Fobia społeczna.

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany

Czy słyszałeś\aś o fobii społecznej?

Nie, nigdy
2
4%
Nie wiem, może coś mi się obiło o uszy
9
16%
Nie, ale mam podobne objawy jak w artykule
6
11%
Tak
31
54%
Tak, nawet ją mam
9
16%
 
Liczba głosów: 57

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Alishia » 25 kwie 2008, 07:48

Owszem,że powstają nowe choroby(sami sobie jesteśmy winni).Tyle,że to co dziś jest chorobą,kiedyś było zwykłą cechą(nieśmiałość?).

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 451
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Naobie » 25 kwie 2008, 08:07

Shadowka pisze: To tak apropos tego co pisała Arleta ;0
tom-as pisze:Powiem jeszcze, że od razu zostałaś rzucona na głęboką wodę (podróż autem ;-) ) . ale bylo ok.. a nastepnym razem bedzie duzo lepiej :-)
ooo zgadzam się ;) Do tego z tomasem byliśmy rozkręceni 15 minutami wspólnej podroży :twisted: i już zdarzyliśmy się nieźle rozgadać i wkroczyłaś w sam środek tej głupiej papalaniny :D
Nie no podróż z Wami nie była aż taka zła jak by się mogło wydawać :wink:
A metoda rzucania na głęboką wodę jest chyba najlepszym sposobem na walkę z fobią więc - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :wink:

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: doelli » 27 kwie 2008, 10:53

Ja nie mogę przebywać w tłumie, zapełniony kościół, koncerty, nie czuję się dobrze w zamkniętych przestrzeniach, jestem wtedy niespokojna i mam uczucie, jakby m była uwięziona, w kościele z tego powodu potrafią zemdleć, robi mi się duszno i muszę natychmiast wyjść, bo inaczej bęc i leżę na ziemi, unikam wielkich skupisk ludzi, jak już muszę być, to zostaję na zewnątrz albo na samym przodzie, żeby nie mieć tej masy ludzi wokół siebie, bo wtedy zaczynam być niespokojna. Jednym słowem - przewalone...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Awatar użytkownika
Yaseck
Początkujący ✽✽
Posty: 109
Rejestracja: 02 kwie 2008, 10:05
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Yaseck » 28 kwie 2008, 12:31

Alishia pisze:Kiedyś nie było dysortografii-każdy ćwiczył ortografię aż się jej wykuł na pamięć i nie załatwiał sobie świstka zwalniającego z nauki.Kiedyś nie było mnóstwa rzeczy,tylko my sobie to wszystko wymyślamy(niby dla ułatwienia).
Zgadzam się z tym w 100%.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 29 kwie 2008, 18:33

Ja nie mogę przebywać w tłumie, zapełniony kościół, koncerty, nie czuję się dobrze w zamkniętych przestrzeniach, jestem wtedy niespokojna i mam uczucie, jakby m była uwięziona, w kościele z tego powodu potrafią zemdleć, robi mi się duszno i muszę natychmiast wyjść, bo inaczej bęc i leżę na ziemi, unikam wielkich skupisk ludzi, jak już muszę być, to zostaję na zewnątrz albo na samym przodzie, żeby nie mieć tej masy ludzi wokół siebie, bo wtedy zaczynam być niespokojna. Jednym słowem - przewalone...
to nie jest fobia społeczna, to raczej przypomina agorafobię.
tu jest o tym trochę http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Agorafobia.html
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: doelli » 30 kwie 2008, 19:56

Tak poczytałam jedno i drugie i pierwsze odczucie po tej lekturze jest takie, że u mnie jest, to wymieszane i na razie nie wymaga wizyty u specjalisty! Kiedyś może, jak będę mieć więcej czasu, to zgłębię temat.
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 01 maja 2008, 00:33

doelli pisze:i na razie nie wymaga wizyty u specjalisty!
no i oby tak zostało :] wcale nie sugerowałam że wymaga :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: doelli » 10 maja 2008, 12:21

Natalka pisze:
doelli pisze:i na razie nie wymaga wizyty u specjalisty!
no i oby tak zostało :] wcale nie sugerowałam że wymaga :wink:
to nie dotyczy w żadnym wypadku jakieś Twojej sugestii, tylko w artykule piszą, że zwykle tego typu problemy kończą się wizytą u specjalisty... :smile:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Potfur

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Potfur » 07 cze 2008, 13:10

u mojego wuja (nie taki stary kolo) rozpoznano niedawno zaburzenia lękowe typu uogolnionej fobii społecznej (phobia socialis generalis) :/

Dostaje na to leki i chyba służą mu, nawet schudł (bo wyglądał już jak prosię jak sam mawiał) :mrgreen:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Fobia społeczna.

Post autor: ewkunia » 12 lip 2008, 22:25

Wiecie co? Mojej koleżance wypadaly włosy-garściami. Robiła wszelkie badania , itp,a pomogły dopiero leki antydepresyjne, które zaaplikowano właśnie przez zdiagnozowanie fobii społecznej. Z zewnatrz nie widac nic: jest to osoba usmiechnieta i radosna.... Zdziwilam się.

Moja fobia? Mam wrazenie, że kazdy wie, że mam colitis;p I że dlatego idę do wc;p haha Bzdura, o której wiem:P
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Kropelka
Początkujący ✽✽
Posty: 115
Rejestracja: 05 lip 2008, 18:20
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Kropelka » 13 lip 2008, 16:42

Ja wiem o fobie spolecznej ze szkloy bo mielismy lekcje z psychologiem na temat lekow. Przez pewien etap zycia myslam ze ja mam ale przeszlo :szczesliwy: . Uwazam ze wiele lekow i strachow jest spowodowane brakiem umiejetnosci radzenia sobie ludzi ze stresem. :smutny: jest coraz wieciej sytuacji nie znanych, na ktore nie mamy wplywu, nie potrafimy nad nimi zapanowac i sie boimy. ale nie wiemy tez jak zapanowac nad tym strachem- widze to po sobie bo jak nie wim co mnie czeka to ogarnia mnie lek :oops:
"Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem."

Confutatis

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Confutatis » 27 lip 2008, 21:35

Kropelka pisze:Ja wiem o fobie spolecznej ze szkloy bo mielismy lekcje z psychologiem na temat lekow.
Na wszystkich diabłów, których jęki i skowyty niosą się wiekuistym echem po piekielnych krainach:
Co to za liceum, gdzie robi się takie pogadanki?! Nasze jedyne warsztaty z psychologiem dotyczyły narkotyków oraz rodziny (tradycyjne gadanie-s**nie, co nic nie wnioslo nowego).

Żeby licealistom mówić o fobii społecznej! Przecież o tej fobii w Polsce chyba nikt nic nie wie, to nie to samo co na zachodzie Europy... :neutral:

Misia

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Misia » 27 lip 2008, 22:10

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 29 lip 2008, 14:12

Confutatis pisze:Żeby licealistom mówić o fobii społecznej! Przecież o tej fobii w Polsce chyba nikt nic nie wie, to nie to samo co na zachodzie Europy...
ja tu chyba czegoś nie rozumiem...co jest złego w uświadamianiu ludzi na takie tematy?
takie wiadomości nie mogą zaszkodzić tylko pomóc np. osobom z podobnymi problemami.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Confutatis

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Confutatis » 29 lip 2008, 18:55

Tak tak, ja się tylko "głośno" zdumiałem, jakich to czasów doczekałem, bo kiedyś to by było niemożliwe! :roll:

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”