Zazdrość

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Marky
Specjalista ds. Żywienia
Posty: 324
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: Marky » 06 lis 2007, 01:55

basiakrk pisze:ja zazdroszczę kobietom, które są zdrowe, mogą zachodzić w ciążę kiedy chcą, mogą nawet wpaść i nic się nie stanie, mogą rodzić normalnie i mogą karmić; u mnie wszystko skomplikowane;
Choć jestem facetem to myślę, że rozumiem co czujesz. Oczywiście to Kobiety rodzą nasze rozkoszne istotki, ale pomimo tego że to ja choruję bardzo przeżywałem ciąże i poród mojej żonki jak również kolejne dni karmienia i dorastania naszej córeczki.

Teraz mogę sobie wyobrazić ile więcej problemów może mieć CuDaczna Mamusia :smutny: Początkowo przy planowaniu Dzidka, później przebiegu ciąży, porodu i w końcu karmienia i wychowania malutkiego człowieczka. Wiem jak ważny jest każdy dzień w ich rozwoju i ile "paskudnych" rzeczy wiąże się z naszym choróbskiem typu lekarstwa a nie daj Boże wizyty w szpitalu :cry:
I uważam, że to jest jak najbardziej nie fair :!: I chyba takiej zazdrości nie możesz sobie wyrzucać... bo to pewnie głęboko siedzi w każdej wrażliwej Kobiecie...

P.S. Z tym wpadaniem to trochę przesadziłaś że nic się nie stanie, bo choć są różne przypadki, zazwyczaj wcześniej czy później cierpi na tym to dziecko... :(

Ja osobiście zazdroszczę zdrowym facetom tego, że nie muszą się martwić o to czy zdrowie nie stanie im na przeszkodzie w zapewnieniu odpowiedniego poziomu życia swojej rodzinie. Mają czysty układ - Ile włożą wysiłku, taki będzie efekt.

Bardzo chciałbym zapewnić mojej rodzinie takie życie, które pozwoliłoby jej na czerpanie ze niego zwykłych radości. I nawet jeśli zaplanuję sobie tak jak inni swoją przyszłość i wyznaczę pewne cele, to nie wiem kiedy coś niespodziewanego może się przydarzyć, a to coś w naszym przypadku jest bardziej prawdopodobne :(

Jak na razie nie zakładam czarnego scenariusza, bo jak dotąd staram się realizować zawodowo a co za tym idzie i finansowo. Ale już teraz czasem czka mi się moją chorobą a nie chce specjalnie myśleć co będzie potem :(
W słowach jest magia, w czynach jest prawda.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Zazdrość

Post autor: Raysha » 09 lis 2007, 13:46

Ja w sumie zazdroszczę ludziom dwóch rzeczy. Pieniędzy i zdrowia.
Pieniędzy żeby nie mieć ich za dużo ale nie za mało, tak żeby na co chce mi starczyło, a zdrowia, żeby poczuć się jak człowiek który nigdy nie chorował.

Czy zazdrość to jest równoznaczne z miłością ? Nie powiem tak, ale nie powiem nie. Znam przypadki, gdzie facet jest zazdrosny bo to jest jego obiekt westchnień, a ktoś na przykład do tego obiektu się przystawia ;)

Słyszy się że dobrzy być zazdrosnym o drugiego bo to buduję. Owszem coś w tym jest, jeśli zazdrościmy pieniędzy i chcemy je mieć to wkładamy wysiłek w pracę co równoznaczne jest z lepszymi warunkami pracy i co za tym idzie ? Pieniędzy. To tylko przykład wiele jest w innych dziedzinach życia tak.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Zazdrość

Post autor: Raysha » 09 lis 2007, 14:18

no dokładnie elwirka dobrze odpowiedziała. Facet się czuję zagrożony, a zaufanie... mhm do wszystkiego moim zdaniem trzeba mieć ograniczone zaufanie

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Zazdrość

Post autor: Aniijjaa » 10 lis 2007, 18:57

Uważam, że zaufanie, miłość, zazdrość to wszystko razem ze sobą jest połączone i istnieją nawet jeżeli nie zdajemy sobie tak do końca z tego sprawy. Wystarczy odmienna sytuacja gdzie uczucie zostanie poddane próbie i zaczynamy się zastanawiać, kojarzyć i zadawać pytania. Wtedy właśnie wkrada się zwątpinie i zazdrość. Uważam, że jest to jak najbardziej prawidłowa reakcja. To pierwsi strażnicy, dający onaznaki nadchodzących kłopotów, czasem błędnie sygnalizujący ale są też oznaką zainteresowania, że stoimy na straży swego szczęścia. Mogą inaczej reagować osoby, które nigdy nie zostały zranione, nigdy nie spotakły się w najbliższym otoczeniu (bądź osobiście) ze zdradą i wieloma innymi zrządzeniami losu, o które nie podejżewalibyśmy samego świętego.

Chorobliwa zazdrość- nic, tylko uciekać jak najdalej od takiej osoby :!:

Zazdrość o materialne dobrodziejstwa, zdrowie, niespełnione marzenia to błędne koło jak wcześniej zostało już napisane. To złudne, zbędne emocje niczego dobrego nie wyzwalające w człowieku.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Zazdrość

Post autor: Raysha » 11 lis 2007, 09:46

Aniijjaa pisze:Chorobliwa zazdrość- nic, tylko uciekać jak najdalej od takiej osoby :!:
gorzej mają te osoby co wierzą przez tą chorobliwą zazdrość że partner ma rację - ślepa miłość

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: Alishia » 11 lis 2007, 11:14

jeśli chodzi o zazdrość w związkach to jest ona potrzebna.Ale oczywiście ma swoje granice.Miło mi się robi,gdy mój facet jest troszkę zazdrosny o mnie,kiedy rozmawiam np z innym mężczyzną.I często sama jestem zazdrosna,ale nie robie żadnych afer:)wystarczy spojrzenie;)Kiedy zazdrość zaczyna się wymykać wtedy mogą być kłopoty.Kiedy druga połówka jest zazdrosna o pierwszą(czy na odwrót)przynajmniej wiadomo,że naprawde jej zależy!
Owszem zazdrościć można komuś sławy,pieniędzy czy umiejętności gotowania.I uwaważm,że nie powinno się tej zazdrości aż tak kryć.Bo wiadomo,że każdy komuś czegoś zazdrości.Ja jednej koleżance zazdroszczę tego,że tak pnie się w szczeblach kariery,drugiej zazdroszczę super nóg,koledze zazdroszczę,że ma smykałkę do interesów.
Ale z zazdrością trzeba uważać!Jest niebezpieczna.

Awatar użytkownika
hrodloptrsson
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 17 lis 2007, 05:18
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: bydgoszcz
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: hrodloptrsson » 17 lis 2007, 07:27

hm jestem nowy to zagladam wszedzie i wszedzie sie udzielam :P ale tu chyba bede mial cos do powiedzenia

moze i odrobina zazdrosci dodaje smaku, moze - tylko jak wyczuc granice?
moze i zaufanie w 100% to glupota /sa pewnie tacy, ktorzy sie na kims zawiedli i tak powiedza/ - ale zycie bez zaufania, w totalnej paranoi :smutny:
ale co najwazniejsze, dawno, dawno temu, na 1szym roku, 1sza powazna, "dorosla" milosc, stracona wlasnie przez moja zazdrosc, to byl jedyny powod, dluuuuuuuuuuuuugo to przezywalem, zwlaszcza swoja glupte
nauczka na dzis - nie warto - bo choc gosia to dalekie wspomnienie, mile, juz nie bardzo bolesne
to jednak czasem taka mysl sie pojawi, co by bylo dzisiaj, gdybym wtedy nie byl taki zazdrosny...

anette
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 23 lip 2006, 15:37
Choroba: CD
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Kraków
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: anette » 25 sty 2008, 21:58

a gdzie jest ta granica w zazdrości... rozstalam sie z chlopakiem i mimo ze to byla moja decyzja zyje w poczuciu winy... bo moze to przez moja zadrosc...
... gdy marzenia się spełniaja :)

Awatar użytkownika
Shadowka
Doświadczony ❃
Posty: 1624
Rejestracja: 26 cze 2007, 15:56
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Piekary Śląskie/Żory
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: Shadowka » 26 sty 2008, 07:28

Powiedzcie mi moje drogie kobiety(te z troszeczkę dłuższym stażem małżeńskim lub partnerskim)czy zdarza sie Wam być zazdrosną nie o kobietę tylko np.o samochód(o jakie inne rzeczy jeszcze?)
Ja co prawda nie mam najmniejszego stażu małżeńskiego :), ale jak poznałam chłopaka to poznałam go jako zapalonego motocyklistę i byłam początkowo strasznie zazdrosna. Nie raz nawet o tym rozmawialiśmy, motocykle są dla Niego jak powietrze. Dla mnie oznaczało to tyle, że całymi dniami potrafił dłubać przy moto, wyjeżdżał na całe weekendy na imprezę motocyklową nie ważne czy ja mogłam jechać czy też miałam coś innego do zrobienia. On po prostu wsiadał i jechał. Do tego dochodził inny objaw totalny brak umiejętności okazywania jakichkolwiek uczuć. Był zły wsiada na motor i jedzie, był szczęśliwy to powiedział mi wsiadaj też i jechaliśmy. I byłam zazdrosna o motocykl, sama uwielbiam jeździć, ale chciałam,żeby poświęcał mi choć odrobinę tej uwagi która poświęca hondzie. A teraz hmm jesteśmy ze sobą 5 lat, i wiem,że zawsze motocykl będzie tą jego jedyną pierwszą i ostatnia miłością. Bo to jest coś do czego zawsze może wrócić, nie rzuci go , nie zdradzi, nie będzie stawiać najmniejszego warunku. Dojrzałam do tego, że ja będę zawsze tą drugą życiową miłością, a może ta pierwszą ludzka :)

Zazdrość w miłości, cóż jasne, że jak jakaś super dziewczyna się do Niego przystawia to mam ochotę wydłubać Jej oczy :) Ale z drugiej strony tak samo jak ja lubię poflirtować z facetami, tak samo On lubi prowadzić te do niczego więcej nie prowadzące rozmowy z super dziewczynami :) I tutaj chyba wygrywa zaufanie :)

Zazdrościć komuś czegoś. Jasne ,że się zdarza szczególnie jak ktoś wygra 17 w lotka ;) Bardziej zazdroszczę ludziom umiejętności np. jazdy na motocyklu, wkłuwania się w każdą żyłę, czy skupienia się na nauce :)
Pozdrawiam
Shadi

"nie szukałam doskonałości - sama przyszła "

Obrazek

Careme
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 09 wrz 2006, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Zazdrość

Post autor: Careme » 26 sty 2008, 10:22

Warto rozgraniczyć lub umieć zidentyfikować czy zazdrość to czy już zawiść. Można być o coś zazdrosnym i to jest jeszcze IMO do zaakceptowania, ale zawiść to już raczej negatywne uczucie.

Awatar użytkownika
Agata K.
Początkujący ✽✽
Posty: 182
Rejestracja: 19 lis 2007, 23:20
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Nakło nad Notecią
Kontakt:

Re: Zazdrość

Post autor: Agata K. » 27 sty 2008, 18:26

tola pisze:Wiem,że zazdrosć jest okropna i może doproadzić człowieka do stanu w którym będzie obsesyjnie myślał i zastanawiał się nad tym co robi jego połówka nawet będąc pracy.
Tak zazdrość jest okropna.Przekonałam się na własnej skorze.Pewna osoba poruszyła niebo i ziemię aby sprawdzić czy ją zdradzam.To było okropne,a najbardziej ten brak zaufania.
Uważam,że zazdrość jest bardzo zła.
CU znowu się odzywa....zresztą od dłuższego czasu...

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”