Strona 1 z 3

Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:20
autor: Natuśka
Ja już wymiękam... :smutny:
Nikt mnie nie rozumie! Przepraszam -rozumieją mnie dwie osoby: moja kochana mama, która znosiła moje zaostrzenia, obserwowała jak zwracałam całą noc, jak latałam do kibelka i już prawie w nim zamieszkałam, jak nic nie jadałam i nie piłam, bo nie miałam apetytu, jak odmawiałam sobie niektórych potraw, bo wiedziała co się będzie działo po nich i lekarz, który zajął się sprawą i doprowadził ją do końca (za co mu z całego serducha dziękuję... :*). Cała rodzina nie pojmuje tego, że jestem chora!!!! Ja jakiegoś obłędu w końcu dostanę!!! Przecież w takim towarzystwie nie da się żyć!!! No wpychają we mnie wszystko co mają pod ręką, bo przecież muszę coś jeść... ale nie biorą pod uwagę, że akurat tego schabowego nie jestem w stanie zjeść, albo, że nie zjem tego ciacha z kremem, bo i tak go zwrócę, albo będę miała taki ból, że cała noc z głowy!!! Albo jem same ciężkie świństwa, albo sie w ich mniemaniu wykończę! Ja to się prędzej wykończę psychicznie względem ich zachowania!!! Jestem już przeczulona na ich punkcie.. Gdy słyszę, że ktoś ma przyjechać z rodzinki to ja smyk do swojego pokoju, najlepiej to sie zabarykadować i siedzieć cicho jak mysz pod miotłą... Jak mam już dość tego ich gadania i wpajania mi swoich teorii i zaczynają mi ze złości lecieć łzy to już zaraz mam niedobory, bo mi nerwy wysiadają, bo nic nie jem rzecz jasna... :mad: a ja jem, tylko, że uważam co, uzupełniam wszystkie niezbędne składniki, wcinam witaminy, dam o tę remisję tak tylko mogę a oni??? BZIK!!!!! JA już na serio niedługo nie wyrobię!!!!!!

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:26
autor: tom-as
daj im do poczytania jakiś poradnik żywieniowy i coś ogólnego o CD

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:32
autor: Natuśka
Do nic nie przemawiają żadne diety... Uważają, że to że jestem chora to jest moja wina i że to się na 100 procent da wyleczyć tylko ja się źle leczę! hrrrrrrrrrrrrrr...

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:38
autor: Mado
Pocieszeniem może będzie to, że nie tylko u Ciebie tak jest. Jak ja przed operacjami mocno się leczyłe, uważalem co jem itp to miałem tak samo jak Ty: a zjedz sobie schabowego bedzie Ci lepiej, wykonczysz się tą dietą, boże ale Cię męczą itp. Albo: ładnie wygladasz po tych sterydach, taki pulchniutki :mad: I też nie rozumieli jaka to ciężka choroba, że nieuleczalna...

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:39
autor: ita71
Natuśka pisze:Do nic nie przemawiają żadne diety...
Może mama spróbuje im wytłumaczyć na czym polega ta choroba?
Rodzinka wie cokolwiek na ten temat?

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 14:55
autor: Natuśka
Rodzinka to wie swoje.. :/ ma swoje mądrości. Raz moja mama powiedziała coś, że jestem pełnoletnia, wiem na co choruję, wiem co mi nie leży i ja to znoszę te wszystkie mordęgi i żeby mi dali spokój, bo to człowieka dobija. Odpowiedź brzmiała: dobija, bo nic nie je, jakby jadła to by była zdrowa, a moja mama została uznana jako osobę, która się uwstecznia... Chodziło im głównie chyba o to, że nie reflektujemy żadnych propozycji pójścia do cudownych uzdrowicieli i leczę się ciągle u tego samego lekarza. a on naprawdę robi co może i jeszcze mu to nawet w miarę wychodzi.. :)

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 15:03
autor: junior
Każdy z nas chyba cos podobnego na własnej skórze przeszedł :wink: Potrzeba ci teraz dużo cierpliwości dla twoje rodziny. Oni w sumie chcą dobrze ale jak to zwykle bywa w takich wypadkach tylko pogarszaja sytuacje. Tu potrzebna jest cierpliwość i uświadamianie na temat twojej choroby. Tak jak napisał tom-as, daj może im jakiś poradnik albo nawet pokaż im nasze forum. Wiem, że to wkurza jak sie setny raz mówi tym samym osobom, że np. nie możesz jeść smażonych rzeczy. No ale cóż, nic na to nie poradzisz. Traktuj to z dystansem :wink:

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 15:16
autor: Natuśka
no chyba mi się pozostało zakonserwować... :smutny:

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 18:18
autor: kasieek99
Natuśka skad ja to znam.... :) nie wiem jakie to dla ciebie pocieszenie, ale ja mam podobnie bardzo, tylko ze nie CD a IBS. jestem osoba szczupła, niektorzy twierdza ze chuda. i w zwiazku z tym z rodzina jak mam sie spotkac to dzikuje bardzo i co najwyzej czynie to raz do roku jak musze. nikt nie rozumie ze mozna miec bol brzucha przez pol roku non stop, ze mozna spedzic pol dnia w kiblu po zjedzeniu czegos, co ich zdaniem jest super dobre, bo doda mi energi i sprawi ze przytyje jupi :) i wszyscy sa lekarzami i doktorami i wiedza wszystko najlepiej.
jest to przykre i to bardzo. dla mnie chyba najbardziej bezsilnosc, ze nie da sie im wpoic wytłumaczyc, bo oni i tak wiedza lepiej. ostatnia straszna kłotnie przechodziłam z brata zona. bylo mi masakryczne przykro, bo wszystkie docinki były wkoło mojego wygladu (a bylo to w listopadzie, kiedy czulam sie masakrycznie, ledwo chodzic moglam, wiec troche przychudzona bylam) dla niej anorektyczka ze mnie ktora sie wiecznie odchudza !! a ja ledwo zywa z bolu brzucha, ciagle tylko kibel zaliczajaca. kłóciłysmy sie strasznie wtedy. ze nie potrafi niczego zrozumiec, ze nie ma pojecia o czym do mnie mowi, ze nie wie jak sie zyje z tymi przypadłosciami i w ciagłym bolu. po jakims czasie wysłałam jej na maila artykuły o ibs - podobno troche sie rozjasniło. za poprzednikami radze to samo. daj im troche lektury do poczytania.
nie martw sie natuska. nie przejmuj sie, wiem ze to sie łatwo mowi, ale jak bedziesz sie martwic i stresowac tym to jeszcze gorzej. wiesz swoje i najlepiej czujesz co ci wolno a co nie. miej tylko nadzieje ze kiedys zrozumieja.
:)

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 22:26
autor: CzarnaMamba
Natuśka, ja mialam tak samo.... Szczegolnie jak pojechalam do babci i byly glupie docinki w Swieta!!! Na nastepne sie nie pojawilam i sie skonczylo gadanie.... Ilez mozna sie wkurzac? Nie dosc, ze czlowiek musi znosic to, ze jest chory na chorobe przewlekla, to w dodatku otoczenie i najbliżsi go nie rozumieją, ale to jest prawda: Dopóki nie poczuje tego co drugi czlowiek, to nie bedzie wiedzial na czym to polega. Z czasem nauczysz sie, zeby powiem wprost "olewac" ich wyklady, bo to Ci nic nie da, same nerwy. Kiedys moja mama powiedziala mi, ze ja od frytek choruje! Coz to za glupoty??!! Myslalam, ze wyjde z siebie z nerwow, jak to sie skonczylo? Silnym bolem brzucha...I po co?? Nie przejmuj sie :)

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 01 cze 2009, 23:56
autor: ita71
anecia170 pisze:pojechalam do babci i byly glupie docinki
Szczerze mówiąc dla mnie jest to nie do pomyślenia,moja rodzinka sprawdziła
się.Gdy gdzieś się zjawiamy,wczesniej konsultują ze mnę co można podać na stół.
I nie ma problemu,może Twoja mama powinna inaczej do tego podejść.
Nie mówić,że masz 18 lat i wiesz co robisz(w co nie wątpię),ale powiedzieć twardo
jakie są wymagania i diety stosowane w tej chorobie.

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 02 cze 2009, 08:08
autor: exa
Natuśka pisze:Nikt mnie nie rozumie!
i nie musi... :wink:
Natuśka pisze:Przepraszam -rozumieją mnie dwie osoby: moja kochana mama(...) i lekarz, który zajął się sprawą i doprowadził ją do końca
i wystarczy...reszta nie jest ważna.....w mniemaniu pozostałych., to oni maja rację......zatem każda próba uświadomienia ich, z góry jest skazana na niepowodzenie....

im szybciej przestaniesz się tym przejmować, tym lepiej dla twoich jelit....
ludzie są tylko ludźmi....potakuj i rób swoje....innej drogi nie ma..... :wink:

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 02 cze 2009, 16:51
autor: WiLd_FlowEr_89
Po co się przejmujesz !
Skoro rodzina Cię nie rozumie,trudno to ich sprawa. Ty rób swoje dalej : jedz to co możesz, a nie to co uważa za stosowne szanowna rodzinka.Nie tłumacz się im,że chorujesz itp ,bo to bez sensu i tak nic nie da. Dalej będą obstawać przy swoim :evil:.Takich to najlepiej ignorować :razz: :roll:

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 02 cze 2009, 17:26
autor: Natuśka
Jesteście kochani :* jak się to czyta to jest lepiej i przyjemniej, ale jak tylko...no wiecie....to już gorzej. :smutny:
mam nadzieję, że się zakończy gadanie jak wyjadę na studia... piszę, że się zakończy, a to może wtedy będzie właśnie początek... :cry:

Re: Nikt mnie kurczaczek nie chce zrozumieć !!!

: 02 cze 2009, 22:33
autor: CzarnaMamba
Mysle, ze bedzie dobrze :) Nie przejmuj sie tym :* bo tylko sobie narobisz zle