OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Shima » 23 maja 2010, 19:24

Miska Ryżu pisze:Przykładem człowieka który nie radzi sobie w życiu może być alkoholik, czy pomagając akoholikowi również należy głaskać go po głowie czy może zastosowac jakieś bardziej restrykcyjne podejście?
Tak na marginesie zanim ktoś dokładnie się tego doczyta śmiem cichutko się odezwać że stawianie alkoholika jako przykład w dyskusji na temat "jak traktować nie radzących sobie w życiu jelitowo-forumowych nowicjuszy" jest odrobinkę nietrafiony.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

waldoch
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 24 kwie 2010, 17:00
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: waldoch » 23 maja 2010, 22:17

Ja tam nie oczekuje od nikogo współczucia bo ludzie maja wieksze dramaty,wiem tylko ze teraz inaczej patrze na zycie,mialem duzo czasu nad przemysleniem zycia,mialem momenty zalamania i nie duzo brakowalo do skonczenia ze soba,z nikim o tym nie rozmawialem,sciskalem to w sobie,jakos wytrwalem i ciesze sie ze zyje,nie jest to zycie super bo choroba potrafi niezle zamieszac w psychice i ciezko czasami sie pozbierac,raz jest dobrze raz jest zle,ja nikomu nie bede radzil jak sobie pomoc bo sam czasami juz nie mam pomyslow co ze soba zrobic jak sie zle czuje,poprostu zyje i to jest najwazniejsze i staram sie aby kazdy dzionek byl lepszy i jakos to bedzie,najgorsze to siedziec w domu i wmawiac sobie ze jest beznadziejnie itp.

moje motto na zycie to napis na rece,pasuje w sam raz do choroby: Quod me nutrit me destruit -- jest pare tlumaczen tego tekstu jedno z nich to: CO mnie zywi jednoczesnie mnie zabija-- a wiec dobre pod nasza chorobe hehe

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 24 maja 2010, 07:28

Lorema pisze:Wszyscy na forum według własnego przykładu, własnego doświadczenia możecie pokierować osobą,
nikim nie będziemy kierować, każdy sam kieruje swoim życiem i decyduje o dalszych krokach...
a jesli już wedle Twej rady mamy postępować, to właśnie tego się trzymamy..:)
Lorema pisze:Jeżeli wiecie, że zawsze znajdzie się ktoś bardziej wrażliwy to dlaczego przy wypowiadaniu się nie weźmiecie tego pod uwagę.
dlatego, że jedni są od oblewania wiadrem zimnej wody a inni od głaskania....i się uzupełniamy:)...
Lorema pisze:to dlaczego tutaj nie znając osoby i jej stanu psychicznego robicie to, co powinien zrobić tylko psycholog.
jak zauważyłaś, piszemy by udał się do psychologa....
Lorema pisze:Przecież wszyscy, którzy są na forum zwracają się o pomoc, mają dosyć innych zmartwień i dobrze byłoby żeby chociaż tutaj nie musieliby denerwować się. Wszyscy, którzy mają chore jelita wiedzą, że stres nie służy.
dokładnie tak.....jednak jeśli oczekujesz myślenia od innych, zacznij myśleć sama....:)
Lorema pisze:Exa jeżeli "nie głaszczesz bo nie uznajesz", to może lepiej nie wypowiadaj się wtedy kiedy pomocy oczekują osoby, które być może nie radzą sobie w życiu. Ponieważ taką wypowiedzią można zaszkodzić. Osoba wrażliwa może jeszcze bardziej zacząć przejmować się swoim stanem i dojdzie do wniosku, że nie ma szans na poprawę swojego życia. Nie znamy osoby, która pisze na forum pierwszy raz i nie jesteśmy w stanie stwierdzić czy problem, który istnieje będzie mogła wziąć „na klatę”.
hmmmm.....a skąd wiemy, skoro się nie znamy, że akurat ta osoba jest tą bardziej "wrażliwą"......skąd mamy wiedzieć skoro nie jesteśmy psychologami, że tu podziała a tu nie....
po dwóch wypowiedziach, czy jakiś klucz jest?, przystawimy i wiemy?....
czy masz dla mnie jeszcze jakieś porady Lorema?:)
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: tom-as » 25 maja 2010, 08:39

nowy 'niepisany' punkt regulaminu.

"wypowiadając się powiedz osobie, ktora potrzebuje pomocy, że ją rozumiesz i że będzie wszystko dobrze. jesli nie boisz sie, że cześc użytkowników może mieć do ciebie pretensje to dopisz również, że warto było by się skontaktować z psychologiem. tylko taka forma gwarantuje zadowolenie 'wrażliwej na wszystko' częsci forum, a może nawet i zadowoli samego zainteresowanego"

by mieć świadomość 'delikatności' osoby proszącej o pomoc, przy rejestracji powinien bć obowiązkowy rozbudowany psychotest, który to określi w jakim stopniu osoba jest 'wrażliwa' by dostosować swą wypowiedź do jej poziomu emocjonalnego. Zaleca się jednak by post niosący pomoc nie był naszym przemyśleniem. Lepiej zastosować schemat podany w 'niepisanym punkcie' gdyż jest on absolutnie najlepszą formą pomocy jaką można udzielić. Twoje przemyślenia mogą osobie potrzebującej zaszkodzić. Moze nawet uznac, ze masz czelnośc mu pomóc. Więc kategorycznie tego nie rób.

to tyle tytułem podsumowania tematu ;-)

Lorema

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Lorema » 25 maja 2010, 13:47

exa
W mojej odpowiedzi napisałabym to, co już wcześniej napisałam.



tom-as,
Pięknie :brawo:
Po przeczytaniu twojego postu, od razu wiem z kim mam do czynienia chociaż nie jestem psychologiem.
"Psychotest" nie był potrzebny.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 25 maja 2010, 16:49

Lorema pisze:exa
W mojej odpowiedzi napisałabym to, co już wcześniej napisałam.
czyli jak zwykle...brakło argumentów...:)
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 25 maja 2010, 18:22

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Pandzia, nie ma recepty i nie wiemy czego ludziom potrzeba po 1 poście, więc nie mów mi że mam się do czegoś przyznawać...

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
co Ty piszesz, nie próbuj mnie wpędzać w poczucie winy......

zgadzam się z tom-asem...głaskajmy a problemy się rozwiążą same...

po raz pierwszy w sumie mojej bytności na forum, odechciewa mi się cokolwiek pisać...

rozumiem, że oprócz mnie wszyscy są zwolnieni z myślenia......
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Lorema

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Lorema » 25 maja 2010, 20:32

Nie wiedziałam, że obrona kogoś jest czymś złym. Obrona kogoś, kto był ostro potraktowany chociaż nie zasłużył na to.
Po poście tej osoby można było zorientować się czy osoba ta wymaga tak ostrego potraktowania. Ja uważam, że nie było to potrzebne.
Nie należę do osób, które przechodzą obok w takich sytuacjach i nie zamykam się w przysłowiowych czterech ścianach tylko ze swoimi problemami.

Anka :)
Początkujący ✽✽
Posty: 94
Rejestracja: 08 wrz 2009, 17:14
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: ...

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Anka :) » 25 maja 2010, 22:47

Każdy ma prawo przekazać swoje myśli w dowolny sposób.
Lorema jak możesz tak traktować kogoś? Nie bądź dziecinna i nie broń osoby bo nie masz racji. Nie potrafisz przyznać się do błędu! Uważam, że głaskanie nie było potrzebne.
To tylko przykład.

Może właśnie zainteresowana zwróciła uwagę na to co napisała exa i to jej pomogło? Może głaskanie nie sprawdziło się. Mówiłam wcześniej, zainteresowana ma do "wyboru".

Każdy ma rację, bo ma własne zdanie. Nie rozumiem Twojego linczu wobec Exy(?)
Zgadzasz się z Tom-asem a Twoje wypowiedzi tego w ogóle nie wskazują, chyba, że czytamy inną wypowiedz?

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 25 maja 2010, 23:07

Lorema pisze:chociaż nie zasłużył na to.
o jakich Ty zasługach mówisz?
może jednak byś zastanowiła się nad właściwymi argumentami...coś bardziej merytorycznie może...
Lorema pisze:Po poście tej osoby można było zorientować się czy osoba ta wymaga tak ostrego potraktowania. Ja uważam, że nie było to potrzebne.
gratuluję...czas zmienić zawód?..
Lorema pisze:Nie należę do osób, które przechodzą obok w takich sytuacjach i nie zamykam się w przysłowiowych czterech ścianach tylko ze swoimi problemami.
ja nic innego za to nie robię....samolub ze mnie, paskuda, egoistka..i co tam jeszcze....kat?

[ Dodano: 25-05-2010 ]
Lorema......a jak ja jestem bardziej wrażliwa...i zamknę się w sobie teraz i do tego sobie coś zrobię?...jesteś pewna, że nie?.......
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Tomy » 25 maja 2010, 23:38

Heh, to ja może podjadę z jakimś basenem z kisielem? :wink: :razz:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 26 maja 2010, 05:53

Tomy pisze:Heh, to ja może podjadę z jakimś basenem z kisielem? :wink: :razz:
Tomy...Ty to potrafisz się znaleźć;-)
basenik będzie w sam raz, z cytrynowym poproszę;-)
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Miska Ryżu » 26 maja 2010, 13:24

to ja się piszę na sekundanta czy jak tam sie ta osoba nazywa ;)
Smutno Ci? A może budyń? :)

Lorema

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: Lorema » 26 maja 2010, 18:02

Anka
Do jakiego błędu mam przyznać się?

Post Tom-asa odebrałam jako przejaskrawione z odrobiną ironii podsumowanie tematu. Z mojego postu nie wynika poparcie tego postu, ponieważ oprócz tego
"Pięknie :brawo:"
napisałam jeszcze dwa krótkie zdania.

exa
Na odpowiednie traktowanie można zasłużyć sobie osobowością.
exa pisze:gratuluję...czas zmienić zawód?..
na jaki?
exa pisze:a jak ja jestem bardziej wrażliwa...i zamknę się w sobie teraz i do tego sobie coś zrobię?...jesteś pewna, że nie?.......
Z Twoich wypowiedzi wynika, że poradzisz sobie sama.

Tomy pisze:Heh, to ja może podjadę z jakimś basenem z kisielem? :wink: :razz:
Ja nie lubię taplać się w mazistej substancji, obojętnie co by to nie było. Wolałabym czystą wodę. Czy moja prośba może być spełniona?

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: OT z tematu "Crohn-jak sobie to wszystko poukladac"

Post autor: exa » 27 maja 2010, 07:09

Miska Ryżu pisze:to ja się piszę na sekundanta czy jak tam sie ta osoba nazywa ;)
masz to;-)
Lorema pisze:exa
Na odpowiednie traktowanie można zasłużyć sobie osobowością.
wg Ciebie mam zacząć się martwić?
Lorema pisze:exa napisał/a:
gratuluję...czas zmienić zawód?..

na jaki?
hm....
Lorema pisze:exa napisał/a:
a jak ja jestem bardziej wrażliwa...i zamknę się w sobie teraz i do tego sobie coś zrobię?...jesteś pewna, że nie?.......

Z Twoich wypowiedzi wynika, że poradzisz sobie sama.
a jeśli jestem dobra w teorii? jeśli się ukrywam? znasz mnie? wiesz jak wygląda moje życie? napisać można wszystko, kiedyś się mówiło - papier jest cierpliwy:)

wiesz Lorema...najlepsze jest to, że już mnie oceniłaś i podsumowałaś....fajnie:)...bo ja nie mam takiej odwagi:).....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”