Strona 1 z 2

Trwała remisja jest możliwa :)

: 24 cze 2007, 22:52
autor: damian812
W związku z drugą rocznicą zachorowania przeze mnie na CU która wypada jutro w moje 25 urodziny chciałem tchnąć trochę optymizmu w użytkowników tego forum, szczególnie tych u których stresy są jednym z głównych czynników traumatyzujących to choróbsko. Przez kilkanaście miesięcy próbowałem dojść do trwałej remisji stosując dość ostrą dietę i eksperymentując kulinarnie a przede wszystkim biorąc regularnie leki. Jednak ciągle mi się nie udawało, przypominało to wszystko sinusoidę, raz lepiej raz gorzej (częsciej to drugie), bowiem wciąż nie mogłem sobie poradzić ze stresami. Myślałem, ze nie ma na nie skutecznej recepty, myślałem, że jedynie ucieczka przed stresem zagwarantuje mi polepszenie zdrowia. Ale czy można, i czy ma sens ucieczka przed życiem, odpowiedzialnością i działaniami. Zmarnowałem w ten sposób wiele miesięcy siedząc w domu i czekając Bóg wie na co, a i tak nie udało się całkowicie uciec przed stresem. W końcu w listopadzie minionego roku udałem się na pierwszą wizytę do psychologa do Bytomia(jeżdżę tam do dziś), postanowiłem zrobić porządek z tym co mi najbardziej dokuczało czyli stresami. I rozwiązanie tego problemu okazało sie dla mnie prostsze niż mogłem przypuszczać. Uciekamy przed problemem, nie wiedząć, że jego rozwiązanie jest możliwe, i tak proste. Wystarczyło wykonywać dwa, trzy razy dziennie kilka ćwiczeń mających na celu wprowadzenie organizmu w stan wyciszenia, doprowadzenie go do wewnętrznego spokoju. Jednak głównym celem tych ćwiczeń było zwiększenie odporności organizmu na stresy, co niewątpliwie udało mi się dokonać, i mam nadzieję, że efekty będą z czasem coraz lepsze. Z miesiąca na miesiąc efekty są coraz bardziej odczuwalne. Mniej wiecej od lutego mam wreszcie ładną, trwałą remisję, jakiej nie miałem wcześniej, pozwalam sobie na coraz to nowe przyjemności kulinarne, choć oczywiście z umiarem i stopniowo. Morały z mojej historii dla Was są takie:Wasze zdrowie w Waszych rękach, bierzcie regularnie leki, przestrzegajcie diety i zwiększcie odporność waszego organizmu na stres. Przestrzegając tych trzech zasad osiągniecie remisję :)

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 24 cze 2007, 23:10
autor: Mol
Łał. Dosc enigmatycznie to brzmi. Rozwin mysl. Napisz o tych "cwiczeniach".

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 24 cze 2007, 23:11
autor: klaudi
Słyszałam o tych ćwiczeniach. Mają coś może wspólnego z oddychaniem?? :wink:

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 24 cze 2007, 23:58
autor: damian812
Widzę pewien sceptycyzm w postach poprzedników :) Owszem, oddech jest znaczącym elementem ćwiczeń, ale w przypadku ćwiczenia, które najczęsciej stosuję sprawa sprowadza się do tego aby usiąść, zająć jak najbardziej stabilną pozycję na krześle, nogi ustawić w kąt prosty, wyprostować i oprzeć plecy dużą powierzchnią, ręce oprzeć na kolana, równo oddychać, oderwać się całkowicie od otoczenia. Przez około minutę(circa minutę, nie każę nikomu patrzeć na zegarek ;) a wręcz jest to niewskazane :) ) wyobrazić sobie przyjemny moment, scenę ze swojego życia (najlepiej oprócz obrazu także i dźwięki). Uruchomienie i wyjście z tego ćwiczenia za każdym razem powinno następować poprzez dotknięcie ręką pewnej, wybranej przez siebie części ciała. Nie gwarantuję nikomu niczego, opis i instruktaż przez internet to nie to samo co wizyta u psychologa i wykonywanie ćwiczeń pod jego okiem.

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 00:04
autor: kasia88
damian812 pisze:za każdym razem powinno następować poprzez dotknięcie ręką pewnej, wybranej przez siebie części ciała
:hyhy: chyba zacznę myśleć o takich ćwiczeniach skoro w remisje mogą wprowadzić :P

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 00:10
autor: damian812
Domyślam się, że to co napisałem wywoła śmiech jeszcze w niejednej osobie czytającej ten post, ale warto spróbować :) Kto nie spróbuje ten nic nie zyska. Generalnie nie chodzi tu tylko o odpoczynek od stresu i oderwanie się od świata, ale przede wszystkim o doprowadzenie do zwiększenia odporności na stres, aby stresy "rozchodziły się po kościach" :)

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 08:06
autor: Raysha
Czy to coś w rodzaju jogi ?

ciekawie brzmi, w sumie mozna by spróbowac bo zaszkodzic nie ma jak ;]

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 08:15
autor: Mol
kasia88 pisze:
damian812 pisze:za każdym razem powinno następować poprzez dotknięcie ręką pewnej, wybranej przez siebie części ciała
:hyhy: chyba zacznę myśleć o takich ćwiczeniach skoro w remisje mogą wprowadzić :P
Ciekawe ktorej. :twisted: :mrgreen: :hyhy:

Jeszcze 2 posty i bedziesz spelniona. :wink:

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 08:35
autor: klaudi
Damian812: Widzę pewien sceptycyzm w postach poprzedników :)


Przepraszam bardzo ale ja sceptycznie nie odnosiłam się do twojego posta. Zapytałam czy mają coś wspólnego z oddychaniem bo sama miałam takie czwiczenia robić ale ciężko było mi się zrelaksować gdy co chwilę musiałam latać do kibelka. Teraz na spokojnie warto spróbować. I od razu jestem sceptycznie nastawiona??? :neutral:

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 09:35
autor: Aniijjaa
Zaszkodzić z pewnoście nie mogą takie ćwiczenia, a komuś mogą pomóc. Wyciszenie organizmu, osiągnięcie spkokoju ducha to trudne zadanie i nie przychodzi to z łatwością i w krótkim czasie. To wielka sztuka nad którą trzeba długo popracować :roll:

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 25 cze 2007, 11:40
autor: kasinp
Właśnie , co nas nie zabije to nas wzmocni!

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 26 cze 2007, 19:04
autor: Rudi
Witam,

Ja nie ukrywam, że sceptycznie podchodzę do "tych ćwiczeń". U mnie sprawa z zaostrzeniami wygląda tak, że odpowiedzialne są za to czynniki (różne), które w danym okresie się kumulują. Niecałe 2 tygodnie temu byłem na prawdę o krok od zaostrzenia. Mimo, że o siebie dbałem, dietka, nie przemęczałem, nie stresowałem to wystarczyło niewiele żebym miał zaostrzenie. Nie twierdzę,że te ćwiczenia są nie skuteczne, bo ja chociażby staram się aktywnie uprawiać sport po którym lepiej się czuję i dodaje mi energii, ale jak dla mnie to trochę za mało. Dobrze chociaż, że działają na Ciebie damian812 :roll:

Pozdrawiam

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 26 cze 2007, 23:32
autor: Feniks
Mol pisze:Jeszcze 2 posty i bedziesz spelniona.
Podobno niedawno odkryli ,że to kolosalna pomyłka i właściwa liczba to 616.

Damian opisuje coś na kształt krótkotrwałej mantry.Ale wyciszenia są też typowe dla yogi. Jak chcecie to bardziej rozwinąć to poprostu kupcie sobie książkę do yogi. Co do oddychania to bardzo polecam tą pozycję ...
Obrazek

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 27 cze 2007, 00:59
autor: ranka
jestem sklonna uweirzyc ze damianowi to pomaga.przeciez niebagatelne znaczenie ma tu psychika.

Re: Trwała remisja jest możliwa :)

: 27 cze 2007, 11:39
autor: Rudi
Nie wątpię. Wiem, ze sam jestem osobą dośc nerwową i dużo się stresuje,ale jak narazie uciekam w sport. Na razie mi to pomaga, dodatkowo wzmacnie ogranizm takie tam :razz: Być może niedługo będę musiał skorzystać z takich sposobów, ale teraz aktywnśc fizyczna wystarczy :roll: