Czy to miłość?

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Alexandra_
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 24 mar 2008, 00:42
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Czy to miłość?

Post autor: Alexandra_ » 06 lip 2008, 12:53

Byłam z kimś prawie rok. Czasem były kłótnie.... głównie z mojej winy. Miałam dużo problemów. Nie wiedziałam czy go kocham. Nie byłam pewna swojego uczucia. Kiedy wyjechał do Holandii, umarł mój dziadek, zaczełam mieć problemy z jelitami. Byłam w takim dołku psychicznym jak nigdy. Zerwałam z nim z głupiego powodu. Mineło pół roku, on wrócił.... a ja.... patrzałam na niego i zastanawiałam się dlaczego to się tak skończyło... nie chce mu psuć na nowo życia... wiem,że ma dziewczynę, że ułożył sobie swoje życie.... beze mnie. Już do mnie nic nie czuje... tak powiedziała mi jego siostra. Mi pęka serce... wczoraj wrócił do Holandii. Chciałabym naprawić swoje błedy... chyba się już nie da. Co ja mam zrobić?

P.S. Troszkę chaotycznie to napisałam...
Hey, mister. This here is the stairway to heaven. You know that, don't cha?

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Cinimini » 06 lip 2008, 14:10

Droga Alexandra_, ...pomysl...czy to byl na pewno "ten" ... wyjechal daleko, zostawiajac Cie samą sobie...u mne bylo podobnie "on" wyjechal do Anglii nie wiele zwazajac na mnie...przez caly pobyt za granica pisal jak mnie kocha,jak teskni,a po powrocie gdy juz wreszcie podjelismy decyzje , ze wracamy do siebie "on"w ciagu pieciu dni znalazl sobie "nowa" dziewczyne.
Dlugo zastanawialam sie czy dobrze zrobilam odchodzac od mojego (wtedy) "ukochanego" .. bilam sie z myslami, analizowalam kazda sytuacje. Teraz juz wiem, ze to byla dobra decyzja...bo gdyby to byl ten "jedyny" to slowo o rozstaniu nie przeszlo by mi przez gardlo, a skoro je wypowiedzialam, to znaczy,ze tak czulam...Choc moze nie do konca potrafie okreslic ich faktyczna"namacalna" przyczyne. Mysle,ze tak tez jest z Toba....nie zrobilabys tego, gdybys tego w glebi serca nie czula...
Coz pozostaje teraz....? Tylko czas i czekanie...tylko one ukoja zal i rozterki ktore sie pojawiaja...

Jesli natomiast bardzo go kochasz, jestes tego pewna i masz sile aby walczyc... to WALCZ - napisz do niego list o wszystkim co czujesz i przezywasz, i zaczekaj na jego reakcje..w zaleznosci od niej bedziesz wiedziala jaki jest Jego stosunek do Ciebie... Bedziesz wiedziala czy walczyc dalej, czy usuna sie w cien...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Agikkus » 06 lip 2008, 15:11

Alexandra_ moim skromnym zdaniem po prostu tesknisz za uczuciem i kims bliskim, a niekoniecznie za Twoim bylym. A skoro byl dla Ciebie najblizsza osoba przez dlugi czas, to wlasnie do niego biegna Twoje mysli.
Zastanow sie powaznie zanim podejmiesz jakies kroki. W koncu skoro przedtem nie bylas pewna czy go kochasz i czesto sie klociliscie, to na pewno nic sie nie zmieni. Wydaje mi sie, ze z biegiem czasu idealizujemy pewne doswiadczenia zyciowe (znam to ze swojego zycia). Jesli nawet wrocilabys do niego, to po jakims czasie znowu znalezlibyscie sie w takiej samej sytuacji.
Jeszcze jedno slowo za nie, to fakt, ze on teraz mieszka daleko. Milosc na odleglosc jest bardzo trudna.
IMHO powinnas o nim zapomniec. Za jakis czas pewnie spotkasz kogos, kogo pokochasz. I wtedy bedziesz pewna swojego uczucia na 100%.
I jeszcze na koniec dodam, co ktos juz bardzo dawno rzekl, ze nie wchodzi sie 2 razy do tej samej rzeki :mrgreen:
Glowa do gory i bedzie wszystko dobrze!

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Alishia » 07 lip 2008, 08:35

Cóż,masz 21 lat...więc powinnaś brać odpowiedzialność za swoje czyny.Szczególnie za te bezsensowne i wykonane bez zastanowienia.Człowiek wie kiedy ma coś najcenniejszego...właśnie w tedy kiedy to straci.Widzę,że w Twoim przypadku jest podobnie.
Będąc na Twoim miejscu miałabym dwa wyjścia.Ale najpierw musiałabym się dobrze..ale to bardzo dobrze namyśleć i zastanowić czy aby na pewno kocham tego faceta.Jeśli nie-krzyżyk na drogę.On ułożył sobie życie,Ty też ułożysz.Jeśli jednak stwierdziłabym,że go kocham..próbowałabym go odzyskać.Gdyby się nie udało...cóż...przynajmniej nie miałabym do siebie pretensji,że nie próbowałam!

Awatar użytkownika
Alexandra_
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 24 mar 2008, 00:42
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Alexandra_ » 07 lip 2008, 12:45

Dzięki za rady.... szukam gdzieś pracy za granicą, żeby wyjechać, zapomnieć. Może mi się uda coś znaleźć. Z tych nerwów znowu mam biegunki.... do tego nic nie jem, bo nie mam ochoty, za to wróciłam do palenia (paczuszka na dzień idzie :/ )... sama siebie wykończę....
Hey, mister. This here is the stairway to heaven. You know that, don't cha?

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Czy to miłość?

Post autor: fiesta » 08 lip 2008, 18:17

WieszAlexandra_, będzie tyle rad ile ludzi ale nikt nie stoi dokładnie w twoim położeniu i w zasadzie nikt nie powie ci do końca co robić. Możemy sobie tylko wyobrazić to co czujesz, sięgając do własnych wspomnień , przeżyć albo intuicyjnie. Wiele osób w podobnej sytuacji zachowa się inaczej. Trzeba spojrzeć w całe zdarzenie z perspektywy teraźniejszości i przyszłości. Tęsknisz za nim, bo był ideałem, czy dlatego że w ogóle tobie teraz kogoś brakuje? Czy widzisz go koło siebie za kilka lat albo do starości.. bo aby walczyć, trzeba być tego pewnym. Zanim napiszesz list, zastanów się czy, na pewno tego chcesz, bo możesz popsuć relacje dwóm osobom.. ale jeśli jesteś pewna- walcz..tylko weź także pod uwagę rożne opcje odpowiedzi.
Tak to już w życiu jest- ludzie przychodzą, odchodzą, inni zostają na dłużej. Czas jest lekarstwem na wiele spraw i przykrości.
pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
Alexandra_
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 24 mar 2008, 00:42
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Alexandra_ » 08 lip 2008, 21:27

Chyba tęsknię za nim.... bo gdyby to tylko byłaby tęsknota za miłością, to dawno byłabym z kimś innym (z tym nie mam akurat problemu... tak myślę :P )
Wszyscy mi mówią, że starciłam go przez to że za dużo od niego wymagałam, ale ja poprostu chciałam żeby kiedyś było mu lepiej, mi, nam....
Gdybym chciała mieć faceta który ma pieniądze, samochód i inne bajery.. to byłabym z jednym z tych durni którzy mi to proponowali.... a ja chciałam być z chłopakiem z blokowiska który jeździ rowerem ;) i było mi dobrze..... dopóki nie pojawiły się probelmy.....

Chyba jednak nie będę mu psuć życia na nowo... on powiedział, że dużo przeze mne wycierpiał... rozumiem. Nie jestem łatwym człowiekiem.... tylko chciałabym żeby wiedział, jak bardzo żałuję tego,że z nim zerwałam i jakie były tego przyczyny.... może wtedy wybaczyłby mi...... ehhh.... gdyby nie ta dziewczyna.. może jeszcze raz zawalczyłabym....
Hey, mister. This here is the stairway to heaven. You know that, don't cha?

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Czy to miłość?

Post autor: fiesta » 11 lip 2008, 18:55

Wyjazd jest dobrym pomysłem, zmiana otoczenia często pomaga spojrzeć na wiele rzeczy z innej perspektywy ale nie uda się niczego zostawić za sobą. Nasze myśli, marzenia , problemy pojada tam gdzie my pojedziemy. Alexandra_, jeśli potrzebne jest Ci wybaczenie, to napisz.. Napisz co czujesz teraz, co czułaś wcześniej, czego żałujesz itd... to musi być list z głębi duszy , ale..! musisz pogodzić się z faktem iż np nie dostaniesz na niego odpowiedzi. Ludzie potrzebują wybaczenia aby uspokoić myśli i zacząć na nowo pewien etap. Skoro to Ty ( jak piszesz ) byłaś powodem waszych spięć i zerwania to sądzę że i on ( choć pewnie się do tego nie przyznaje ) czasem myśli, dlaczego tak się stało i co ew on zrobił źle. Możliwe iż taki list uspokoi także jego myśli, bo pokonać coś, pogodzić się z czymś, lub wytłumaczyć coś można wtedy kiedy zna się powody, kiedy ma się argumenty.
Musisz sama zdecydować, czy da to efekt, bo my nie znamy ani Ciebie ani jego. Daj sobie czas i nie rób nic pod wpływem emocji, bo te są złym doradcą a list posłany nie zostanie zawrócony.
trzymam kciuki.

Awatar użytkownika
Alexandra_
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 24 mar 2008, 00:42
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ****
Kontakt:

Re: Czy to miłość?

Post autor: Alexandra_ » 14 sie 2008, 11:59

Wczoraj mi napisał że nie jest już z tą dziewczyną,chce wrócić do Polski i dalej jestem częścią jego życia..... może jednak bedzie happy end....
Hey, mister. This here is the stairway to heaven. You know that, don't cha?

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Czy to miłość?

Post autor: fiesta » 17 sie 2008, 12:33

no cóż, zatem to chyba dobry znak ;-) jeśli tak będzie to rozmowa was nie ominie, pomyśl dokładnie co chcesz mu powiedzieć i przede wszystkim wyciągnij wnioski. Powodzenia!

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Czy to miłość?

Post autor: ewkunia » 19 lis 2008, 19:48

jak sądzicie - facet, który na poczatku znajomości wacha się 'czy to to' i ma tzw. rozsterki to osoba o zdrowej psychice? Wydaje mi się, że z takiej mąki chleba nie będzie... Niby to kobiety mają takie wahania, a z przy facetach to jakoś mi się wydaje, ze takie podejście oznacza 'jestem na NIE' jak uważacie?
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy to miłość?

Post autor: tom-as » 19 lis 2008, 20:02

ewkunia pisze:jak sądzicie - facet, który na poczatku znajomości wacha się 'czy to to' i ma tzw. rozsterki to osoba o zdrowej psychice?
ewkunia pisze:mi się wydaje, ze takie podejście oznacza 'jestem na NIE' jak uważacie?
no bez przesady. skoro kobieta się może zastanawiać 'czy to to.... a może jednak nie to" to tak samo się może zachowywać facet. równouprawnienie w końcu! ;-)
nie wiem jak tam między Wami jest... może jest tak, że chłopakowi sie jeszcze waha bo nie bylo jeszcze wystarczajacej 'inwestycji czasowej, uczuciowej itp' w związek. Tak... czas spędzony na randkach, rozmowy.. to sa inwestycje w związek. a może jest całkiem inaczej. ja nie wiem i nei będe Ci mówił co masz zrobić. To Twoje zadanie coś z tym zrobić.

a tak btw... jesli chlopak jest nazwijmy to niezdecydowany a Ty zakładasz, ze "z takiej mąki chleba nie będzie" to wielce prawdopodobnie ze sie tak stanie. rozwiej jego wątpliwości. ... opsss a miałem nic nie doradzac ;-) (ale jednak od Ciebie zależy w jaką strone je rozwiejesz)

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Czy to miłość?

Post autor: ewkunia » 19 lis 2008, 20:09

ach ... jak czlowiek szufladkuje to później ma za swoje... mąka nie mąka, może po prostu trzeba być sobą? rady koleżanek chyba mi zamieszały w głowie. najbardziej lubię ' przeczołgaj faceta - jak mu zalezy to będzie się starał coraz bardziej nawet jak będziesz niedostępna ' super. znaczyłoby to, że w relacji międzyludzkiej kobieta moze być jak głaz. może to i słuszne podejście,ale moim zdaniem czasami trzeba 'podeprzeć' także faceta, nieprawdaż? Nie znaczy to 'uganiać się za' .
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Czy to miłość?

Post autor: ewkunia » 19 lis 2008, 20:15

Torvik -tak to mi tlumaczy. dokładnie jak mówisz. po prostu ja także obawiam się zaangażowania z kimś nieodpowiedzialnym,stąd mała podpytka prowokacyjna. Może trzeba dać sobie czas...?
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Czy to miłość?

Post autor: tom-as » 19 lis 2008, 20:18

taaa... świetna rada koleżanek... nawet nie bede komentował :neutral:

ale wiesz co... odkryłaś klucz do wszystkiego !
ewkunia pisze:może po prostu trzeba być sobą?
tak! dokładnie. o to chodzi! nie słuchaj koleżanek, mnie też nie słuchaj... posłuchaj siebie. aaa... jeśli masz jakaś 'przeszłość' - zapomnij o tym. nie wkładaj wszystkich do tej samej szufladki - żyj teraźniejszością a nie przeszłością (no z niej bierz tylko to co dobre).

powiem Ci coś... pamiętaj by tworzyć relacje na zasadzie wygrany-wygrany. tak by obie strony były zadowolone z przebiegu wydarzeń.

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”