Boicie się wakacji?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Lvica
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 05 gru 2009, 13:29
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Lvica » 05 mar 2010, 08:34

Hejka!
Przeczytałam powyższe posty z ciekawością. Zaostrzenie mam od grudnia ale na święta wielkanocne wybieram się do Egiptu. Chcę wyjechać bo bardzo potrzebuje odpocząć i naprawić skołatane nerwy. Dopiero potem pomyślałam o moich jelitach. Kibelek mnie tak nie przeraża /w końcu i tak musi być a w takich pięknych okolicznościach przyrody musi być tylko przyjemniej :roll: / ile jedzonko. Słyszałam o częstych zatruciach nawet u ludzi nie mających problemów z jelitami. Ale co tam, jadę, spróbuję, w końcu nie zabiorę ze sobą z Polski kanapek na dwa tygodnie :mrgreen:

Jeśli ktoś z Was był, wie jak się uchronić przed przykrymi dolegliwościami, ma jakieś rady, proszę napiszcie. Wyjeżdżam 24 marca, tak więc mam trochę czasu żeby się przygotować.
Dzięki.
Pozdrawiam.
Lvica.
CU od 2005r
Salofalk 500 tabletki 3x2, wlewki i czopki salofalk,
od 14.07.2014 zmiana - po raz pierwszy wlaczone
leczenie sterydowe:metypred 12/4/0 i schodze,
imuran 50/50/50.
REMISJA :)

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1236
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: leila » 05 mar 2010, 08:58

ja na narazie Europe, z tego co wiem to tylko butelkowaną wode w egipcie ,myc owoce ,jesc rzeczy tylko w hotelu ,no uważac ,sa rozne fora o Egipcie ,to zapytaj beda wiedziec
a podróz autobusem meczaca bo wc w autobusach zamykaja :smutny: i to w tych długorejsowych
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Miska Ryżu » 05 mar 2010, 10:04

co do Egiptu to woda mineralna butelkowana jest dla mnie podstawą.
do tego picie drinków bez lodu.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: funia » 05 mar 2010, 12:32

W Egipcie to radzę nawet zęby myć wodą z butelki, nie jesc owoców, ani nic z lodem, jak już wspomniano.

Wziac ze soba nifuroxazyd. Oni tam stosują antinal - to też jest ten sam środek, nei wiem tylko, czy nie w większej dawce. (na biegunkę), tez gastrolit polecam na uzupełnienie elektrolitów przy biegunce

poza hotelem nie jesc zadnych owocow, ani salatek, tylko raczej smazone.

Tak robilam i... i tak mialam problemy jelitowe.
Mozna tez wezwac lekarza, wtedy oni najczesciej robia zastrzyk (chyba wlasnie nifuroxazyd), ktory szybciej dziala (i w dawce większej)

Awatar użytkownika
Justa1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 09 lut 2010, 20:22
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tuszyn
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Justa1985 » 05 mar 2010, 13:31

ja to nawet zdrowa bym nie pojechała do Egiptu co tam się z moja znajoma działo to szkoda gadac;/ a przestrzegała wszystkiego aż za bardzo ;/ więc teraz to tymbardziej bym odradzała jechac i sie męczyć ja tam mam dość jak na razie

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: funia » 05 mar 2010, 14:09

no ja byłam raz i nie zamierzam wracac. Tak samo w turcji i tajlandii, masakra

teraz to juz tylko europa

Awatar użytkownika
Lvica
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 05 gru 2009, 13:29
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Lvica » 05 mar 2010, 20:25

Dzięki za rady.
Jadę, mam nadzieję, że słońce, plaża, ciepłe, przeźroczyste morze, ten inny od naszego świat ukoi moje nerwy a to podziała lepiej na moje CU. Zauważyłam, że największy wpływ na moje zaostrzenia ma stan psychiczny. Wyjeżdżając oddalam się od problemów dnia codziennego, ładuje akumulatory i wracam zdrowsza. Jestem dobrej myśli, że teraz będzie tak samo. Wzięłam 5* ponoć im więcej tym mniejsza szansa na biegunki. :roll:
A poza tym muszę sprawdzić jak tam jest... tyle pięknych rzeczy słyszałam...

PS. Funia, mam nadzieję, że będę chciała tam znowu wrócić. :wink:
Pozdrawiam.
Lvica.
CU od 2005r
Salofalk 500 tabletki 3x2, wlewki i czopki salofalk,
od 14.07.2014 zmiana - po raz pierwszy wlaczone
leczenie sterydowe:metypred 12/4/0 i schodze,
imuran 50/50/50.
REMISJA :)

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: CatAnn » 06 mar 2010, 16:37

A ja zawsze mam problemy. Cóż, mówią, że to może moje nastawienie. Ale co poradzę, że:
* będąc na obozie w górach zatrułam się jako jedna z kilku osób zupą grzybową
* zaatakowała mnie infekcja na obozie na Mazurach
* przed wyjazdem do Włoch (na wycieczkę szkolną) wylądowałam w szpitalu (spadek leukocytów po imuranie)
* będąc we Włoszech zatrułam się lodami (jak 15 innych osób) i spędziłam cały dzień we włoskim szpitalu (z trzema osobami), śpiąc pod kroplówką
Hm, więcej sytuacji nie pamiętam. A to moje wyjazdy tylko z ostatnich dwóch lat...
No, obawiam się trochę, że znowu coś się skończy źle. Z drugiej strony - i tak nie mogę doczekać się wakacji. Nie wytrzymałabym roku bez wyjazdu nad jeziora i do Warszawy :roll:
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Awatar użytkownika
BeataW
Początkujący ✽✽
Posty: 212
Rejestracja: 08 wrz 2009, 13:37
Choroba: CD u dziecka
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: BeataW » 06 mar 2010, 19:20

Lvica, niestety też mam podobne doświadczenia jak poprzedni rozmówcy. Pomimo super uważania (np.mycie zębów i płukanie butelkowaną wodą itp) nie uchroniłam się od zatrucia pod koniec 2-tygodniowego pobytu w Egipcie. Dochodziłam do siebie dopiero w Polsce, a mam strusi żołądek i końskie jelita :) - w każdym razie zdrowe. Po raz drugi do Egiptu mnie nie ciągnie, głównie dlatego że jest tyle innych pięknych miejsc, których jeszcze nie widziałam. Tak na własny użytek to mówiłam, że muszę tam pojechać za wszelką cenę i nie żałuję;), ale córki (CD) ze sobą bym nie wzięła, żeby nie wiem co (dopóki mam jeszcze coś do powiedzenia :)).
Tak w ramach profilaktyki, to na twoim miejscu, nie jadłabym również ani surowych warzyw ani owoców nawet w hotelach.

Awatar użytkownika
Lvica
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 05 gru 2009, 13:29
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Lvica » 06 mar 2010, 21:00

Dzięki BeataW.
Swieżych owoców to ja nawet w Polsce nie jadam bo mi szkodzą, surówek też tutaj nie ruszam, także tam też nie tknę. Jem wszystko co gotowane, niesmażone. Jeśli będę musiała to przeżyje na kanapkach, herbacie i gotowanej wodzie :)
Pozdrawiam.
Lvica.
CU od 2005r
Salofalk 500 tabletki 3x2, wlewki i czopki salofalk,
od 14.07.2014 zmiana - po raz pierwszy wlaczone
leczenie sterydowe:metypred 12/4/0 i schodze,
imuran 50/50/50.
REMISJA :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: obyty.z.cu » 06 mar 2010, 21:22

Lvica pisze:Jem wszystko co gotowane, niesmażone. Jeśli będę musiała to przeżyje na kanapkach, herbacie i gotowanej wodzie
tylko bym uzupelnil,ze lepiej i bezpieczniej jejsc wszystko co zostalo poddane obrobce termicznej (gotowanie,smazenie,duszenie ,grill itp) niz nie.
Owoce w hotelach sa raczej bezpieczne,wiec jesli ktos moze....
Z towarzyskiego naszego podsumowania wynika, ze jedzenie w hotelach jest raczej zdrowe i jesli ktos nie eksperymentuje to nie ma problemow.
Odradzalbym zas wszystko co watpliwe, chocby lod w drinkach,lody,jedzenie poza hotelami.
Poza hotelami nawet woda butelkowana czy cola moze byc podrobka.
Ale....tak na marginesie..i tak malo komu udaje sie uniknac "zemsty faraona" :wink:

Wg osob czesto odwiedzajacych tamte "rejony", zdrowo, tzn. nalezy profilaktycznie przyjmowac % sprawdzonych "marek :wink:
To napisalem pod przymusem,choc faktycznie ,"ta osoba" nigdy nie miala tam problemow,
jeden czy dwa drinki wieczorem i zdrowa na caly pobyt.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: funia » 06 mar 2010, 22:19

tez słyszalam o procentach od ludzi, ktorzy nie mają problemów (np moj ojciec, nigdzie mu nic nie dolega) procenty pil umiarkowanie

ze ja padam to jakby wiadomo, ale moj zdrowy maz zawsze mi w zatruciach pokarmowych towarzyszy, wiec cos w tym jest. albo to sila milosci :wink:

Awatar użytkownika
Lvica
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 05 gru 2009, 13:29
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: Lvica » 07 mar 2010, 07:53

Też słyszałam o tym, że bezpiecznie jest dezynfekować organizm kieliszkiem wódeczki po jedzeniu - wypróbuje :)
funia pisze:
ze ja padam to jakby wiadomo, ale moj zdrowy maz zawsze mi w zatruciach pokarmowych towarzyszy, wiec cos w tym jest. albo to sila milosci :wink:
To musi być wielka siła miłości :)
Pozdrawiam.
Lvica.
CU od 2005r
Salofalk 500 tabletki 3x2, wlewki i czopki salofalk,
od 14.07.2014 zmiana - po raz pierwszy wlaczone
leczenie sterydowe:metypred 12/4/0 i schodze,
imuran 50/50/50.
REMISJA :)

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1236
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: leila » 07 mar 2010, 12:50

kiedys napewno wybiore sie egiptu mimo niedogodnosci
tyle sie nasłuchałam o pieknej pogodzie widokach ze z samej ciekawosci :razz:
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Boicie się wakacji?

Post autor: hrm » 09 mar 2010, 11:03

Od siebie dodam co następuje w temacie wyjazdów egzotycznych: miałem przyjemność bycia i Turcji i w Tunezji i w Egipcie, czyli krajach uważanych za przekleństwo dla ludzi ze słabymi żołądkami. Miałem o tyle szczęścia, iż problemy mnie omijały, tym nie mniej statystycznie od 1/3 do 1/2 wycieczki miało z tym problemy.
Oto moja opinia jak temu zapobiec:
a) zęby myjemy tylko w wodzie butelkowanej, w ramach oszczędności są do kupienia baniaki z wodą 5l, ale nie przesadzajmy z oszczędnościami na wakacjach;)
b) jeśli jemy na mieście (poza hotelem) nie zamawiamy niczego z lodem, a napoje butelkowane mają być otwierane przy nas (!!)
c) nie kupujemy soków na mieście - rzecz powszechna w Egipcie, takie stoiska w kształcie wielkiej pomarańczy, ale jak sama nasza pilotka mówiła, ich produkty powinny być sprzedawane nie jako sok a jako środki wywołujące biegunkę
d) mile wskazana jest "dezynfekcja" przed każdym posiłkiem, no może poza śniadaniem - 40-50ml mocnego (whisky, rum, wódka, co kto lubi) alkoholu najlepiej w formie czystej. Nie, spożycie 200 ml nie daje 4 razy większej pewności, że nic nas nie spotka;)
e) poza tym zdrowy rozsądek w odżywianiu, ale surowizny hotelowej bać się nie należy, uchodzi za bezpieczną.
Jeśli już kogoś spotka tzw Zemsta Faraona to zażywanie naszych polskich leków ma średni sens, one po prostu nie działają na miejscowe zarazki. Środki na biegunkę są tam masowo do kupienia w cenie bardzo przystępnej (pojedyncze dolary), często recepcja hoteli oferuje podstawowy zestaw. Lekarza nie warto brać od razu, bo nie dość, że to droga impreza, to jeszcze nie przepisze na początku nic nadzwyczajnego poza rachukniem;)
Niestety biegunka w wydaniu egipskim to coś nieznanego większości naszych rodaków - to po prostu 3 dni kiedy się siedzi, je (o ile ktoś może) i śpi na sedesie. Dobrze jest nie lekceważyć pierwszych objawów i od razu zażyć leki, im szybciej tym lepiej, jak się zemsta rozbuja to potrwa 3 razy dłużej. Oczywiście po leki najlepiej jest wysłać inną osobę, z tej prostej przyczyny, iż zemsta jest na tyle szybka i uciążliwa, iż udając się samemu do apteki poza hotel na 99% wróci się z biegunką w majtkach... (no chyba, że ta wizja jest komuś niestraszna to prosze bardzo :P) - z relacji osób z naszych wycieczek wynikało, iż czasem zadaniem niewykonalnym jest powrót ze stołówki do pokoju czy znad basenu do pokoju.
Mimo, iż wizje są przerażające zaznaczam, iż naprawdę da się uniknąć tego po zastosowaniu zestawu środków zapogiegawczych, nie mylić z wyrzekaniem się jedzenia 3/4 menu hotelowego, tak naprawdę większość przypadków zachorowań wynika po prostu z braku ostrożności.
Uff, życzę miłej lektory, o ile komukolwiek chce się czytać cały ten elaborat, mam nadzieję, że choć trochę się komuś przyda;)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”