Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
waldoch
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 24 kwie 2010, 17:00
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Crohn-jak sobie to wszsytko poukladac by zyc normalnie

Post autor: waldoch » 10 lis 2010, 17:07

witam,nie bylo mnie tu dosc dlugo,kiedys zaczolem ten temat poniewaz dowiedzialem sie ze mam Crohna,bylo to na poczatku roku w lutym,przeszedlem operacje,wycieli mi czesc jelita grubego i cienkiego,kiedys wazylem 117kg,cwiczylem na silowni,jak mnie choroba dopadla stracilem wszystko co wypracowalem przez 15lat treningow ,spadlem na 69kg,bylem zalamany i nie moglem patrzec na siebie do tego nieszczesny Crohn i depresja straszna.
Ale nie poddalem sie,2 m-ce po operacjach(mialem 3) poszedlem do pracy,bylo ciezko bo 10 m-cy spedzilem w szpitalach,masa antybiotykow,zarazili mnie gronkowcem(wyleczony na czas obecny) bylem wykonczony ale powiedzialem sobie ze tak latwo nie bedzie i dam rade,codzienne bole brzucha,wycieczki do WC dobijaly mnie,szukalem produktow ktore mnie nie pokreca na kibelek,teraz wiem co moge a czego nie.
miesiac temu mialem kolonoskopie,dzisiaj bylem na wizycie i dostalem wyniki.
od lutego do dzisiaj przytylem na 93kg,bralem nonstop Pentase 2tabl 3razy dziennie plus dieta dostosowana do mojego organizmu,zaczolem cwiczyc na silowni 3 m-ce po operacji,kazdy mowil,pisal ze to nie dobrze ze powinienem odpuscic sobie ale nie,ja wiedzialem ze musze walczyc i wygram z tym.

Dzisiaj lekarz powiedzial ze po Crohnie nie ma sladu,zostal wyciety i na czas obecny jestem zdrowy,tylko ze czasami mam mdlosci,moze to przez tabletki ktore biore,mam je powoli odstawic i zobaczyc jak bedzie,diete bede trzymal taka sama,nie dlatego ze musze ale dlatego ze lubie tak jesc a i nie chce spowodowac ze Crohn sie obudzi,bo dr powiedzial ze lubi sie choroba nawracac .

jest to moj najszczesliwszy dzien ,zyje,cwicze na silowni,pracuje i nie zamierzam myslec o tym co bylo,musi byc tylko lepiej .

unikam stresu gdyz wiem ze to jest najwiekszy wrog w tej chorobie i wogole nieszczy wszystko.

czytalem duzo na temat Crohna i wiem jedno nie ma jednej reguly na ta chorobe,ile ludzi ja ma tyle jest roznych przypadkow i ciezko powiedziec ze to co dla jednego sluzy dla drugiego tez bedzie dobrze,wiec nie sugerujcie sie na kims tylko obserwujcie swoje organizmy. :wink: pozdrawiam i nie poddawajcie sie!!!!!!

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: genus » 10 lis 2010, 20:19

Wielkie dzieki, ze dzielisz sie doswiadczeniem i przemysleniami. Masz racje, trzeba zyc normalnie jak sie tylko da, przede wszystkim nie rezygnowac z czegos z gory, nie ograniczac sie z zasady, akceptowac swoj wlasny rytm, w zgodzie z cialem i psychika mozna wiele dobrego przezyc! Trzymaj sie i powodzenia we wszystkim!

Awatar użytkownika
Idylla
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 16 lis 2010, 05:52
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: Idylla » 16 lis 2010, 06:21

Witam.
Rok temu zdiagnozowano u mnie ChL-C.
Jestem tu po raz pierwszy i chyba po raz ostatni.
Wchodząc na to forum miałam nadzieje, że znajdę tu ludzi którzy będą chcieli się podzielić swoimi doświadczeniami i przeżyciami związanymi z tą chorobą. Ale ku mojemu zdziwieniu wątek pod tytułem "Crohn-jak sobie to wszystko poukładać by żyć normalnie", przerodził się w dyskusję "Lepiej głaskać czy trzaskać w pysk", a chyba nie o to chodziło??? :neutral: (oczywiście bez urazy osób które faktycznie piszą na temat)
Pozdrawiam i nie dajmy się zwariować :)
"...Co jest najśmieszniejsze w ludziach...
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem...
Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli..."

Misia

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: Misia » 16 lis 2010, 09:02

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: Ala57 » 16 lis 2010, 12:39

Oj Idylla wstalaś pewnie lewą nogą?!Pierwsze wejście,jeszcze o nic nie zapytałaś i klops wszystko jest beeee.Spróbuj jeszcze raz bo warto być z ludźmi którzy jak nikt inny potrafią zrozumiec twoje problemy
:roll:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: Natalka » 16 lis 2010, 15:23

Idyllo, zajrzałaś do tylko jednego wątku i na tej podstawie wyrobiłaś sobie zdanie o całym forum, to nie tak, poczytaj więcej a gwarantuję Ci, że zmienisz zdanie, bo tu jest kopalnia wsparcia i wiedzy dla NZJowców :wink: a życia za Ciebie nikt nie przeżyje i nikt nie uporządkuje, to już należy tylko do Ciebie, a jeszcze zaproszę Cię na Dzień Edukacji o NZJ, tu więcej info o tym viewtopic.php?t=10072
:smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: kalka_96 » 18 sty 2012, 09:19

Dopiszę się tutaj, bo i tak założyłabym wątek i takim samym temacie.
Może Wy coś poradzicie. Od czego zacząść? A mianowicie odkąd zachorowałam, nie miałam jeszcze zaostrzenia, od pażdziernik 2011 jestem w remisji, wyniki badań wszystkie są w porządku. Czasem zdarzy się ból brzucha, ale szybko przechodzi i nie jest silny. Coś co mnie nie pokoi to lużne stolce, nie codziennie zauważyłam że przy większym stresie, wygląda to tak że idę do :wc: rano jak wstane i drugi raz po śniadaniu, ale naprzykład w weekendy jak nie ide do szkoły to stolec jest normalny i 1x. a w dni które ide do szkoły jest tak że rano robie normalną kupę, a po śniadaniu bardziej rozwodnioną i jest jej malutko. Nie ma krwi, ale dzisiaj rano pojawiło sie coś bardzo malutkiego na papierze przypominającego krew, przestraszyłam się i wszystko wróciło. Wiem, że muszę to obserwować, przed diagnozą krew nie występowała. Znowu zostałam w domu, czesto zostaję w domu bo boje się że zaczyna się zaostrzenia, nie mogę się uspokoić :mad: nikt mnie nie rozumie. Okropnie boje sie , że znowu będzie szpital, sterydy, okropne badania i sonda w nosie. Do tego mam jeszcze problem z trzustką nie wiem dokładnie jaki bo nie mam żadnych objawów zapalenia, a amylazy bardzo duże. Nie radze sobie z tym wszystkim. Boje się że znowu schudnę, że bąde mieć ŻD, do tego doszło zwężenie jelita, a jak zrobi się niedrożność? Panikuje, wiem ale mam jakiegoś doła i nie potrafie sobie poradzić. Jeszcze lecze się w szpitalu dziecięcym a tam nie mogłabym leczyć się w domu na początku zaostrzenia tylko w szpitalu. Dwa miesiące tam przeleżałam i nie chcę tam wracać, jednak nie ma innego szpitala w Krk, gdzie mogłabym się leczyć, bo nie mam tych 18 lat. Wkurza mnie to wszystko, nie potrafie odróżnić czy to zaostrzenia czy tylko chwilowe pogorszenie, ze względu np, na stres. Chciałabym żeby wszystko było jak dawniej i żebym nie musiała bać się szpitali i tych innych rzeczy. Nie mam z kim porozmawiać, nawet mama mnie nie rozumie, wszyscy na mnie krzyczą że przesadzam a ja wolę dmuchać na zimne,. Wybaczcie, ale musialam się wyżalić :cry:

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: kalka_96 » 18 sty 2012, 11:54

Egzistenz pisze:Corleone napisał/a:
Jeśli chodzi o Prokocim to powiem Ci tyle, że teraz ciesz się i korzystaj z tego, że leczysz się tam a nie w szpitalu dla dorosłych. O ile jest to jakieś pocieszenie...

Potwierdzam. Nie doceniałam aż tak Prokocimia dopóki nie znalazlam się w szpitalu dla dorosłych...
Może kiedyś też tak będe myśleć. Wiadomo, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
Mi chodziło o to, że tam od razu każą mi do szpitala, minimum na tydzień a tak to niektórzy dostają wlewki albo coś do domu. Nie miałam jeszcze takiej sytuacji, ale słyszałam o tym od koleżanke, z którymi leżałam tam'

easy
Początkujący ✽✽
Posty: 128
Rejestracja: 20 paź 2009, 00:12
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Luboń

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: easy » 23 sty 2012, 07:58

od czego zależą remisje choroby? i czy stosowane leki mają na nią wpływ?

anecia19900320
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 21 lut 2012, 19:57
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Mszana
Kontakt:

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: anecia19900320 » 23 lut 2012, 21:45

Spokój to Cię może teraz uratować...

Ja też choruje an tą paskudną chorobę.... Wszystko się zaczęło 2006 r. Z moją psychiką tez było źle, bo byłam daleko od rodziny rzadko ich widziałam... Nawet doktorka zaprowadziła mnie do szpitalnego psychologa.. A przy chorobie właśnie pomoże spokój, bo stres i inne podobne rzeczy mogę ją uaktywnić...

Ja biorę 6-mercapoturyny, pentasą, controloc, kwas foliowy... Jutro robię badania i już mi ostatnio wyszło na jaw, że mam podwyższone wyniki z wątroby a jutro idę i się upewnię...
Aneta
Pentasa 2x3
6- mercapuryny 1x1
kwas foliowy
controloc

easy
Początkujący ✽✽
Posty: 128
Rejestracja: 20 paź 2009, 00:12
Choroba: nie ustalono
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Luboń

Re: Crohn-jak sobie to wszystko poukladac by zyc normalnie

Post autor: easy » 05 mar 2012, 07:41

spokój jest zawsze dobrym doradcą to prawda ale sami wiecie że nie jest to takie proste, a czy mesalazyna to taki cudowny środek?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”