Strona 2 z 2

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 26 lip 2013, 23:33
autor: Natuśka
Mala_Mi pisze:dzisiaj zastanawialiśmy się nad seksuologiem, ale czy to coś da?
Grunt to znaleźć przyczynę tego co się dzieje. Ginekologicznie było OK, lekarka zasugerowała, że to czynnik psychiczny.... Może faktycznie odwiedzić tego seksuologa, może coś podpowie?

Czasem myślę o tym temacie i mam takie swoje trochę teorie, ale może na PW się odezwę w tej sprawie, bo nie będę robiła publicznej psychoanalizy :wink:

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 26 lip 2013, 23:36
autor: Mala_Mi
Natuśka, to napisz mi tę teorię, plisss:))))

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 27 lip 2013, 09:56
autor: Mimi2
Egzistenz pisze: Ja się zamykałam, bo bałam się bólu i ciąży. Do tego dochodziły złe wspomnienia związane z chorobą.
Coś w tym jest! Też tak mam. Po wspomnieniach z kolo i szpitali jestem jeszcze bardziej wrażliwa na ból niż kiedykolwiek byłam. Kiedyś mogłam borować zęby bez znieczulenia, dziś od wejścia się go domagam. Od dziecka zastrzyki nie robiły na mnie wrażenia, a teraz nie raz zasyczałam z bólu...
A już hitem był partner, który mając lat 22 nie wiedział jak się używa prezerwatyw...nie wiem jak on się bez tej wiedzy tyle lat uchował...w każdym razie wizja: ból i rychła ciąża podziałała lepiej niż najlepsza tabletka anty ;)
Mala_Mi jak partner jest chętny do seksuologa to idź! Ja już dłuższy czas jestem singlem i wątpię czy to się zmieni...

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 28 lip 2013, 13:58
autor: Natuśka
Mala_Mi pisze:Natuśka, to napisz mi tę teorię, plisss:))))
Napiszę, napiszę tylko muszę myśli zebrać :wink:
Mimi2 pisze:ak partner jest chętny do seksuologa to idź!
Otóż to, fajnie, że mimo wszystko chce też jakoś Ci pomóc, a nie podchodzi do tego w sposób egoistyczny.

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 10 sie 2013, 18:24
autor: Tehawanka
Mimi, a może czas spróbować ze swoją płcią? też miałam problemy kiedyś z tym by facet wogóle wszedł, w końcu miałam dość i zainteresowałam się koleżanką, zresztą z wzajemnością... po czym bez jakichś specjalnych działań przestałam mieć ciągły problem, czasem sie zdarza, owszem, ale naprawde rzadko. Poza tym, może to dziwne, ale mimo wszystkich tych kolono itd, spełnienie jednak moge osiagnąć tylko analnie...

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 12 sie 2013, 12:21
autor: Mimi2
Tehawanka, ale ja jestem jak najbardziej hetero. W dodatku kolo czy nawet per rectum to dla mnie psychiczny dramat do przejścia, więc nie wierzę w opcje aby anal był dla mnie.

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 24 paź 2013, 08:14
autor: niekat
chciałam nieśmiało zauważyć, że my kobiety mamy pewien organ, który pozwala nam osiągnąć spełnienie bez penetracji (pochwowej czy analnej) i niejednokrotnie jest to spełnienie dla nie których jedyne z możliwych :roll: mężczyźni czasem zapominają o łechtaczce, ale bywa, że jak nauczą się z nią obchodzić są w tym naprawdę dobrzy. Po takim orgazmie nawet klasyczny sex może być mniej przykry;) podniecenie w końcu powoduje naturalne nawilżenie ścianek pochwy czego brak przeważnie jest powodem bólu podczas stosunku.

Re: Problemy z seksem - mój zagmatwany przypadek

: 11 sie 2016, 12:47
autor: Hope
Mała_Mi - odgrzewam kotleta ;) Jak Ci w końcu poszło bo przyznam, że mam podobny problem ze sobą... Udało się? Czy mogłabyś mi wysłać skany tych ćwiczeń?