Nadżerka

Szeroko rozumiane sprawy związane z miesiączką, jajeczkowaniem.. itp.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
magda281
Znawca ❃❃
Posty: 2476
Rejestracja: 20 gru 2007, 11:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: okolice warszawy

Re: Nadżerka

Post autor: magda281 » 16 kwie 2009, 13:52

paubom pisze:A zabieg laserowy dopiero był po tym i oczywiście po wyniku cytologii.
a jaki to jest ten zabieg laserowy-bo mi jak wyjdzie badanie następne nie za ciekawe to mam mieć wymrażanie ;) a widziałam kilka dziewczyn po tym zabiegu i trochę się martwie bo strasznie zle się czuły :smutny:
Kto nadzieje w innych pokłada,celu nie osiąga.

Awatar użytkownika
paubom
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 22 sty 2009, 06:35
Choroba: nie ustalono
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Nadżerka

Post autor: paubom » 17 kwie 2009, 07:32

Ja tam nie pamiętam, ale jak patrzę w sieci to chyba się nazywa fotokoagulacja. Musiałam za ten zabieg zapłacić, bo lakarz przytachał aparat do gabinetu i pewnie nie było to w zakresie usług NFZ. A zabiegu narazie pewnie nie masz w planach dlatego, że chcesz zajść w ciążę (jeśli informowałaś o tym lekarza). Z tego co wiem, to niektórzy lekarze mówią, że przed ciążą nie ma co za bardzo zajmować się nadżerką (szczególnie małą), bo niejednokrotnie zaleczają cię po ciaży same.
"a nadzieja budzi się i zasypia..."

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Nadżerka

Post autor: Słonko » 21 kwie 2009, 14:17

Mnie ginekolog kazał kupić jakiś specyfik i smarował nim nadżerkę chyba w 3 ratach (może to jest to pędzelkowanie). Nie bolało, ale było nieprzyjemne. Za trzecim razem powiedział, że mogę już zapomnieć o nadżerce. Wydaje mi się, że zamrażanie i wypalanie to drastyczne metody, a pędzelkowanie wydaje się znacznie łatwiejsze i nie takie inwazyjne.

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Shadowka » 21 kwie 2009, 14:35

Słonko owo pędzelkowanie jest tak przeze mnie nazywane bo faktycznie tak to wyglądało :) ale ja to robiłam znacznie wcześniej niż planowałam zajść w ciąże(bo ja przecież nie planowałam :) ) miałam to robione u pewnej ginekolog w dwóch ratach i gdy wróciłam do mojej ginekolog była zdziwiona , ze przyniosło to tak korzystny efekt i będzie to teraz stosować u swoich pacjentek, bo jest to najprzyjaźniejsza metoda :)

mnie bardzo bolało szczególnie jeden z tych zabiegów, ale ból był chwilowy tuż po posmarowaniu nadżerki, poza tym wystarczy łyknąć nospe podobno, a mnie tak zabolało, że wziernik się przykleił i potem nie mogłam się go pozbyć :)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Cinimini » 23 cze 2009, 11:24

O BOŻE !!
Ja właśnie zostałam tel. wezwana na wizyte, bo przyszły moje wyniki - powiedziano mi tylko, że jestem skierowana na dalsze leczenie... Tak czytam o tych metodach usuwania nadzerek i stracj mie ogarnia... Naprawde po tak żle sie czułyście... Ja jade tam sama, samochodem... Może nie powinnam ??
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Nadżerka

Post autor: CAMPARI34 » 23 cze 2009, 20:06

ja miałam dwie jedna wycinali mi w szpitalu pod narkozą była już paskudna wycinki wysyłali do badania [pap3]a drugą zamrażaną prywatnie 150zł.nie bolało tylko bolało tak jakbym miała okres dostać w podbrzuszu
:D

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: ranka » 26 cze 2009, 13:03

sa bardzo rozne zdania na temat nadzerek.

na poczatek mozna sprobowac leczyc chemicznie czyli globulki.

potem u kobiety ktora nie rodzila to krioterapia czyli wymrazania.
Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Cinimini » 04 wrz 2009, 22:59

Uff...to już za mną...
Miałam dziś wymrażaną nadżerkę. Zabieg był robiony w dwóch ratach w odstępie półgodzinnym. Już po pierwszym razie tak sie czułam okropnie, że ze łzami w oczach pytałam dr czy konieczna jest powtórka - niestety konieczna była ;/ . Sam zabieg, bez problemu, czuć tylko delikatne napięcie w podbrzuszu - jak przy okresie. Natomiast to co dzialo sie przez dwie godziny po zabiegu to jakis koszmar. Niesamowity, pulsującu ból głowy, rozrywający ból w podbrzuszu, mdłości, duszności, zimny pot, drętwienie rąk...po prostu nie miałam siły wstac z łożka w zabiegowym. Doktorowa powiedziała, ze to dlatego, ze byłam na czczo. Pielęgniarka, jednak, która zlitowała się nade mną przyniosła mi ciastka i tabletke (abym nie brała jej na pusty żołądek) powiedziałą, ze Pani dr tak, mowi, ze to nie boli, ale ona widzi jakie to jest bolesne dla pacjentek...
Cóż każda z nas jest inna i znosi to inaczej...przed zabiegiem rozmawiałam z koleżankami, ktore miały usuwaną nadżerkę to zdażały sie takie, ktore wstały z fotela, wsiadły do auta i jechały do domu, jak również takie, które zniosły to tak jak ja..
Jak by nie było cieszę się, ze to już za mna... :)
Teraz zakaz stosunków na 4 tygodnie :) .. eh .... a juz mam przerwe ponad 4 , bo cały czas byłam leczona. No, i za miesiąc kontrola, następnie przez najbliższy rok cytologia powtarzana co 3 miesiące.

[ Dodano: 11-09-2009 ]
Kobietki czy u Was też tak było ?
Zabieg miałam dokładnie tydzień temu, a do dzis mam coś w rodzaju śluzu, ale bardzo rzadkiego... P. dr mowila mi, ze po zabiegu bedzie 'leciała ze mnie woda'... ale tu już tydzień minął...
Czy to jest normalny obiaw gojenia się nadzerki ?
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2455
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Cinimini » 19 wrz 2009, 00:23

... teraz wyzstąpiły plamienia, ciemno brązowe...jak w ostatnich dniach miesiączki. Od zabiegu , mineły 2 tyg.a ja ciągle muszę chodzić z podpaską, bo wciąż coś ze mnie 'leci'. Proszę o wskazówke czy u Was też tak było...czy może powinnam się skontaktować z lekarzem, bo to normalne nie jest...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: ranka » 20 wrz 2009, 17:38

proponuuje kontrole - plamienia moga byc ale nie 2 tyg
Obrazek

Awatar użytkownika
Justa1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 09 lut 2010, 20:22
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tuszyn
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Justa1985 » 11 lut 2010, 19:33

jeden ginekolog stwierdził,ze nalezy wymrozić juz miałam umówiona wizyte na marzec, jednak kolejny lekarz ( poprzedni niestety był na urlopie musiałam skorzystać z wizyty innego) poiedział,że Boże broń jak nie rodziłam i że bardzo mała jest więc odpuściłam :):)myslę ze do ciąży nie powinno się tak poowa lub większa połowa uważa, zas druga,że wymrażać samemu trudno stwierdzić,a widac,każdy lekarz coś innego mówi paranoja :roll:

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3962
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: ranka » 12 lut 2010, 15:32

Justa, mozesz wymrozic.

patiiii_89@op.pl
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 11 mar 2010, 11:55
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Tarnów
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: patiiii_89@op.pl » 12 mar 2010, 10:33

jak u was z okresem podczas nawrotów, czy zdaza sie ze go nie macie ? bo sie zbiega z nawrotem ?
Ostatnio zmieniony 22 mar 2010, 17:57 przez patiiii_89@op.pl, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Naobie
Początkujący ✽✽
Posty: 452
Rejestracja: 13 gru 2007, 07:56
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Naobie » 03 gru 2011, 18:55

odświeżam temat ;)
w środę miałam wymrożoną nadżerkę (nie było innego wyjścia... nadżerka była duża, kompletnie nie reagowała na leczenie globulkami no i krwawiła przy każdej możliwej okazji...)
Uprzedzono mnie że po zabiegu będą występowały wodniste upławy przez około dwa tygodnie (a na forach internetowych czytałam że mogą trwać nawet miesiąc) a u mnie wcale ich nie było i traz nie wiem czy się martwić czy nie?
tzn tylko jeden dzień po wymrożeniu miałam odrobinę wodnistego śluzu a teraz póki co nic a nic... to źle czy tak może być?

Debishi
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 05 lut 2012, 16:29
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Dolnośląskie
Kontakt:

Re: Nadżerka

Post autor: Debishi » 11 lut 2012, 17:33

Ja miałam wymrażaną ok 4 lata temu. Była ona duża i wogóle lekami nie można jej było zaleczyć. Prywatnie zapłaciłam za to 400 zł. Ostatnio byłam na kontroli u innego lekarza, stwierdził że się świetnie zagoiła

ODPOWIEDZ

Wróć do „Problemy Kobiece”