Nadżerka

Szeroko rozumiane sprawy związane z miesiączką, jajeczkowaniem.. itp.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Nadżerka

Post autor: Shadowka » 14 gru 2007, 17:17

Czy któraś z Was leczyła coś takiego. Ja miałam sporą i powiedzieli mi,że przed ciążą to najlepiej jakimś nie znanym mi preparatek "wypędzelkować" zrobili mi to dwa razy na tą samą nadżerkę i zmniejszyła się. Jednak jest ona nadal tyle, że jest od dwóch lat tak samo maluśka i powiedziano mi ,że przed ciążą lepiej tego nie ruszać.
Są jakieś mądre głowy które mi powiedzą czy tak jest faktycznie i to zostawić czy po prostu iść do innego lekarza?
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2421
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: kasinp » 14 gru 2007, 18:40

Ja mialam małą a lekarz powiedzial ze podczas ciazy sama sie leczy i faktycznie tak sie stalo, w ciazy jej nie ruszali a po urodzeniu na kontroli juz jej nie bylo!!

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Agikkus » 14 gru 2007, 19:29

Shadowka, U mnie to samo. Powiedzieli, ze jest niewielka nadzerka, ale powiedzieli, zeby nie ruszac, poniewaz tak, jak mowi kasinp, podobno ma sama zniknac jak bede w ciazy. A jak nie, to bedziemy sie pozniej martwic...

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Mama Juleczki » 14 gru 2007, 19:40

Miałam maleńka przed ciążą i też tak powiedzieli, a po porodzie mało nie dostałam wstrząsu.
Dokładnie w dwa tygodnie po urodzeniu małej dostałam gorączki 41C i nikt nie miał pojęcia dla czego. Przez kolejnych 6 tygodni mocno krwawiłam i fatalnie sie czułam, a co kilka dni dopadała mnie wysoka gorączka.
Okazało sie że wina leżała po stronie tej nieszczęsnej nadżerki - zamroziłam ją i od tego czasu mam święty spokój.
Jeżeli nie jesteś jeszcze w ciąży, warto pomyśleć o krioterapii - zapytaj lekarza.

Pozdrawiam.
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Shadowka » 14 gru 2007, 20:50

Mama Juleczki pisze:Okazało sie że wina leżała po stronie tej nieszczęsnej nadżerki - zamroziłam ją i od tego czasu mam święty spokój.
Jeżeli nie jesteś jeszcze w ciąży, warto pomyśleć o krioterapii - zapytaj lekarza.
Właśnie jest kilka metod: zamrażanie, wypalanie i owo pędzelkowa nie. Oczywiście ile lekarzy tyle zaleceń. Jedni mówią, że lepiej jak nie było się w ciąży pędzelkować - ale miałam to dwa razy i myślałam,że z bólu to tapczan zjem. Znów zamrażanie dla nich jest nie najlepsze przed ciążą. Inni mówią, że zamrażanie jest najmniej szkodliwe. A ty bądź mądry i pisz wiersze.
Dlatego pytam o radę :)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: ranka » 17 gru 2007, 14:50

nie ruszac nadzerek przed ciaza,chyba ze ciaze planuje sie pozno.wtedy polecam wymrazanie.po tzw. wypalankach moga byc problemy z zajsciem w ciaze,moga robic sie blizny na szyjce i wtedy rozwarcie bedzie male .
Obrazek

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Shadowka » 18 gru 2007, 19:01

ranka hmm na przykład nie jestem w stanie powiedzieć kiedy ja będę miała zajść w ciąże zakładam ,że przez najbliższe dwa lata nie planuje takiej ewentualności, czy to leczenie tym preparatem , którym się to smaruje jest jakkolwiek wskazane? Czy dwa lata to na tyle niedaleka odległość, żeby to w ogóle zostawić i tylko obserwować.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Nadżerka

Post autor: goniusia » 18 gru 2007, 19:04

Ja też miałam przed porodem,w trakcie porodu się wyczyściła i 14 lat mam spokój.Moja koleżanka była w takiej samej sytuacji jak Ty i lekarz powiedział że na razie można jej nie ruszać ale co pół roku chodzi do kontroli i robi cytologię.

alcia_al
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 24 lis 2007, 17:12
Choroba: CD u dziecka
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Barlinek
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: alcia_al » 18 gru 2007, 19:36

miałam przed ciążą (23 lata) i zrobiono mi zamrażanie. nigdy więcej się nie odnowiła.
[you] witam serdecznie :)
alicja

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: Nadżerka

Post autor: Joanna23 » 15 kwie 2009, 16:15

byłam u ginekologa okazało się, że mam nadżerkę którą bedą leczyć mi globulkami clotrimazolum 6 x 1 na noc i maścią z tej samej firmy. Na dodatek mam brać cilest :( a ja nie chce, pozatym morfologia czeka na Mnie w poniedziałek z rana :(
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Shadowka » 15 kwie 2009, 22:29

Dziwne to leczenie nadżerki , ja clotrimazol kupuję jak zaczyna mnie swędzieć i zbiera się na jakieś grzybicze sprawy. Natomiast samą nadżerkę to proponowano mi wymrażanie, pędzelkowanie - które miałam dwa razy bolesne jak nie wiem co, ale zdecydowanie pomogło, ostatecznie mówiono mi tez, żę przed ciążą z tak małą nadżerką nie warto się bawić w leczenie bo po ciąży znika. Ogólnie sprawa miała być zrobiona jednym zabiegiem w przychodni, raz dwa i po nadżerce, to samo miała moja siostra. Żadna z nas nie dostała od lekarza clotrimazolu na tą przypadłość, chociaż podobno nadżerki robią się z infekcji grzybiczych.
Co do tabletek to na co masz je brać, by zredukowały bolesność miesiączek, czy w CU dadzą coś te całe cilest, bo ja tabletki odstawiłam bo po co mam brać jak jedna się wchłonie druga się nie wchłonie?
Ale to takie moje spostrzeżenia z autopsji , w końcu do lekarza mi daleko.
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
paubom
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 22 sty 2009, 06:35
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nadżerka

Post autor: paubom » 16 kwie 2009, 06:22

Ja nadżerkę tez miałam leczoną dwukrotnie i nie za pomocą clotrimazolum, który jest lekiem przeciwgrzybicznym. Co prawda za 2 razem miałam najpierw leczony stan zapalny, który powstał. Dostałam jakiś antybiotyk w czopkach i dziwne globulki. A zabieg laserowy dopiero był po tym i oczywiście po wyniku cytologii.
"a nadzieja budzi się i zasypia..."

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: Nadżerka

Post autor: Joanna23 » 16 kwie 2009, 09:49

A więc tak: globulki mam przepisane z tego powodu, że mam bardzo często te zapalenie i dlatego powstała ta nadżerka. Maść bo mam zapalenie zewnetrzne również. Cilest z powodu unormowania miesiączek. Zamierzam zajść w ciążę planowana w lipcu 2009r i dlatego nie chce brać tego cilestu. A poza tym ginekolog powiedziała mi, że nie mogę planować na lipiec bo sama kuracja tabletkami hormonalnymi zajmuje pół roku. Ja już brałam rigevidon na samym początku, potem ten cilest ogólnie trułam się przez ponad 3 lata i z tego powodu przestałam brać te tabletki no i planowałam z mężem w tamtym roku już staranie o nowego członka rodzinki :) ale niestety musieliśmy to przenieść na ten rok a tu nagle lipa i gada że nie mogę zachodzić w ciąże. I że ze względu na to, że chce być w ciąży i to zaniedługo ( jak najszybciej) - jak tylko to będzie możliwe to nie może mi wypalać. U Mnie w rodzinie kobitki miały nadżerkę, ale znikały same w ciąży.
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Nadżerka

Post autor: CAMPARI34 » 16 kwie 2009, 11:23

zacznij więc brać kwas foliowy koniecznie
:D

Joanna23
Doświadczony ❃
Posty: 1007
Rejestracja: 31 mar 2008, 08:27
Choroba: CU
województwo: śląskie
miasto: bytom
Lokalizacja: Bytom

Re: Nadżerka

Post autor: Joanna23 » 16 kwie 2009, 12:45

ACIDUM FOLICUM 5mg 1/0/0 biorę od dawna
Biorę: Asamax tabl 500mg 2-2-2-2, asamax czopek 0-0-1 ircolon 1-0-1, probiotyk, intesta, nospa. Stan: Zaostrzenie. Waga / Wzrost : 40,5 kg/ 158cm.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Problemy Kobiece”