rozmowy z manuelą

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: misiek1 » 28 sie 2012, 23:57

Szurnięta laska, zamknijcie ten temat a jej banana :lol:

Pan poniżej chyba też ma duże braki :razz:
Ostatnio zmieniony 29 sie 2012, 00:25 przez misiek1, łącznie zmieniany 1 raz.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: LoneWolf » 28 sie 2012, 23:58

Może ja coś powiem, zbastujcie trochę, logicznie na to patrząc manuela ma rację, odnośnie większości spraw o których pisze... Mówię większości bo nie mam na tyle wiedzy żeby ocenić czy w całości. I tak na szybko analizując w czym ma racje - ważne jest co, jak, ile czasu się, w jakich okolicznościach i co się przy tym robi... Co do diet/jedzenia w szpitalu - ma rację, szpital leczy a nie żywi... Post odnośnie alergii - metody zadziałały, manuela ma +... Co do produktów o których mówi i diet - większości pewnie by się nie chciało sprawdzić czym jest "topinambur", większość osób jest na pseudo diecie, bo ulega, bo nie trzyma się ściśle, bo nie sięga po odpowiedni produkt, albo wkłada tańszy zastępczy... Albo ten watek o wodzie, trudno się z tym nie zgodzić, różne produkty rożnie reagują z innymi i kto się dowiaduje jak? Sądzę, że mniejszość wie czy zjeść banana 2h przed czy 2h po posiłku... Co do nawyków żywieniowych rodzic -> dziecko tez ma rację, nie wszystko to mogą być geny, nie zdajemy sobie z tego sprawy... Co do znajomości produktów i efektów po nich manuela też ma rację - nie wiemy co jemy tak naprawdę... Pisanie, że nie będąc chorym nie rozumie się chorego jest absurdalne, ale to zostało dobrze wyjaśnione... Niech każdy krytykujący pobije się w pierś i jeszcze raz to przeanalizuje i niech przeanalizuje swoja postawę i to czy robi WSZYSTKO co powinien w celu bycia zdrowym, albo chociaż zdrowszym - sądzę, że 90% chorych działa na własną niekorzyść z powodu swojej niewiedzy, niedowiedzy, nawyków, słabej woli, psychiki, braku analizy własnej osobowości.

manuela ma dużą wiedzę o żywieniu i psychologii chorego, skorzystajcie z niej a nie uruchamiajcie mechanizmu kozła ofiarnego.

manuela

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: manuela » 29 sie 2012, 00:05

LoneWolf pisze:nie wszystko to mogą być geny
nie obiecuję na 100% ale za kilka dni postaram się zrobić skan z ksiązki "Antyrak", w której jest to opisane, oczywiscie na podstawie badań. kto chce to sam znajdzie szybko, podawałam już ten tytuł i powtórzę: polecam lekturę każdemu, bez względu na stan zdrowia i rodzaj dolegliwosci.
dobrej nocy :)

Awatar użytkownika
D.M.
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 28 sie 2012, 19:27
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia
Kontakt:

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: D.M. » 29 sie 2012, 00:39

Em... Prawda jest taka, nie chcę się oczywiście wymądrzać, że można mieć tendencję do jakiejś choroby w genach a nie zachorować, a można też nie mieć takiej tendencji, a zachorować. Jeśli ktoś tu komuś próbuje wmówić, że zachorowali na to czy na to, bo o siebie nie dbali, czy też, że rodzice o nich nie dbali (o ich dietę, etc.), to gratuluję. Bardzo łatwo jest wytykać innym co robią źle i jak się powinno robić albo wygłaszać tak bardzo mądre teorie, które w praktyce zwykle można o kant dupy rozbić. Bo w teorii wszystko jest oczywiste i łatwe. ;]

Tak jak wspomnienie o ograniczeniu wydatków na służbę zdrowia poprzez żądanie opłat za posiłki od chorych w szpitalu... Z całym szacunkiem. Jakby zlikwidowano przynajmniej połowę niepotrzebnych, urzędniczych stanowisk państwo zaoszczędziłoby znacznie więcej niż na 'oszczędności' ze strony szpitali. Poza tym, jak ktoś już wspomniał, i tak nikt nie dostaje tego za darmo. Jest coś takiego jak podatki. I to, że państwo nie ma pieniędzy na służbę zdrowia, to nie jest wina chorych, którzy czasem chcą jeść. Naprawdę.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: Natuśka » 29 sie 2012, 00:42

LoneWolf, zauważ, specyfikę postów manueli.
Ok, są pewne zasady żywieniowe, jakieś normy... Ale...
Przytaczając: nie powinno się pić podczas posiłku, lecz dopiero najlepiej 1h po posiłku (jak mój ojciec powiada: w międzyczasie to kaczki popijają). Ale nie generalizujmy i nie sprowadzajmy jednego porządku do wszystkich chorujących użytkowników. Owszem, ja gdy przestawiłam się na picie godzinę po posiłku czuję się lepiej, a moja sąsiadka chorująca na to samo co ja nie może tak zrobić, bo boli ją brzuch i jest jej niedobrze.

Podobnie mogę napisać o kosmetykach. Raz ciotka podarowała mi jakieś naturalne, cudowne mydło, mające wręcz cudowne, uzdrawiające działanie, miało utrzymać odpowiednie nawilżenie, zlikwidować trądzik itp., mogłam myć nim włosy (działanie wzmacniające itp.) A co się stało? Dostałam wysypu pryszczy (nie dość, że pogorszyło mi się na twarzy, to jak nigdy obsypało mnie na plecach i dekoldzie :neutral:), skóra strasznie swędziała i dostałam wysypki, a włosy zrobiły się drętwe i zaczęły wypadać (dobrze, że nie kazała mi tym zębów myć :neutral: ). Ciotka była i jest tym mydłem zafascynowana- niech używa jak jej pasi. Tylko dlaczego cały czas, mimo wszystko czepia się mnie, że go nie stosuję, że powinnam?
LoneWolf pisze:manuela ma dużą wiedzę o żywieniu i psychologii chorego, skorzystajcie z niej a nie uruchamiajcie mechanizmu kozła ofiarnego.
Za takie rady to ja dziękuję bardzo. Parę razy dałam się wciągnąć w różnorakie diety, specyfiki, magiczne wymysły ale raczej na dobre mi to nie wyszło. I nie mam zamiaru pić jak moja ciotka płynu do udrażniania rur. Nie nakręcam się tylko stwierdzam fakty. U mojej ciotki zaczęło się od zwykłych zasad dietetycznych, prawidłowego łączenia składników, a skończyło się na ślepym wydawaniu kasy na jakieś pierdy i picie w/w płynu.
Godne uwagi jest to, że przy NZJ nie ma jedynej, takiej samej, odpowiedniej diety dla każdego. Tym bardziej, że każdy przebieg choroby jest indywidualny, choroby są mniej lub bardziej zaawansowane, przebiegają w różnych stopniu ciężkości. Z tego co widzę chorujesz na IBS, więc może przebiegać to inaczej.

Napisałabym coś jeszcze ale nie, bo już przesadzę :neutral:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Tomek0700
Aktywny ✽✽✽
Posty: 763
Rejestracja: 24 sie 2010, 10:51
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: nevermind

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: Tomek0700 » 29 sie 2012, 00:48

wezcie nic nie piszcie w tym temacie, po co marnowac czas na takie osoby.
Urwaly sie ze szpitala psychiatrycznego lub maja problemy w glowie i znalezli sobie nowe zajecia - pisanie na forum itp... to mi przypomina jednego znajomego, tak samo zolte papiery i gadal o mojej chorobie, ze zachorowalem bo sie nie modle i wstapil we mnie szatan (!) i bynajmniej, jak to sie czyta - wyglada smiesznie ale uwiezcie mi - mu do smiechu nie bylo :wink:

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: LoneWolf » 29 sie 2012, 01:01

D.M. zdroworozsądkowe podejście :D, czemu wszyscy nie są politycznie tacy :(

Natuśka co do kosmetyków to najlepszy jest ich brak, wiem o tym najlepiej, bo sam próbowałem tryliona rzeczy na skórę i wyszło na to, że najlepszy efekt daje mycie twarzy wodą z kranu... :D

Chorób jest wiele, każdy człowiek to inny organizm, każdy człowiek to inna psychika, każdy idzie własną drogą. Nie ma uniwersalnych wartości i rad. Każdy tu stara się zasymilować z tym co dotyka jego ciało i psychikę. Nie ma złotego środka, nie wiadomo kto ma rację, kogo tezy są prawdziwe a kogo fałszywe. Prawda to pojęcie względne. Komuś pomoże lek, komuś psychoterapia, komuś otwarcie trzeciego oka i wpuszczenie promienia kosmicznej energii ki do ciała...

Myślę, że nie powinno być krytyki co do sposobów, jeśli choć jednej osobie coś pomoże to jest sukces. Mamy sobie pomagać a nie kłócić się. ;)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: Natuśka » 29 sie 2012, 01:08

LoneWolf pisze: że najlepszy efekt daje mycie twarzy wodą z kranu... :D
Zależy w jakim mieście :wink:
LoneWolf pisze:Myślę, że nie powinno być krytyki co do sposobów,
Sposoby sposobami, lecz w postach spornej koleżanki więcej jest wymądrzania aniżeli porady.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: LoneWolf » 29 sie 2012, 01:14

Wydaje ci się, można tak to odbierać, a to jest po prostu udowadnianie jak mało jeszcze wiemy w niektórych tematach. Taki mechanizm - ktoś podważa twoje podejście - szukasz wyjścia z sytuacji i masz dwa wyjścia - likwidujesz podważającego, ośmieszając, dyskredytujesz, podburzasz tłum, albo analizujesz jego wypowiedź i konfrontujesz z własnymi poglądami i godzisz się lub nie. Zapewne większość "wie lepiej" bo to ludzka cecha, ale naprawdę nagonki są tu niepotrzebne. To jak z acta, pewnie większość nawet nie przeczytała wszystkich postów i nie zastanowiła się ;).

manuela

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: manuela » 29 sie 2012, 01:18

Natuśka pisze:a moja sąsiadka chorująca na to samo co ja nie może tak zrobić, bo boli ją brzuch i jest jej niedobrze.
bo popełnia jeszcze jakiś inny błąd, idę o zakład, że zwyczajnie nieprawidłowo przeżuwa, ale przyczyny moga byc rózne. nie powiedziałam że wyłącznie zasada picia załatwi problem i nie widzę powodu, by to sugerować.
Natuśka pisze:Podobnie mogę napisać o kosmetykach.
kosmetyki wchłaniają się przez skórę. zawierają rózne związki w tym wiele szkodliwych. balsamowanie ciała - przeciez wiemy ile takiego balsamu na rękę z butelki się wyciska, wystarczy sobie wyobrazic ze to gdzies w organizmie się "podziewa" i wpływa na rozne narządy, na jelita również. uruchamia moze nawet jakies reakcje organizmu, który by chciał się tego pozbyc - to go dodatkowo obciąza a my codziennie dowalamy nową dawkę. inny przykład - leki podawane przez skórę, choćby w postaci maści. podam przykład z zycia wzięty - lekarze nie byli w stanie ustalic co powoduje ostre ataki -boleści z potami, biegunka, sluz.. znacie to. osoba sama doszła, że dzieje się tak jak bolące plecy nasmaruje mascią końską.
Natuśka, a czemu Ty przenosisz na mnie cechy swojej ciotki, ha? :lol: przeciez ona to osobna osoba ;) moze miec całkiem insze przekonania i wiedzę niż ja czy kazdy inny. tak się bronisz przed tym płynem jakbym to ja do tego namawiała a nie ciotka :) tak czy inaczej - Ty sama o sobie decydujesz i nikt tego nie zmieni. jesli uważasz, że nic dla siebie z tego nie wyciągniesz to masz do tego swięte prawo - jesteśmy wolnymi ludzmi. żyj w zgodzie z sobą.

manuela

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: manuela » 29 sie 2012, 01:32

Corleone pisze:Mam wrażenie
dobrze piszesz: masz wrazenie.
Corleone pisze:ale skoro to jest nieprawda
kto to stwierdził? ;) wg Ciebie nieprawda, wg mnie prawda.
dalej.. odpisałam w innym temacie.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: Raysha » 29 sie 2012, 09:47

Zastanawiam się, czy taka osoba jak manuela, nawet jeśli jest z tego forum co podała Ray, to po prostu może uważa, ze jest do czegoś powołana i ten cały trolling jest specjalny, a ona uważa to za jakąś misję.
Serio nie mam nic do osób, które wierzą w takie rzeczy jak na tamtejszym forum, ale chciałabym by to się trzymało kupy to co mówi.

manuela - jeśli jesteś zainteresowana tą tematyką, poczytaj w poradniku o naszych chorobach, nasze wpisy, a potem nabierz trochę pokory.

manuela

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: manuela » 29 sie 2012, 11:00

Corleone pisze:A w innym temacie odpisałaś na co? Bo raczej na żadne z tych pytań,
odpisałam, że mogę podjąć się rozmowy kiedy jest zachowany obustronny szacunek (i się podejmuję). nie mam zwyczaju wchodzić w dyskusje z kimś, kto okazuje brak szacunku, opowiadać mu o sobie, zwierzac się ze swoich doświadczeń.
nie lubię też się powtarzać. uważam, że jesli już odpowiedziałam wyjaśniając (w tym watku w drugim moim poście) dlaczego się nie "wylegitymowałam", dlaczego nie wypełniłam cv i nie napisałam podania z prośbą o akceptację :lol: to chyba tylko z braku szacunku do samych siebie tracicie czas na kręcenie się w kółko zadając ponownie te same pytania.
dla nieakceptujących mojej odpowiedzi: nie wierzcie mi, robcie swoje. życie i tak weryfikuje i daje jasne odpowiedzi. po owocach poznajecie wartość swoich metod. i macie święte prawo tego doświadczać.

manuela

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: manuela » 29 sie 2012, 12:00


Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: rozmowy z manuelą

Post autor: nataliak71 » 29 sie 2012, 12:38

manuela pisze:każdy sam decyduje co robi z moimi wypowiedziami i ja to akceptuję.
dlatego mogłabyś powiedzieć po co tu jesteś i jakie masz doświadczenie, nie po to byśmy Cie dalej negowali. Weszłaś na Nasze forum wypisując jakieś dziwne teorie, nie słuchając Nas, zarzucałaś ciągle, że sami jesteśmy sobie winni chorując. Jestem pewna, że nie zapoznałaś sie w 100% z żadnym z naszych doświadczeń, które tu wypisujemy. Nie dziw się, że po tym co większość z Nas przeszła taka była reakcja.
LoneWolf pisze:pewnie większość nawet nie przeczytała wszystkich postów i nie zastanowiła się ;) .
Myśle, że przeczytała. Mi z każdym kolejnym wydaje się, że Manuele trzeba zignorować, bo najwidoczniej ona nie przeczytała Naszych postów a wielu ocenia. Dużo pisze o szacunku a sama go nie ma :!:
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”