Strona 2 z 5

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 27 lis 2008, 09:41
autor: smoczyca
nigdy mnie nie ciągnęło do takich smieciodajni jak mcdonaldy kfc czy zwykłe budki z hamburgerami i hot dogami. na poczatku choroby moim jedynym problemem było ograniczeni surowizny czyli owoców i warzyw i przerzucenie się na gotowane rzeczy, potem ilość rzeczy strawialnych zaczęła się zmniejszać, musiała odrzucić produkty z glutenem. trzymałam się dzielnie ale ostatnio, mam taką ochotę na wszelkie słodycze, których nigdy za wiele nie jadłam, nawet na te, których nie lubiłam, a jak widzę ciasto to nie moge ździerżyć, no i czasem się wyąłmuję, tu skubnę wafelka, tam czekolady no i oczywiście mam ochotę na wszelkie mączne i smarzone potrawy. niestety jelita są bezlitosne i wystawiaja mi zawsze rachunek. ale wydaje mi się, że to jest tak, że być może mój organizm potrzebuje pewnych rzeczy i zaczyna się o nie domagać, dlatego tak chętnie bym się rzucała na to czego nie mogę :neutral:

a poza tym zakazany owoc zawsze najbardziej nęci :twisted:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 27 lis 2008, 17:02
autor: michałek1
zjemy coś co dla innych jest normalne - a cieszymy się jak z szynki za komuny

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 28 lis 2008, 08:39
autor: smoczyca
kiedyś żywiłam się gł. nabiałem. jak usłyszałam, że koniec z mlekiem i jogurtami to myślałam, że świat się wali, ale o dziwo nadal nie mam na nie ochoty, zastąpiłam to mięsem, za którym nie przepadałam. jednak da się do wszystkiego przyzwyczaić. teraz wyczekuję tylko reeemisji :D

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 28 lis 2008, 23:29
autor: obyty.z.cu
ja tylko tak dla przypomnienia....w naszych chorobach..a juz napewno w CU raczej malo nam szkodzi...wazne by wiedziec co nam INDYWIDUALNIE szkodzi...co do nadmiaru jedzenia...zawsze sie mozna rozgrzeszyc...lepiej tak sie pocieszac niz ...inaczej uzywkami...chyba zapominacie....albo do Was nie dotarlo,ze my jestesmy chorzy na jelita..a nie na jedzenie....sa ogolne zasady diety....ktore trzeba przestrzegac...inne w remisji..inne w zaostrzeniu...napewno szkodza nam "uzywki" ..choc niektorzy twierdza,ze tylko w nadmiarze....Moja nauka po 20 kilku latach jest taka....gotowanie to sztuka ktorej warto sie nauczyc...a kto sie jej nauczy..to wszystko jesc moze.....choc tu mi sie nasuwa taka mysl.....sorki...bogaty biednego niezrozumie...tzn.wg mnie.....jak sie dlugo choruje..to trzeba sie cieszyc tym co jest....co mozna...probowac nowe....ale zadnych glupot...po co nam chipsy albo McDonald...jak sami mozemy sobie czy rodzinie zafudowac lepsze....a przepisy ?...coz w necie wszystko jest....zreszta chetnie odpowiem i doradze...wazne jest jedno...ZAAKCEPTUJ SIEBIE I SWOJE ZDROWIE..jakiekolwiek by niebylo ! :oops: :idea:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 01 gru 2008, 17:47
autor: ewkunia
ale jestem glupia. wlaśnei zjadłam obiad dietetycznyma później ciastko z kremem i 2 ferrrero rondnoir... ale chyba należy mi się - nie palę 2dni za to;p

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 02 gru 2008, 09:28
autor: montan
co do temat ja też...

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 02 gru 2008, 17:03
autor: smoczyca
ja tylko tak dla przypomnienia....w naszych chorobach..a już na pewno w CU raczej malo nam szkodzi...wazne by wiedziec co nam INDYWIDUALNIE szkodzi..."
( :neutral: mam wrażenie, że to uwaga do mnie)
ja sobie nie wymyśliłam tego,że nie mogę jeść :neutral: tych rzeczy, po prostu jak po jedzeniu Cię boli i skręca bądź dostajesz biegunki tzn. że szkodzi
u mnie doszły problemy z tolerancją glutenu do czego doszedł lekarz na podstawie moich i jego obserwacji, i generalnie leki na stawy masakrują mi straszliwie żołądek pomimo środków osłonowych, które dostałam
i chyba powinnam zmienić sobie choroba na nie ustalono, bo przypuszczenia są, że to jednak CD, ale to tak na marginesie(zajęte mam tylko jelito grube i odbyt- przed leczeniem stawów resztę układu pokarmowego miałam w miarę ok)

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 02 gru 2008, 19:37
autor: obyty.z.cu
smoczyca pisze:ja sobie nie wymyśliłam tego,że nie mogę jeść tych rzeczy, po prostu jak po jedzeniu Cię boli i skręca bądź dostajesz biegunki
moja wypowiedz byla ogólna,ale u mnie po kazdym jedzeniu czy piciu (nawet tylko tabletki) mam do 5 minut by odwiedzic wc,wiec w moim przypadku nie o konkretne jedzenie chodzi,ale wogole...problem w tym,ze jak niejem...to wtedy dopiero sie zaczynaja bole ! taka "nasza" choroba...

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 16 gru 2008, 14:22
autor: kokoleczka
a ja już myślaŁam że tylko ja mam takie dziecinne podejście do jedzenia i mimo że wiem ze coś mi zaszkodzi to i tak to zjem, uwielbiam tak jak Wy KFC, pizza hut, chipsy - mam tez swoje ulubione i orzeszki...od czasu do czasu uważam że nie zaszkodzi - bardziej chyba niekorzysnie jest się męczyć bo nie powinno się czegoś jeść, wydaje mi się ze to źle wpŁywa na nasze ogólne samopoczucie - bo jeżeli mam ochotę na coś czego nie powinnam staje się nerwowa i tym podobne - więc dla dobra ogóŁu uważam że od czasu do czasu nie zaszkodzi - moja rada - żeby nie pochLaniać caŁych opakować jedz z bliskimi :wink: SMAK ZAKAZANEGO - BEZCENNE

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 16 gru 2008, 18:57
autor: gryzonos
straszny ze mnie łakomczuch,też uwielbiam jadać w McDonaldzie, KFC itp. nigdy nie miałem problemów z wagą dopiero jak pojawiło się CU to musiałem przejść na dietę. mam jeszcze dwóch braci i mama powtarzała że lepiej nas ubierać niż karmić :lol:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 gru 2008, 08:33
autor: CAMPARI34
też mam to samo,wczoraj wieczorem wbiłam się w moje spodnie które wisiały na mnie jeszcze kilka tygodni temu!!!poprostu szok.ale od dziś dieta kurde nie jem nic prócz jogurtów z płatkami fitnes.tak być nie może. :mad:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 gru 2008, 08:44
autor: kokoleczka
pocieszające jest to, że chyba wszyscy mamy tak samo i wiek nie ma tu znaczenia. ja chciaŁam przytyć przez ostatnie 3 miesiące chociaż część tego co straciŁam - wtedy jeszcze nie wiedziaŁam ze szykyje się kolejny rzut - a teraz to znÓw nie możliwe - bo co tu jeść z kaszki i ryżu to chyba marne szanse :smutny:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 17 gru 2008, 09:28
autor: obyty.z.cu
kokoleczka pisze: bo co tu jeść z kaszki i ryżu to chyba marne szanse
wiec rozszerz swoja diete ,zbilansuj bialko,wprowadz te latwo przyswajalne np.kurczak,krolik czy cielecina,ryby,kwestia przygotowania np. w foli w piekarniku,razem z warzywami,przeczytaj co laczyc z czym a czego nie,albo kwasowe,albo zasadowe,a wogole,to "je" sie oczami,czyli duzo urozmaicenia,my nie jestesmy skazani na niska wage,ani na wielkie tycie,problemem sa tylko te wachania. :razz: no i sport uprawiany czyli biegi do :wc: :razz:

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 18 gru 2008, 14:39
autor: kokoleczka
obyty.z.cu pisze:no i sport uprawiany czyli biegi do
:lol: dobre
a tak na poważnie to staram się też wprowadzać co innego tylko odnosze wrażenie potem że to nie dobry pomysŁ, bo wszystko po ok 10 min sie przelewa i nie wiem czy juz biec czy na chwile, a moze wcale, stąd moje wahania co do jedzenia. ale mam jeszcze jedno pytanie czy np nutridrinki itp możemy pić bez obaw no i czy warto, mam na myśli czy pomagają, już nie marze o przytyciu tylko chociaż żebym bardziej nie chudŁa, bo spadŁam już <50kg marnie wyglądam i tak też się czuje.

Re: Jestem na siebie wściekła za moje łakomstwo!!!

: 19 gru 2008, 12:12
autor: obyty.z.cu
kokoleczka pisze:ale mam jeszcze jedno pytanie czy np nutridrinki itp możemy pić bez obaw no i czy warto, mam na myśli czy pomagają
najpierw link http://www.zdrowie.med.pl/niedozywienie/n_3.html

i moje uwagi,nic nie zastapi "normalnego" jedzenia,ktore jesli spozywamy za malo albo brak w nich potrzebnego skladnika warto sie wesprzec suplementami diety, (juz widze komentarz medykow ze nutridrinki to nie suplementy),chodzi mi o to,ze sa one jakby uzupelnieniem jedzenia albo wzbogaceniem,dobrze dobrane moga pomoc,ale chyba powinno sie to skonsutowac z dobrym dietetykiem czy lekarzem,jesli piszesz ,ze niechcesz wiecej chudnac i to jest problem,to wlasnie tym bardziej powinnac przegadac swoja diete z lekarzem czy specjalista.

ze zdziwieniem wczoraj przeczytalem,ze pewna pani zmarla po wypiciu 2 litrow wody szybko,-byla na jakiejs diecie- a stalo sie to podobno dlatego,ze przez dluzszy okres stosowania diety bardzo wyczyscila (wyplukala) swoj organizm,ale i tez z niezrozumienia diety,2 litry wody miala wypic w ciagu calego dnia malymi łykami,a nieodrazu,oslabiony organizm niewytrzymal.

Dlatego radze,diety sie trzeba nauczyc i konsultowc z specjalistami .
Ja mam problem niestety z znalezieniem dobrych dietetykow.