Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: ulusiek17 » 27 gru 2007, 23:13

Czasem się zastanawim czy tylko ja mam takiego pecha w życiu.. ? Nigdy w moim życiu nie było ani pieknie ani kolorowo. Moj tato ma problemy z alkoholem. Kiedy nie pił byliśmy idealną rodziną, kiedy wpadał w trans nie widział świata po za alkoholem. Pił ale nigdy nie zrobił nam krzywdy fizycznej, wszystko odbija sie na moje psychice. Idealną rodziną do czasu. Od dłuższego czasu wszystko zaczęło się totalnie psuć i sprowadzać do tego, że tato ma inną kobiete, on oczywiście zaprzeczał, ale z czasem wszystko wskazuje na to, że chyba ma. Trace z nim kontakt, do nie dawna byłam jego córunią, teraz w ciągu dnia widze go przez chwile nie rozmawiamy ze sobą, nie zapyta jak się czuje, jak w szkole.. boli mnie to, a jescze bardzie boli mnie to jak cierpi moja mama. Jest najwspanialszą mamą na świece. Wszystkim życze takiej mamy i takiego kontaktu z nią. Jest dla mnie przyjaciółką wie kiedy mnie coś gryzie, zawsze i wszędzie moge z nią o wszystkim porozmawiać. A ten drugi równie ważny problem czy pech nie wiem jak to nazawć to moja choroba. Na początku nie potrafiłam się z tym pogodzic jednak z dnia na dzień jest coraz lepiej, oswajam się każdego dnia, każdego dnia dowiaduje się czegos nowego, no i mam dookoła wspaniałych znajomych którzy pomagają mi w tym, a wsparcie jest równie ważne. Pomimo mojego młodego wieku duożo nauczyło mnie życie. Na codzień jestem wesoła, lubianą osóbką ale czasem już nie moge tłumić w sobie uczuć i smutku, tylko nie mam komu sie wygadać, od kogo usłyszeć słowa zrozmienia. Bo tak naparwde nikt kto nie przeszedł w życiu tego co ja nie wie co czuje. Czasem też mnie zastanwia co ja takiego zrobiłam w życiu, że tak cierpie.. Przyjaźń, która jest bardzo ważna w życiu w moim przypadku wygasła. Moja przyjaciółka zostawiła mnie kiedy leżałam w szpitalu. Kochałam ją jak siostre, każdy wolny czas spędzłysmy razem. U niej w domu czułam się jak u siebie. Miałam bardzo dobry kontak z jej rodzicami i ona z moimi. Nie wiedziałam, że to wszystko się tak skończy. "Cos jest zapięnke by mogło być prawdziwe" jest w tym sporo prawdy.. Tak samo z miłościa, wiele przeszłam by być teraz z Karolem, co przecierpiałam to też moje. Jednak teraz wiem, że warto było..
To chyba tyle co chciałam napisać .. Może i nie powinnam tego pisać bo co kogo to obchodzi, ale jest mi teraz troszku lżej. Łatwiej jest nie raz coś przelać na papier tylko w moim pamiętniku nie ma już miejsca :) więc napisałam tu.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: exa » 28 gru 2007, 00:38

dobrze, ze napisałaś....
masz dopiero 18 lat i zycie przed Tobą...........i nowe problemy..a to nie pech to życie...
mój tato tez był alkoholikiem...nie usprawiedliwiam Go, ale dopiero niedawno, juz po jego smierci wiem czemu w alkohol uciekał....
i jeszcze pokochasz i jeszcze sie zaprzyjaźnisz........
zabrzmi mentorsko....ale 18 lat to taki czas, kiedy juz sie człowiekowi wydaje,że tyle juz przeżył..........a to dopiero początek :wink: ....
ulusiek17 pisze:Bo tak naparwde nikt kto nie przeszedł w życiu tego co ja nie wie co czuje.
ale mają swoje przeżycia i swój krzyż........nie jesteś w tym wybrańcem losu :wink: ..
życie bywa różne i wiele od naszego nastawienia do zycia zależy.......jak nam będzie z tym co nas spotkało........nawet jak zadajemy pytanie: dlaczego?...a odpowiedzi brak...

zatem ulusiek....tyle dobrych chwil jeszcze przed Tobą.... :spoko:

pozdrawiam i życze powodzenia :wink:
sylwia

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: Raysha » 28 gru 2007, 09:43

ulusiek17 pisze:Czasem się zastanawim czy tylko ja mam takiego pecha w życiu.. ?
Zależy co rozumiesz pod terminem "pech w życiu", jeśli nieszczęścia spadające na ludzi to mówię Ci że nie ma człowieka, który nie ma jakiegoś nieszczęścia.
ulusiek17 pisze:Nigdy w moim życiu nie było ani pieknie ani kolorowo. Moj tato ma problemy z alkoholem. Kiedy nie pił byliśmy idealną rodziną, kiedy wpadał w trans nie widział świata po za alkoholem. Pił ale nigdy nie zrobił nam krzywdy fizycznej, wszystko odbija sie na moje psychice. Idealną rodziną do czasu. Od dłuższego czasu wszystko zaczęło się totalnie psuć i sprowadzać do tego, że tato ma inną kobiete, on oczywiście zaprzeczał, ale z czasem wszystko wskazuje na to, że chyba ma. Trace z nim kontakt, do nie dawna byłam jego córunią, teraz w ciągu dnia widze go przez chwile nie rozmawiamy ze sobą, nie zapyta jak się czuje, jak w szkole.. boli mnie to, a jescze bardzie boli mnie to jak cierpi moja mama.
przyznam się nie mam takiej sytuacji w rodzinie jak Ty, nie wiem co czujesz, ale myślę, że jeśli mama by bardzo cierpiała przez Twojego tatę, i nie było wam dobrze no bo alkohol, dziewczyna na boku to ja na jej miejscu był złożyła pozew rozwodowy no i przeprowadziła się, jeśli są takie warunki i miejsce. Wiem że to trudne jak własny ojciec nie zapyta jak się czuje a matka cierpi, ale co to za ojciec pomyśl tak sama, ciesz się że masz chociaż matkę.
ulusiek17 pisze:A ten drugi równie ważny problem czy pech nie wiem jak to nazawć to moja choroba. Na początku nie potrafiłam się z tym pogodzic jednak z dnia na dzień jest coraz lepiej, oswajam się każdego dnia, każdego dnia dowiaduje się czegos nowego, no i mam dookoła wspaniałych znajomych którzy pomagają mi w tym, a wsparcie jest równie ważne. Pomimo mojego młodego wieku duożo nauczyło mnie życie. Na codzień jestem wesoła, lubianą osóbką ale czasem już nie moge tłumić w sobie uczuć i smutku, tylko nie mam komu sie wygadać, od kogo usłyszeć słowa zrozmienia. Bo tak naparwde nikt kto nie przeszedł w życiu tego co ja nie wie co czuje. Czasem też mnie zastanwia co ja takiego zrobiłam w życiu, że tak cierpie..
Zgadzam się choroba młodego czlowieka buduje jego charakter, i uczy go doceniać życie, niektórzy się zmienili po chorobie a niektórzy nie, to zależy również od człowieka.
Wiesz ja też się zastanawiałam co ja takiego w życiu zrobiłam że cierpię, ale sądzę, że tą chorobę mamy bo po prostu jesteśmy silni by unieść to brzemie, zazwyczaj niewinni losu ludzie są obdarzeni chorobą... Bo my ją zawsze uniesiemy, i zawsze nam uhartuje naszego ducha :)
ulusiek17 pisze:Przyjaźń, która jest bardzo ważna w życiu w moim przypadku wygasła. Moja przyjaciółka zostawiła mnie kiedy leżałam w szpitalu. Kochałam ją jak siostre, każdy wolny czas spędzłysmy razem. U niej w domu czułam się jak u siebie. Miałam bardzo dobry kontak z jej rodzicami i ona z moimi. Nie wiedziałam, że to wszystko się tak skończy. "Cos jest zapięnke by mogło być prawdziwe" jest w tym sporo prawdy..
Więc droga koleżanko, ja nie raz przejechałam się na ludziach, najpierw to było w podstawówce miałam niby dużo przyjaciół, wszyscy mnie lubili i takie tam, jak przychodził szpital nagle była taka odizolowana, nie wymagałam odwiedzin, ale głupiego sms'a za 20gr mogli wysłać... ale wtdy była cisza...Potem w gimnazjum zaufałam dwóm osobom i owszem dzwonili i tak dalej, ale robili za moimi plecami świństwa... więc widzisz, nie tylko ty sie zawiodłaś na ludziach. I ja i Ty i inni ludzie jeszcze nie raz się przejedziemy na ludziach.
To chyba tyle co chciałam napisać .. Może i nie powinnam tego pisać bo co kogo to obchodzi, ale jest mi teraz troszku lżej. Łatwiej jest nie raz coś przelać na papier tylko w moim pamiętniku nie ma już miejsca :) więc napisałam tu.
Powtórzę to co exa "dobrze że napisałaś", naprawdę lepiej komus się wyżalić aniżeli dusić to w sobie, jak masz ochotę możemy porozmawiać na GG 6804365 :)

ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: ulusiek17 » 28 gru 2007, 11:02

Wiem, że w życiu nie mam najgorzej bo ludzie bardziej cierpią i zmagają się z więksyzmi problemami, ale to nie jest pocieszenie, bo nie można się pocieszać ludzkim nieszczęściem.

Sylwusia4114- rozumie Cie i wiem jak to cholernie boli.. i tak jak napisałaś mamy chyba wiele wspólnego. Możemy pocieszyć się tym, że po burzy zawsze świeci słońce .. Ja również służę pomocą, może jestem troszke starsza, ale nie koniecznie musez mieć większe doświadczenie w życiu.
Mikrusia pisze:mówię Ci że nie ma człowieka, który nie ma jakiegoś nieszczęścia.
tylko u mnie te nieszęścia w ostatnim czasie się mnożą..
Do CuDaków świat należy ;)

Dexter
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 23 lis 2006, 09:25
Choroba: CD
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: Dexter » 28 gru 2007, 14:25

Mikrusia napisała:
Wiesz ja też się zastanawiałam co ja takiego w życiu zrobiłam że cierpię, ale sądzę, że tą chorobę mamy bo po prostu jesteśmy silni by unieść to brzemie, zazwyczaj niewinni losu ludzie są obdarzeni chorobą... Bo my ją zawsze uniesiemy, i zawsze nam uhartuje naszego ducha :)
Ja po paru latach choroby doszedlem do tego samego wniosku, zachowrowałem ja a nie np. moj brat dlatego ,ze ja sobie poradze, a on... niewiadomo, w gruncie rzeczy pasuje mi to, moge chorować jezeli osoby na ktorych mi zalezy najbardziej są zdrowe, a jezeli zachoruja to przynajmniej maja przyklad we mnie zeby sie nie poddawac :)

Napisałaś "tylko u mnie te nieszęścia w ostatnim czasie się mnożą.."
Ja mialem doprawdy fantastyczne ostatnie pol roku... 3 miesiace w szpitalu (cale wakacje studenta, przerwana przy okazji sesja), zakonczone operacja, wylonieniem stomii i powrotem do domu w wadze 32kg (przy wzroscie 173cm) oraz rozstępami czy tez poczatkami odleżyn na plecach(plecy wygladaja jakby mnie ktoś bił batem).
Przez pierwsze 2 tygodnie nie moglem patrzec na siebie... wygladalem jak chodzacy trup.
Mialem duze problemy z poruszaniem sie...
Obecnie po 3 miesiacach w domu waze 59kg i czuje sie bardzo dobrze.

Powiem tak jak juz ktos napisal ze "Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój"
Masz racje tylko my wiem ile musielismy przejsc... i wiem ze bylo warto, bo zycie mimo,ze czasem bywa podłe to tak naprawde jest wspaniałe :)

"Tak jak woda płynie
Tak i ono kiedys minie
I choc cos nie uda sie.. Pamietaj!
Miałes szanse by przezyc godnie je"

ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: ulusiek17 » 28 gru 2007, 16:00

ulusiek17 pisze:Tak samo z miłościa, wiele przeszłam by być teraz z Karolem, co przecierpiałam to też moje. Jednak teraz wiem, że warto było..
:( do wczoraj byłam szczęśliwa, już nawet to się posypało :( nie mam już naprawde siły, wszystkie wartości w życiu straciły dla mnie sens :(
Dexter pisze:oraz rozstępami czy tez poczatkami odleżyn na plecach
rozstępami się nie przejmuj bo też jej mam, są paskudne !
elwirka pisze:ja przeżywałam to samo , cała paczka przyjaciół mnie olała. Ale nie załamałam się tym , tylko powedziałam sobie że widać nie byli warci mojej przyjaźni
też sobie tak powtażam, tylko ile można.. ile człowiek może cierpieć prze wartości, które w życiu powinny być najpiekniejsze
Do CuDaków świat należy ;)

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: doelli » 29 gru 2007, 00:22

Nie nazwałabym tego co przeżywasz pechem, życie to szara, często brutalna rzeczywistość i to też trzeba zaakceptować, ale bez przeżywania różnego rodzaju sytuacji nie dojrzewalibyśmy, to nieustający proces, który nam towarzyszy przez całe życie. Jest wspaniale, gdy spotyka nas dobro, gdy przeżywamy piękne chwile, ale życie to nie tylko fajne, kul sytuacje. Jedni wcześniej inni później to zaczynają doświadczać, ale nie wolno nam się załamywać, trzeba brać z życia, to co najlepsze, a czasami, jak chce nam się płakać, to też trzeba to zrobić i znowu trzeba rano wstać i iść w nowy dzień i mieć nadzieję, że będzie lepiej.
Przed Tobą całe życie i tak jak każdy z nas musisz je przeżyć. Głowa do góry to nie pech to poprostu zwykłe życie...takie Twoje...jak i moje...jak i każdego z nas...
W pewnym sensie wiem, co przeżywasz, ale nie zatrzymuj się zbyt dlugo nad tym, bo nie wszystko zrozumiesz od razu, wiele rzeczy zrozumiesz dopiero po latach, bądź cierpliwa i rozważna...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: Alishia » 29 gru 2007, 10:40

Kochana...nie tylko Ty masz pod górkę.wiem jak Ci ciężko,sama podobne miałam doświadczenia.Kobieta taty,nie dawno rozwód po 10 latach od pierwszych awantur,z przyjaciółmi z dawnych lat nie mam kontaktu,zawaliłam studia...Też mi ciężko.I czasem miałam ochotę po prostu zniknąć.W ogóle ten rok był jakimś koszmarem.Ale teraz u progu 2008 roku postanowiłam się nie załamywać.Idzie Nowy Rok i muszę zrobić wszystko by zacząć(i skończyć)ten rok pomyślnie,w końcu na plusie.Grunt jednak to pozytywne myślenie.
Też się kiedyś śmiałam(i nie lubiłam tego powiedzenia)-że jesteś młoda i masz całe życie przed sobą.Jednak w końcu to do mnie dotarło.Życie mam jedno.Nie będzie mnie rozpieszczać,co chwilę będą jakieś problemy.Ale wśród problemów znajdą się także piękne chwile.I do nich trzeba dążyć i im trochę pomóc.
Życzę Ci dużo dużo pozytywnych myśli.Dużo sił na Nowy Rok byś stanęła twardo na ziemi.A jak by co,to pisz do mnie.Z chęcią pomogę:*

ulusiek17
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 29 sie 2007, 22:14
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: ulusiek17 » 29 gru 2007, 15:21

dziękuje wam bardzo.. :* a najciekawsze w tym wszystkim jest to, że znajdujemy zrozumienie w obcych nam osobach.. obcych na pozór bo jednak każdego z nas coś łączy
Do CuDaków świat należy ;)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: Alishia » 29 gru 2007, 20:36

Ja mam problemy z mówieniem o swoich problemach,ale wiele osób twierdzi,że czasem łatwiej (i lepiej)jest się wygadać komuś obcemu niż zaufanej osobie.Może dlatego,że ta obca osoba będzie miała świeższy pogląd na sprawę i będzie trochę bardziej zdystansowana:)
Cieszymy się,że możemy pomóc;)

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: fiesta » 31 gru 2007, 21:43

ulusiek, nie załamuj się, często to, co na początku nas boli, z czasem przestaje dokuczać. Wiem, że łatwo jest mówić ale...
naprawdę warto dać czasowi czas....

Każdy ma swoje dołki i górki, każdy ma inną wytrzymałość. Dla dziecka rozejście sie rodziców jest najgorszym momentem. Ale może za jakiś czas wiele spraw samo sie ułoży? Życie często pisze najlepsze scenariusze, tylko, że potrzeba czasu aby się z tym pogodzić albo przynajmniej zrozumieć.
Jesteś jeszcze młoda, masz całe życie przed sobą. Skup sie na swoim zdrowiu, wspieraj mamę, macie siebie przecież.
Ulusiek ! Wielu z nas tutaj, jest po przejściach najróżniejszych i choć może nie wszyscy przechodzili dokładnie to samo co ty, to jednak wiemy jak to jest być na dole. I jedno jest pewne, jak będziesz z nami , zaczniesz być silniejsza;-)) czego ci życzę najszczerzej.

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: Aniijjaa » 02 sty 2008, 07:12

To wszystko o czym piszesz każdego z nas z pewnością bardzo by bolało i trudno byłoby się z tym pogodzić gdybyśmy tego teraz doświadczali i nie ma znaczenia wiek aby zupełnie się uodpornić na przykre doświadczenia. Z czasem pod wpływem wielu sytuacji uczymy się, że tak naprawdę życie nie składa się z przyjemności i trzeba nauczyć się radzić z tą gorszą stroną życia. Człowiek, znajomi, przyjaciele, najbliższa rodzina potrafią się wzajemnie ranić. Przyczyn jest bardzo dużo takiego postępowania i aby wszystko zrozumieć potrzeba czasu, którego w takich momentach nie można przyspieszyć a i tak często pozostają pytania bez odpowiedzi. Uczymy się wszyscy od pierwszych naszych dni i nigdy nie przestajemy. Zawsze w życiu nas coś zaskoczy i nie musi to byc miłe.
Pechem nie nazwałbym tego o czym piszesz. Nie możesz nazywać tak postępowania osób, które dokonują wyborów wbrew Tobie. Poznajesz w ten sposób kto kim jest naprawdę a to bardzo trudne jest i łatwo o pomyłkę. Ktoś kiedyś mówiąc "prawdziwych przyjaciól poznaje się w biedzie" wcale się nie pomylił. Choroba to część tego świata a że dopadła Ciebie, mnie i wielu innych, odpowiedź każdy z nas będzie miał inną i w taki sposób jak sobie wytłumaczysz taki będzie miała wpływ na dalsze Twoje całę życie.
Jeżeli wszystko co złe dotyka Ciebie będziesz wkładala do jednego wielkiego wora nieszczęść i ciągle do niego zaglądała to przestaniesz zauważać tą lepszą stronę życia. Ten "pech" jak go nazwałaś weźmie górę nad wszystkim co daje zadowolenie z zycia.
Czas wszystko zmienia, oby jak najszybciej zmienił Twoje podejście do tego i obys jak najprędzej mogła cieszyć się życiem na przekór wszystkiemu co Ci los zgotował.
Dobrze, że piszesz :roll: razem łatwiej jest znaleźć przynajmniej jedno zdanie, które może okazać się pomocne w trudnych chwilach.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy tylko ja mam takiego pecha w życiu .. ?

Post autor: doelli » 04 sty 2008, 00:36

ulusiek17,
Jak tam w nowym roku?
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”