mafia farmaceutyczna?

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

mafia farmaceutyczna?

Post autor: JarekSeeker » 17 lut 2014, 22:47

Witajcie, nie wiem, jak Wy, ale mnie już to zaczyna wqrzać. Choruję na CU od września 2005 roku, a zatem niebawem minie 9 lat. Pytanie do osób chorujących, podobnie, jak ja, od kilku lat: czy zastanawialiście się, tak na spokojnie, co zmieniło się na przestrzeni kilku ostatnich lat, jeśli chodzi o sposób leczenia, a raczej zaleczania i usypiania naszych przypadłości? Przez cały czas łykam Asamax 500, od 1500 do 3000, w zależności od stanu choroby, na początku choroby przez krótki czas musiałem wspomagać się sterydami, później już sam Asamax, ale przecież to droga do nikąd, a raczej do wykończenia wątroby i innych organów przed jelitami. Nie mam na myśli, kto z Was doczekał się remisji bądź komu udało się nie doprowadzić do zaostrzenia. Chodzi mi o czysty rachunek - czy przez ostatnie 10 lat powstały specyfiki, które zagwarantowały nam skuteczniejsze utrzymanie choroby w ryzach? Jeśli rodzi się u Was, podobnie jak u mnie, odpowiedź "nie", to mam kolejne pytanie - czy wierzycie, że w ciągu kolejnych 10 lat cokolwiek się zmieni, czy nadal będziemy zaśmiecać swój organizm chemią? Przecież to jest chore - dosłownie. To jest jazda w dół, nawet, jeśli mamy remisję, to wyniszczamy swój organizm i nikt tak naprawdę nie jest zainteresowany, by nas wyleczyć. Nie wierzę, że współczesna nauka, która wysyła ludzi w kosmos i rozszczepia atom, nie potrafi sobie poradzić z naszymi i wieloma innymi opłacalnymi przypadłościami. Przecież mafia farmaceutyczna poniosłaby straty, gdyby nas wyleczyła. Nie jest moim celem dołowanie kogokolwiek, zwyczajnie jestem ciekawy, czy macie podobne zdanie.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: Jarczyslaw » 17 lut 2014, 23:23

Poruszyłeś bardzo ciekawy problem nad który zastanawia się niejeden z nas. Mi też się to wydaje "chore", że tworzymy czarne dziury, a nadal choroby potrafią z człowieka zrobić roślinę. Co ciekawe, większość leków jaki stosują chorzy na NZJ nie było stworzone z myślą o NZJ... Gdybyśmy nie korzystali z "cudzych" leków, byłoby zabawnie.

Jestem daleki od snucia teorii spiskowych na temat mafii farmaceutycznych ale jest tutaj kilka kwestii, które wydaje mi się, że należy poruszyć:
1. W dziedzinach takich jak matematyka, fizyka, astronomia, technika i wszelkiej maści technologie postęp jest taki a nie inny, bo najtęższe umysły tego świata właśnie w tą stronę kierują swoje wysiłki. Fizycy, którzy gdzieś tam matematycznie ustalili istnienie czarnych dziur są moim zdaniem swego rodzaju "wybrykami" i to oni generują postęp w tych właśnie dziedzinach. Dziedziny te opierają się moim zdaniem głównie na "czystej" inteligencji, wizjonerstwie i ogromnej wyobraźni. W przypadku medycyny, chemii i biologii, ciężar położony jest niestety gdzie indziej...
2. Obecny kształt świata nie sprzyja tak naprawdę rozwojowi ludzkości jako ogółu. Najważniejszym czynnikiem warunkującym rozwój wielu dziedzin nauki jest pieniądz. Ekonomia jest hamulcem. Gdzieś ostatnio nawet czytałem, że sprzedaż samochodu elektrycznego na który popyt był ogromny, została zablokowana. Po prostu komuś nie podobało się to, że tego rodzaju wynalazek tak dobrze się przyjął. Postęp technologiczny musi zatem następować powoli, stopniowo, tak aby ludzie najzamożniejsi, którzy dzisiaj czerpią korzyści materialne z obecnych rozwiązań, nie byli stratni. Ja osobiście nie wierzę w to, że nie ma efektywniejszego sposobu na transport niż samochód ze zwykłym silnikiem spalinowym. Przykładów takich można mnożyć w nieskończoność. Wystarczy też spojrzeć wstecz. Historia zna przypadki wynalazców, którzy mieli przekichane z powodu tego, że mieli możliwość posunięcia świata do przodu co kolidowało z interesami wielu.
3. Nie wierzę, że w przeciągu najbliższych 10 lat, przyczyna naszych chorób zostanie odkryta i powstanie lek, który pozwoli nam się leczyć a nie tylko tłumić układ odpornościowy. Jeśli jednak ktoś już tę przyczynę zlokalizował, nie wierzę, że dostaniemy w przeciągu najbliższych lat do ręki narzędzie, które przywróci nasze życie do normalności.
4. Kiedyś w szpitalu mój znajomy tłumaczył mi jak wygląda droga leku od momenty wynalezienia aż do czasu wdrożenia. To są lata testów i formalności. Nawet gdzieś został ustalony procent substancji które pomyślnie przechodzą całą ścieżkę weryfikacji czy nadają się do wypuszczenia na rynek w postaci leku. Nie pamiętam jaka to była dokładnie liczba ale rząd wielkości porażał swoją "małością".
5. Czasami wydaje mi się po prostu, że należy się pogodzić z tym, że organizm ludzki jest na tyle skomplikowany, że pod tym względem nawet czarne dziury nie mają szans. Człowiek niestety nie zna i nie będzie znał odpowiedzi na pewne pytania ponieważ pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć, nawet jeśli stworzone byłyby idealne warunki do rozwiązania pewnych problemów.
6. Tak z przymrużeniem oka, czasami patrząc na poziom lekarzy, których spotykam na swojej drodze, nie dziwię się kompletnie, że ta nauka stoi w miejscu w stosunku do innych dziedzin. Ilekroć spotykałem na swojej drodze matematyków, fizyków, informatyków, miałem wrażenie, że ci ludzie poruszają się w 15 wymiarach, są otwarci na nowe rozwiązania, ich celem jest upraszczanie wszystkiego. Świat medyczny robi na mnie zupełnie odwrotne wrażenie. Hermetyczny światek zarezerwowany dla samozwańczej "elity", który nie potrzebuje się rozwijać bo i po co. Programista, który przez załóżmy 3 lata nie będzie śledził nowinek technicznych, nowych narzędzi i metod tworzenia oprogramowania, najzwyczajniej w świecie umrze z głodu. Lekarz nie ma takiego problemu... :)

Ale mi tasiemiec wyszedł :mrgreen:
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: kalatos » 17 lut 2014, 23:24

Taki kraj kolego drogi. Na zachodzi leczenie biologiczne to standard, u nas nie do końca. Czytałem artykuł, chyba nawet był tu gdzieś powieszony, o super specyfiku, który już testują, ale zanim dotrze do Polski do spore grono osób jednak straci jelito i wtedy będą sobie mogli wsadzić ten specyfik w 4 litery.

To troszkę tak jak z dzisiejszymi, porannymi doniesieniami prasowymi. ZUS prosi wszystkich lekarzy wystawiających zwolnienia na druku ZLA, aby nie wystawiali ich osobą ze złamanym śródstopiem. Po co, przecież Kowalczyk biegała ze złamanym i dawała radę. Ktoś w tym kochanym kraju zapomniał, że nie każdy ma za sobą taki sztab lekarzy, jaki miała Justyna. Takich przypadków można mnożyć. Ja Mutaflor muszę sprowadzać z Niemiec, czy potrafisz mi odpowiedzieć dlaczego nie jest zarejestrowany w Polsce? Pewno dlatego, że ktoś nie dostał odpowiednio napchanej koperty - witaj w rzeczywistości kolego.
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: JarekSeeker » 17 lut 2014, 23:29

@Jarczysław: zgadzam się w 100%, tylko że właśnie z 2 i 3 z Twojego postu wynika bezpośrednio moje przypuszczenie - pieniądz rządzi i nikomu z ekonomicznego punktu widzenia nie zależy na tym, żeby zatrzymać popyt na tę stertę lekarstw. Czy to nie jest jawne działanie na naszą szkodę? No mafia i tyle :( a cierpią zwykli ludzie.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: obyty.z.cu » 18 lut 2014, 00:04

kalatos pisze:Taki kraj kolego drogi.
tekst bez sensu,
Na świecie jest podobnie,a Ty powtarzasz teksty malkontenta.
kalatos pisze:Ja Mutaflor muszę sprowadzać z Niemiec, czy potrafisz mi odpowiedzieć dlaczego nie jest zarejestrowany w Polsce? Pewno dlatego, że ktoś nie dostał odpowiednio napchanej koperty - witaj w rzeczywistości kolego
Lek rejestruja firmy jak im sie opłaci.Producentowi,dystrybutorowi...
Tak trudno to pojąć ?
Chcesz zarobić to zarejestruj,wpierw oceń czy sie opłaci,czy jest zapotrzebowanie gwarantujące zysk itd...Wyłuż odpowiednia kwotę kikunastu milnionów dolarów z swojej kieszeni i już masz swoja nisze biznesową .
Można ?
Można więc zrób to.
Masz szanse i wykarz sie zamiast powtarzać głupie puste teksty.
JarekSeeker pisze:wynika bezpośrednio moje przypuszczenie - pieniądz rządzi i nikomu z ekonomicznego punktu widzenia nie zależy na tym, żeby zatrzymać popyt na tę stertę lekarstw. Czy to nie jest jawne działanie na naszą szkodę? No mafia i tyle a cierpią zwykli ludzie.
Różnie to można nazwać,można i mafią,niestety my na to mamy mały wpływ.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: JarekSeeker » 18 lut 2014, 00:12

co więcej, coraz częściej mam przekonanie, że CU nie jest chorobą układu odpornościowego, czy też jelit - bezpośrednio. Patrzę na to raczej jak na efekt choroby psychicznej. I podczas, gdy faszerują nas lekami na jelita, zapominają o źródle. Przykład? Być może też tak macie lub zauważyliście u siebie podobne symptomy. Załóżmy, że jadę rano w jakieś miejsce. Szkoła, praca, nieważne, ok 5-10km. Wypróżniam się przed wyjściem na tyle,na ile to możliwe, wsiadam do autobusu/samochodu, jadę, wszystko jest ok i nagle czuję potrzebę pójścia do toalety tuż przed tym, jak wysiądę. Gdybym jechał nie 5, czy 10km, ale np 200, to po 10km nie odczuwałbym najmniejszej potrzeby wc. Sprawdzone, potwierdzone, dojechałem z Łodzi do Wrocławia bez najmniejszych kłopotów. Wniosek? Głowa wysyła sygnał do jelit, że spotkanie jest w spodniach ;) Zmierzam do tego, że nasze leczenie przypomina notoryczne rozpalanie pochodni w domach, żeby było widno, zamiast doprowadzić elektryczność.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: Jarczyslaw » 18 lut 2014, 00:19

JarekSeeker, zazdroszczę Ci, że potrafisz tak kontrolować to co dzieje się w Twoim brzuchu ;) Ja niestety mam tak, że niezależnie od mojej głowy, w każdej chwili może nadejść godzina 0 a wtedy już tylko sekundy dzielą mnie od katastrofy. To wszystko tylko gdybanie, nikt nie ma żadnych niezbitych dowodów, że przyczyna leży tu czy tu. Ktoś pokonał Crohna medytacją, to jednak nie jest żaden dowód a tym bardziej podstawa do snucia jakichkolwiek rozważań. Raka też ktoś wyleczył medytacją, jeden przypadek na 1000000...

Jak już wspomniałem, problemem jest tutaj fundament dzisiejszego świata - pieniądz. Gdyby ludzkość zebrała się w kupę i zastanowiła się nad pewnymi problemami, myślę, że byłoby lepiej. To niestety czysta utopia i niestety trzeba się godzić na to co jest... :)
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: JarekSeeker » 18 lut 2014, 00:25

@Jarczysław: nie wiem, czy można to nazwać kontrolą.. w końcu przecież muszę wysiąść ;) poza tym oczywiście mają miejsce standardowe sytuacje, jak "godzina 0", zwana 1 Wentą (15 sekund) ;) przewidzieć się do końca nic nie da, ale z dużym prawdopodobieństwem wiem, co się kiedy stanie. Jasne, że poruszamy się jak dzieci we mgle i pewników nie ma żadnych, ale jeśli nie będziemy poddawać niczego w wątpliwość, zastanawiać się i sobie podpowiadać i opowiadać, to pozostaje trucie się chemią i śmierć, na to lub coś innego. Nie wiem, co można zrobić, gdyby było wiadomo, w kogo uderzyć, to pokusiłbym się o stwierdzenie, że trzeba zrobić drugi Majdan i wyjść na ulicę. Bo samym chodzeniem do apteki po kolejne piguły daleko nie zajedziemy.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: Jarczyslaw » 18 lut 2014, 00:34

Jasne, wymienianie się spostrzeżeniami jest jakimś sposobem na zmniejszenie frustracji, która jest chyba nieodłącznym elementem układanki, której ułożyć się nie da. Ja tłumaczę sobie to tak, że po prostu ludzie nie są w stanie tego przeskoczyć na chwilę obecną i tyle. Nie chcę się nabawić jeszcze bardziej skrajnej niechęci do medycznego światka :)

A po godzinach właśnie lubię bardzo szukać nowych informacji o tych wszystkich chorobach :)
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: obyty.z.cu » 18 lut 2014, 01:10

Jarczyslaw pisze:Jak już wspomniałem, problemem jest tutaj fundament dzisiejszego świata - pieniądz. Gdyby ludzkość zebrała się w kupę i zastanowiła się nad pewnymi problemami, myślę, że byłoby lepiej. To niestety czysta utopia i niestety trzeba się godzić na to co jest...
Ludzie produkują bardzo dużo żywności ,a mimo to bardzo dużo ludzi głoduje.
Wystarczyłoby tylko wyrzucaną żywność rozdać potrzebującym...
Sie nie da :wink:
Dla polepszenia humoru niektórzy sponsoruja akcje charytatywne...
jakies promile ich dochodów.
Tak naprawde to rozdanie tej żywności nic by nie załatwiło,no może na krótki okres.
Podobnie z lekami.
Trzeba wziąść jednak pod uwagę,że człowiek to skomplikowny organizm i pewnie nigdy nie będzie poznany do końca.
No i nigdy nie ma końca.po odpowiedzi na jedno pytanie,zaraz rodzi sie inne.
To nie ma końca.
Jak zegar który nigdy nie przestanie chodzić,no chyba że sie zepsuje...
Jak człowiek.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: Raysha » 18 lut 2014, 06:27

Może to wina Iluminatów..

Awatar użytkownika
kalatos
Aktywny ✽✽✽
Posty: 599
Rejestracja: 20 cze 2013, 13:45
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Żyrardów
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: kalatos » 18 lut 2014, 08:28

obyty.z.cu, nie zgodzę się z Tobą kolego. To co się dzieje w naszym kraju na wszystkich płaszczyznach to jest materiał dobry na kabaret albo dobrą komedię. Dobrze, że póki co stać mnie iść do lekarza prywatnie bo z terminami do lekarza państwowo dawno straciłbym jelito.

Chcesz mi powiedzieć, że w krajach kilka razy mniejszych niż Polska się opłaca? Bo tam jest więcej osób chorych i potrzebujących niż u nas? Nie wydaje mi się... Pozostaję przy swoim sprowadzaniu, tematu polityki nie ruszam bo jeden lubi jak my skarpetki śmierdzą a drugi co innego...
Asamax, Sulfasalazin EN, Azatropine, VSL#3

Lepiej dziesięć razy ciężko chorować niż raz lekko umrzeć...

Fotografia okolicznościowa:
Obrazek.

McCarty

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: McCarty » 18 lut 2014, 13:17

Pozwolę sobie odpowiedzieć na te pytania, krótko i subiektywnie. Tylko moje zdanie.
JarekSeeker pisze:Pytanie do osób chorujących, podobnie, jak ja, od kilku lat: czy zastanawialiście się, tak na spokojnie, co zmieniło się na przestrzeni kilku ostatnich lat, jeśli chodzi o sposób leczenia, a raczej zaleczania i usypiania naszych przypadłości?
W moim przypadku nic się nie zmieniło, dalej takie samo leczenie. Zasada ciągle ta sama.
JarekSeeker pisze:kolejne pytanie - czy wierzycie, że w ciągu kolejnych 10 lat cokolwiek się zmieni, czy nadal będziemy zaśmiecać swój organizm chemią? i
No ja akurat nie wierzę, jestem pesymistą, ale przynajmniej się nie rozczaruje. :mrgreen:

loczek
Początkujący ✽✽
Posty: 488
Rejestracja: 14 lis 2012, 19:00
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: prawie lublin

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: loczek » 18 lut 2014, 17:40

ja też myślę, że nawet jakby jakiś koncern wynalazł lek na nasze choroby, to niekoniecznie musi im się spieszyć, żeby wprowadzić go na rynek.
Nawet ktoś, kto słabo zna się na matematyce policzy, jaki pacjent bardziej się opłaca: ten który całe życie musi brać leki plus różne suplementy plus który chodzi nierzadko do szpitala na różne zabiegi, czy pacjent który łyknie nawet całe opakowanie tabletek i jest wyleczony do końca życia.

A co do tego zarzutu, że jakiś tam super lek dopiero testują ale sporo czasu minie zanim go wprowadzą na rynek, to kompletnie jest nietrafiony. Każdy lek zanim trafi do sprzedaży, musi przejść sporo badań a później testy na grupie ludzi. Bo co z tego, że lek będzie leczył chorobę, jak przy okazji będzie powodował np. ślepotę albo raka?

Widziałem kilka tematów na forach (niekoniecznie naszym), gdzie jakaś osoba pisała, że przy braniu leku przyplątały się poważne skutki uboczne. I jakoś nie widziałem wpisów typu: chłopie, szkoda Cię, ale po prostu firma chciała jak najszybciej wprowadzić lek na rynek żeby pomóc chorym, więc nie badała go aż tak dokładnie, ciesz się, że innym pomaga.
Zamiast tego rady pozwu i leczenia kasy z odszkodowania.

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: mafia farmaceutyczna?

Post autor: Jarczyslaw » 18 lut 2014, 18:03

loczek, ale kto tutaj mówi o wprowadzaniu na gwałt leków na rynek bez ich uprzedniego, dokładnego przetestowania? To chyba oczywiste, że dobry lek to taki który leczy przyczynę choroby nie powodując powstania kolejnych. Jeśli problem opóźniania wprowadzania nowych, lepszych rozwiązań rzeczywiście istnieje, to istnieje on od długiego już czasu a nie dajmy na to 5 lat wstecz.
Opisałeś ogólnikowo pewien przypadek. Ok. Mamy teraz leki, których skutki uboczne są bardziej lub mniej do przewidzenia. Prawda jest taka, że jeśli np. brane przez nas sterydy spowodują za lat 40 wysyp jakiejś dziwnej choroby to kto za to poniesie odpowiedzialność?

Tak jeszcze mi się przypomniało. Kiedyś brałem udział w projekcie Rosetta@Home, mającej na celu wykorzystać rozproszoną moc obliczeniową komputerów do szukania rozwiązań medycznych zagadek. Ludzie wolą zamiast wspierać takie akcje, tworzyć farmy do kopania kryptowalut. To jest świetny dowód na to co naprawdę się liczy w życiu :)
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”