Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: hrm » 07 lip 2009, 20:16

Witajcie. Jestem nowy na tym forum i żałuję, że trafiłem na nie tak późno :smutny: Jestem w trakcie diagnozowania moich problemów tym nie mniej jakoś muszę żyć do czasu aż nasz kochana służba zdrowia przetrawi wszystko. Ale dość wstępu, sedno...
Od jakiegoś czasu miewam nagłe ataki parcia na stolec, nie zawsze jest to biegunka na szczęście. No i niestety kilka razy stało się już najgorsze - nie wytrzymałem, nie zdążyłem czy jak by to inaczej nazywać, mówiąc kolokwialnie po prostu narobiłem w majtki :smutny:
Parę razy niestety na mieście, czasem tuż pod domem. Mówiąc szczerze odczuwam stres na tym punkcie, zaczynam bać się każdego napierania, boję się, że to może się tak skończyć. Powiedzcie mi czy i Wam się coś podobnego zdażylo no i przede wszystkim jak sobie z tym poradzić? Staram się chodzić do WC jak tylko wiem, że będę miał ograniczony dostęp, ale nie zawsze mam taką możliwość. Będę wdzięczny za porady co i jak mam z tym zrobić.

rajan
Aktywny ✽✽✽
Posty: 872
Rejestracja: 14 cze 2007, 00:15
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: rajan » 07 lip 2009, 20:42

poczytaj ten topic: viewtopic.php?t=2434 :wink:

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: Piciu » 07 lip 2009, 21:40

Takie wpadki lub podobne to prawdopodonie każdy z nas miał :wink: .Więc głowa do góry nie jesteś osamotniony z tym :wink: Musisz się zorientować , gdzie w pobliżu miejsc gdzie najczęściej chodzisz,przebywasz jest WC. Jak zostaniesz zdiagnozowany ,to i leki zaczną działać.

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: hrm » 07 lip 2009, 23:45

Dziękuję za szybki odzew, z tego, co widzę to VIPów na tym forum :wink:
Co do poleconego tematu to pobieżnie przejrzałem, głębsza lektura może jutro i nie wiem czy mam już tyle dystansu do siebie by aż tak na spokojnie do tego podchodzić. A sytuacja jeszcze nie jest na tyle krytyczna by targać ze sobą cały ekwipunek "awaryjny", ale jeśli będzie się pogarszać to kto wie, chyba będe musiał.
Bardziej byłem ciekaw jakie emocje Wam towarzyszyły po pierwszych tego typu sytuacjach no i jak sobie z nimi poradziliście, bo coś podejrzewam, że minie sporo czasu zanim będę aż tak wyluzowany na tym punkcie :smutny:

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: Alishia » 09 lip 2009, 09:59

Nie mam aż tak drastycznych przeżyć.Ale po wielu operacjach przetoki odbytu moje zwieracze i tak wiele potrafią wytrzymać.Jednak zdarza się,że popuszczę...Na szczęście nigdy nie zdarzyło mi się to gdzieś na ulicy..tylko gdzieś u kogoś w domu.
Powiem jedno...strach przed takim wypadkiem na pewno spotęguje Twój stres.A stres jak wiesz źle wpływa na Twoje jelita.Nie myśl o tym co się może wydarzyć,tylko po prostu rób to co masz do zrobienia,albo na co masz ochotę.
Dystansu na pewno nabierzesz..tak jak i ja.Przez wiele lat jakieś wypady za miasto mogły skończyć się dla mnie nieprzyjemnie.Nagle zachciewało mi się...Wstyd mi było wziąć paczkę chusteczek i pójść w ustronne miejsce.Ale w końcu miałam tego dosyć,że wstrzymywałam w sobie wszystko,jelita zaczynały boleć,rany pooperacyjne też nie były zachwycone.I przestałam się wstydzić tego,że jestem chora i mam wzmożone potrzeby chodzenia do toalety.Moi przyjaciele,znajomi to akceptują,rozumieją.A przestałam się przejmować tym kto sobie może co o mnie pomyśleć!
I Ty też powinieneś!

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: CzarnaMamba » 09 lip 2009, 11:39

Mnie to wczoraj spotkalo, ale zdazylam! :D na szczescie. Latalam po calej galerii i szukalam wc prawie z placzem, bo tak mnie zlapalo :( przerabane, ale na szczescie o tym nie mysle, co bedzie jak mnie zlapie i gdzie sa toalety. Po prostu jak czuje, ze sie zaczyna to mysle o najblizszym wc i lece jak najszybciej sie da :) Powodzenia!
Obrazek

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: CzarnaMamba » 09 lip 2009, 13:13

To w krzaki :lol: oj a bol jest niemilosierny
Obrazek

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: CzarnaMamba » 09 lip 2009, 13:23

Mi sie zdarzylo :lol: co najlepsze obok komisariatu, ale mnie komary zarly zywcem, a ja mialam wazniejsza sprawe :P do zalatwienia
Obrazek

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: CzarnaMamba » 09 lip 2009, 13:34

No to martita, taka pomoca sa krzaczki :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: Ania406 » 09 lip 2009, 16:16

Trudno chyba podac jakąś "złotą" radę na takie przypadki. Od siebie mogę rzec, że w znanych sobie dobrze miastach i okolicach po prostu stworzyłam mapkę kibelków. Tzn, że jak gdzieś np. po Warszawie spaceruję, to mniej więcej wiem, gdzie mam najbliższy kibelek (czy to publiczny czy w restauracji), no a w lesie to wiadomo ;) - krzaki 4ever ^_^
Co do niesmiałych, co się boją wejść do restauracji i skierować wprost do WC- albo mokre majty, albo nieśmiałość- to drugie schować do kieszeni i nawet się nie oglądać na zdziwionego barmana/kelnera ;) Poza tym w gorsze dni, w które i tak musimy wyjść - zabrać ze sobą majty na zmianę i zapas chusteczek higienicznych- nie wiadomo co się może przytrafić :P
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: maggie0278 » 09 lip 2009, 18:07

ania406 pisze:zabrać ze sobą majty na zmianę i zapas chusteczek higienicznych
dorzucam jeszcze chusteczki nawilżane, takie jak dla niemowląt i takie wyposażenie ma moja córka na co dzień gdy chodzi do szkoły a i teraz w razie dalszych wędrówek taki zestaw zabiera ze sobą
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: ewkunia » 09 lip 2009, 22:02

też mam zestaw awaryjny przy sobie zawsze:) na Open'era wzięłam nawet awaryjne majtki ,ale się nie przydały. musze się przyznac, że bylam spanikowana wejściem na ogromne lotnisko, na ktorym odbywal się festiwal(obawa przed niezdążeniem do wc) i wypiłam sobie spory kieliszek wina ' na odwagę';p nowa metoda;p mam nadzieję, że nie popadnę w alkoholizm...

:d
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: hrm » 10 lip 2009, 18:32

monikaaa_19 pisze:Pewnie, że się zdarzyło...
Raz w domu, bo toaletę mi zajęli, ale to mnie jakoś nie wzruszyło. A dwa razy na mieście, z czego jeden raz mnie również nie wzruszył, miałam akurat wkładkę, nawet majtek dobrze nie ubrudziłam, ale ostatni raz mnie załamał...
Byłam trochę z daleka od domu, miałam biegunkę, całe jeansy brudne a wracać trzeba było autobusem z tłumem ludzi. Myślałam, że każdy wie i było mi strasznie wstyd, całą drogę ryczeć mi się chciało, a potem miałam lęki na samą myśl o wyjściu z domu...
Ale przemogłam się, robiłam krótkie spacery i teraz już lepiej, tak więc nie przejmuj się, trzeba walczyć
Dziękuję Ci za odpowiedź, widzę, iż nie tylko ja mam takie odczucia...
U mnie niestety najgorzej było po pierwszych 2 sytuacjach, jednej tuż przed domem, drugiej niestety dosyć dalej, mimo, iż na całe szczęście nie była to klasyczna biegunka lecąca po nogach bo już majtki nie wytrzymują... Najgorsze jest chyba to wrażenie, że wszyscy wiedzą i czekanie kiedy zaczną człowieka palcem wytykać. Nie wiem czemu się tak zdaje, nawet jak po pierwszym razie wmawiałem sobie, że przecież tego nie widać, spodnie trochę luźne, majtki wytrzymały, więc nie powinni widzieć a jednak psychika siada i cały czas działa autosugestia, że przecież wszyscy to widzą :smutny:
Co do siadania żeby przeczekać najgorsze - chyba tak, o ile się da a nie jedzie się autobusem w którym nie ma miejsc siedzących :oops: Może trzeba znaleźć jakieś ćwiczenia wzmacniające zwieracze, bo niestety toalet nie ma nawet w mapach Google'a :wink:

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1236
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: leila » 10 lip 2009, 20:07

mi sie czasami przydarzyło nie zdazyc do domu i w windzie :smutny: ,ale teraz staram sie na jakies wyjscia nie pic jogurtów mlecznych rzeczy które działaja na mnie :roll: i przeczekiwac
zepchnac chorobe na dalszy plan
Obrazek
Obrazek

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wypadki i jak sobie z tym poradzić?

Post autor: hrm » 10 lip 2009, 21:21

A z ciekawości: długo już zmagasz się z chorobą i ile mniej więcej razy przydarzyła Ci się "awaria"?
Pytam się, ponieważ zastanawiam się ile czasu minie zanim zabiorę w miarę nazwijmy to zdrowego podejścia do sytuacji: wrócić do domu, prysznic, majtki do kosza, spodnie wyprać i żyć dalej... Na szczęście dla mnie (odpukuję w niemalowane) najgorze się nie przytrafiło i rzecz nie nastąpiła przy znajomych.
Ech, chyba najlepiej to przestać jeść, ale wtedy może być jeszcze gorzej z głodu :wink:

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”