Fobia społeczna.

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany

Czy słyszałeś\aś o fobii społecznej?

Nie, nigdy
2
4%
Nie wiem, może coś mi się obiło o uszy
9
16%
Nie, ale mam podobne objawy jak w artykule
6
11%
Tak
31
54%
Tak, nawet ją mam
9
16%
 
Liczba głosów: 57

Magda2313
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 11 gru 2008, 16:10
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: oklice Będzina
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Magda2313 » 18 gru 2008, 16:52

Ja chyba podkreślam chyba po częsci na to choruje...

ale ja mam tak, że boje się że ktoś mnie nie zaakceptuje, komuś w czyms przeszkodze, kogoś zranie..strasznie sie przejmuje innymi ludźmi, jak ktos mi zarzuca klamstwo a jestem osoba strasznie wrażliwą i prawdomówna to od razu sie popłacze chociaz nie chce, a jak ktos mi powie, że jestem strasznie filigranowa i wyglądam na 12 lat no i że kłamie mówiąc ze mam osiemnaście to sie wkurzam (chociaz ostanio zaczełam takie dociniki olewać).

Ludzie traktuja mnie jak nieporadną...co tez mnie denerwuje bo radze sobie jak zdrowy człowiek (może troche mam mało siły:P)

Najgorzej jest w urzędach czy u lekarza, nie nawidze czegos zalatwaić albo gadać o swoich problemach.. ajka ktos mi powie że jestem biedna..to odrazu płacze ( co naprawde czasem doprowadza mnie do szału)
Stwierdzilam, że sama dam sobie z tym radę... i jak bede miec dowodzik to mi to przejdzie...ale coś nie bardzo;/ a psycholog w szpitalu powiedział mi, że zeby mi przeszło to bym musiała ten dowód nosić na łańcuszku żeby każdy widział i nie zadawal glupich pytań o wiek. Jak ludzie potrafią uprzykszać innemu życie;p

Boje się też samodzielnych zakupow zwłaszcza ciuchów, bo wtedy tyle jest gadki, że w tym sklepie nic nie ma na dzieci, że szok. Ja nie wiem czy szacowna pani ekspedientka nie powinna sie przypadkiem przejmować tym, żeby cos sprzedać?:P :lol:

Może też stresuje się bardziej, bo mieszkam na wsi...a wiadomo tutaj pań obgadujących nie brakuje.

Wśród swojego towarzystwa czuje się jak ryba w wodzie. Zresztą do nieznanych ludzi tez potrafie się odezwać. Ja tylko mam lęk przed ludżmi którzy strasznie krytykują moją sylwetke i ogólnie mnie. ale wiadomo, że wszyscy nie mogą mnie kochać.

Czasem się zastanawiam...czy niektozy nie mają lustra...we mnie widzą 1000 wad a oni sami są idealni... śmieszne :lol:

Ja jestem wrażliwa, wszystko bardzo biorę do siebie. nie umiem walczyc o swoje i się odezwać..bo obje się że komuś sprawie problem, uraże kogoś. Musze to zmienić..bo moje jelito cos czuje nie ma zamiaru już tego tolerować.

Czasem myśle skoro inni mają gdzieś oceniając mnie i krytykując..to czemu ja ich też nie mam gdzieś. Niestety chyba nie moglabym kogoś obrazić...chociaż wiem, że takie przejmowanie się innymi, mi na dobre nie wychodzi ;/


ale się rozpisałam :P

pozdrawiam ;)
Salofalk 1,5g/0/1,5g, aza 50mg/0/50mg , kwas foliowy 5mg ,

remisja od listopada 2009

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 18 gru 2008, 19:17

Magda2313 pisze:Czasem myśle skoro inni mają gdzieś oceniając mnie i krytykując..to czemu ja ich też nie mam gdzieś. Niestety chyba nie moglabym kogoś obrazić...
nie dowiesz się jak nie spróbujesz :wink:
A tak serio to odnoszę wrażenie, czytając Twój post, że "przepraszasz że żyjesz", tak nie wolno! Nie możesz ciągle przejmować się samopoczuciem innych kosztem swojego zdrowia. Znaj swoją wartość i nie przejmuj się ocenami i opiniami ludzi czy jakichś plotkar, które nie mają pojęcia o tym o czym paplają.
Magda2313 pisze:jestem strasznie filigranowa i wyglądam na 12 lat no i że kłamie mówiąc ze mam osiemnaście to sie wkurzam (chociaz ostanio zaczełam takie dociniki olewać).
i dobrze i olewaj, mnie jeszcze rok temu pani w sklepie pytała o dowód, a mam już 28 lat, też mnie to wkurzało, ale pomyślałam sobie, że to dobrze że młodo wyglądam, wychodzi na to że zawsze będę wyglądać młodziej niż w rzeczywistości, więc to powód do radości a nie nerwów :]
Magda2313 pisze:Ja tylko mam lęk przed ludżmi którzy strasznie krytykują moją sylwetke i ogólnie mnie. ale wiadomo, że wszyscy nie mogą mnie kochać.
spokojnie to lekceważ, jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: exa » 18 gru 2008, 22:04

Magda2313 pisze:Ludzie traktuja mnie jak nieporadną.
bo, po prawdzie, coś tak wygląda..
Natalka pisze:A tak serio to odnoszę wrażenie, czytając Twój post, że "przepraszasz że żyjesz"
się dołączam, niestety...
Magda2313 pisze:Czasem myśle skoro inni mają gdzieś oceniając mnie i krytykując..to czemu ja ich też nie mam gdzieś.
to nie tak, pokochaj i zaakceptuj siebie a ludzie też tak zaczną cię postrzegac...wierz mi...
ludzie wyglądają przeróżnie.....najważniejsze kim jesteś dla siebie....

ja już nie mam skrupułów wobec ludzi....z zasady jestem optymistycznie naiwna...ale jednocześnie z dystansem...tak jak z dystansem podchodzę do siebie i świata...

ludzie tak cię traktują, jak ty traktujesz siebie....naucz się siebie i będzie duuuużo lepiej.. :wink:

przestań się bac siebie i swojego cienia...jesteś, pomimo choroby, pełnowartościowym człowiekiem, tego nikt nie ma prawa ci odebrac...

trudno tutaj o szczegółową receptę na akceptację własnej osoby...ale szczera rozmowa ze sobą bardzo pomaga, człowiek jest uspokojony...nie czuje już takiego strachu przed ludźmi, przed wyzwaniami, przed zmianami, chorobami i co tam jeszcze :wink: ....

a wrazliwośc to nie wada, pielęgnuj ją bo warto :wink:

życzę powodzenia i wiary w siebie
s

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Fobia społeczna.

Post autor: tom-as » 18 gru 2008, 22:19

exa pisze:ludzie tak cię traktują, jak ty traktujesz siebie
true true

pieprznij sobie parę komplementów dziennie. zauważ ze swietnie wygladasz, mas sliczny usmiech... czyli generalnei to co napisała już exa:
exa pisze:pokochaj i zaakceptuj siebie a ludzie też tak zaczną cię postrzegac...wierz mi...
uwierz jej ;-)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: exa » 19 gru 2008, 00:06

tom-as pisze:exa napisał/a:
ludzie tak cię traktują, jak ty traktujesz siebie

true true

pieprznij sobie parę komplementów dziennie. zauważ ze swietnie wygladasz, mas sliczny usmiech... czyli generalnei to co napisała już exa:
exa napisał/a:
pokochaj i zaakceptuj siebie a ludzie też tak zaczną cię postrzegac...wierz mi...

uwierz jej ;-)
nie na temat...ale dech mi zaparło.............................. :super: :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: exa » 19 gru 2008, 14:26

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
trochę jest nawet wskazane...dla zdrowotności :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Fobia społeczna.

Post autor: ewkunia » 19 gru 2008, 16:06

exa pisze:[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

trochę jest nawet wskazane...dla zdrowotności :wink:
taaa ale osoby ciepriące na samouwielbienie do przesady zatruwają zycie innym i powodują fobie spoleczne:D :)
Ostatnio zmieniony 20 gru 2008, 09:40 przez ewkunia, łącznie zmieniany 1 raz.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Magda2313
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 11 gru 2008, 16:10
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: oklice Będzina
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Magda2313 » 19 gru 2008, 20:42

no dziękuję pięknie wszystkim za te rady ;)

ja to wszystko wiem....gorzej z zastosowaniem..ale obiecuje, że spróbuje w końcu chodzi o moje zdrówko ;)

pozdrawiam :D:D
Salofalk 1,5g/0/1,5g, aza 50mg/0/50mg , kwas foliowy 5mg ,

remisja od listopada 2009

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: exa » 27 gru 2008, 08:41

ewkunia pisze:taaa ale osoby ciepriące na samouwielbienie do przesady zatruwają zycie innym i powodują fobie spoleczne:D :)
dlatego napisałam: trochę :wink:
wszystko jest dla ludzi, ino z głową :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: obyty.z.cu » 27 gru 2008, 23:12

Fobia spoleczna ?..prosze jeszcze raz o sprecyzowanie tematu biorac pod wzglad to co zostalo napisane.....no dobra...sorki,,takie zdanie troche na odnowienie tematu,bo chyba wazny !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 05:19

Orientacyjnie zrobiłem sobie ten test i wyszło że mam wyraźne nasilenie tejże fobii.. W sumie z wieloma argumentami zawartymi przez Was wcześniej mógłbym się w 100% zgodzić gdyby nie fakt, że nie wszystko mi tu pasuje.. Osobiście jestem dość "szczupły" - dopiero niedawno zaczęło mi się polepszać i o ile nie mam problemów z rozmawianiem, przemawianiem, wyrażaniem poglądów etc. to cholernie trudno jest mi przełamać lęk np. przed pójściem na impreze, wypiciem piwa gdzieś w pubie nie mówiąc już o poznaniu dziewczyny i zaproszeniem jej gdziekolwiek ;/ No padaka kompletna ;( Podejrzewam, że to dlatego, że nie akcpetuje samego siebie w 100% widząc "róznice" pomiędzy kimś zdrowym a mną.
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Fobia społeczna.

Post autor: obyty.z.cu » 09 sty 2009, 10:55

Angelo pisze:Podejrzewam, że to dlatego, że nie akcpetuje samego siebie w 100% widząc "róznice" pomiędzy kimś zdrowym a mną
szczerze powiedziawszy slowa"widząc "róznice" troche dziwnie brzmia, ale rozumiem w czym temat.Tylko to zabrzmialo jak w starym dowcipie - czy lepiej byc madrym i lysym, czy glupim owlosionym. :oops:
Sadze, ze problem moze tkwic w samym Twoim podejsciu, Ty myslisz, ze ktos specjanie patrzy na Ciebie i doszukuje sie Twojej choroby.Tak nie mozna.
Nikt nie akceptuje siebie w 100 %, ale to nie powod by sie czuc gorszym.
W towarzystwie wazniejsze bedzie chyba , czy zabawa jest dobra czy nie, czy z dziewczyna masz wspolne tematy czy tylko patrzysz na nia i ani be ani me.
Jedni lubia blondynki, inni brunetki, a jeszcze inni lubia pogadac, inne potanczyc.
Ale tego wszystkiego nie dowiesz sie, jesli nastawisz sie na to ze jestes "gorszy" bo chory...zmien nastawienie i pomysl - pomimo tylu przezyc z choroba jestem tak zdrowy by moc sie bawic w towarzystwie zdrowych, znaczy wiem wiecej niz inni i rozumiem wiecej.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: makika83 » 09 sty 2009, 11:12

dla niedowiarków - syn znajomej poszedł na studia, był niby "tylko" nieśmiały, a okazało się, że ma fobię społeczną właśnie... w ogóle nie chciał wychodzić z domu, bał się wszystkiego, co było poza poza bezpiecznymi czterema ścianami... chciał sam walczyć z narastającym strachem i nieśmiałością, ale choroba postępowała tak szybko, że nawet nie dotrwał di pierwszej sesji na studiach... to choroba duszy i chłopak z tego co wiem bierze wciąż jakieś leki... każdy z nas ma jakąś fobię, ale potrafimy podejść do nich zazwyczaj racjonalnie kiedy nie ma na horyzoncie jej źródła, a chory na fobię społeczną nie jest w stanie się "odłączyć"... smutne i straszne
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Natalka » 09 sty 2009, 13:53

Angelo pisze:nie mam problemów z rozmawianiem, przemawianiem, wyrażaniem poglądów
to nie masz fobii społecznej, bo nie boisz się oceny innych osób, a na tym mniej więcej polega ta fobia, a obyty.z.cu dobrze napisał o tym zaakceptowaniu siebie jako osoby chorej.
makika83 pisze:w ogóle nie chciał wychodzić z domu, bał się wszystkiego, co było poza poza bezpiecznymi czterema ścianami...
hm a to bardziej wygląda na agorafobię
http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Agorafobia.html
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Fobia społeczna.

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 19:43

Aporo tych fobii - czy myślicie, że dobrym sposobem walki z nimi jest postawienie samego siebie przed faktem dokonanym? Powiedzmy - chciałbym wybrać się z kimś do kina, na kawę czy cokolwiek.. I teraz - zamiast o tym myśleć to po prostu podejść do kogoś i to zaproponować niewiele myśląc co będzie potem i "o matko - jak ja z tym wszystkim dam radę" ? Czy to tylko zaszkodzi ?
Ad maiora natus sum.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”