kobiece sprawy

Szeroko rozumiane sprawy związane z miesiączką, jajeczkowaniem.. itp.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: kobiece sprawy

Post autor: Joanna23 » 29 sie 2008, 10:30

Nic nie myśleć tylko leczyć i jeszcze raz leczyć. Ja biorę często NOSPA FORTE. Jest dobra.
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
morfi
Początkujący ✽✽
Posty: 204
Rejestracja: 20 cze 2007, 23:35
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: morfi » 29 sie 2008, 13:32

Z tego co wiem, to grupa 2 jeszcze nic takiego wielkiego nie oznacza, wiec nie rozumiem co leczyć ? Poza tym na co niby ta no spa ? :neutral:
Biorę: Pentasa 500mg (2/0/2)-zmniejszona z 6 tabletek od 13.12.08r.; 50mg Azathioprine (2/0/0), Trilac (1/0/0), Biofer (1/0/0), kwas foliowy 15mg (1/0/0), Omega3 (1/0/0)

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: kobiece sprawy

Post autor: Joanna23 » 29 sie 2008, 13:39

przeczytaj ulotkę na necie z nospy. Ginekol przy każdym antybiotykach przy tej chorobie przepisuje
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
Miki
Początkujący ✽✽
Posty: 295
Rejestracja: 29 cze 2006, 16:03
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn

Re: kobiece sprawy

Post autor: Miki » 29 sie 2008, 16:38

No właśnie nie wiem co leczy, najpierw lekarz mnie zbadał-jetsem zdrowa, żadnej nadżerki,NIC i 2 grupa.

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: kobiece sprawy

Post autor: Joanna23 » 29 sie 2008, 16:45

No to dziwne. Ja ogólnie od dawna mam wszystko ok. Ino jakiąś małą nadżerkę miałam i podobno takiej się nie leczy.

WSKAZANIA:
Stany skurczowe mięśni gładkich związane z chorobami dróg żółciowych, stany skurczowe mięśni gładkich dróg moczowych. Wspomagająco w stanach skurczowych mięśni gładkich przewodu pokarmowego: chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy, zapaleniu żołądka, zapaleniu jelit, zapaleniu okrężnicy, w stanach skurczowych wpustu i odżwiernika żołądka, zespole drażliwego jelita grubego, zaparciach na tle spastycznym i wzdęciach jelit, zapaleniu trzustki. W stanach skurczowych w obrębie dróg rodnych (w bolesnym miesiączkowaniu).
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: ranka » 29 sie 2008, 22:50

II grupa jesli nie ma dodatkowych rzeczy jak np. komorki zapalne to sie nie leczy.

ogolnie nadzerke sie obserwuje ale jesli kobieta juz rodzila to warto byloby ja wymrozic.

a po co NOSPA? [/u]
Obrazek

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: kobiece sprawy

Post autor: Joanna23 » 30 sie 2008, 08:23

Ja biorę nospę wtedy gdy mnie to atakujr. Rozluźnia wszystko pod brzuchem. Mi pomaga bardzo zawsze w swojej apteczce musze mieć nospę forte lub nospę.
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Oceanna
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 24 lis 2007, 11:21
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kobiece sprawy

Post autor: Oceanna » 26 paź 2008, 13:18

Ja chciałabym powrócić to tematu torbieli. Z tego co czytałam na forum to większość z Was miała je leczone tabletkami. Po badaniu USG jamy brzusznej w ubiegłym tygodniu wyszła u mnie torbiel lita gęstopłynowa o wymiarach 56x 54x 43mm. Najprawdopodobniej pojawiła się u mnie w maju, wcześniej miałam badania i tylko nieznacznie powiększony jajnik. Dolegliwości bólowych jakoś nikt nie skojarzył ze sprawami ginekologicznymi, raczej z jelitami (nadal do końca nie ma diagnozy, nie wiadomo co z nimi jest). Czy choroba jelit, nawet jeśli jeszcze nie zdiagnozowana, mogła przyczynić się do powstania torbieli?

Martwi mnie jednak to, że ponoć na USG wygląda tak brzydko, że od razu skierowano mnie na operację. O żadnych tabletkach nie było mowy. Poinformowano mnie, że najprawdopodobniej są to zmiany nowotworowe, z racji wieku raczej łagodne niż złośliwe. Mała szansa, że jest to endometrioza. Czekam na wyniki Ca125 oraz CRP (pod koniec czerwca 0,6).

Czy miałyście może podobne doświadczenia? Jak żyć do tej operacji z taką świadomością, kiedy już sama wiadomość o niej paraliżuje? Jak sobie z tym poradzić?

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: elena » 26 paź 2008, 14:42

Osobiście nie mam torbieli na jajniku,natomiast moja kolezanka ma(dodam,ze zupełnie nie mająca kłopotów z układem pokarmowym,więc nie wiem czy jest to związane z chorobami jelit)) .Miała już nawet termin operacji wyznaczony,bo ponoć torbiel była duża i nie miała prawa sama się wchłonąć,a jednak tak się stało.Mnie natomiast odkąd zaczęły się większe problemy z brzuchem,zrobiła się torbiel na tarczycy i w piersi.TSH mam prawidłowe ,jedynie FT4 nieco zawyżone,ale żadnych leków nie dostałam.Nie wiem czy szukać innego endokrynologa.Już mam dość chodzenia do lekarzy,wysiadywania w poczekalniach godzinami.Słuchania narzekań 60letnich pań,że musiały przyjść do lekarza,kiedy ich matki przez całe życie takiego na oczy nie widziały.Młodzi chorują na własne życzenie,przez używki ,odchudzanie i tabletki antykoncepcyjne.Przepraszam że tak dużo i nie wszystko na temat,ale chyba znów mam doła.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: ranka » 27 paź 2008, 10:23

dytunka,ja tez mam guzka na tarczycy i nie mam lekow z racji dobrych hormonow i to jest dobre postepowanie. w przypadku kiedy wdrozono by ci hormony to moglabys wpasc w nadczynnosc lub niedoczynnosc - ja milaam taka sytuacje a guzek sie nei zmmniejszyl.
po kilku latach zauwazno ze guzek zaczal wlokniec czyli chyba zmierza ku dobremu :)
zalezy jak wielka masz torbiel na tarczycy bo od 1 cm nalezy sie biopsja tego guzka.

I absolutnie nie sluchaj Pan z poczekalni bo w wiekszosci to niestety sa bzdury

Oceanna, czesciowo charakter zmiany mozna osadzic po obrazie USG. byal tez praca na temat zaleznosci miedzy torbielami a NZJ - i niby tak mzoe byc.
Poki co chyba mussiz czekac do zabiegu niestety.
Obrazek

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: elena » 27 paź 2008, 10:58

ranka, dziękuję .Moja torbiel na tarczycy ma 5mm,więc po Twojej odpowiedzi mogę spać spokojnie.Natomiast torbiel w piersi ma 12mm i 18 grudnia mam kontrolne USG .Tym razem u chirurga. Poprzednie robił ginekolog i jeszcze mnie zwyzywał,że te choroby sama na siebie zciągam ,bo za bardzo się przejmuję wszystkim."Jak kobieta ma co robić to nie przejmuje się bzdurami" to jego słowa.No nie wiem która kobieta znajdując guzka w piersi ,a mojego nawet widać, nie ma obaw i nie idzie do lekarza.Sorki dalej biadolę,ale moje jelitka mają się trochę gorzej i pewnie to jest przyczyna.Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: ranka » 27 paź 2008, 10:59

ja mam guzka 8 mm , i on caly czas stoi w miejscu - ale trzea wlasnie robic USG co rok aby pztrzec jak sie zachowuje, czy nie ma tendencji do wzrostu :)
Obrazek

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: elena » 27 paź 2008, 11:05

Będę nadal nękać lekarzy i kontrolować te guzki. :razz:

Oceanna
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 24 lis 2007, 11:21
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: kobiece sprawy

Post autor: Oceanna » 27 paź 2008, 19:24

dytunka pisze:Młodzi chorują na własne życzenie,przez używki ,odchudzanie i tabletki antykoncepcyjne.Przepraszam że tak dużo i nie wszystko na temat,ale chyba znów mam doła.
No ja akurat nie palę, nie piję alkoholu z racji przyjmowanych leków, nie odchudzam się, tabletek antykoncepcyjnych też nie biorę, choruję w zasadzie od 8 miesiąca życia na różne historie, więc skąd się u mnie to wzięło?!

Rozumiem dytunka, że masz gorszy humor, ale nie martw się- będzie dobrze! Systematyczne badania na pewno trochę Cie uspokoją.
Zawsze byłam niesamowitym optymista w "cudzych" sprawach, gorzej z własnymi.

Dziękuje ranka za informację. Niestety to czekanie, taka niepewność są najgorsze. A ja mam jeszcze trochę planów i celów do zrealizowania na tym świecie... Póki co ciężko mi myśleć o czymś innym i w ogóle czymś się zająć.

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: kobiece sprawy

Post autor: elena » 27 paź 2008, 20:37

Oceanna, ja na diecie jestem od kilkunastu lat i również nie palę i nie piję,bo zawsze coś z moim brzuchem się działo. Prowadziłam"oszczędny"tryb życia.Teraz żałuję ,że nie korzystałam z życia bardziej.Wiem ,że są osoby w dużo gorszej sytuacji i realizują swoje marzenia i pasje.Jednak te choroby ograniczają (np w moim wypadku wysiłek fizyczny ) Trudno się pogodzić,że wszystko nagle wali się na głowę i że tak już będzie do końca i modlić się trzeba ,żeby gorzej nie było.Jak czuje się dobrze to jestem szczęśliwa nie myślę o chorobie i mam nadzieję ,że tak już zostanie,aż tu nagle za np dwie godziny, mój brzuchol brutalnie sprowadza mnie na ziemię.Wiadomo trzeba myśleć pozytywnie itd..........i ja z teorii jestem niezła,dużo gorzej zastosować to w praktyce,bo niestety nasze mózgi nie posiadają wyłącznika,którego można użyć kiedy przychodzą złe myśli,strach .........No ale jak tu wiele osób pisze,w kupie rażniej,to jakoś damy radę :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Problemy Kobiece”