Fobia społeczna.

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany

Czy słyszałeś\aś o fobii społecznej?

Nie, nigdy
2
4%
Nie wiem, może coś mi się obiło o uszy
9
16%
Nie, ale mam podobne objawy jak w artykule
6
11%
Tak
31
54%
Tak, nawet ją mam
9
16%
 
Liczba głosów: 57

Pinoczet

Fobia społeczna.

Post autor: Pinoczet » 23 kwie 2008, 14:03

Czy ktoś z Was słyszał (lub może ją ma) o fobii społecznej? :?:

Podaję linka do arta na Wikipedii:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Socjofobia

i zachęcam do przeczytania - bardzo dobrze napisany, zwięźle a rzeczowo.

Piszę o tym,bo moja netowa znajoma (jedna z moich znajomych netowych) pisała mi że ma tą fobię. To może świadczyć o poziomie naszej wirtualnej znajomości :oops:

Ma ponadto zespół tak zwanego drażliwego jelita. Podobno może mieć to związek z lękami w sensie ogólnym :(

I jestem ciekaw: czy ktoś z Was słyszał o tym, a może ma nawet tą fobię? To żaden wstyd o tym pisać - wstydem jest bezmyślnie lekceważyć u innych takie mentalno-psychologiczne zaburzenia! :mad:

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Fobia społeczna.

Post autor: lucypah » 23 kwie 2008, 15:20

slyszalem o tym juz dawno, przez pewien czas nawet sadzilem ze w jakims stopniu ja mam, ale mi przeszlo( a po tych przetlumaczonych pyt to juz nie mam zadnych watpliwosci :) )
jednak opis tej przypadlosci naprawde bardzo podobny jets do zwyklej niesmialosci i na pierwszy rzut oka to ja bym takiej osoby raczej nie rozpoznal, no bo co- nie lubi publicznych toalet- ok, nie lubi przemawiac gdzies, tez ok (tego to i ja zabardzo nie lubie ;p )
mam takiego kolege, ktory wsrod sobie znanych osob jest spoko, ale wystarczy, zeby mial poznac kogos nowego- i ma z tym problem, topornie mu to idzie, tak samo z kontaktami z dziewczynami, a teraz pyt jak to okreslic: czy to niesmialosc czy juz fobia, czesto buraka wali, poci sie( nie mowi o tym ,ale to widac) itd., ogolem taki srednio-silny moim zdaniem stresik ma
nawet jesli sam juz o tym gdzies czytal to i uwaza, ze to ma to i tak watpie aby o tym komus powiedzial, bo taki juz jest- moze to wstyd dla niego albo co

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Fobia społeczna.

Post autor: tom-as » 23 kwie 2008, 18:33

słyszałem... co więcej.. w pewnym sensie nawet na to cierpiałem .... no teraz jeszcze troszke czasem :-)

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: misiek1 » 23 kwie 2008, 20:08

Z tego co przeczytałem mnie to nie dotyczy, mam jeden kompleks który właśnie zwalczam a co do reszty to nie mam żadnych typowych dla tej fobii zahamowań.
Jak to wygląda u Ciebie Pinoczet, miałeś problemy z którymś pytanie z tego krótkiego testu ?
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 23 kwie 2008, 21:12

tom-as pisze:słyszałem... co więcej.. w pewnym sensie nawet na to cierpiałem .... no teraz jeszcze troszke czasem
tak jak u mnie :]
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Alishia » 24 kwie 2008, 08:03

Jestem humanistą,ale jak dla mnie te wszystkie socjologiczne choroby są ściemą.Nie,że nie istnieją,ale wszystkie da się tak prosto wytłumaczyć.Kiedyś nie było dysortografii-każdy ćwiczył ortografię aż się jej wykuł na pamięć i nie załatwiał sobie świstka zwalniającego z nauki.Kiedyś nie było mnóstwa rzeczy,tylko my sobie to wszystko wymyślamy(niby dla ułatwienia).
To o czym mówi artykuł jest po prostu nieśmiałością.ja też się boję wystąpić publicznie-czy to w klasie swojej,czy to w pracy.Czasem nie lubię iść do sklepu,bo się wszyscy na mnie gapią(mam takie wrażenie).Ale nie pójdę do sklepu-to nie zjem.
Wiem,że pewnie wielu z Was sie ze mną nie zgodzi.Ale według mnie to nie żadna fobia,ale zwykła nieśmiałość,którą można leczyć.Ale nie trzeba od razu nazywać fobią.
Pozdrawiam wszystkich nieśmiałych!

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Fobia społeczna.

Post autor: lucypah » 24 kwie 2008, 09:02

Alishia pisze:Kiedyś nie było mnóstwa rzeczy,tylko my sobie to wszystko wymyślamy(niby dla ułatwienia).
bo trzebabylo byc twardym bo mogli nosem wciagnac ;p :lol:

fakt, ze tego doszlo sporo w ciagu ostatnich 20 lat, ale to nie znaczy, ze wszystko zostalo powymyslane, kiedys jak cos bylo nie tak to dzieciak dostawal w dupe, i nie wazne czy mial adhd czy dyslekcje( i slabsze oceny przez to), to byla chyba wtedy zlota metoda( ciesze sie, ze ja nie pamietam jak sam dostawalem ;p ), dostawal tak dlugo az stan rzeczy sie zmienial- to wykluczalo wszelkich cwaniaczkow i symulantow, ale co z reszta, czyli tymi ktorzy maja te lub inne przypadlosci ??

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 452
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Naobie » 24 kwie 2008, 14:24

Chyba mam coś w stylu tego typu fobii
Tzn. gdy jestem wśród moich znajomych, których bardzo dobrze znam to czuje się jak ryba w wodzie, jednak gdy znajduję się wśród nowych osób to zamykam się w sobie. Nie wiem do końca dlaczego, ale wydaje mi się że wynika to z braku zaufania do ludzi... Kilka razy w życiu bardzo boleśnie zawiodłam się na bliskich mi osobach (a przynajmniej wydawało mi się że są mi bliscy :smutny: ) i teraz do każdego podchodzę z dystansem i musi minąć trochę czasu zanim moje opory miną :/

Awatar użytkownika
Linda123
Aktywny ✽✽✽
Posty: 652
Rejestracja: 30 kwie 2007, 15:54
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Linda123 » 24 kwie 2008, 14:51

Ja akturat nie mam takowej fobii (za to mam inne bardziej beznadziejne) :wink: , ale osoba mi bardzo bliska kiedyś miała coś takiego jak tu opisujecie.
Napewno nie jest to nieśmiałość jak niektórzy tu piszą, ponieważ nieśmiałość utrudnia nam życie a fobia je uniemożliwia, życie takie jakbyśmy chcieli aby było. I fobie leczy się u specjalisty psychologa, moi drodzy.
biore: pentasa 2x2, sulfasalazyna 1x2
IBS u dziecka

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 452
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Naobie » 24 kwie 2008, 15:19

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Niestety nie o wszystkim można i da się tak łatwo zapomnieć zwłaszcza jeśli zostało się zranionym przez osobę której bardzo się ufało :smutny:

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Pierwsze koty za płoty więc ja też mam nadzieję, że następnym razem będzie o wiele łatwiej :wink:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Fobia społeczna.

Post autor: tom-as » 24 kwie 2008, 16:51

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
a ja Naobie poznałem troche wcześniej ;-) i po częsci potwierdze słowa Żabusi, ale jednocześnie dodam, że Cie Arletko dobrze rozumie :-) W pewnym sensie sam tak też kiedyś (w sumie neidawno) miałem i zdaje sobei sprawe co sie wtedy odczuwa. Powiem jeszcze, że od razu zostałaś rzucona na głęboką wodę (podróż autem ;-) ) . ale bylo ok.. a nastepnym razem bedzie duzo lepiej :-)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Shadowka » 24 kwie 2008, 21:17

A ja powiem tak :)
Nawet z tom-asem rozmawialiśmy o tym wracając z Zakrzowa, to normalne, że każdy dobrze czuje się w swoim towarzystwie, nie ma problemów, że poruszy się niewłaściwy temat, że powie się coś czego całą reszta nie zrozumie (szczególnie dotyczy to dość specyficznych form poczucia humoru :) ). Natomiast wszystko to jest , gdy przebywa się w nowym towarzystwie.
Też tak mam ,że muszę wyczuć ludzi, dużo obserwuję i z tego wiem, czy mogę wszystko powiedzieć co myślę, czy mam myśleć i potem mówić. Najczęściej mam tak, że po prostu mówię, ale wiem ,że znajomi biorą na mnie mocną poprawkę nie raz :D Za to podejrzewam inni którzy nie znają mnie na tyle dobrze mogą poczuć się urażeni, obrażeni, albo pomyśleć wprost ,że jestem chamska. Dlatego nie raz gryzę się w jęzor , ale ostatnio nawet w Zakrzowie chyba udało mi się nawet kilka razy wysłowić :D

To tak apropos tego co pisała Arleta ;0
tom-as pisze:Powiem jeszcze, że od razu zostałaś rzucona na głęboką wodę (podróż autem ;-) ) . ale bylo ok.. a nastepnym razem bedzie duzo lepiej :-)
ooo zgadzam się ;) Do tego z tomasem byliśmy rozkręceni 15 minutami wspólnej podroży :twisted: i już zdarzyliśmy się nieźle rozgadać i wkroczyłaś w sam środek tej głupiej papalaniny :D
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Aniijjaa » 24 kwie 2008, 21:17

Fobia społeczna nie jest ściemą ale jest poważnym problemem, którego nie można lekceważyć i pozostawiać samemu sobie.
Psychika człowieka jest bardzo delikatnym "dziełem", a który zaniedbany prowadzi do powaznych czasem tragicznych w skutkach następstw. Ci ludzie cierpią z tego powodu na depresję a chyba wiemy o tym, że nie leczona depresja prowadzi do samobójstw. Według statystyk co piąta osoba jest narażona na depresję!!!!
Nie można opierać się na tym co było kiedyś podczas, gdy są prowadzone badania i nauka dysponuje dowodami, że jest tak a nie inaczej.
Wszystko mozna naciągnąć i zawsze będa tacy śmiałkowie ale z tego powodu nie moga być skrzywdzeni, Ci którzy maja takowy problem. Nie możemy zakładac od razu, że wszyscy ściemiają bo od tego są specjaliści i na nich spoczywa cała odpowiedzialnośc a nie na osobach pośrednich, które nie mają o tym pojęcia i swoją podejrzliwością moga więcej szkód wyrządzić niż pożytku.
Kiedyś palono ludzi na stosie, czy teraz też tak poinno się rozwiązywać problemy??
Ostatnio zmieniony 24 kwie 2008, 21:24 przez Aniijjaa, łącznie zmieniany 1 raz.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Shadowka » 24 kwie 2008, 21:21

Aniijjaa pisze:Fobia społeczna nie jest ściemą ale jest poważnym problemem, którego nie można lekceważyć i pozostawiać samemu sobie.
Każda fobia jest poważnym problemem, społeczne dodatkowo prowadzą do osamotnienia i człowiek jeszcze bardziej nie daje sobie rady z tym problemem. Bo jak sobie radzić skoro wstyd odezwać sie przed innymi ludźmi.
Wiele ludzi czerwieni się jak ma powiedzieć coś na forum, ale są w stanie to przezwyciężyć i z czasem rozkręcają się i dają radę. Tak pewnie ma niejeden tutaj i moim zdaniem jest to bardzo mało nasilona, ale też już jakaś fobia. Nie wyobrażam sobie jednak trudności tych którzy nie potrafią przezwycięzyć strachu i wstydu. To musi być ciężkie, podkreślam jak każda fobia.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Krzycho » 24 kwie 2008, 23:54

Fobia jest zaburzeniem lękowym, gdzie lęk jest nieproporcjonalny do zagrożenia. Człowiek nawet zdaje sobie z tego sprawę, że nie powinien się bać, ale się boi. Czasami przybiera bardzo duże natężenie, tak że ludzie wtedy wpadają w panikę, albo są sparaliżowani strachem. Fobia w znacznym stopniu utrudnia życie, a czasami zaburza codzienne czynności egzystencjalne i jest bardzo trwała. Nieśmiałość ma znacznie mniejsze natężenie lęku, chociaż też jest lękiem społecznym. Pojawia się przeważnie w sytuacjach nowych i można po jakimś czasie ( po oswojeniu się ) jej się pozbyć. Nowy kolega może na początku być nieśmiały, ale jak zauważy, że jest akceptowany i zaprzyjaźni się z ludźmi, to nieśmiałość w tym zakresie mija, natomiast fobia nie mija tak łatwo. Lęk trwa pomimo dowodów, że jest wszystko ok. Dlatego ludzie unikają takich sytuacji, które wywołują fobie. Ludzie nieśmiali natomiast, pomimo tego, że się boją, to często biorą udział w imprezach, bo mają nadzieję, że się wyluzują w końcu. Moim zdaniem nieśmiałość, wynika z tego, że ludzie boją się sytuacji nowych, bo nie są na nie przygotowani. Spodziewają się przy tym, że się nieodpowiednio zachowają i inni źle ich z tego powodu ocenią. Bardzo często bowiem przyczyną nieśmiałości ( również fobii) jest jakieś nieprzyjemne wydarzenie z przeszłości gdzie doznali kompromitacji, lub innego upokorzenia. W sytuacjach normalnych, gdzie wiedzą czego mogą się spodziewać zachowują się normalnie i ich emocje są stabilne. Główna różnica tutaj jest w natężeniu lęku. Fobią określa się bardziej poważne stany, które wymagają interwencji psychologa, a nawet farmakologicznej. Nieśmiałości raczej się nie leczy, a jeżeli już, to jest to jakaś forma treningu asertywności, lub coś w tym rodzaju.
Na marginesie dodam, że wikipedia dla mnie to coś w rodzaju horoskopu - czasami czytam, choć sam nie wiem po co. Jeżeli czegoś naprawdę chcę się dowiedzieć, to szukam tego w innych źródłach.
Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”