Czy jest szansa??

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Justynka
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 08 maja 2008, 20:34
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Justynka » 23 maja 2008, 18:42

A wiec tak: minely juz cztery miesisace a my dalej utrzymujemy ze soba kontakt.Gdy tylko jestesmy razem wszystko jest tak jak byc powinno.Dzwonimy do siebie jak tylko mozemy.Nie wiem co z tego bedzie, staram sie nie angazowac ale no nie jest latwo:((Nie planuje nic, glupia dziewczynka tez nie jestem wiec zobaczymy co bedzie dalej.Ale dziekuje za pomoc wszystkim, jestescie KOCHANI:)) :serce:

Mania
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:44
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Miklesz
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Mania » 23 maja 2008, 21:02

Ja myślę że każdemu trzeba dać szansę, sama wiem po sobie, gdy się poznaliślmy wszyscy mi mówili zostaw go bo to pijak zrobi ci co nieco i będziesz miała.........................., jednak ja podeszłam to tej znajomości z dystansem i tak jak ty na początku się spotykaliśmy na różnych imprezach i takie tam przeróżne spotkania były na neutralnym gruncje bez zobowiżań ale muszę przyznać dużo rozmawialiśmy no z biegiem czasu poznawałam go coraz bardziej i bardziej i teraz wiem że warto było :wink: Ja uważam nie wolno nikogo z góry określać ani przekreślać bo każdy może się zmienić jeśli naprawdę tego chce :?:
Szczęście to jedna rzecz jaka się mnoży gdy się ją dzieli

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Patryśka » 23 maja 2008, 22:17

O dzieciach mozna pamietac i byc z kims innym :) Czlowiek popelnia rozne bledy co nie skresla go od razu i nie pozwala byc szczesliwym :) ja bym sprobowala ale tak jak Mania na poczatek z dystansem :)

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Patryśka » 23 maja 2008, 23:43

Jak nie sprobuje to sie nie przekona :) Ale wazny jest dystans :)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Alishia » 24 maja 2008, 12:29

Oczywiście ,że może!Jest to trudne,bo byś musiała zgodzić się na to by on odwiedzał swoje dzieci,swoje byłe kochanki.Więc czasem może nie mieć dla Ciebie czasu.
Myślę,że do takiego związku(zresztą tak jak do każdego)trzeba dojrzeć.Myślę,że facet z dwójką dzieci to dziś nie powinno nikogo dziwić.
Spaprał swoje życie-ale nie Twoje.Musisz uważać by nie spaprał przy okazji Twojego!!
Ale myślę,że pierwszy sms i już,że się zakochał to trochę przesada.Najpierw go dobrze poznaj,niech on pozna Ciebie.Może się okazać(czego nie życzę),że ten facet to jednak nie to.

Przemek84
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 26 wrz 2007, 22:26
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Przemek84 » 24 maja 2008, 13:02

Takie malutkie pytanie :)
Jakie on ma nastawienie , kontakt itd ze swoimi dziecmi i ich mamami ??

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Patryśka » 24 maja 2008, 13:34

Ja nie mowie Zabusiu ze to jest dobre nastawienie ale jesli mieliby zyc ze soba (on i jakas wczesniejsza partnerka) tylko dla dzieci to nie wiem czy nie byloby to gorsze :)I nikt nie powiedzial ze ma zrobic kolejnego dzieciaka...kazdy kiedys musi spojrzec za siebie i cos przemyslec :) Moze wlasnie taki etap w jego zyciu nastapil :)

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Patryśka » 24 maja 2008, 17:38

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Dlatego Zabusiu ciagle tu uzywalam slowa dystans :)

Mania
Początkujący ✽✽
Posty: 133
Rejestracja: 13 sie 2007, 21:44
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Miklesz
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Mania » 24 maja 2008, 18:13

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
jak się patrzy z boku to każdy facet jest fajny

a może być też tak że ten chłopak próbował ułożyć sobie życie z tymi kobietami i może poprostu im nie wyszło, kwestja też w jakim wieku są te jego dzieci i jaka jest różnica między tymi dziećmi :?:

Ja myślę że Justyna wie co robi i nikt nie powiedział że życie jest łatwe i myślę że każdemu coś się od życia należy i każdy ma prawo popełnić w życju błąd nawet jeśli by się żałował :evil:
Szczęście to jedna rzecz jaka się mnoży gdy się ją dzieli

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: misiek1 » 24 maja 2008, 18:26

Justynka, daj znać za jakiś czas co z tego wyszło :razz:
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Justynka
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 08 maja 2008, 20:34
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Justynka » 24 maja 2008, 20:04

Mania dziękuje Ci za tą wypowiedź! Dokładnie tak jest jak napisałaś :brawo:
A jak to wszystko dalej się potoczy?Pożyjemy zobaczymy. Dam znać co i jak.Jeszcze raz dziękuje wszystkim za wypowiedzi :flowers: Pozdrawiam :papa:

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: doelli » 26 maja 2008, 08:59

Ja faceta z taką przeszłością, to nie chciałabym mieć...
A tak na marginesie w życiu nie można być niczego pewnym, tylko śmierć jest pewnikiem, choć podobno ci, którym będzie dane żyć przy końcu świata unikną śmierci, ale kiedy to będzie nikt nie wie, więc pozostaje nadzieja... a na jej temat różnie mówią, jedni powiadają, że jest matką mądrych, inni, że głupich...
Wybór należy do Ciebie, to Ty wybierzesz mniej lub bardziej świadomie swoją przyszłość i jeżeli będziesz z nim szczęśliwa, to dobrze, ale tego nic i nikt Ci nie zagwarantuje...
Twój los jest w Twoich rękach...
I choćby 1000 osób powiedziało: nie rób tego czy tamtego, każdy zrobi po swojemu...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Krzycho
Początkujący ✽✽
Posty: 131
Rejestracja: 23 sty 2007, 21:55
Choroba: CU
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Krzycho » 27 maja 2008, 17:03

Tak się zastanawiam, o co Tobie Justynka tak naprawdę chodzi. Z tego co przeczytałem zrozumiałem, że już zdecydowałaś co masz robić i tutaj chyba szukasz potwierdzenia, że zrobiłaś dobrze. Ale to nie na tym polega, bo zawsze znajdziesz kogoś kto Ci przytaknie. Tutaj trzeba się trochę nad sobą samym zastanowić. Dlaczego ktoś wybiera akurat taką, a nie inną osobę? Dlatego, że akurat takie a nie inne wartości uznaje za atrakcyjne. Jeżeli nie byłoby tego faceta, co teraz, to pewnie byłby ktoś podobny i dalej byłby problem. Tak to już jest, że każdy postępuje według jakiegoś z góry ułożonego schematu co jest wartościowe w życiu, a co nie jest. Na przykład dla „blachary” wartościowy jest facet, który ma fajny samochód, dla „córeczki” facet, który będzie tatusiem, a nie partnerem i można tak jeszcze długo wymieniać.
Roman Ingarden napisał kiedyś, że w każdym człowieku jest coś ze zwierzęcia i to co nas odróżnia od zwierzęcia, to przekroczenie (transcendencja) tego pierwiastka zwierzęcego, ale nie w kierunku myślenia, tylko właśnie w kierunku wartości. Innymi słowy mówiąc człowiek to nie zwierze myślące, ale przede wszystkim zwierze z wartościami. Dlatego warto by było się tu zastanowić nad tym, bo chyba problem tkwi w Tobie samej. Czy wartości, które wyznajesz są prawdziwe i czy nie pokryje je rdza, albo nie przeminą wraz z kolejną porą deszczową. Czasami człowiek rozpaczliwie macha rękami żeby złapać szczęście i kiedy wydaje mu się, że już coś ma, często się okazuje, że to tylko powietrze. Dobrze to można zobaczyć na przykładzie „wyścigu szczurów”. Ktoś zrobił karierę, ma pozycję, kasę i może sobie na wiele pozwolić, ale jednocześnie ze zdziwieniem stwierdza, że ma tak popaprane życie, że aż sama myśl o tym boli. Miało być tak wspaniale, cudownie, wielka nieprzemijająca ekstaza, a okazało się, że to co najważniejsze w życiu przeszło mu koło nosa.
Dlatego warto zastanowić się nad tym jakie się wyznaje wartości i czy one są prawdziwe. Jest wiele uniwersalnych prawd, które dotyczą najbardziej podstawowych sfer naszej egzystencji i na tym trzeba budować swoją przyszłość, bo wtedy jest duża szansa, że nie wyjdzie się na manowce. Zmiany natomiast najlepiej zacząć od siebie. Zmiana innego człowieka jest mało prawdopodobna, trzeba by być jego idolem, autorytetem, no i ten ktoś musi tego chcieć, bardzo chcieć. Samemu łatwiej jest się zmienić, ale to także bardzo trudna sprawa i nigdy nie będzie tak jak się chce, bo zawsze to będzie wypadkowa między tym, do czego się dąży, a tym na co pozwoli rzeczywistość. Moim zdaniem trzeba na chwilę się zatrzymać i zdobyć się na trochę refleksji, bo Twoje życie w dużej mierze zależy od Ciebie samej. Jeżeli dobrze wybierzesz i dobrze sobie poukładasz, to jest szansa, że Ci się uda, w przeciwnym razie musisz się liczyć z porażką, a każdy z nas ma tylko jeden mecz do rozegrania. Wiem, że trochę to brzmi jak kazanie inauguracyjne w seminarium duchownym, ale czy to prawda można się przekonać dopiero pod koniec życia, a wtedy będzie już za późno żeby się wrócić.
Pozdrawiam.
Boże spraw żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.

Justynka
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 08 maja 2008, 20:34
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: Justynka » 27 maja 2008, 19:30

WOW!Dziękuje za tak długa wypowiedź.Ale też nie jest tak do końca że ja już wybrałam drogę którą pójdę.Gdyby zreszta tak było to faktycznie nie miałabym po co pisac tego postu.Chciałam się poprostu doradzić.A dzięki radom od tych wszystkich wspaniałych ludzi zrozumiałam że nie ma się co wczuwać w ten związek.I możecie mi wierzyć lub nie staram sie to robić.Choć nie jest i pewnie nie będzie łatwo.Pozdrawiam

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy jest szansa??

Post autor: doelli » 27 maja 2008, 20:15

Ja wiem, że jak sie zamota w głowie ten jeden, to trudno się wyplątać, ale przecież, to nie jedyny osobnik rodzaju męskiego i zadaj sobie takie proste pytanie czy chciałabyś mieć takiego ojca dla swoich dzieci? Pozdrawiam i zapewniam, że jeszcze nie raz będziesz miała dylemat ten czy nie ten, aż się stanie pewne, że, to ten i żaden inny i wtedy nikogo już o zdanie nie będziesz musiała pytać... powodzenia... :wink:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”