Seks a nasze jelitka...

Rozmowy, pytania na ten temat.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Olka
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 27 wrz 2006, 21:41
Choroba: CU
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Olka » 20 sty 2007, 21:31

Temat rzeka pooperacyjne blizny - chyba kazda kobieta po operacjach ma ten problem. Ja tez mam kompleks z tego powodu choć nigdy facet nie dał po sobie poznać ze to jest dla niego problem.Ale dla mnie nadal jest i bedzie ....

Kacper

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Kacper » 20 sty 2007, 21:44

ciekawe, że wypowiadają się same kobiety. Panowie mają większe problemy z przełamaniem oporów do otwartości. Dziś pieniądze są większym tabu niż seks więc :?: :razz:
Moje doświadczenia są niewielkie :wink: . Ostatnia wieloletnia partnerka nie mogła znieść spadku mojej sprawności pod wpływałem sterydów. Po ich odstawieniu wróciłem do normy, ale panna.. zwiała do młota pneumatycznego :mrgreen: . To było w 2003 roku. 13 czerwca, w piątek (przesądny nie jestem :roll: :razz: :mrgreen: ).
Zresztą jak napisała w e-mailu (nota bene tak zerwała :twisted: ), dusi się w takim związku, przewlekła choroba, niemożność chwalenia się koleżankom z wizyt w coraz to innych drogich lokalach. Cóż, mój CD ją przerósł..
Stomia w seksie nie przeszkadza, ani przelewanie w brzuszku :twisted: . Również wiele razy śmiałem się z partnerką z tego przelewania :twisted: .
Co do blizn, u mężczyzny dodają uroku, męskości, ale kobiety traktują to jako oszpecenie.. Wierzę, że wszystko w rękach wyrozumiałego i kochającego mężczyzny, choć wiem, że w dzisiejszym świecie trudno o takie egzemplarze :smutny: .
Seks dziś dla mnie to dopełnienie relacji, a nie podstawa. Może się starzeję, sam nie wiem :wink: . Grunt to partner, z którym się czuje silną więź emocjonalną.

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Alishia » 20 sty 2007, 21:51

Brawo dla Kacpra! Widać dziewczynie zależało właśnie na chwaleniu się koleżankom itp. I żeby zrywać przez maila? :evil:
Ten kto kocha na pewno nie opuści podczas choroby.W końcu..przyjaciół poznaje się w biedzie!A kochanek powinien być dobrym przyjacielem. W tedy blizny też nie przeszkadzają.
I sex dla wszystkich powinien być dopełnieniem relacji.I wcale się nie starzejesz:P Po prostu dojrzałeś:)

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: manka » 20 sty 2007, 23:49

"fajna" ta panna :evil: ja mam męża wiec to już trochę trudniej odejść tym bardziej że są dzieci ale jakby chciał bardzo to by sobie poszedł więc chyba jest dobrze :wink:
i musze stwierdzić że fajnego mam faceta :wink: nie mam co prawda stomji ale mam wielką blizne na brzuchu po wycięciu woreczka żółciowego i mojemu facetowi to specjalnie nie przeszkadza więc mi jeszcze mniej :) przeszkadza mi za to "worek" podbrzuszny który został mi już po pierwszym dziecku, mam zamiar sobie to usunąć choć mój kochany nigdy na to nie nażekał to myśle że bez tej zbędnej skóry bedzie fajniej :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: exa » 21 sty 2007, 02:05

nic nie przeszkadza jesli jest wlasciwy czlowiek przy Tobie....
Kacper pisze:ciekawe, że wypowiadają się same kobiety.
zauwazylam ze kobiety wykazuja wiekszy "ekshibicjonizm" w temacie : nic co ludzkie... :wink: ...i to nie tylko na forum....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Maciek » 21 sty 2007, 07:47

Wszystko zależy od mądrego, kochającego partnera (-ki).

Awatar użytkownika
Ania16
Początkujący ✽✽
Posty: 496
Rejestracja: 25 mar 2004, 14:27
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdansk-Przymorze
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Ania16 » 23 sty 2007, 17:10

ja bylam z kims dwa lata, niestety zwiazek sie rozsypal, balam sie ze nikt nie zaakceptuje mnie pozniej z choroba.. poznalam Rafala.. to juz prawie cztery miesiace z nim jestem..po pieciu tygodniach zaprosil mnie do siebie, a ja sie stasznie balam.. bo w nocy mam problem z pampersami, balam sie ze jak mu powiem to mnie zostawi a mi juz wtedy zalezalo.. ale nie chcial slyszec odmowy, ze nie bede nocowala u niego (mieszka z rodzicami, wiec do niczego nie mialo dojsc) wiec mu powiedzialam, a on powiedzial, ze to nie problem. a co do blizny.. zapomnialam juz ze ja mam, mimo ze jest wielka i widoczna:D nie przejmuje sie nia, bo nigdy nikt nie robil mi wyrzutow ani pretensji nikt sie nie pytal mnie o nia. wiec zapomnialam.
To prawda wszystko zalezy od wyrozumialego partnera/partnerki jesli kocha to zrozumie i zaakceptuje, jesli nie to trudna, oznacza, ze nie ejst warty/warta naszej osoby;)
http://magdamroczkowska.pamietajmy.com.pl/
Moj Aniołek (*)

Obrazek

Ileostomia od 7.03.2013

RottiE
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 18 lut 2007, 00:28
Choroba: CU
Lokalizacja: znalezc antidotum?

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: RottiE » 19 lut 2007, 00:14

Nie mam na szczescie problemow z seksem...smiem twierdzic ze Salofalk 500 ktory biore....napędza mnie jeszcze bardziej :)

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Aniijjaa » 19 lut 2007, 12:57

RottiE pisze:Nie mam na szczescie problemow z seksem...smiem twierdzic ze Salofalk 500 ktory biore....napędza mnie jeszcze bardziej :)
tylko aby ten salofalk 500 nie stał sie Twoim głównym napędem w sexie :roll: uważaj !
Tak na poważnie,uważam że może po prostu lepiej sie czujesz po lekach i stąd "napęd więkrzy"
Pozdrawiam
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Alishia » 19 lut 2007, 21:05

Aniijja dobrze pisze!Żeby leki nie stały się głównym afrodyzjakiem!;)

Awatar użytkownika
Jolcia
Początkujący ✽✽
Posty: 139
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:26
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bieruń
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Jolcia » 20 lut 2007, 21:59

ja też mam wstrętną bliznę po operacjach i bardzo sie jej wstydzę :oops: natomiast mój eks śmiał twierdzić, że mam cztery pośladki: dwa z tyłu i dwa z przodu ;)
Każdy może być szczęśliwy, tylko od niego to zależy

Awatar użytkownika
13julcia
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 03 kwie 2007, 15:56
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: 13julcia » 04 kwie 2007, 12:17

Witajcie!:) mam dość intymne pytanko :shy: mój mąż ma prawdopodobnie przetokę jelitowo-pęcherzową(mam nadzieje że wiecie o czym mówię,tzn którędy przedostają się m.in. drobinki kału itp) a moje pytanie dotyczy tego czy ja mogę się czymś zarazić (bakterie?)współżyjąc bez zabezpieczenia(prezerwatywy)? Może to dla niektórych głupie pytanie, ale jak ktoś kiedyś powiedział:" nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi..." życzliwym będę wdzięczna za odpowiedź:)

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Mamcia » 04 kwie 2007, 16:11

Po piersze należy stwierdzić, czy tę przetokę ma, czy nie ma. Co do bakterii kałowych to mogą one spowodować stany zapalne pochwy, ale nie jest to reguła, bo dostają się one regularnie w okolicę gróg rodnych w procesach naturalnych (np. podcieranie pod siebie).
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Awatar użytkownika
13julcia
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 03 kwie 2007, 15:56
Choroba: CD u partnera
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: 13julcia » 04 kwie 2007, 16:28

dzięki Mamciu:) przetokę "prawdopodobnie" ma ,jak sam stwierdził po oględzinach,bo widzi co wydala i po opisach tej dolegliwości......a lekarz dał mu tylko antybiotyk że to jakiś stan zapalny i bakterie, a jemu też gazy przechodzą przez ....cewkę moczową
żona męża z CD......

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10406
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Seks a nasze jelitka...

Post autor: Mamcia » 04 kwie 2007, 16:44

Powinien o to zadbać. Przetoki leczy się ciężko. Czasem operacyjnie. CO TO ZA LEKARZ??. który zlekceważył taką obserwację pacjenta.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Seks”