Koniec marzeń ...

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
gravioramanent
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 12 kwie 2007, 20:04
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Koniec marzeń ...

Post autor: gravioramanent » 29 kwie 2007, 11:08

Witam !!!!!!

Nie uwierzycie, ale nie mam do kogo napisać, ani z kim pogadać, na gg dwa kontakty :smutny: ona i dostawca internetu, na poczcie i w telefonie podobnie. Pozostało tylko forum.

Właśnie sie skończyło najpiękniejsze co mnie mogło spotkać w życiu, kiedy postanowiłem otworzyć się na ludzi, przestać sie bać CU, spróbować żyć normalnie, zadbać o zdrowie ...
W piątek ustaliłem z nią, że to koniec, ogień, fascynacja wygasła...
Ona chce, żyć normalnie, a ja muszę dorosnąć...
W piątek myślałem, w sobote też i odziwo przyjmowałem to jakos spokojnie, przypominałem sobie co zrobiłem źle, co musze zmieniać w sobie żeby żyć wśród ludzi, każdy boi się samotności, ale po dwóch latach szalonej miłości i choroby zaczynałem wychodzić z dołka i chciałem coś zmieniać, a tu buch! zmieniło się, ale ja nie tak chciałem !!!!!!
Mam nadzieje, że to mnie jakoś może wzmocni ...

Ale dzisiaj już mnie chyba nerwy dopadły, bo bebechy zaczynają mi dokuczać.

Pozdrawiam !!!!!!!!!!!!

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Mama Juleczki » 29 kwie 2007, 12:49

To nie koniec marzeń, tylko koniec pewnego etapu w Twoim życiu. Czasami tak jest - coś się kończy, by zacząć mogło się coś...
To co dzisiaj tak bardzo Cię boli i przytłacza z biegiem czasu bedzie bladło, aż w końcu przestanie boleć tak bardzo.
Zapewne wiesz doskonale, że życie jak kot - kocha chodzić dziwnymi dla zwykłych śmiertelników ścieżkami i mało kiedy toczy się tak, jak my to sobie zaplanujemy.
Nikt Ci żadnej mądrości w tej sprawie nie powie ( w tej chwili to i tak brzmiało będzie dla Ciebie jak puste frazesy ) bo musi minąć jakiś czas. Nabierzesz dystansu, ochłoniesz i pójdziesz dalej.
Postarwj się wyjść do ludzi, w tłumie łatwiej się zapomina o swoich bolączkach. Porozmawiaj z biską sobie osobą, wyzłość się lub wypłacz - podstawa, to nie chodować w sobie gnijących odpadów. Dobrze, że napisałeś.
Powodzenia :spoko:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Cinimini » 29 kwie 2007, 16:27

Znam ten bol...to malo optymistyczne,ale moj trwa juz 9miesiecy...niby juz sie usmiecham,ale serducho wciaz boli. Jedyne co moge Ci powiedziec,to to,ze czas leczy rany...niestety baaaardzo wolno....Bedzie dobrze,przeciez kiedys musi zaswiecic slonko... :wink:
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Misia

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Misia » 29 kwie 2007, 17:13

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 29 kwie 2007, 17:25

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
pomaluj mieszkanie, rower napraw, znajdź sobie hobby, ... ogólnie wypełnij czymś czas i to najlepiej takimi rzeczami po których będziesz odczuwał przyjemność dobrze zrobionej roboty. Wyskocz do pub'u, club'u itp... nawet sam.. tylko nie idź po to by sobie usiąść przy barze i zacząć ze smutku topić biegun południowy w morzu wódy... masz sie rozluźnić i dać się porwać zabawie :)

Graga
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 13 paź 2006, 18:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kontakt:

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Graga » 29 kwie 2007, 17:26

Trudno jest teraz napisać coś, co pomogłoby Ci się uporać z tą sytuacją, bo wszystko brzmi banalnie, a Tobie się wydaje, że "dobrze nam się gada" (raczej pisze). Bardzo dobrze, że napisałeś, bo emocji nie należy w sobie tłumić. Pamiętaj, że nie jesteś sam, zawsze możesz szukać wsparcie i pomocy. Wszystko zapewne się ułoży, a czas w tym pomoże. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Tomy » 29 kwie 2007, 17:52

tom-as pisze:usiąść przy barze i zacząć ze smutku topić biegun południowy w morzu wódy
he he dobrze powiedziane :spoko:
Tylko jeszcze nie skumałem dlaczego biegun południowy a nie północny?

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 29 kwie 2007, 17:53

moi szanowni przedmówcy maja świeta rację...to jedyna rada.......zainteresuj sie światem :wink:

i to dosłownie....

nie ma tej, bedzie inna, może tutaj.....jest piekna ciepła wiosna......nie masz z kim gadac, gadaj do nas, od tego tez jestesmy.... :wink: .......a 25 lat to taki czas, gdzie jeszcze znajomi, kobiety/meżczyzni odchodzą ale za chwile pojawiaja sie nowi....

nie histeryzuj...ino w swiat!!...on na ciebie czeka...ale ogladac sie nie bedzie.... :wink:

a generalnie przyjezdzaj na zlot u Zena, zaraz sie uleczysz :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: Piciu » 29 kwie 2007, 20:35

Hello gravioramanent!
Ja tak troche po męsku i wiem że to temat bardzo delikatny , lecz to co cię nie zabije to wzmocni.
A na pewno zahartuje , i większość z nas podobne rozterki przechodziła.
Tu dobra rada jest taka , że czas leczy rany. I aby ten czas był jak najkrótszy.
Ja wiem że to tak brutalnie brzmi , ale taka jest rzeczywistość i prawda.
Młody jesteś więc , nie jedną piękną , i mądrą znajdziesz.
A tak szczerze to teraz masz większe pole działania :wink: .
Pozdrowionka.

gravioramanent
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 12 kwie 2007, 20:04
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: gravioramanent » 29 kwie 2007, 21:25

hehe, dzięki dzięki
Chce się pochwalić, że właśnie starm się zmienić podejście do siebie i Świata, właśnie dowodem jest to, że tu pisze, dawniej po prostu, zajął bym się swoimi sprawami, ale dręczył się i dusił w sobie. Otoczył bym się murem ... ale teraz tak nie będzie !

hehe jak się ciesze, że tu pisze ...
jakie to miłe jak tak obcy ludzie odpisują ...

właśnie wziołem wolne :razz: i będę naprawiał nawiew w samochodzie, a to wszystko jest bardzo skomplikowane jak zawsze w takich przypadkach, ona jest moją szefową ROTFL .

Zacząłem, też czytać ksiązkę o Lance'u Armstrong'u, człowieku który był chory na raka i po chemioterapi wsiadł na rower i wygrał Tour de France najcięższy wyścig na Świecie.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 29 kwie 2007, 21:46

gravioramanent pisze:Zacząłem, też czytać ksiązkę o Lance'u Armstrong'u, człowieku który był chory na raka i po chemioterapi wsiadł na rower i wygrał Tour de France najcięższy wyścig na Świecie.
siedem razy z rządu ;) a raka jądra miał.. i fundacje założył...

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 30 kwie 2007, 12:20

gravioramanent pisze:a to wszystko jest bardzo skomplikowane jak zawsze w takich przypadkach, ona jest moją szefową
żadne skomplikowane....mobbing zwykły :wink:
a że bedziesz ja widywał?...kobiety są łatwiejsze "w obsłudze" niz sądzisz :wink: :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 01 maja 2007, 22:31

tola pisze:
exa pisze:kobiety są łatwiejsze "w obsłudze" niz sądzisz
świetnie to ujęłaś exo :wink:
moze jakis link? ;) ;p

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 02 maja 2007, 08:30

tom-as pisze:exa napisał/a:
kobiety są łatwiejsze "w obsłudze" niz sądzisz

świetnie to ujęłaś exo



moze jakis link?
ale nie chodzi o pójście na łatwiznę :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 02 maja 2007, 12:57

exa pisze:
tom-as pisze:exa napisał/a:
kobiety są łatwiejsze "w obsłudze" niz sądzisz

świetnie to ujęłaś exo

moze jakis link?
ale nie chodzi o pójście na łatwiznę :wink:
tja.. czyli została standardowa instrukcja.... "naciskaj gdzie popadnie i patrz co się bedzie działo" ;)

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”