koło siebie.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 15 sty 2012, 23:41

Kochani, ale ja u psychiatry byłam, skierował mnie na terapię, a na terapii głównie skupiono się na moim niskim poczuciu wartości. Natomiast odnośnie lęków przed brakiem wc zalecono to o czym pisałam juz wyżej:
Stawianie czoła problemowi, a więc nie unikanie imprez plenerowych, jeżdżenie komunikacja, a nie samochodem itp :/
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 16 sty 2012, 00:18

Zenobius pisze:Psychologow/psychiatrow duzo jest

Znajdz innego
Tego miałam państwowo... Prywatnie wiem, że jest wielu, ale kasiorki brak na takie luksusy jak prywatny terapeuta :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: ewkunia » 16 sty 2012, 00:24

Psychiatrów również ;p

Cini, ja ostatnio gnałam z ośrodka nauki prawa jazdy do pobliskiego wc, bo mi było wstyd opróżniać bebechy na kursie w sytuacji,gdy wc jest obok malej sali wykładowej, gdzie echo niesie hen hen ;p Wymyśliłam sobie, że klucze muszę oddać od biura komuś ze współpracowników i wyrwałam na deszcz do hotelu niedaleko:D Może jestem zboczona;p,ale mnie to najpierw wkurzyło, a potem tak rozbawiło, ze ledwo się nie rozchichotałam jak siedziałam dalej na kursie już bezpieczna;p

Jak więc widzisz, historie takie jak Twoje są normalne. Ja do wc na 'fałszywki' również biegam często, po prostu tak mam. Najgorsze jak idę, nic, potem wychodzę i nagle ... i trzeba wracać już na serio. Zazwyczaj dzieje się to w najbardziej niewygodnych momentach.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Lemoni » 16 sty 2012, 01:55

Ja też mam problem z psychiką w tej kwestii i muszę nauczyć sie radzić sobie lepiej.

Wyjście pod presją czasu, większe wyjście - od razu czuję brzuch. Dyskomfort ale niekoniecznie od razu tak, że muszę iść do toalety. Mam takie wrażenie, że generalnie gdy się śpieszę, to mam tendencje zapierające; nawet jak leje się ze mnie sam śluz :neutral: .

Najgorzej jest jednak gdy poczuję gdzieś poza domem, że faktycznie muszę się udać do toalety. Z jednej strony wiem, że nie mogę tego zostawić na ostatni moment i trzeba to jakoś zaplanować żeby znaleźć toaletę i w razie czego zdążyć na czas, z drugiej strony samo myślenie o tym sprawia, że mam straszne parcie. I tak się nakręcam. A jak już blisko toalety to w ogóle umieram. Po wejściu do kabiny bardzo często o moim szczęściu :wink: decydują sekundy. Tylko że zawsze zdążę, czasem jest to nawet pół sekundy ale jednak. Sądzę więc, że to psychika.

Największy koszmar = kolejka do toalety.
też tak macie :wink: ?

Moje sposoby na natrętne myśli o problemach z toaletą :razz: :
-jak pisała już Ray, odwracanie uwagi (na serio dobre!)
-próba zaśnięcia (pozdrawiam, Cini :)) albo wprowadzenia się w stan zawiasu
-myślenie o tym, że przecież jelito jest puste a zwieracze mocne :mrgreen:

W sumie nic dziwnego, że tak na nas działa stres, w końcu psychosomatyka. Ale też mam tego już dość...

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 16 sty 2012, 11:44

ewkunia pisze:Jak więc widzisz, historie takie jak Twoje są normalne. Ja do wc na 'fałszywki' również biegam często, po prostu tak mam. Najgorsze jak idę, nic, potem wychodzę i nagle ... i trzeba wracać już na serio. Zazwyczaj dzieje się to w najbardziej niewygodnych momentach.
Oj tak... Podnoszę alarm "stop, wracamy muszę do toalety".Siedzę, siedzę po czym okazuje się, że to "fałszywka". Wstaję, myję ręce, wychodzę i nagle... w tył zwrot - tym razem sygnał właściwy.
Najgorzej jest jednak gdy poczuję gdzieś poza domem, że faktycznie muszę się udać do toalety. Z jednej strony wiem, że nie mogę tego zostawić na ostatni moment i trzeba to jakoś zaplanować żeby znaleźć toaletę i w razie czego zdążyć na czas, z drugiej strony samo myślenie o tym sprawia, że mam straszne parcie. I tak się nakręcam. A jak już blisko toalety to w ogóle umieram. Po wejściu do kabiny bardzo często o moim szczęściu decydują sekundy.
Twój opis idealnie obrazuje to co czuję...
Lemoni pisze:Największy koszmar = kolejka do toalety. też tak macie ?
TAK ! Myśli szaleją, ja w takich chwilach nie jestem w stanie rozmawiać-często mój Piotrek mnie zagaduje, a ja mu tylko przez zęby "cicho bądź".
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: hrm » 16 sty 2012, 15:51

O ile się nie mylę psychiatrę też można zmienić "państwowo", nie trzeba na to marnować własnego majątku. Przynajmniej warto spróbować jak się męczyć ;-)

A tak swoją drogą zawsze się zastanawiałem, czy widząc kolejkę przed kabiną do WC złapanie pierwszego stojącego za fraki, przestawienie i drastyczny okrzyk "sytuacja awaryjna" i wepchnięcie się przed niego byłoby na miejscu :twisted:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 16 sty 2012, 16:08

hrm, ja wiem, ja to wszystko wiem. Z tym, że państwowy psychiatra to godziny pracy tzw.urzędowe w których i ja pracuję. Na tamte wizyty, ubłagałam kierownika i musiałam odrabiać moje dwie godziny nieobecności. Teraz już na terapie nie chodzę i pracuję jak dawniej 8-16. Chciałam zmienić moją terapeutkę na kogoś kto przyjmuje w g.popołudniowych, ale psychiatra (ordynator tamtejszego oddziału), która mnie "przypisywała" danemu lekarzowi stwierdziła, ze tylko "ta" osoba jest wg. niej najodpowiedniejsza do mojego przypadku.
hrm pisze:A tak swoją drogą zawsze się zastanawiałem, czy widząc kolejkę przed kabiną do WC złapanie pierwszego stojącego za fraki, przestawienie i drastyczny okrzyk "sytuacja awaryjna" i wepchnięcie się przed niego byłoby na miejscu
Oj jak często mam takie wizje... :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: hrm » 16 sty 2012, 16:41

Ech, czyli jak zawsze większość spraw rozbija się o tzw. parametr ludzkiej życzliwości (w tym wypadku kierownika). No chyba, że ma się taką pracę, że nie można z niej wyjść nawet na chwilę, bo np. ważny klient przyjdzie.
Absolutnie nie podważam opinii ordynatora, ale może warto poprosić o inne skierowanie? Aż nie chce mi się wierzyć, by w Twoim mieście nikt w ramach NFZ nie przyjmował przez choć jeden dzień w tygodniu do 18.
Podkreślam, iż jest to na tyle ważne, bo naprawdę potrafi pomóc. Oczywiście nie każdemu, nie zawsze i nie od razu. Cuda to tylko w filmach :wink: Sam po podobnej współpracy oraz długiej lekturze odczułem istotną poprawę swojego zachowania w podobnych sytuacjach i "gówniany stres" jak to go ktoś kiedyś nazwał uległ znacznemu zmniejszeniu. Dlatego Tobie również polecam zrobienie czegoś z tym.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: obyty.z.cu » 16 sty 2012, 17:38

w kazdym NFZ podaja miejsca leczenia ,np.
Lecznictwo psychiatryczne i uzależnień
AMBULATORYJNE LECZENIE PSYCHIATRYCZNE - ŚWIADCZENIA ZDROWIA PSYCHICZNEGO DLA DOROSŁYCH
Powrót do spisu rodzajów świadczeń Miejsca wykonywania świadczeń
(74 poz.)
http://www.nfz-lodz.pl/index.php?option ... Itemid=155
wystarczy podzwonic i zapytac o terminy,godziny itp.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Lęki przed brakiem wc w odpowiednim czasie i miejscu

Post autor: Cinimini » 16 sty 2012, 18:43

hrm pisze: No chyba, że ma się taką pracę, że nie można z niej wyjść nawet na chwilę, bo np. ważny klient przyjdzie.
No właśnie tak u mnie jest, pracuje w Banku także sam rozumiesz, że możliwość "urwania" się jest nikła. Godziny przyjęć to jeden "problem", pozostają jeszcze zapisy i terminy...
Gdy kończyłam w październiku swoja terapię, zapytałam w rejestracji jak długo się czeka na przyjęcie na kolejną (w razie gdybym potrzebowała) usłyszałam - ok. roku...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”