Faceci i ich jaskinia

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Gottii » 24 maja 2011, 14:13

ewkunia pisze:ale raczej czekają,aż ktoś z niej je wyrwie
podobno dawno dawno temu wyrwaliśmy niewiasty z jaskiń:)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Miska Ryżu » 24 maja 2011, 17:47

ewkunia pisze: kobiety też tak miewają ( potrzeba izolacji) , ale raczej czekają,aż ktoś z niej je wyrwie,a facet chce świętego spokoju :)
to ja chyba jestem jak facet, bo jak mam potrzebę izolacji to się izoluję i wcale nie chcę by mnie ktoś z jaskini wyciągał ;-)

Niemniej u mnie takie potrzeby są krótkotrwałe.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Natalka » 24 maja 2011, 18:17

Po tym co tu w temacie przeczytałam, to chyba muszę stwierdzić, że mój mózg jest płci męskiej :razz:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Grzyb333 » 24 maja 2011, 18:50

Moją jaskinią jest moja kuchnia. Żona czasami w weekendy pracuje a ja zaszywam się w kuchni i pichcę. Czasem coś napiszę, zwykle nic mądrego. Lubię moje chwile z samym sobą, tylko pies mi bruździ. :)
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 24 maja 2011, 19:13

Ja mam jakąś obsesję, że jak facet się nie odzywa,to ma 'wylane'.Nie rozróżniam Waszych stanów:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Grzyb333 » 24 maja 2011, 19:25

"wylane" mają chłopcy, faceci "dumają" albo po prostu nie są gadułami. ;)
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 24 maja 2011, 20:18

Też prawda, Mój jest w miarę normalny,ale po całodniowej pracy nie pogadasz;p Wyjątkowo marudny i nie nastawiony na kontakt z własnej woli;p
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Gottii » 24 maja 2011, 20:32

Natalka pisze:Po tym co tu w temacie przeczytałam, to chyba muszę stwierdzić, że mój mózg jest płci męskiej
zaraz sie okaze ze wiekszośc kobiet to faceci jaskiniowcy :)
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 24 maja 2011, 20:35

wydaje mi się , że właśnie tak jest:) XXI wiek trochę pomieszał szyki ewolucji... tak mi się przynajmniej wydaje.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Gottii » 24 maja 2011, 20:39

czyli jednak Skłodowska Curie była facetem ? ale jaja .
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Coralie » 25 maja 2011, 15:47

Z tym "wylane", to ja najbardziej niecierpię, jak nie mam ochoty gadać, w szczególności o pierdołach, a ktoś mi nadaje nad uchem... Jak daję delikatnie (nie odpowiadając, nie okazując zainteresowania dyskusją) do zrozumienia, żeby dać mi spokój, to jak ktoś zaczyna zgłębiać temat "a czemu? a co ci jest? źle się czujesz? jesteś zła?" to mam ochotę wyjść i nie wracać, więc w sumie rozumiem ewkunia Twojego faceta.

Dla mnie jeszcze odskocznią jest sport albo robienie biżuterii :) Mózg mi się wtedy resetuje :mrgreen:
New beginning :)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: ewkunia » 25 maja 2011, 16:32

hehe , ja mam w sumie przyjaciółkę i faceta z podobnymi charakterami introwertyków, więc się przyzwyczaiłam:), ale co się nadenerwuję to moje :D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
malapkasia
Znawca ❃❃
Posty: 2859
Rejestracja: 24 maja 2010, 11:31
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin/Bełżyce/Łuszczów

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: malapkasia » 03 cze 2011, 14:52

nie będę się upierać co do jaskini... ale.. ale na pewno (większość) facetów to chodzące kamienie....
"Aby być szczęśliwym z mężczyzną, trzeba go bardzo dobrze rozumieć i trochę kochać. Aby być szczęśliwym z kobietą, trzeba ją bardzo kochać i w ogóle nie próbować zrozumieć"
imuran, entocort 3mg, novothyral

Awatar użytkownika
Gottii
Aktywny ✽✽✽
Posty: 971
Rejestracja: 14 kwie 2011, 13:11
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Kontakt:

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: Gottii » 03 cze 2011, 14:59

malapkasia pisze:na pewno (większość) facetów to chodzące kamienie....
nie no szanowna koleżanka pojechała grubo
Traktuj chorobę jako przyjaciela, a będziecie mogli się nawzajem znieść.

Awatar użytkownika
TigeR
Aktywny ✽✽✽
Posty: 699
Rejestracja: 28 lip 2010, 22:32
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: Faceci i ich jaskinia

Post autor: TigeR » 03 cze 2011, 15:07

Gottii pisze:
malapkasia pisze:na pewno (większość) facetów to chodzące kamienie....
nie no szanowna koleżanka pojechała grubo
No tak z leksza ;D
Wydaje Ci sie po prostu ze tak jest. Trzeba czlowieka po prostu lepiej poznac, to sie przekonasz.
"Life without change might be called anything except life, it's nothing more than experience"

"Happiness is like glass. It may be all around you, yet be invisible. But if u change your angle of viewing a little, then it will reflect light more beautifully than any other object around you."

"The pain you feel today is the strenght you feel tomorrow."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”