Życie

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Życie

Post autor: junior » 21 lut 2008, 11:26

Temat ten narodził się po lekturze niektórych postów na tym forum. O co mi chodzi? Już mówię. Zastanawia mnie jakie macie podejście do życia, jaka jest wasza odpowiedź na pytanie jak żyć. Jest to w naszym przypadku bardzo istotna kwestia zważywszy na to, iż choroba wymusza na nas zmianę pewnych nawyków, zachowań itd. Czy zatem warto stosować się do zaleceń lekarzy i innych ekspertów by starać jak najbardziej przedłużyć życie czy może jak już inni pisali nie odmawiać sobie żadnej przyjemności, choćby była szkodliwa?
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Shima » 21 lut 2008, 16:51

junior pisze:Czy zatem warto stosować się do zaleceń lekarzy i innych ekspertów by starać jak najbardziej przedłużyć życie czy może jak już inni pisali nie odmawiać sobie żadnej przyjemności, choćby była szkodliwa?
Myśle że w dużej mierze zależy to od sytuacji życiowej w jakiej znajduje sie dana osoba.

Jeśli ktoś ma dzieci do wychowania lub planuje je mieć to napewno bedzie sie oszczedzał i stosował do jak najwiekszej ilości zaleceń lekarzy...przecież od tego zależy życie naszych dzieci i los jaki im zgotujemy.

Jeśli ktoś jest z natury i potrzeby serca"singlem"to może podchodzić do tych spraw na zasadzie"chwytaj dzień"ale są też i tacy którzy mimo samotnego życia drżą nad sobą i to właśnie stanowi dla nich istotę istnienia.

Poza tym występuje rownież myśle mnóstwo mieszanek różnorodnych zachowań ..... ile ludzi tyle sposobów na życie z chorobą.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Agikkus » 21 lut 2008, 20:59

junior pisze:Czy zatem warto stosować się do zaleceń lekarzy i innych ekspertów by starać jak najbardziej przedłużyć życie
Wybacznie moj cynizm, ale nie najlepiej to od razu po diagnozie se w leb strzelic bo i po co sie meczyc...

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Behemot(ka) » 21 lut 2008, 21:21

Ja tam jej nie zauważam, ale inni czują :) Poza tabletkami, niczego nie stosuję.

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: kasia88 » 22 lut 2008, 18:56

panna-m pisze:Ja tam jej nie zauważam, ale inni czują :)
Uua.. jest aż tak źle? Obrazek :P
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Behemot(ka) » 22 lut 2008, 19:26

Nom, niestety, jak sobie dogodzę to innym smrodzę. Tak, to już w życiu jest :wink:

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Życie

Post autor: Aniijjaa » 22 lut 2008, 19:45

junior pisze:Czy zatem warto stosować się do zaleceń lekarzy i innych ekspertów by starać jak najbardziej przedłużyć życie czy może jak już inni pisali nie odmawiać sobie żadnej przyjemności, choćby była szkodliwa?
Pomieszanie z poplątaniem :roll:
Zalecenia lekarzy przede wszystkim mają na celu polepszenie stanu zdrowia więc po co sobie komplikować życie ale :roll: niektóre zalecenia nas ograniczają więc czasem mozna je naciągnąć lub dostosować do swoich możliwości, przede wszystkim dieta, która jest dla każdego z nas indywidualna więc trudno lekarzowi każdemu z nas taką samą preferować. Ruch, też z tym bywa bardzo różnie u każdego jest inaczej, jedni mogą więcej inni mniej. Leki i dawkowanie- skoro pomagają i czuję się lepiej to dlaczego mam nie brać ich??
Ta choroba to nie wyrok śmierci i nie ułatwia ona zycia a bardzo je komplikuje u różnych osób przebiega bardzo indywidualnie. Skoro nie mogę się z niej uwolnić i chcę żyć i odczuwac przyjemnośc i radośc z każdego dnia to będę sie o to starać i aby tak własnie było wielokrotnie pewnie złamie wszystkie zakazy i nakazy ale umiar i kontrol pozostana nad tym. :wink:
Gdybym miała tylko strach i panike w oczach to nawet największe moje starania o polepszenie zdrowia diabli by wzieli :wink:
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Behemot(ka)
Początkujący ✽✽
Posty: 383
Rejestracja: 23 wrz 2007, 17:01
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Behemot(ka) » 23 lut 2008, 11:19

Na początku strasznie siębałam, że na CU się umiera, ale rzadko się notuje takie przypadki (uffff)....

Leki: Sulfasalazyna 2/2/2 Effectin 0/0/1 Depakina 1/0/1 + Kwas foliowy

Stan: Remisja kliniczna i endoskopowa

Nie jestem leniwa, po prostu mam wadliwy system dystrybucji energii.

http://www.venganza.org/


Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Życie

Post autor: aleksandra12 » 23 lut 2008, 11:54

Podejście do życia mam bez zmian. Należy dążyć do szczęścia - nawet przez chęchy, wertepy i tym podobne przeszkody.
Pozdrawiam, Aleksandra

basiadab
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:26
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Ciechocinek
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: basiadab » 23 lut 2008, 17:47

Dla mnie ta choroba nie jest wyrokiem (choruje na CD), ogranicza niektóre rzeczy, ale tragicznie nie jest.
Są takie dni, kiedy mam dosyć i marzy mi się żeby zasnąć i nie obudzić się (ostatnio nawet często).
Żyję normalnie, nie odmawiam sobie niczego co mi nie szkodzi. Pracuję, wychowuję cókę.
To prawda, że trzeba mieć zaufaną osobę, która Cię wysłucha, doradzi. Ja niestety takiej osoby nie mam. Ludzie, którym opowiadam o mojej chorobie dziwią się jak ja to wytrzymuję (zaostrzenia mam nadzwyczaj często). Nie zrozumie tego nikt, kto sam tego nie przeszedł niestety.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Linda123
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 30 kwie 2007, 15:54
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Linda123 » 24 lut 2008, 17:13

Mi się całkowicie po chorobie przewartościowało wszystko. To co miało kiedyś dla mnie ogromne znaczenie, czyli być dobrym człowiekiem, mieć dobre wykształcenie i wspaniałą pracę, przestało się liczyć. Teraz każdy dzień bez bólu, biegunek i innych excesów staram się wykorzystać jak najlepiej mogę. Czyli odpoczywam, spędzam czas z córką i generalnie dbam o moje dobre samopoczucie. Kiedyś to było niemożliwe, bo wolny czas to była nauka, sprzątanie, gotowanie i robienie 100 rzeczy na raz. Teraz mam w domu bałagan, od biedy coś upichce i czasem jak już nie ma w co się ubrać to coś upiorę. Praca jako mój dawniejszy priorytet, przestała mi być do szczęścia potrzebna i podejście do niej także się zmieniło. Uświadomiłam sobie, że ona nie jest najważniejsza na świecie, że w każdej chwili mogę ją stracić (ciągłe zw. lakarskie) i przestałam się przejmować tym ciągłym stresem tam panującym i złymi dniami szefowej, nie biore udziału w "wyścigu szczurów".
Przestałam życie traktować tak całkiem poważnie i skupiłam się na tym, żeby mi było jak najlepiej. Zdaje sobie sprawę z tego, że to bardzo egoistycznie, ale w końcu zaczełam brać a nie ciągle dawać.
biore: pentasa 2x2, sulfasalazyna 1x2
IBS u dziecka

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Życie

Post autor: aleksandra12 » 24 lut 2008, 18:19

To ja się tu nie zgodzę. Po szpitalach, po wyłonieniu stomii nadal chciałam mieć same piątki z egzaminów, nadal szukam wspaniałej pracy, nadal staram się mieć czas na wszystko. To ja rządzę moim życiem, a nie choroba.

Ale to tylko moje prywane podejście :) Proszę się nie obrażać.
Pozdrawiam, Aleksandra

karolcia123
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: nad morzem
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: karolcia123 » 24 lut 2008, 19:58

moja choroba też bardzo mnie zmieniła, rzeczy, które kiedyś były najważniejsze, nagle stały się mniej ważne
inaczej patrze na życie i biorę z niego tyle ile się da, chyba stałam sie małą egoistką i to mnie trochę przeraża, bo czasami sama siebie nie poznaję
no i dałam sobie na luz, staram się nie denerwować chociaż czasami nie jest to takie proste, zwłaszcza gdy ma się odpowiedzialną pracę
biore:salofalk 500mg[2/2/2], encorton 40mg
waże: 63kg/ 175cm
pozdrawiam KR

Awatar użytkownika
Linda123
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 30 kwie 2007, 15:54
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: Linda123 » 25 lut 2008, 07:37

Czyli widze, że nicki z końcówką 123 mają ze sobą troche wspólnego :wink:
biore: pentasa 2x2, sulfasalazyna 1x2
IBS u dziecka

karolcia123
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: nad morzem
Kontakt:

Re: Życie

Post autor: karolcia123 » 25 lut 2008, 08:34

chyba coś w tym jest...
biore:salofalk 500mg[2/2/2], encorton 40mg
waże: 63kg/ 175cm
pozdrawiam KR

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”