Wysiadłam psychicznie :(

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 309
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: Wysiadłam psychicznie :(

Post autor: makika83 » 27 lut 2009, 12:09

Renata - z całym szacunkiem - właśnie dlatego,że młode, że póki nie mają żadnych zobowiązań, obowiązków mogłyby robić wiele rzeczy - a wielu nie mogą. teraz, kiedy nie ma jeszcze dzieci, kiedy nie ma domowych obowiązków - większość z nas nie może robić wielu rzeczy. i właśnie to jest najgorsze. Ty pewnie jak zachorowałaś, to mimo dopiero 40 lat, miałaś już pewnie dzieci na świecie i nie martwiłaś się jak przebiegnie ciąża i jakie leki będziesz musiała brać podczas jej trwania, nie martwiłaś się jak twój chłopak albo chłopak z którym chciałabyś być zareaguje na chorobę, bo pewnie miałaś już męża. właśnie dlatego, młodym jest ciężej. A dzieci? jak wytłumaczyć dziecku, że nie może sobie pozwolić na wiele potraw? że po prostu nie może? mając już te paręnaście lat - człowiek jest w stanie zrozumieć, że przyjemność z jedzenia może skończyć się nieprzyjemnościami jelitowymi. my nie pytamy "dlaczego ja", tylko "jak mam z tym żyć?" i nie powiesz mi, że teraz, po latach wojowania, nie zakręci ci czasem łezka w oku, bo nie możesz czegoś zrobić, zjeść - taka błahostka jak urodziny u znajomych i nowa smakowicie wyglądająca potrawa? lub coś równie błahego. nie wierzę, że 24/7 jesteś silna i uśmiechnięta.
a na zapas martwimy się tylko przez jakiś czas po diagnozie, potem zakasamy rękawy i żyjemy z chorobą, tylko czasem opuszcza nas nadzieja,że będzie lepiej - ot co.


przepraszam, musiałam się wyżyć :)
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wysiadłam psychicznie :(

Post autor: obyty.z.cu » 27 lut 2009, 15:16

makika83 pisze:właśnie dlatego,że młode, że póki nie mają żadnych zobowiązań, obowiązków mogłyby robić wiele rzeczy - a wielu nie mogą. teraz, kiedy nie ma jeszcze dzieci, kiedy nie ma domowych obowiązków - większość z nas nie może robić wielu rzeczy. i właśnie to jest najgorsze.
zgadzam sie z calym postem, z tym, ze calkowicie odmienilbym wiek.

Tzn., ludzie po 45 roku zycia, majac dzieci odchowane i zadnych obowiazkow procz pracy, swoje juz przepracowali, wychowali dzieci i wlasnie maja czas teraz dla siebie, na realizacje marzen, hobby, wycieczki i zachcianki.
Niestety, po drodze troche przezyli, troche sie rozchorowali, i do tego dzieciaki podrzucac chca im na sile wnuki( niestety,nie u mnie ).
Wiec zamiast korzystac z zycia , dalej ciagna swoj kierat....

no..troche zazartowalem,...ale musicie przyznac, ze wszystko zalezy od punktu siedzenia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Misia

Re: Wysiadłam psychicznie :(

Post autor: Misia » 27 lut 2009, 15:26

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7786
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wysiadłam psychicznie :(

Post autor: obyty.z.cu » 27 lut 2009, 20:05

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

tu akurat sprawa jest oczywista, wnuki (narazie w planie) bede rozpieszczal ile mi pozwola !
Kiedy moje dzieciaki byly male, staralismy sie ile mozna, ale....czasy byly glupie, choc nawet nie to.Najgorsze byl brak mieszkania samodzielnego, trzeba bylo budowac swoje, albo czekac z 20 lat.
Wiec czas dla dzieciakow poszedl w prace...staral sie czlowiek byc z nimi ile mogl, tyle,,ze mogl malo.
Rozumiem, ze i dzis rodzice maja takie same tematy,...ale milo by mi bylo byc z wnukami.Moi rodzice robili wszystko, by moje dzieciaki u nich byly, niestety...jak to w zyciu, bylo roznie.
Wydaje mi sie jednak, ze teraz jest troche inaczej, inna swiadomosc, inne mozliwosci,inne potrzeby. Rozumiem, ze jest roznie, szczegolnie w mniejszych miejscowosciach i wsiach.
Przedewszystkim inaczej dzis z przedszkolami i zlobkami,kiedys chyba bylo o nie latwiej.
Jednak kiedys, rodziny mieszkaly jako wielopokoleniowe, teraz niestety, kazdy mieszka tam gdzie ma prace i musi byc mobilny.Wiec i wiezi rodzinne inne.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”