PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Szeroko rozumiane sprawy związane z miesiączką, jajeczkowaniem.. itp.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: ewkunia » 01 wrz 2011, 21:12

Hej, Kobietki:) Postanowiłam założyć temat dotyczący naszych 'napadów' w słynnym zespole napięcia przedmiesiączkowego, zwanym pms :D Jak to przezywacie, co głupiego zdarza Wam się zrobić i czy płakałyście z powodu np. źle otwartego jogurtu właśnie w związku pms ?:D Jak sobie radzicie z pmskiem?:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: eni80 » 01 wrz 2011, 21:20

Nie radzę sobie wcale ... :) krzycze o byle co się złoszczę , czasami mam wrażenie ,że zaraz wybuchnę . Jem dziwne rzeczy np pączka z kabanosem , I też mam napady płaczu np z powodu , że autobus mi uciekł - a za parę minut następny . Albo ,że muszę iść do sklepu i zrobić zakupy :wink: Wszyscy mi wtedy schodzą z drogii iż nie chcą słuchać jak to mówia tych wrzasków ... Jak już nakrzyczę na wszystkich o wszystko , to potem płaczę i ich przepraszam :neutral:
eni :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
KeyO
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 10 sie 2011, 19:48
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Rochdale, UK

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: KeyO » 01 wrz 2011, 22:27

Kiedy miałam PMS - a miałam go ogrooomnego - przeżywałam to strasznie. Moje stany depresyjne były naprawdę poważne i musiałam się wspomagać lekkimi uspokajaczami aby w ogóle spać.
Teraz, odkąd jestem na zastrzykach DEPO nie wiem co to PMS. Naprawdę sobie poszedł. Ale jak już pisałam w innym wątku jestem fuksiarą bo bardzo dobrze je znoszę.
Boże spraw abym stała się człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies...

Awatar użytkownika
Jacquelina
Początkujący ✽✽
Posty: 261
Rejestracja: 28 mar 2009, 22:48
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: Jacquelina » 01 wrz 2011, 22:50

najgorszy przypadek? jak pogryzłam swojego faceta bo przedłużał z kimś rozmowę, a potem 15 minut płakałam w metrze bo mu zrobiłam krzywdę :P i standard dużo słodyczy i mieszania smaków ;]
leki:Salofalk 2*2/controloc/ azathiopiryne 1*2/
_______________________

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: ewkunia » 01 wrz 2011, 23:08

o cholerka;/ nieźle z tym pogryzieniem :| ja mam turbohumory - co pół h inny, ponadto odczuwam wszystkie krzywdy świata i swoje z całego roku,a może i życia;p, a także nakręcam rozmowę tak,żeby się pokłócić, a potem ryczę, bo mi ktoś coś niemiłego powiedział (dotyczy to zwł Lubego ;p) następnie zastanawiam się , czemu właściwie rozpoczynam dziwne rozmowy i oświeca mnie,że hormony szaleją :D
odkryłam jednak,że pms jest najgorszy, gdy np jest kumulacja,np pms i egzamin. wtedy zabijam:>
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3165
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: maggie0278 » 01 wrz 2011, 23:23

Jacquelina pisze:standard dużo słodyczy i mieszania smaków
taaak, to standard :)
a do tego : mega apetyt, wzdęty brzuchol, cyce jak donice, ogólne kurwosum=nervosum, że bez kija nie podchodż, czepialstwo o wszystko i najbardziej znienawidzone wtedy słowo świata - MAMO! :twisted:
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: subzero » 02 wrz 2011, 13:55

No ja też mam kurwus atakus przed okresem. Nie radzę sobie z własnymi humorami. Raz pamiętam jak wykopałam drzwi z łazienki, bo nie pojechaliśmy na urlop w piątek tylko zmuszeni byliśmy jechać w sobote i mnie to wielce nie pasowało. Ogólnie jestem bardzo agresywna wtedy, do tego bolą mnie piersi, puchnę, brzuch wzdęty, ale na to biorę Aqua Femin i nawet pomaga.
A na nastrój to jakieś psychotropy by się chyba przydały, bo mam wtedy same dołujące myśli i zerową wiarę w siebie.

paula316
Początkujący ✽✽
Posty: 78
Rejestracja: 08 paź 2008, 14:14
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: paula316 » 02 wrz 2011, 19:23

chyba najbardziej należy współczuć naszym drugim połówkom:) One są najbardziej narażone na negatywne skutki naszego PMS-u:)

Co do moich reakcji to ogromna płaczliwość, huśtawki nastrojów i podjudzanie do kłótni:) oraz mega-ogromny apetyt na wszystko, co jest aktualnie w lodówce:) jak dobrze że do kolejnego pms-u jeszcze trochę czasu... :razz:
"Nie od razu zdarza się raj
Nie od jutra świat jak ze snu,
By po zimie zawitał maj
Trzeba chcieć go znów i znów..."

tekst: Artur Gadowski "Nie od razu raj"

Awatar użytkownika
justyna358
Początkujący ✽✽
Posty: 264
Rejestracja: 22 lis 2010, 09:05
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: justyna358 » 02 wrz 2011, 20:48

Kurde ja w trakcie takich dni sama ze sobą nie moge wytrzymać :doh:
Doła mam okropnego wówczas.Wydaje mi się że mam najgorzej na świecie.Siedze i rycze.Dostaje się wtedy w kość całej rodzinie.Nikt mnie nie kocha,nikt mnie nie lubi,wszyscy myślą że jestem okropna-takie myśli tylko w głowie :neutral:
Na szczęscie z chwilą gdy przychodzi @ wszystko mija jak ręką odjął :wink:

Awatar użytkownika
KeyO
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 10 sie 2011, 19:48
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Rochdale, UK

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: KeyO » 02 wrz 2011, 22:22

Ależ macie odjazdy :mrgreen:
A ja myślałam że moje niegdysiejsze total depresje i wycofanie ze świata były trudne do zniesienia dla otoczenia :razz:
Boże spraw abym stała się człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies...

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: CAMPARI34 » 03 wrz 2011, 08:12

Ja mam pms na ok 10-12 dni przed miesiączką.

a już myślałam że tylko ja mam tak długo bóle piersi i brzucha
a powiedzieli że po pierwszym porodzie bóle miną
a tu już 4 porody były i NIC
boli jeszcze bardziej

może po PIĄTYM by przeszło :?: :neutral:
:D

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: PMS zespół napięcia przedmiesiączkowego

Post autor: Lemoni » 03 wrz 2011, 10:43

ja nie miewam hardkorowego PMSu, brzuszek lekko mnie pobolewa/czasem mocniej, ale tuż przed okresem. huśtawki nastrójów to ja mam... i bez tego;), za to robię się płaczliwa i wszystko mnie wzrusza :roll: . potrafię się rozpłakać na reklamie :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Problemy Kobiece”