dieta, mleko, gluten itd

Forum poświęcone wszelkim innym tematom

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
a607437
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 16 cze 2010, 22:35
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

dieta, mleko, gluten itd

Post autor: a607437 » 20 sie 2010, 21:31

wracajac do naszej starej rozmowy, gdzie wysmiewaliscie co napisalem, m.in. odnosnie mleka, na wstepie oczywiscie, zeby znowu jakis ignorant sie nie wysilal, mleko matki to nie mleko krowy/kozy itd

przechodzac do sedna, CU/CD to nieprawidlowa reakcja organizu na zarcie, chodzi o bakterie podobna do pratka gruzlicy, obecna m.in. w mleku UHT, wedlug innych - bakterie z rodziny Yersinia lub histeria, ktore wzrastaja w temperaturze od 1 do 10 st. C, a wiec moga byc w produktach przechowywanych w lodowkach, ku glupim komentarza, nie wiadomo dokladnie o ktora bakterie chodzi w 100%, z tym ze mleko na 100% (ba! nawet wg poradnika na waszej stronie stowarzyszenia) powoduje nawroty choroby, wierzcie mi, ze ja moge doslownie zjesc wszystko, predzej zdrowa osoba sie pozyga niz ja, ale reakcja w CU/CD nie jest natychmiastowa, do zaostrzenia dochodzi przez jakis czas, no i to samo w duzym uproszczeniu co mleka tyczy sie produktow zawierajacych gluten, jak ktos jest madry to wezmie to do siebie, wszystkich pozostalych prosze o darowanie sobie pseudo inteligentnych wywodow

a jesli chodzi o szczegoly, to znam 3 opinie lekarzy (wszyscy tytul prof) wymienionych na http://www.chorobacrohna.pl/pacjenci/archiwum/4 i cala 3ka zgadza sie z owa teoria, ze osoby z crohnem nie powinny jesc mleka i glutenu

w zwiazku z powyzszym
http://j-elita.org.pl/?pid=pages&id=56
to jest po prostu glupta, wprowadzajac mleko przyspieszacie rzut choroby, dokladniej wywolujecie go z jakims sporym procentem ryzyka
Ponieważ produkty mleczne są głównym źródłem dobrze przyswajalnego wapnia, białka i innych składników odżywczych nie powinno być, bez powodu, eliminowane z diety. Tolerancję laktozy można poprawić stosując preparaty laktazy. W przypadku diety bezmlecznej konieczne jest przyjmowanie preparatów wapniowych.
ja nie jem zadnych preparatow i jakos nie mam zadnych niedoborow przy niejedzeniu mleka

zreszta wiekszosc klinicznie przebadanych diet odrzuca mleko, bo to po prostu syf dla ludzi, "dobre" bakterie brac z mleka, eh.. ogorki kiszone i kapusta kiszona, a nie mleko, to sa "naturalne" zrodla bakterii

wiecie co mnie najbardziej bawi? :mrgreen:

http://j-elita.org.pl/images/upload/por ... rmacje.pdf strona 20 (nie pdfowa, ale tego informatora) - http://j-elita.org.pl/?pid=pages&id=56
sami sobie przeczycie? na 1 stronie sprzeczne informacje?:D
Do po kar mów na si la ją cych ob ja -
wy na le żą: mle ko i je go prze two ry, psze ni ca, droż dże, ku ku ry dza, ba na ny,
po mi do ry, jaj ka i wi no.
(troche sie psuje przy przeklejaniu z pdf)
jasno pisze mleko + przetwory (ser itd) i pszenica (gluten), wiec? dokladnie tak jak mowie i jest to sprzeczne z tym co pisze na www, tyle ze tutaj pisze to Prof. Witold Bartnik, autor http://www.chorobacrohna.pl wiec chyba mu mozecie teraz wierzyc, skoro mi nie wierzyliscie i wysmiewaliscie? :twisted:

z tego co wiem to te ksiazeczki w szpitalu rozdaja, a wy wysmiewaliscie to co pisalem ostatnio, a to dokladnie tutaj pisze... smieszne, co nie? (nie mowiac ze byla to m.in. Ania) :)

tak jak mowilem, na tym http://j-elita.org.pl czesc rzeczy to ogromne bzdury, m.in. z tym mlekiem, dlatego nawet reszty mi sie czytac nie chce, bo szkoda czasu, zaden profesor tego nie pisal, tylko osoby niekompetentne, skoro wszystkie praktycznie opinie prof sa z tym sprzeczne

pewnie zaraz znowu cenzura przyjdzie, jesli administracja cokolwiek usuwa to jest to porazka administracji

jeszcze na koniec dodam, hehe... ze przy 130stopniach gina bakterie mlekowe w mleku UHT, wiec tym bardziej bawi mnie http://j-elita.org.pl/?pid=pages&id=56 ;), a o co chodzi z tymi "bakteriami od cu/cd", pratki nie gina przy 1-2sekundowym podgrzaniu (UHT), z tym wlasnie jest to zwiazane, ze one sobie dalej zyja... pratek grozlicy w ciagu _30 min_ ginie w temperaturze 60st, wiec przy 130st jak latwo wyliczyc bardzo male prawdopodobienstwo jest ze zginie w ciagu 1-2sekund, a owa bakteria wywolujaca nieprawidlowa reakcje organizmu (czyt. zaostrzenie) wlasnie jest prawdopodobie pratkiem (nie grozlicy...)

Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: barney » 20 sie 2010, 22:06

Wiesz co,ja nie zamierzam się śmiać,przyznaję po przeczytaniu twojego posta,o ile
dobrze go zrozumiałem,że mleko i gluten powodują po jakimś czasie rzut choroby.
Tutaj masz rację,unikam mleka,zjadam pieczywo ryżowe,czuje się kapitalnie.
Poza tym takiej ilości artykyłów,po prostu nie chce mi się czytać.
Juz prawie 10 lat borykam się z crohnem,i mniej więcej wiem co mi szkodzi,a
doktory niech sobie piszą,od tego są. :roll:
Bertrand Russell

Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.

Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: magda281 » 20 sie 2010, 22:09

ja od bardzo dlugiego czasu nie jem nabiału wszelakiego i staram sie ograniczać gluten-a to propozycja była mojego lekarza i od bardzo długiego czasu mam o wiele mniejsze problemy z brzuchem ;) Jedynie co jeszcze żołądek dokucza ale to da sie wytrzymać :)
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Raysha » 20 sie 2010, 22:34

Ja nie chce się wymądrzać, ale od lekarza słyszałam, że jak sie ogranicza specjalnie gluten, choć nie ma takich przeciwwskazań to jest niedobrze, bo wtedy naprawdę zanikają kosmki jelitowe, a tak to one pracują.

a607437
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 16 cze 2010, 22:35
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: a607437 » 20 sie 2010, 23:24

barney pisze:Tutaj masz rację,unikam mleka,zjadam pieczywo ryżowe,czuje się kapitalnie.
no ale dobrze robisz, ryz jest ok, tak samo jak jego przetwory
magda281 pisze:ja od bardzo dlugiego czasu nie jem nabiału wszelakiego i staram sie ograniczać gluten-a to propozycja była mojego lekarza i od bardzo długiego czasu mam o wiele mniejsze problemy z brzuchem ;) Jedynie co jeszcze żołądek dokucza ale to da sie wytrzymać :)
ograniczanie to praktycznie nic, jesli jesz gluten raz na miesiac to nie jestes na diecie bezglutenowej, trzeba calkowicie wyeliminowac, no juz pal licho jak gdzies zadko przypadkowo sie znajdzie (np przy jedzeniu ma miescie w sosie przykladowo, chodz i to ryzyko staram sie bardzo eliminowac)
Mikrusia pisze:Ja nie chce się wymądrzać, ale od lekarza słyszałam, że jak sie ogranicza specjalnie gluten, choć nie ma takich przeciwwskazań to jest niedobrze, bo wtedy naprawdę zanikają kosmki jelitowe, a tak to one pracują.
glupota, to jak bedziesz miec jelito odlaczaczone czy te rozne diety to co, zanikna Ci kosmki? brak logiki, poza tym "kiedys" nie bylo pieczywa, pieczywo to papka, do niczego nie potrzebna, to taki zapychacz, ja ciagle jestem "pusty" a najedzony

najwazniejsze postulaty przy nzj to 0 mleka 0 glutenu 0 chemii (czyli chodzi tu glownie o czipsy, instant i inne takie syfy tego typu) + reszta tak "ogolem" czyli zeby nie jesc za duzo surowego itd

sa osoby ktore twierdza ze dieta nie ma znaczenia, kiedy zle sie po zarciu nie czujemy, to jest debilizm, bo od jedzenia wywolywne sa zaostrzenia glownie, a poza tym rowniez silny stres, ktory moze kazda chorobe pobudzic, a tym bardziej autoimmulogiczna, czyli nieprawdilowa reakcje ukladu odpornosciowego

Olimpijka

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Olimpijka » 20 sie 2010, 23:46

a607437, czyli twierdzisz, ze nie pijac mleka i wymienionych wyzej pokarmow nie bedziemy miec nawrotow choroby?

a607437
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 16 cze 2010, 22:35
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: a607437 » 21 sie 2010, 00:41

Olimpijka pisze:a607437, czyli twierdzisz, ze nie pijac mleka i wymienionych wyzej pokarmow nie bedziemy miec nawrotow choroby?
eh...
Obrazek
Do pokarmów nasilających objawy należą
jest wiele czynników, nie tylko pokarm, stres itd, poza tym jeśli byś w 100% przestrzegała taką dietę to z diety nie będzie nawrotu (co w praktyce jest średnio osiągalne w naszych realiach życia), przy czym dieta jest głównym czynnikiem nasilającym objawy, spróbuj 2-3 tygodnie jeść codziennie głównie jakieś syfy ala knorr itd, to sama zobaczysz jak się to skończy, chodź lepiej nie próbuj :mrgreen: bo pewnie w grobie albo blisko

Obrazek

to samo tyczy sie +- zaostrzen, zaburzenia biora sie np ze stresu, czynniki srodowiskowe to np im dalej od rownika tym gorzej jak i rowniez ilosc syfu w zarciu, dlatego np bedac dluzej w Afryce bardzo spada ryzyko nawrotu choroby, ze wzgledu na klimat (np u nas na wiosne/jesien sa zaostrzenia, z czyms to tam jest zwiazane, biegunami czy czyms) + ze nie stosuja tam chemii bo jest za droga :D,


PS: co do bananow tutaj pisze ze zaostrzaja, duzo slyszalem ze wlasnie banany sa najlepsze na nzj, wiec co do tego to zbytnio nie mam zdania, moze ktos cos powie w temacie bananow

Awatar użytkownika
barney
Początkujący ✽✽
Posty: 144
Rejestracja: 16 lut 2009, 14:29
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: barney » 21 sie 2010, 01:10

Ja banany uwielbiam,i nie szkodzą.
Pamiętam,że dawniej nie przepadałem za nimi.
Niemniej remisja,w moim przypadku trwa już 4 lata.
Bertrand Russell

Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy.

Jarek75
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 20 sie 2010, 16:39
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Jarek75 » 21 sie 2010, 09:13

Witam wszystkich na forum. Tak się trochę zaznajamiam z tym, co piszecie, ale już chciałbym coś wtrącić.

a607437, podałeś ciekawą stronkę, mam na myśli www.chorobacrohna.pl. Jest tam dużo artykułów, ale warto je przeczytać. Chyba, że ktoś już wszystko wie. I tak właśnie Tobie chyba się wydaje. Bardzo łatwo oskarżasz innych o debilizm, co już jest nie w porządku. Dodatkowo nie w porządku jest to, że nie masz racji.

Piszesz np. że
sa osoby ktore twierdza ze dieta nie ma znaczenia, kiedy zle sie po zarciu nie czujemy, to jest debilizm, bo od jedzenia wywolywne sa zaostrzenia glownie
, choć strona, którą podajesz jako wiarygodną podaje coś zupełnie przeciwnego:
Należy z naciskiem podkreślić, że większość chorych w remisji nie musi przestrzegać żadnych zaleceń dietetycznych. Sposób odżywiania takich chorych powinien być zbliżony do normalnego, z niewielkimi wyjątkami zależnymi od tego, czy dany produkt spożywczy jest dobrze tolerowany.
http://www.chorobacrohna.pl/index/choroba/25
A może profesor jest debilny?

Zaciekawiłeś mnie też spostrzeżeniem, że pratek grozlicy w ciagu _30 min_ ginie w temperaturze 60st, wiec przy 130st jak latwo wyliczyc bardzo male prawdopodobienstwo jest ze zginie w ciagu 1-2sekund. Może powiesz jak to się wylicza, łatwo.

Też czekam, aż ktoś wytłumaczy, co jest złego w bananie. Zawiera 1% inuliny (wiki en), którą zdaje się członkowie forum dosypują do herbatki w celach leczniczych. Niemniej jednak to chyba po bananie można w toalecie znaleźć takie tyci czarne kropeczki. Może one podrażniają.

Misia

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 10:29

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Olimpijka

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Olimpijka » 21 sie 2010, 11:02

a607437, mylisz sie, bo ja sie zle odzywialam chorujac i nie wiedzac, ze to CU i zawsze mialam nawroty w tym samym momencie to po 1, a po 2 zadalam pytanie, bo chcialam odpowiedzi, wiec teraz moge napisac Ci to, co chcialam. Znam osobe chora, ktora od 3 lat nie je owocow surowych, nie pije zadnego mleka, nie je bialego pieczywa i pochodnych maki pszennej, odzywia sie zdrowo naprawde, warzywa wzdymajace tez odpadaja i ma nawroty 2 razy w roku. Osoba wyluzowana, kocha swoja prace, nie przemecza sie. Nie wierze w to co piszesz. Mysle, ze wplyw na nawroty ma wiele wiecej i innych czynnikow. Moze dieta mozna sobie ewentualnie ten nawrot troszke polepszyc, jesli sie stosujesz, bo u mnie tak bylo, chyba ze to mesalazyna stosowana regularnie sprawila, ze poprzedni nawrot byl delikatniejszy, bo mialam mniej biegunek na dobe.
No niewazne, nie bede sie wglebiac. Jesli dieta w 100% by byla taka pomocna w utrzymaniu remisji to kazdy lekarz by o tym trabil, a mi kazano pic jak najwiecej mleka i jesc przetworow mlecznych skoro mi nie szkodza, dla wapnia. Czasami pije mleka duzo, czasami w ogole i nadal nawroty mam w tym samym momencie roku, mimo ze odzywiam sie zdrowo juz od prawie 2 lat.

Misia

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Misia » 21 sie 2010, 11:15

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Olimpijka

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Olimpijka » 21 sie 2010, 11:25

Co do "syfów" zgadzam się: trzeba unikać środków konserwujących, nadmiaru słodyczy, tłuszczów zwierzęcych, margaryn z izomerami trans (o tym już na forum było). Dobrze jest kupować warzywa i owoce nie z marketu, które mają wszystkie jedną średnicę i kształt, ale z przysłowiowego rynku, albo z własnej działki, jak ktoś ma dostęp. Jeść węglowodany złożone i pełnowartościowe białko w zależności co kto może: ryby, jaja, chude mięso, czy nabiał, albo tofu.
I nie maltretować sobie głowy za to, że ktoś zjadł kostkę mlecznej czekolady Wedla i będzie miał zaostrzenie, bo to doprowadzi do stresu, a ten przyczynia się do zaostrzeń.
I ja sie z tym jak najbardziej zgadzam :)

a607437
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 16 cze 2010, 22:35
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ...

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: a607437 » 21 sie 2010, 23:35

Jarek75 pisze:
Należy z naciskiem podkreślić, że większość chorych w remisji nie musi przestrzegać żadnych zaleceń dietetycznych. Sposób odżywiania takich chorych powinien być zbliżony do normalnego, z niewielkimi wyjątkami zależnymi od tego, czy dany produkt spożywczy jest dobrze tolerowany.
tylko przeczytaj jecze raz o tym co powoduje zaostrzenie objawow, jak chcesz miec remisje to sie stosujesz, jak nie to nie, logiczne, poza tym do zaostrzenia nie dochodzi momentalnie, czesto pierwsze objawy sa slabo dostrzegalne
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
informator jest jego autorstwa i wszyscy prof od tego ktorych znam to samo mowia


prawda jest taka, chcesz zyc normalnie, chcesz miec remisje to stosuj zawsze diete, a nie tylko przy zaostrzeniach, to podstawowa zasada

a to o mleku/glutenie slyszalem od bardzo dobze poinformowanych osob, ktore ciagle sledza owe tematy (ze wzgledu ze osoby w ich rodzinach tez maja crohna), tytuly prof/adiunkt jesli na kogos to dziala, ze ktos ma tytul



co do uzywek to chyba logiczne, crohn to choroba autoimmulogiczna, a papierosy podrazniaja caly uklad nerwowy


co do Szwecji to mysle ze tez nie bez znaczenia jest odleglosc od rownika, pewnie wzody tez czesciej maja

cukier tez bardzo mozliwe, osobiscie tylko jem tyle cukru co jest w jakis produktach, nie slodze w ogole i dziennie wypijam pare dobrych litrow czarnej (slabej) herbaty


"w postaci słodyczy, żelków, słodkich napojów – lemoniada, oranżada, coca –cola, pepsi-cola, ciastka, herbatniki, biszkopty"

to wszystko syf, osobisice jeszcze mi sie czasem zdarza coca cola na jakis ekstremalnych wypadach survivalowych gdzie potrzeba mi cukrow ale staram sie zupelnie wyeliminowac, bo to syf na 100%

"zamianę na słodzik"

slodziki to jeszcze wiekszy syf, rakotworcze, po co to komu, jak ktos slodzi
to co 2-3 dni zmniejszac o pol lyzki, az sie dojdzie do 0, zaden problem, to tak samo jak z przyprawami, od kiedy nie jem przypraw to czesto jak ktos posoli to dla mnie przesolone jest, jedynie troche sole zarcie i wlasciwie tyle z przypraw, czasem jakies suszone na mieso

cukier na bank szkodzi, nawet jesli nie bezposrednio na crohna, wiec lepiej wyeliminowac
Olimpijka pisze:a607437, mylisz sie, bo ja sie zle odzywialam chorujac i nie wiedzac, ze to CU i zawsze mialam nawroty w tym samym momencie to po 1, a po 2 zadalam pytanie, bo chcialam odpowiedzi, wiec teraz moge napisac Ci to, co chcialam. Znam osobe chora, ktora od 3 lat nie je owocow surowych, nie pije zadnego mleka, nie je bialego pieczywa i pochodnych maki pszennej, odzywia sie zdrowo naprawde, warzywa wzdymajace tez odpadaja i ma nawroty 2 razy w roku. Osoba wyluzowana, kocha swoja prace, nie przemecza sie. Nie wierze w to co piszesz. Mysle, ze wplyw na nawroty ma wiele wiecej i innych czynnikow. Moze dieta mozna sobie ewentualnie ten nawrot troszke polepszyc, jesli sie stosujesz, bo u mnie tak bylo, chyba ze to mesalazyna stosowana regularnie sprawila, ze poprzedni nawrot byl delikatniejszy, bo mialam mniej biegunek na dobe.
No niewazne, nie bede sie wglebiac. Jesli dieta w 100% by byla taka pomocna w utrzymaniu remisji to kazdy lekarz by o tym trabil, a mi kazano pic jak najwiecej mleka i jesc przetworow mlecznych skoro mi nie szkodza, dla wapnia. Czasami pije mleka duzo, czasami w ogole i nadal nawroty mam w tym samym momencie roku, mimo ze odzywiam sie zdrowo juz od prawie 2 lat.
ale cd/cu wywoluje co najmniej pare czynnikow, moze to byc jakas bakteria czy cokolwiek, rownie dobrze moze to byc niedoleczony stan, zaostrzenie pewnie ma na jesien i wiosne, prawda? no ;)

nawet jesli dieta nie jest 100% (a na pewno nie jest bo co najmniej stres dochodzi, bo to choroba autoimmulogiczna wkoncu), wiec zawsze lepiej trzymac i jest duzo wieksze prawdopodobienstwo ze bedzie ok

osoba o ktorej mowisz moze pic alkohol, palic papierosy, ktos u niej w otoczeniu moze palic, no czynnikow jest na prawde duzooo

ja tam sie stosuje do mojej opisanej diety i od tego czasu nie mam zadnych objawow, kondycje mam podobna do ludzi z awf (spokojnie w gorach czy gdzies robie 2 razy taka odleglosc jak inne osoby, rzedu 30-40km przy wzniesieniu 1-1,5km), mimo ze nic nie cwicze i bardziej siedzacy tryb zycia mam, obojetne ile jem, czy nic nie jem czy jem pelno, to waga ciagle wacha mi sie o 1-2kg (rownie dobrze waga stolca w tym moze stanowic wiekszosc) i bmi ciagle 22 (idealnie srodek normy), zbudowany jestem jak bym koksowal cos (opinia znajomych od kiedy stosuje diete), ale to m.in. zwiazane jest z diety skladajacej sie w mieso, testosteron itd w miesie, wyniki mam wszystkie idealne, CRP o ile pamietam to jakos 0.5 do 2, a norma jest do 5, OB podobnie

-- dlatego twierdze ze dieta ma kolosalne znaczenie, jak to mowia, jestes tym co jesz, jesz smieci (czipsy, insant itd) to jestes zbudowany jak smiec i to sie tyczy wszsytkich, nie tylko chorych na nzj
I nie maltretować sobie głowy za to, że ktoś zjadł kostkę mlecznej czekolady Wedla i będzie miał zaostrzenie, bo to doprowadzi do stresu, a ten przyczynia się do zaostrzeń
no z tym to nie, ale jakies czipsy, glutamin, gluten to tak, mleko moze w jakis skrajnych ilosciach (czyli nie picie ale gdzies np w czekoladzie) rowniez nie

Olimpijka

Re: dieta, mleko, gluten itd

Post autor: Olimpijka » 22 sie 2010, 00:05

ale cd/cu wywoluje co najmniej pare czynnikow, moze to byc jakas bakteria czy cokolwiek, rownie dobrze moze to byc niedoleczony stan, zaostrzenie pewnie ma na jesien i wiosne, prawda? no ;)
No wlasnie na wiosne nie.
osoba o ktorej mowisz moze pic alkohol, palic papierosy, ktos u niej w otoczeniu moze palic, no czynnikow jest na prawde duzooo
Nie pije alkoholu zadnego, nigdy nie palil, zona rowniez nie pali ani tata.

Jesli jest dobrze to fajnie, ale tez nie wiesz, ze od diety, bo jak sam napisales u kazdego innego czynniki wplywaja itd. Ja osobiscie nie wierze, ze przez diete glownie jest remisja, bo to nieprawda :p

Zablokowany

Wróć do „Off Topic”