stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
adela
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 16 lis 2011, 12:26
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: nikt

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: adela » 01 sie 2012, 14:21

do justynapawlowska155 strasznie ci współczuję takiej sytuacji wierz mi że naprawdę rozumiem co czujesz - nie spotkałam się ze zrozumieniem tak jak ty tak jak już pisałam w mojej historii mój były szef kiedy sie zorientował że ktoś korzysta z ubikacji dala gości (pracowników z innego kraju którzy mieli wydzielone mieszkania socjalne w biurowcu) a zorientował się po stukocie butów kiedy biegłam do ubikacji :!: ZAMKNĄŁ JĄ NA KLUCZ (starannie zawsze po sobie sprzątałam i nie zostawiałam śladu).Ludzie są okrutni i bezwzględni .Pozdrawiam i życzę szczęścia .... do życzliwych ludzi :roll:

LOSMARCELOS
Początkujący ✽✽
Posty: 192
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:27
Choroba: IBS
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: LOSMARCELOS » 01 sie 2012, 17:07

Zawsze można złożyć anonimowy donos o pirackim oprogramowaniu, jeśli takie mają...
No kurde, ale ludzie są niewyrozumiali... Przecież szefa też może jakaś choroba spotkać... Nie rozumiem, że niektórzy mają taki brak empatii... :(
"... Wprowadzam do doliny łez teorie sensu życia... "

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: subzero » 01 sie 2012, 18:58

justynapawlowska155 bardzo mi przykro :(
na złosc babsku zlozylabym donos, ze maja nielegalne oprogramowanie

LOSMARCELOS
Początkujący ✽✽
Posty: 192
Rejestracja: 08 sty 2012, 16:27
Choroba: IBS
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: LOSMARCELOS » 02 sie 2012, 21:09

Powiedz tej babie, że niech się wstawi w Twoja sytuacje, i ciekawe co ONA by zrobiła jak by ją jakaś choroba zaatakowała. Może by wtedy nabrała pokory i wyrozumiałości...
Jak w tym kraju może być dobrze, niby 95% to katolicy a człowiek człowiekowi wilkiem... To już w protestanckich Niemczech jest lepiej...
justynapawlowska155 szkoda, że nie mogę Ci jakoś pomóc, bo nie jesteś z mojego województwa... Tak to coś bym może zadziałał, ale tak to nie dam rady niestety. :( Ale jak byś chciała pogadać to pisz na PW. :)
"... Wprowadzam do doliny łez teorie sensu życia... "

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: Mamcia » 02 sie 2012, 22:01

A może faszerowane laxativem czekoladki, aby się przekonała jak to jest??
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Marlimi

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: Marlimi » 09 sie 2012, 17:56

Kod choroby mógł się odcisnąć przy wypełnianiu zwolnienia, wtedy nie trudno pod światło zobaczyć co tam jest wpisane.

Smysery
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 04 sie 2012, 12:09
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3miasto

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: Smysery » 18 sie 2012, 18:06

justynapawlowska155 trzymam kciuki za szybkie znalezienie nowej pracy, bedzie dobrze :)

Istnieje spore prawdopodobieństwo ze całkiem niedługo również ja znajdę sie w podobnej sytuacji. Robiłam wszystko żeby choroba nie odbiła się na mojej pracy, nie chodziłam na zwolnienie nawet jak czułam sie marnie, lekarzy i badania starałam się załatwiac przed i po pracy, nie narzekalam, nie mowilam glosno o swojej chorobie.. udawalo mi sie do lipca 2012. Od lipca moj stan bardzo sie pogorszył, chwilo pomogły wlewki ale w sierpniu juz nie byłam w stanie normalnie funkcjonować - wzięłam 5 dni zwolnienia lekarskiego. Wrocilam do pracy ale nadal walcze z bólami brzucha, biegunka itd. Teraz od pon mam 2 dni urlopu.. w pon lekarz, spodziewam sie ze skieruje mnie na kolonoskopie i inne badania, bede może potrzebować kolejnego dnia urlopu..
Umowe mam do 30 wrzesnia i juz slyszlam aluzje ze jak bede chodzic na zwolenienia ( a byłam raz ! a pracuje tu 1,5 roku i od poczatku walcze z choroba) to nie zrealizuje swojego planu sprzedażowego i moze być kłopot z moim przedłużeniem umowy..

juz wysyłam cv..

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: kasinp » 20 sie 2012, 13:33

Smysery, co to za okrutne gadanie , ale znam to , sama nie chodzę na zwolnienia zbyt często ale czasami niestety sytuacja wymaga aby sobie na jakis czas odpuscic , doswiadczylam tego na wlasnej skórze . Pracuje w jednej firmie prawie 6 lat , na dluzszych zwolnieniach bylam może ze dwa razy . W lipcu jak mi się mega zaostrzyło , nie chciałam brać zwolnienia , wiedząc ze od 1 sierpnia ide na urlop i stwierdzilam ze wytrzymam , 9 lipca z pracy zabrała mnie karetka do szpitala i wrócilam dziś 20 sierpnia , po zwolnienu 3 tygodnie i urlopie 2 tygodnie , nikt nie powiedzial ze cos nie tak . wręcz przeciwnie pytali czy wszystk ok i czy sobie radzę .

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: mgiełkaa » 21 sie 2012, 20:55

Ja jestem na zwolnieniu od czerwca, 31-go mam artroskopię kolana i z tego co mi powiedzieli to dopiero w październiku będę mogła wrócić do pracy (mam długi dojazd z przesiadkami i sporo dojść). Jestem na rencie dodatkowo. Nie wiem czy będę mieć do czego wracać...jednak nauczona doświadczeniem jestem już spokojna, jak zwolnią to zwolnią, poszukam czegoś innego. Zarabiam tam grosze (na zleceniu miałam 300zł więcej) jednak zwolnienie jest płatne i urlop (łacznie z tym dla niepełnosprawnych 10dni)
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: Anne » 21 sie 2012, 23:59

Proponuję, aby każdy zgłaszał na forum fakt utraty pracy przez chorobę i zrobić z tego normę, że do takich pracodawców wysyłać się będzie list z informacją o chorobie i jej skutkach, a także życzeniami zdrowia. Szczerymi, bez złośliwości. Mnie choroba nauczyła przede wszystkim ogromnej pokory i staram się, aby ta pokora była moją bronią. Donos na pracodawcę to krótkotrwała i chyba wątpliwa satysfakcja. Jeśli list nie pomoże, to znaczy, że mamy do czynienia z wybitnie złym człowiekiem, dla którego nie warto więcej poświęcać czasu.
Obecnie biorę: Asamax 2x2

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: mgiełkaa » 22 sie 2012, 16:15

Bardzo dobry pomysł. Jak na razie pracę mam więc jak coś dam znać. Moja szefowa jest super, powiedziała, że i tak w wakacje projektu nie ma dopiero od sierpnia coś ruszy, a tak konkretnie to już od września. Drugie kolano też mi siadło i lekarz stwierdził, że to raczej nie od sportów ekstremalnych ani pracy w hotelu tylko powikłania przy CU niestety.
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

Awatar użytkownika
noodle
Aktywny ✽✽✽
Posty: 938
Rejestracja: 02 kwie 2012, 20:57
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: krakofsky

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: noodle » 25 sie 2012, 11:45

Na początku pracy (od września 2011) jelita mi tak mocno nie dokuczały. Raz na jakiś czas pojawiały się silniejsze bóle, ale nie utrudniały pracy.

Od kwietnia pojawiły się problemy, bóle są częstsze, więc i pojawiły się trudności. Na szczęście mam bardzo dobrego szefa, który pozwala mi pracować zdalnie (szczególnie w weekendy, takie jak dziś). Kiedyś jak czekałam w mega kolejce w przychodni pozwolił mi się spóźnić do pracy (bo nie zdążyłabym w punkt przez to czekanie). Nie robi problemów z wolnym na szpital. Cud miód i orzeszki. Naprawdę cudnie trafiłam.

minia78
Początkujący ✽✽
Posty: 54
Rejestracja: 25 paź 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: minia78 » 27 paź 2012, 22:25

Moj szef i współpracownicy "sprawdzili się" podczas mojego diagnozowania choroby, które trwało od września do grudnia. Odwiedzali mnie w szpitalach, domu,dzwonili.
Choroba uświadomiła mi, że są dla mnie kimś więcej niż współpracownikami, że łączy nas coś więcej. Po moim powrocie po prawie półrocznej nieobecności traktowali mnie tak, jak chcialam i chcę- jak normalną. Czasem co prawda zdarzają się komentarze w stylu - nie przeginaj, wrzuć na luz, nie powinnaś się przemęczać/denerwować itp.
Teraz, gdy coś mi się pomieszało, także smsami i tel. wspierali mnie.

Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: panbubka » 29 paź 2012, 07:49

Ja zmieniłam pracę. Między innymi dlatego, że nie było zrozumienia. To byla firma, w której na urlopie przychodziło się do...pracy oczywiście. jak musiałam iść do szpitala to kierowniczka powiedziała mi, że muszę najpierw zapytać dyrektorkę. Udawali, że nie nie widzą, kiedy zaczynam się źle czuc i wtedy szybko wysyłali w teren. Szkoda gadać, połowa ludzi się zwolniła, zdrowych (na umyśle:).

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: stosunek szefow,wspolpracownikow do osob z NZJ

Post autor: Mamcia » 29 paź 2012, 22:14

A może zacząć z innej strony - pracodawca przyjazny CUDakom. Mam kandydata.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”