Koniec marzeń ...

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 11:45

Zenobius pisze:Czesto jest tez tak ze ludzie wiaza sie wbrew sobie, np. przez przytlaczajaca samotnosc - wtedy trudno mowic o "racjonalnym" wiazaniu sie.
Zdarza się tak ale wtedy oszukują samych siebie i krzywdzą tą drugą osobę nigdy nie chciałabym żeby ktoś taki się ze mną związał wolałabym być sama niż być takim "ochłapem" jak to tu ktoś powiedział. O i właśnie takie osoby nie szukają idealnego materiału genetycznego szukają kogokolwiek.
Zenobius pisze:Dlatego mi np. czesto nie podobaja sie dziewczyny ktore teoretycznie powinny sie podobac.. bo maja wszystko na miejscu
No a jakbyś szukał podświadomie materiału genetycznego to właśnie ta mająca wszystko na miejscu by Ci się podobała podświadomość by zadziałała i przekazała, że to idealny materiał genetyczny :lol:

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 12:22

Zenobius pisze:Ta co ma wszystko na swoim miejscu, chodzilo mi o cielesnosc
Mi chodziło również o charakter
Zenobius pisze:Jezeli geny decyduja o wszystkim, zarowno o cielesnosci, jak i charakterze, cechach psychicznych - a ja mysle ze tak jest, to zawsze patrzymy na geny
Zenobius pisze:Jak dla mnie to wyglada tak, ze geny decyduja o tym jakie mamy cechy, jak postrzegamy swiat, jak interpretujemy bodzce ktore do nas dochodza - czyli ksztaltujemy charakter, itd.
Właściwie się zgadzam ale uważam, że charakter można kształtować, a najłatwiej robić to w młodości choć geny również mają wpływ na charakter
Zenobius pisze:Bo inaczej to sie nigdy nie dogadamy
Chyba raczej się nie dogadamy :smutny: :nie:

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 12:49

No to w sprawie genów się dogadaliśmy ale co to ma do poszukiwania odpowiedniego materiału genetycznego to nie rozumię. :smutny:
Jeśli chodzi o wygląd fizyczny to moje zdanie jest takie z ładnej ale pustej miski się nie najesz dlatego trudno mi wyobrazić sobie, że każdy podświadomie szuka idealnego materiału genetycznego bo przecież nie wszystko co wydaje się być idealne jest najlepsze

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 30 maja 2007, 12:59

Edyta83 pisze:ale co to ma do poszukiwania odpowiedniego materiału genetycznego to nie rozumię.
napisze ogolenie w duzym uproszczeniu o co z tym chodzi... kobieta chce by jej (przyszle) dziecko bylo silne i zdrowe (nie cierpialo) i dlatego z ewolucyjnego punktu widzenia poszukuje wlasnie silnego i zdrowego faceta.

jakos specjalnie nie wierzę ze jak kobiety chodzily w naturalnych (swoich) futrach albo i nawet poźniej miało dla nich znaczenie czy 'facet' po poukładane w glowie... jest mily czuly sympatyczny nie unosi sie gniewem mozna z nim wyskoczyc do marketu i obiad ugotuje jaskinie wysprząta etc

dzisiaj czasy sa troche inne ale ten instynkt w jakims stopniu pozostal... i calkiem mozliwe ze w duzym stopniu

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 14:00

Po przeczytaniu tego
tom-as pisze:jakos specjalnie nie wierzę ze jak kobiety chodzily w naturalnych (swoich) futrach albo i nawet poźniej miało dla nich znaczenie czy 'facet' po poukładane w glowie... jest mily czuly sympatyczny nie unosi sie gniewem mozna z nim wyskoczyc do marketu i obiad ugotuje jaskinie wysprząta etc
i tego
Torvik pisze:Dlatego partnerów kobiety dobierają na zasadzie "czy uda mu się upolować mamuta", a nie na zasadzie "czy będę w stanie z nim porozmawiać o poezji doby baroku".
poprostu mnie zatkało, że wy naprawdę tak źle myślicie o dzisiejszych kobietach
jedyna jakaś pozytywna opinia to chyba ta
Zenobius pisze:A mi sie wydaje ze jednak jakies zmiany zaszly
Generalnie dziękuję za wyjaśnienie bo zrozumiałam o co chodzi z tymi genami. Przyjęłam do wiadomości Wasze zdanie na ten temat a ja mam własne :razz: i w sumie dobrze bo jakby wszyscy myśleli tak samo byłoby nudno :wink:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: tom-as » 30 maja 2007, 14:14

oj Edyta83.. przecież napisałem to w dużym uproszczeniu byś załapała o co chodzi ogolnie a Ty zaraz wyskakujesz ze to jest mój/nasz pogląd na czasy obecne (które to już nie są tak łatwe do zobrazowania). Tak było kiedyś teraz jest inaczej... ale pewna cześć tamtych zachowań cały czas jeszcze w nas siedzi.

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 14:17

Bo Panowie którzy się wypowiadali uważają że dla kobiet nie ma znaczenia charakter faceta, czy jest miły, opiekuńczy i "ma poukładane w głowie" ale nie wiem co ma znaczenie chyba wygląd tylko i ewentualnie zapewnienie bazpieczeństwa materialnego "czy uda mu się upolować mamuta" :cry:

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 30 maja 2007, 14:49

Torvik pisze:Tego nie napisaliśmy. Jedynie, że to ma mniejsze znaczenie.
ok przepraszam widocznie źle sobie zinterpretowałam albo niedoczytałam piszę moją pracę magisterską pewnie dlatego :wink:
Torvik pisze:Weźmy na przykład Zenobiusa. To, że jest miły i ma "poukładane w głowie" można wywnioskować na podstawie tego co napisał na forum. O tym, czy jest opiekuńczy niestety nie wiem.
Jeśli dla płci pięknej takie rzeczy jak materiał genetyczny nie są ważne, to czemu go opuściły ?
Cały sens w tym, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami chłopak miał poprostu pecha, że trafił na takie dziewczyny które miały trochę inny sysytem wartości
Torvik pisze:Jak myślisz, czy większość facetów wybierze nieatrakcyjną, ale bardzo inteligentną i miłą dziewczynę czy superlaskę z IQ=80 ?
To zależy od faceta ale raczej bym na to nie liczyła z tym, że jeśli z tą super laską nie pójdzie się dogadać to też jej nie wybierze :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 30 maja 2007, 20:43

napiszę tak.........
z moich obserwacji wynika.....że kobiety podświadomie szukają dobrego materiału na ojca i na męża.......co nie znaczy że musi to byc ten sam człowiek.....po latach nawet sie okazuje ze nie jest....
najprosciej......dziecko ma byc silne, bo tylko takie przeżyje......mąż, partner ma zapewnic godziwy byt....reszta jest drugorzędna.....
tyle podświadomośc.....czy atawizm......
a świadomośc mamy od tego by nie dac sie zwariowac podświadomości.............czyli tzw refleksję Edyto........i chwała ci za to ze ją masz.......

są wyjatki....jak zawsze..........
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 31 maja 2007, 10:33

Zenobius pisze:Jak Ciebie czytam to sie ciesze ze sa takie dziewczyny
:oops: : dziękuję za komplement :smile:
exa pisze:z moich obserwacji wynika.....
może moje obserwacje poprostu są zbyt marne albo zbyt mało doświadczenia mam w tej kwestii :wink:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 31 maja 2007, 13:17

Edyta83 pisze:może moje obserwacje poprostu są zbyt marne albo zbyt mało doświadczenia mam w tej kwestii
noooo.....może :mrgreen:
a może po prostu jestes wyjatkiem :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

ESka

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: ESka » 31 maja 2007, 13:24

exa pisze:a może po prostu jestes wyjatkiem
może zgodnie z zasadą wyjatek potwierdze regułe :]

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Koniec marzeń ...

Post autor: exa » 31 maja 2007, 21:38

Edyta83 pisze:może zgodnie z zasadą wyjatek potwierdze regułe
pewnie....jestes wyjątkiem, odstepstwem od reguły.....którą omawiamy :mrgreen: i który wedle twej prośby ja potwierdza :mrgreen:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”