wszystkiemu winna psychika

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Bartek
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 06 lut 2010, 10:50
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Bartek » 09 lut 2010, 11:25

To na takiej samej zasadzie jak niewielkie rany. Pamiętam, że jako dziecko, gdy bawiłem się na dworze, zdarzało mi się gdzieś zranić (a było sporo możliwości, bo mieszkałem ówcześnie w domu z ogrodem) i oczywiście boleć zaczynało dopiero wtedy gdy zauważyłem, że mi gdzieś krew cieknie, wcześniej nic nie czułem :p.
Kropka, przecinek, wykrzyknik, pytajnik, dwukropek, wielokropek, średnik, apostrof, cudzysłów, nawias tylko czekają abyś użył ich mądrze w swoim poście! Nie czekaj więc! Poświęć pięć minut na naukę interpunkcji...

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Słonko » 10 lut 2010, 17:03

Muszę napisać, że odkąd zaczęłam biegać po lekarzach i robić badania, które nic nie wykazały, stwierdziłam, że to chyba jednak moja głowa szwankuje. Zaczęłam sobie mówić, że nic nie mam w tych jelitach, że to stres. Dodatkowo jak usłyszałam, że operacji nie ma sensu jeszcze robić, to objawy całkiem ustąpiły :neutral: Dziwne nie? Ta podświadomość jest straszną potęgą, którą chyba nie umiemy niestety dobrze zarządzać :/

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Miska Ryżu » 10 lut 2010, 20:10

Słonko pisze:Muszę napisać, że odkąd zaczęłam biegać po lekarzach i robić badania, które nic nie wykazały, stwierdziłam, że to chyba jednak moja głowa szwankuje. Zaczęłam sobie mówić, że nic nie mam w tych jelitach, że to stres. Dodatkowo jak usłyszałam, że operacji nie ma sensu jeszcze robić, to objawy całkiem ustąpiły :neutral: Dziwne nie? Ta podświadomość jest straszną potęgą, którą chyba nie umiemy niestety dobrze zarządzać :/
A nie mówiłam?? widzisz? trzeba słuchać młodszych :P podswiadomosć i psychika to wielka siła :) teraz juz tylko do przodu :)
Smutno Ci? A może budyń? :)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Natuśka » 10 lut 2010, 22:24

Słonko pisze:Muszę napisać, że odkąd zaczęłam biegać po lekarzach i robić badania, które nic nie wykazały, stwierdziłam, że to chyba jednak moja głowa szwankuje. Zaczęłam sobie mówić, że nic nie mam w tych jelitach, że to stres. Dodatkowo jak usłyszałam, że operacji nie ma sensu jeszcze robić, to objawy całkiem ustąpiły :neutral: Dziwne nie?
Ooooo tak, zgadzam się z tym...
Miałam podobnie i zastanawiałam się nad wizytą u jakiegoś psychologa albo coś takiego. Już sama sobie zaczęłam wmawiać, że to TYLKO stres :neutral: Ale przyznam, że ogromną rolę odegrali inni, np. lekarze (każdy z osobna), którzy perswadowali mi, że to nerwy i tyle... :mad: Mimo tego, że objawy pojawiały się w najmniej oczekiwanym momencie i nie stresujących okresach czasu, np. weekend, ferie czy wakacje- zero dalszej diagnostyki, tylko teksty typu: jesteś już zdrowa i możesz iść do szkoły... Porażka :evil:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Misia

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Misia » 11 lut 2010, 08:15

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Natuśka » 11 lut 2010, 15:22

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Ja takie coś nazywam rozproszeniem odpowiedzialności :wink:

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Na początku tak myślałam, że lekarz to bóg i on wie najlepiej, bo w końcu w tym siedzi. Jak widać się rozczarowałam... :neutral:
Stres też jak słusznie zauważacie pływa niekorzystnie na przewód pokarmowy.
Szczerze mówiąc ja takiej korelacji u siebie nie zauważyłam ale wiem i wierzę, że tak jest :smutny:

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Między innymi tego mnie nauczyła choroba... :wink: Nie ma 'nadludzi" - są tylko lekarze :wink:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

norte
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 07 lut 2010, 12:45
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: ...

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: norte » 12 lut 2010, 12:19

Mi wszyscy na około próbują wmówić że moje objawy pochodzą od stresu. Nie jestem do końca przekonana, chociaż pierwszy raz ostrzejsze problemy miałam rzeczywiście kiedy byłam w sytuacji bardzo stresującej, która utrzymywała się przez prawie 3 miesiące. Z drugiej strony te objawy nie pojawiły się jakoś nagle kiedy właśnie pojawił sie bodziec stresujacy, tylko przez wcześniejszy czas narastały, aż zaczęłam zwracać na nie uwagę. Teraz próbuję uwierzyć że jednak z moją psychiką jest coś nie w porządku, chociaż nie mam teraz zbytnio niczego co byłoby jakimś dodatkowym obciażeniem psychicznym, ponad to do czego jestem przyzwyczajona. A dolegliwości dalej są...
...to ja poproszę ten budyń

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Słonko » 12 lut 2010, 14:17

norte pisze:Teraz próbuję uwierzyć że jednak z moją psychiką jest coś nie w porządku, chociaż nie mam teraz zbytnio niczego co byłoby jakimś dodatkowym obciażeniem psychicznym, ponad to do czego jestem przyzwyczajona. A dolegliwości dalej są...
Bo to co złe jest w naszej podświadomości. Na poziomie świadomości wydaje się, że wszystko jest ok, a pod tym czubkiem góry lodowej, o której pisała Misia, jest cała masa tłumionych emocji i to one dają znać o sobie w jelitach. Dlatego nie muszą się zdarzyć żadne stresujące momenty żebyśmy zaczęli chorować, ale taka zbieranina z codziennego życia. To nawet jest gorsze niż nagły bodziec.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: maggie0278 » 12 lut 2010, 15:25

No tak, to nawet w broszurce pt. " Piotrek poznaje nieswoiste zapalenia jelita"
jest napisane, że stres żle wpływa na zdrowie człowieka ale nie jest powodem NZJ.

Też tak myślę, stres nie jest przyczyną tych chorób ale czasami może je wywołać.
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: Natuśka » 12 lut 2010, 17:56

maggie0278 pisze:Też tak myślę, stres nie jest przyczyną tych chorób ale czasami może je wywołać.
maggie0278, znaczy się dobrze zrozumiałam, że chodziło Ci o nasilenie objawów, wywołanie zaostrzenia, ta? :oops:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

lolek
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 23 mar 2010, 17:49
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: wszystkiemu winna psychika

Post autor: lolek » 25 mar 2010, 10:14

Stres jest bardzo duży w pracy na uczelni, każdy się boi i lęka o to żeby pracy nie stracił, bo ma do utrzymania rodzinę, stres jest wszędzie był i będzie, tylko trzeba sobie z nim radzić, różnymi autosugestiami, wyciszaniem się, relaksem, bo dzisiejsze życie to więcej nam dostarcza tego złego niż tego przyjemnego, kiedy człowiek jest tak naprawdę serdecznie i prawdziwie uśmiechnięty, wiecznie się martwi jak nie jedno to drugie i tak w kółko Macieju :) Stres na obecne czasy jest duży, ale jak już pisałem, był jest i będzie.

Czy Wy którzy zachorowaliście na CU lub CD mieliście w młodości jakieś stresujące przeżycia? (które z dnia na dzień narastały, byliście bardzo przewrażliwionymi osobami?)

bo ja właśnie przeżywałem w młodości wielki stres który się kumulował we mnie i nie mogłem go z siebie wyrzucić będąc młodym dzieckiem, myślę że dużo leży w naszej psychice, a inne czynniki typu złe odżywianie, chemia produktów i inne sprawy mogły być następnym czynnikiem.

Do dzisiaj jestem osobą nerwową, z zachowania bardzo opanowaną, NIE WYBUCHOWĄ! ale osobą która wieloma rzeczami się przejmuje i nawet o tym wcześniej nie myślałem.

Głupio to brzmi, ale jestem osobą bardzo pozytywnie nastawioną do życia chce żyć, ale w wewnątrz jak by się we mnie coś biło, że nie wyrzuciłem z siebie tego lęku który zagościł we mnie w młodości, po mimo że chce tak myśleć.

Zastanówcie się i opiszcie jak to w Waszym przypadku było.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”