Strona 1 z 3

Re: seks a zaostrzenie

: 25 maja 2008, 22:40
autor: Shima
martita pisze:dodam ,ze w poniedzilaek odstawilam encorton i rozwazam czy to moglo byc z tym powiazane,
Bezapelacyjnie stawiam na odstawienie ecortonu :)
Jeśli seks nie był "akrobatyczny" ;) to na pewno nie jest jego wina.
Celbat Ci nie grozi jeśli tylko nie spadnie Ci libido ;)

Re: seks a zaostrzenie

: 25 maja 2008, 23:22
autor: Cinimini
A jak go odstawilas? Ze sterydow "schodzi sie stopniowo" ... czyli musisz co kilka dni zmniejszac dawki ... szerzej i dokladniej jest to juz opisane w ktoryms z watkow , uzyj opcji szukaj.

Re: seks a zaostrzenie

: 25 maja 2008, 23:24
autor: tom-as
jednak zaznacze, ze nawet schodzenie ze sterydow wg zalecen dr'a nie daje gwarancji ze po zejsciu nei pojawia sie jakies objawy zaostrzeniopodobne. kazdy organizm jest inny :-)

Re: seks a zaostrzenie

: 25 maja 2008, 23:36
autor: Cinimini
tom-as pisze:kazdy organizm jest inny
Co racja to racja ....

p.s. pojawilo sie trio CiniTomZini ;)

Re: seks a zaostrzenie

: 26 maja 2008, 17:39
autor: Alishia
Jeśli sex był stresogenny(w co wątpię)to możliwe...
Mnie sex nie wywołuje zaostrzenia.A wręcz czasem pomaga...:)

Re: seks a zaostrzenie

: 27 maja 2008, 14:52
autor: orysh
podobno podczas seksu najciężej pracują mięśnie odbytu, żeby się za przeproszeniem ze szczęścia nie p :wc: ć może coś w tym jest :wink:

Re: seks a zaostrzenie

: 13 sty 2009, 14:19
autor: NYSIA1975
witam! osiem lat temu jak jeszcze nie wiedziałam że mam cu kochałam się z moim mężem od tyłu i po stosunku zwijałam się z bólu oblewały mnie zimne poty i staszna biegunka ze dwa razy zemdlałam na kibelku :oops: potem staraliśmysię jak najrzadziej używać tej pozycji i było ok! :wink:

Re: seks a zaostrzenie

: 20 sty 2009, 18:18
autor: NYSIA1975
mój ginekolog poradził ,że seks ok ale delikatnie!!! bo przez ostry cierpię strasznie :razz: :razz: :razz: i zależy dla kogo ostry :razz: mnie się wydawał ok.

Re: seks a zaostrzenie

: 26 sty 2009, 22:58
autor: Shadowka
bo seks ma być przyjemnością a nie stresem to będzie ok ;D
stres jest dla nas zły , przyjemności są dobre ;D

ja nigdy nie miałam problemu z jelitami po seksie nie ważne jak byłby delikatny czy niedelikatny ;D

Re: seks a zaostrzenie

: 26 sty 2009, 23:20
autor: NYSIA1975
JA POWIEM TYLKO,ZE NIGDY nie kochaliśmy sie analnie .ale od tyłu naprawdę napierw zimne poty i mdlałam jak po wszystkim poszłam do toalety!!! każdy czy każda widocznie inaczej reaguje!!! samemu trzeba to jakoś dobrać i zgrać!! Dla mnie to nie jest jakiś wstydliwy temat bo pogagamy sobie przecież :roll: pozdrawiam i całłłłłłłuski posyłam!!!!

Re: seks a zaostrzenie

: 24 lut 2009, 01:24
autor: MałaMi
Mnie w trakcie kuracji encortonem było gorzej a nie lepiej. Czułam się zmulona. A co do seksu to nie zauważyłam, żeby moje samopoczucie było od niego zależne (no, prawie;) Myślę, że to pewnie sprawa tego encortonu.

Re: seks a zaostrzenie

: 24 lut 2009, 15:04
autor: Duduś
:roll: No to tak jak u mnie MałaMi a co do seksu na razie mam nie ograniczoną ochotę :wink:
Wtedy to nawet ból wszelki mija :roll: Wybaczcie moje dobre samopoczucie,ale ten temat naprawdę mnie cieszy :roll:

Re: seks a zaostrzenie

: 25 lut 2009, 09:09
autor: makika83
ja zauważyłam, że po seksie czuję się wręcz zdrowa! no chyba, że jest jakiś "akrobatyczny" wymuszający pracę większej ilości mięśni ciała - to wtedy muszę go "odchorować" trochę. przy ostrym zaostrzeniu bałam się zbliżeń, tzn. najbardziej tego, że pójdzie mi zwieracz i fajnie nie będzie :oops:

Re: seks a zaostrzenie

: 25 lut 2009, 10:56
autor: MałaMi
Oj tak:) też miałam takie schizy, więc nie mogłam się skoncentrować na tym, co trzeba;)

Re: seks a zaostrzenie

: 25 lut 2009, 22:41
autor: tom-as
Duduś pisze:Wtedy to nawet ból wszelki mija :roll: Wybaczcie moje dobre samopoczucie,ale ten temat naprawdę mnie cieszy :roll:
makika83 pisze:ja zauważyłam, że po seksie czuję się wręcz zdrowa!
no to się na ma co zastanawiac tylko raz-dwa... "się leczyć" ;-)


btw... czyżby uniwersalne lekarstwo?