Historie szpitalne

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Historie szpitalne

Post autor: Plantator » 19 maja 2004, 11:37

Nea, Zuza, dzieki bardzo za pozytywny komentarz !!! :) Ja my?le ?e wielu z nas mia3o jaka? weso3? historie w smutnym szpitalu...Dlatego czemu sie ni? nie podzielia z bli1nimi....

W czasie moich pobytów w szpitalu zawsze co? sie dzia3o, albo sami co? kombinowalismy z lud1mi na sali albo przychodzili chopcy z osiedla i wtedy czasami musia3em ich wyrzucaa w3?snorecznie bo nie chcieli wyj?a dopóki siostry im nie dadz? numerów komórek itd. Pamietam jak przysz3o dwóch kolegów ze studiów, jeden zagl?da do sali gdzie 3?cznie ze mn? le?y 6 nieszcze?ników i tak rozgl?da sie naoko3o po czym rzuca na ca3y oddzia3 "O nie, jakbym le?a3 na sali z tymi lud1mi to bym chyba umar3" :) Czasami nawet nie musieli wchodzia ma oddzia3, jak ju? s3ysza3em na korytarzu kure albo owce, ewentualnie odg3osy godów bizonów to wiedzia3em ?e mam odwiedziny :) :) :) Ale najlepsza by3a akcja ze studentami. Spie sobie spokojnie gdzie? ko3o 11, a tu wchodzi lekarz prowadz?cy z jakimi? pannami z medycyny i jedna podchodzi do mojego 3ó?ka druga do takiego dziadka obok. I zaczyna sie gadka (chodzi3o o rozpoznanie choroby), jak sie czuje, gdzie mnie boli, ile jest kupek, jakie kupki (szkoda ?e nie mia3em aparatu cyfrowego) i nagle kole?anka stwierdza ?e musi mnie zbadaa palcem. Je?li chodzi o palce,w szczególno?ci kobiece to ewentualnie móg3bym tolerowaa takie zabawy je?li ja te? móg3bym co? jej palcem zbadaa :evil: czyli co? za co?, natomiast w jedn? strone to se ne da pane Havranek 8) Dlatego te? szybko zacz?3em my?lea i zaproponowa3em ?e da sobie spokój z tym palcem, a ja jej powiem co mi jest, jak sie to leczy i generalnie wszystko co wiem o Crohnie. Umowa stane3a, pijemy herbate obok sali zabiegowej i nagle szlysze znajomy g3os dziadka "Auuuuua, to boli, gdzie mi pani te palce wtyka ??!!!" po czym "Spokojnie ju? koncze" i znowu "Auuuuuuua, pani moje hemoroidy, pani chce mi je wyrwaa !!!! Uwierzcie ?e w tym momecie dopicie tych herbat by3o trudnym zadaniem.... :lol: :lol: :lol:

Pozdrawiam wszystkich....

Awatar użytkownika
Aneczka
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 12 lut 2004, 11:57
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Chełmno
Kontakt:

Re: Historie szpitalne

Post autor: Aneczka » 19 maja 2004, 12:03

hej hej!!!!

Ja tez mia3am podobn? zabawn? sytuacje do Twojej. Tuz przed operacj? na codzinn? wizyte wpad3 ordynator z grup? studenciaków, któ?y pod?miewali sie co chwila na boku. No i po obchodzi przys3al takiego jednego wystraszonego biedaka do mnie. A ja wtedy m3oda dziewczyna mia3am jeszcze glupoty w g3owie. Biedak mota3 sie, wypytywa3 sie o samopoczucie, co moge ejst? na co reaguje zaotrzeniami no i doszedl do wniosku, ze chyba zbada mi brzuch. Odsl;oni3am mu mój zgrabny brzuszek a on jednym paluszkie zacz?3 mnie "dotykaa", normalnie nie wytrzyma3am i parskne3am ?miechem, ch3opak tak sie speszy3, ze juz wiecej sie u mnie nie pokaza3. (chyba nie mia3am tr?du? ;p). Nastepna zabawna historyjka ze szpitala przydazy3a sie w czasie tego samego pobytu tylko tuz po operacji. By3 sobie w tym szpitalu m3ody lekarz - stra?ysta. Bardzo 3adnie sie do mnie usmiecha3, lata3, dba3 o mnie a? sie wszyscy pod?miewali. Odzia3 na którym le?a3am do karty zbiera3 równiez informacje na tematy typowo kobiece czyli: keidy wsytapi3a piewsza miesi?czka itp. itd. No i wspaniali starsi lekarze wpadli na pomys3, ?e wysla tego m3odego doktorka na taki w?3snie wywiad do mnie. Ja biedna obola3a po operacji (by3am wtedy chyba 7 dni po zabiegu) le?a3am plackiem w 3ózku a m3ody mi nwija3 z pytaniami. No i na koniec wyj?ka3, ?e "musi mi zbadaa piersi". Ja nie zastanawiaj?c sie pi?amkew góre (dla mnie nie wazne czy wacet czy kobieta lekarz jest lekarzem i nie wstydze sie badan) a on zblad3. Po3ozy3 mi reke na piersiach i zacz?3 sie strasznie czerwienia. Kobietki z s?siednich 3ó?ek to ma3o nie pospada3y ze smiechu z 3ó?ek!!! a ten biedak tak mnie molestowa3 przez pare minut i wyszedl strasznie zmieszany. Pó?niej go widzia3? tylko gdy odchodzi3am i wreczy3am mu kwiatka za wspania3a opieke (tez rzuci3 potwornego buraka). Jak po pewnym czasie sie okaza3o to by3 dobry znajomy mojego najlepszgo przyjaciela, który dobrze wiedzia3 kim jestem, dlaczego tam ejstem i mia3 przykaz od kumpla, ze ma sie mn? dobrze opiekowaa, szkoda, ?e ten kumpel nie wiedzia3 jakie ten biedaczyna musi przechodzia przeze mnie katorgi :-)))))) ale by3o fajnie.....

buziaki

Ania
nie boję się śmierci, ona dodaje mi sił!

Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Re: Historie szpitalne

Post autor: Plantator » 19 maja 2004, 13:17

Po prostu Aneczko, nawet znajomi studenci medycyny nie s? w stanie sie Ci oprzea :wink:

Mia3em kumpla na sali, któy codziennie po odprawie wskakiwa3 w zgrabny dresik i dmucha3 do siebie do domu wracaj?c z regu3y wieczorem... Pewnego pieknego dnia o godzinie 22, otwieraj? sie drzwi i wparza lekarz dy?yrny z maksymalnym ci?nieniem "Gdzie kur.. jest Tomasz ???!!!", wrzeszczy na mnie, tak jakbym ja by3 co najmniej mam? albo tat? Tomaszka. Musia3em czekaa kilka sekund zanim dwie komórki mózgowe dokona3y zderzenia i wydusi3em "Rodzina do niego przyjecha3a i gdzie? poszli". Lekarz wypad3 jak burza i juz nie wróci3 (chyba tego nie 3ykn?3), za to wróci3 Tomaszek o 22:15 z podbitym okiem, rozerwanym dresem, dwoma komórkami i portfelami :) :) :) Okaza3o sie ?e w autobusie dwóch go?ci mia3o jakie? w?tpliwo?ci co do dresu Tomaszka, i by3 zmuszony wydzielia im dwa gongi w celu uspokojenia, a przy okazji zabra3 to co im wypad3o na pod3oge autobusu niskopod3ogowego :P Fina3 by3 taki, ?e Tomaszek wkeci3 nerwowym lekarzom historyjke o tym jak spad3 ze schodów przychodni psychiatrycznej, bo w3a?nie by3y ?wie?o napastowane...hehe.

Pozdrówka for everybody !!

Script2005
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 24 kwie 2004, 15:35
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kraków

to wcale nie by3o ?mieszne :-) ale sie ?mia3em

Post autor: Script2005 » 26 maja 2004, 15:51

Cze?a,

Mój pobyt w szpitalu nie by3 zbyt szcze?liwy a nawet powiedzia3bym, ?e tragiczny, ale to inna bajka. Mimo tego zdarzy3o sie pare ?miesznych :-) rzeczy, z których potem la3em a nie mog3em za bardzo sie ?miaa bo mia3em ?wie?e szwy na brzuszku. No wiec le?a3em na sali z 2 osobami. Jedn? z nich by3 chyba 85 letni dziadek. Wszystko mia3 chore oprócz intelektu (jak mawia3). Oprócz problemów gastrologicznych by3 te? prawie g3uchy ca3kiem i prawie nic te? nie widzia3. Pozatym intelektulanie naprawde spoko. Ciekawie nawet gada3. I pewnego popo3udnia kiedy nie by3o 3-go na sali ja z dziadkiem w jaki? dyskurs sie wda3em. A raczej to on ca3y czas gada3 bo jak wiadomo ludzie w tym wieku du?o lubi? gadaa a najcze?ciej nie ma ich kto s3uchaa. No wiec gadamy, ale mnie zmog3o i musia3em wyj?a do 3azienki obok. Jak wiadomo w tych chorobach czesto bywa. Wychodze po jakich? 3 minutach mo?e pieciu,a dziadek dalej z zaanga?owaniem ci?gnie ten sam w?tek, który ci?gn?3 jak wychodzi3em do 3azienki. Niestety niezauwa?alnie. Wcale to nie ?mieszne wiem. Ale potem mnie strasznie roz?miesza3o. My?la3em, ?e mi szwy pekn?. Poczucie humoru w tych przej?ciach chorobowo-szpitalnych jest bardzo wa?ne.
Ze "?miesznymi :-) " pozdrowieniami. Czekam na nowe ?miechawostki. Script.

Maja
Początkujący ✽✽
Posty: 65
Rejestracja: 15 wrz 2003, 12:11
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historie szpitalne

Post autor: Maja » 27 maja 2004, 09:49

Gdy tak powspominam... to pamietam jak podczas mojego pierwszego pobytu w szpitalu, dziewiea lat temu, na "zwyk3ym" oddziale wewnetrznym nazywanym przez rezydentów takich jak ja umieralni? - bo jak którego? dnia nikt nie umar3 to by3o ?wieto, a tak? to w3a?nie anegdotk? o dniu bez ?mierci raczyli?my odwiedzaj?c? rodzine hehe, a tak... staa nas by3o na czarny humor :) Mo?e ?eby oswoia to zjawisko...
Wracaj?c do tematu.
My?l?c ?e i mi ju? niewiele zosta3o poprosi3am ?eby przyjecha3 do mnie mój dawny ukochany, niedosz3y m?? /mieli?my sobie du?o do wyja?nienia/. I tak sobie le??c w letargu s3ysze naraz marszowe kroki i patrze... otwieraj? sie drzwi i w tej jasnej po?wiacie stoi dwóch uzbrojonych w karabiny policjantów... Jakie? by3o moje zdziwienie:) My?la3am ?e po umieraj?cych przychodz? anio3owie, a tu po mnie przysz3a policja :) Trwa3o to u3amek sekundy, a zaraz potem okaza3o sie ?e mój eks pracowa3 w policji i przyjechali z koleg? podczas s3u?by, przed jak?? akcj? czy cu?, radiowozem z karabinami na plecach! i nie mogli przecie? zostawia ostrej broni w aucie wiec weszli pod broni? na oddzia3, a stra?nikowi na bramie podobno powiedzieli ?e przyjechali po aresztanta :))
Wyobra?acie sobie jakie by3o zamieszanie na oddziale? Do mojej sali zaraz przybieg3a pielegniarka sprawdzia o co chodzi, ale jak zobaczy3a ?e sie mi3o witamy zamiast aresztowaa, odpu?ci3a :)
A babcie le??ce ze mn? jaki mia3y ubaw! :) Chyba pierwszy raz widzia3am ?eby policja dostarczy3a tyle rozrywki pacjentom :)

Pozdrawiam
Maja

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 101
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Historie szpitalne

Post autor: zuza » 27 maja 2004, 13:00

Moja najzabawniejsza opowie?a szpitalna dotyczy bólu brzucha. Jak paniom wiadomo, w czasie ataku wystepuj? zaburzenia w miesi?czkowaniu. U kobiet ten czas potrafi przynie?a nawet niez3e, chwilowe pogorszenie w trwaj?cej remisji. I dlatego pewnie, gdy remisja nas opuszcza, nastepuje jaka? blokada hormonalna. Moja przerwa by3a do?a znaczna - ponad 3 miesi?ce opó1nienia, ale bóle miesi?czkowe nie dawa3y mi spokoju. I tak, przez ca3y pobyt w szpitalach mia3am, albo bóle jelit, albo te w3a?nie. Regularnie co dwa dni. W pierwszym szpitalu powa?nie podeszli do sprawy. Pewnie mieli ju? do?a moich nocnych tanców z podskokami i skierowali mnie na badanie ginekologiczne. O tym, ?e mi babka pouciska3a jelitka tak mocno, ?e a? zemdla3am, nie bede opowiadaa, o pedzie z pielegniarzem do wc przez kilka pieter te? ( bo pielegniarz wióz3 mnie na to badanie wózkiem) - oczywi?cie nie zd??yli?my...
Ale najfajniejsze nast?pi3o dwa dni pó1niej, kiedy przysz3y wyniki próby ci??owej: lekarz wparowa3 do mnie do 3azienki, w której prawie mieszka3am, z okrzykiem rado?ci: s? wyniki! to nie ci??a! Czego by3am prawie pewna, bo chyba wiatropylno?a u ludzi nie wchodzi w gre?

Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Re: Historie szpitalne

Post autor: Plantator » 27 maja 2004, 13:40

Zgadza sie, hehe, indukcja tak?e jest spraw? kontrowersyjn? :lol:

:cenzura: macie przygody!!

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: Historie szpitalne

Post autor: Jari » 28 maja 2004, 00:16

A? wam zazdroszcze tych opowie?ci. Ja w szpitalu tylko raz by3em i to tylko 9 dni. to by3y najnudniejsze dni w moim ?yciu. Nikogo w moim wieku, same jakie? olboje. Do nikogo paszczy otwozya, ba3em sie ?e im umre ale z nudów...
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Grzech79
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 paź 2003, 20:02
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Historie szpitalne

Post autor: Grzech79 » 28 maja 2004, 11:48

Hej

Ja te? mia3em takie zdarzenie co 3atwo nie mo?na zapomniea (w sumie niejedno bo tych pobytów w szpitalch to by3o duuuu?o).Oto ono:

Pewnego dnia w klinice w ligocie, gdzie le?a3em od miesi?ca, przywie1li pacjenta nietomnego(pe3no przy nim kroplówek,rurek drenów itd.) i wstawili nam do sali. Wszytsko by3o ok do godziny 12 w nocy w tym momencie go?a niczym nosferatu obudzi3 sie, rozpi?3 wszystkie rurki (nawet nie wiem jak) i zacz?3 sie pakowaa. Ja wszystko widzia3em bo nafaszerowany lekami nie mog3em spaa prawie wogóle, to da3em znaa pielegnierce. Przysz3a po chwili i zacze3a go uspokajac, ale go?a dosta3 jaki? wizji mówi3 o ?abach na oknach, chcia3 sobie odci?a ogon itd. W koncu go uspokoili(dali mu jaki? og3upiacz czy co? i zasn?3).
Rano go?a by3 prawie normalny i mówi do mnie - M3ody id1 mi do sklepu po piersiówke. Ja mu na to ?e nie moge bo jestem uwi?zany i go zby3em, ale nie zastanowi3em sie co to jest ta piersiówka :) . Go?a strasznie zawiedzony postanowi3 sam sobie i?a, znowu sie rozpi?3 z rurek i poszed3(na bosaka). Wróci3 za pó3 godziny, wszed3 na sale z butelk? wody kolonskiej, usiad3 na 3ó?ko, otworzy3 buteleczke wzi?3 3yczka i powiedzia3 do mnie - A ty m3ody za to ?e mi nie poszed3e? to nie dostaniesz :D
GG - 4644691

Grzech79
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 paź 2003, 20:02
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Historie szpitalne

Post autor: Grzech79 » 31 maja 2004, 14:23

Jolu widze ?e wystraszy3a Cie moja przygoda :D

Nie przejmuj sie takie przygody nie s? tam codzienno?ci?! Co do opieki to nie mam nic do zarzucenia, lekarze znaj? sie dobrze na swojej robocie, pielegniarki prawie wszystkie mi3e no i prof.Nowak tam wszystkim trzesie (szkoda tylko ?e co chwila go nie ma). Jedyne zastrze?enia mam do wyposa?enia tej klinki, szczególnie odzia3u GASTRO.
Wiesz na ka?dym oddziele I,II,III sa tylko po 2-3 ubikacje to stanowczo zama3o na tylu pacjentów. Brakuje takich rzeczy b3achych jak np stojaki na kó3kach itd. itd. No i ?eby tam sie dostaa to trzeba odczekaa. Jak masz jeszcze jakie? pytania to zapraszam na gg.
GG - 4644691

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 101
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Historie szpitalne

Post autor: zuza » 01 cze 2004, 00:35

Przypomnia3a mi sie jeszcze jedna zabawna historia. Wczoraj siedzia3am tu, w sieci, do samiu?kiego ?witu i pomy?la3am sobie, ?e dzisiejsza wizyta kontrolna nie bedzie chyba najfajniejsza, bo mo?liwe, ?e poza otumanieniem z niewyspania bede te? mia3a wory pod oczami i sie mnie wtedy przypomnia3o to:

Zaraz po przyje1dzie do kliniki w onkologicznym w Warszawie przyszed3 do mnie lekarz prowadz?cy. Przedstawi3 sie i pierwsze s3owa zupe3nie powa?nego wywiadu brzmia3y: czy pani sie dzi? malowa3a? Takie 3adne fiolety pod oczkami. Hehe, nie wiem czy was to bawi, ale mnie jeszcze dzi? roz?miesza. Nawet wówczas wykrzesa3am z siebie odrobine energii i te? sie u?miechne3am, a by3 to nielada wyczyn, bo tamtego dnia nawet ruszanie powiekami sprawia3o trudno?a.

A dzi? co? Powiedzia3am mojemu lekarzowi, ?e czuje sie ?wietnie, jem winnegronka i ..., pije coca... i inne takie, których nazw nie wymienie, aby nie wywo3aa waszego pogorszenia na sam? my?l czym zuza raczy swoje biedne jelitka. Bury nie dosta3am tylko zobaczy3am 3adny u?miech. Dowiedzia3am sie, ?e ten zbedny sk3adnik w sulfasalazynie spe3nia role transportera mesalazyny do jelita grubego. Dowiedzia3am sie te?, ?e bedzie co?, co mo?e zast?pi kolanko, ale nazwy i jak to badanie bedzie wygl?da3o z wielkiej rado?ci zapomnia3am. W ka?dym razie to nic z tego, o czym by3a tu mowa. Zupe3na nówka, tak mi sie przynajmniej wydaje, bo nie kamera, nie usg ani tomo... kurcze pustka w g3owie. Wa?ne, ?e co? sie dzieje i mo?e kolanko pójdzie do lamusa, a ja w zdrowiu doczekam tych czasów bez bezpo?redniej konfrontacji z nieszczególnie lubian? przez nas metod? badania flaczków. Natomiast jak us3ysza3am, ?e doktor wyrazi3 chea odwiedzenia naszego forum to nabra3am odwagi aby zaproponowaa mu zabawe w wirtualnego doktora Judyma, poczym wszystko z czym do niego przysz3am ulecia3o mi z g3owy i zadowolona opu?ci3am gabinet. Kolejna wizyta we wrze?niu. Mam nadzieje, ?e wcze?niej ów doktor odwiedzi nasze forum i licze, ?e równie? zabierze g3os w dyskusjach.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Historie szpitalne

Post autor: Mamcia » 01 cze 2004, 09:22

Mo?e chodzi3o o rezonans magnetyczny (MRI), którego przydatno?c ostatnio sie podkre?la w literaturze??

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 101
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Historie szpitalne

Post autor: zuza » 01 cze 2004, 11:36

Bardzo mo?liwe, bardzo mo?liwe... bardzo, bardzo mo?liwe!
Przepraszam wszystkich, za m? nature, która objawia sie tym, ?e jak co? ze wszystkich si3 staram sie zapamietaa to wychodzi z tego co? zupe3nie odwrotnego. Piekielnie mi to przeszkadza. Mo?e kto? ma na to jaki? sposób?

Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Re: Historie szpitalne

Post autor: Plantator » 01 cze 2004, 14:02

To centralnie tak jak u mnie!! Wczoraj by3 koncert Metalliki w Katowicach i umówi3em sie z kumplem ochroniarzem ?eby wej?a za friko, ale zapomnia3em gdzie mimo ?e ca3y czas pamieta3em... :lol: W zwi?zku z tym ?e nie odbiera3 komórki koncert spedzi3em przy stoliku w pizzerii s3ysz?c pi?te przez dziesi?te :) :) Ale darli sie konkretnie, przynajmniej Ci co grali wcze?niej......Ale na przyk3ad mój kuzyn wyszed3 kiedy? z psem na spacer, po drodze spotka3 ekip z osiedla, wypili po 8 piw i zapomnia3 ?e jest z psem. Pies wróci3 do domu sam po godzinie, a kuzyn po 2 dniach, zwiedzaj?c niejedn? zajezdnie tramwajow? :wink: :wink:

Pozdrówka !!

turecki
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 11 lut 2004, 20:01
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Bydgoszcz

rezonans

Post autor: turecki » 01 cze 2004, 18:14

jesli chodzi o rezonans to ja mialem takowe badanie wlasnie w kierunku crohna.skutecznosc tego jest podobno duza.najpierw wypilem mnostwo wodya potem jazda w tunel wydajacy odglosy wirujacej pralki.w czasie badania podawano mi kontrast dozylnie.rzeczywiscie pozwolilo to badanie obejrzec jelito dosc dokladnie-dzieki niemu stwierdzono pogrubienie sciany jelita, zanik faldowania i zmiany zapalne sluzowki.podobno dzieki temu badaniu mozna okreslac dlugosc i zaawanswanie chorby na podstawie mierzenia grubosci sciany jelita.poza tym widac cale jelito grube i cienkie, wyklucza sie takze obecnosc ropni i przetok.

wiem jednak ze musi byc odbywane na bardzo nowoczesnym aparacie, bo maszyny starszej generacji maja trudnosci z obrazowaniem jelit.poza tym mankamentem jest rzadkie oddychanie podzcas badania( u mnie to bylo mniej wiecej 2 oddechy na minute!) oraz dlugosc badania - okolo 50 minut.

pozdrowionka

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”