Strona 1 z 4

Re: Mężczyźni.

: 09 wrz 2008, 20:47
autor: ranka
strasznie powazny temat jaka na 14 latke :)
Co wcale nie znaczy ze błahy :)

jak nie czuje sie milosci to uwazam ze nie ma sensu

Re: Mężczyźni.

: 09 wrz 2008, 20:52
autor: ranka
wiec porozmawiaj z nim szczerze :)

Re: Mężczyźni.

: 09 wrz 2008, 21:27
autor: Ania406
nie zrozum mnie zle sylwusia4114, bo nie chce brzmiec jak ciocia dobra rada
moze on jeszcze do tego dorosnie :) oboje macie duzo czasu na rozwijanie tego zwiazku. rozumiem twoje potrzeby. mysle,ze on tez. tylko,ze jestescie rozni i musisz to uszanowac. to trudne, ale jesli wiesz, ze on cie kocha, i ty kochasz jego, to nie bedziesz na sile go zmieniac. jak juz napisalam on byc moze jeszcze nie dorosl do tego, czego ty potrzebujesz. choc nie ma na to reguly. znam duzo starszych ludzi, ktorzy borykaja sie z tym samym problemem. zastanow sie jednak czy z jego strony to jest tylko problem z okazywaniem ci uczuc, czy tez z samym ich istnieniem. byc moze dzieje sie cos o czym on nie potrafi ci powiedziec? jak mialam 14 lat to mialam ten sam problem :) tylko ze to ja nie potrafilam okazac uczucia :) ale mi przeszlo. porozmawiaj z nim. tylko nie rob mu wyrzutow w stylu "bo ty...." powiedz mu "jest mi smutno poniewaz nie rozumiem twojego zachowania", "potrzebuje pewnosci, bliskosci.." chcodzi o komunikaty JA, tak zeby Marcin nie czul sie osaczony i atakowany.
milosc to ciezka praca :)

Re: Mężczyźni.

: 09 wrz 2008, 22:30
autor: ranka
A co do kumpli .. Hm wg. mnie po prostu nie che im pokazać że jest pod dużym Twoim wpływem i że jest trochę zbuntowanym nastolatkiem , który ma dziewczynę i kumpli
ej, to nie ja napisalam :wink:

Re: Mężczyźni.

: 09 wrz 2008, 22:40
autor: Behemot(ka)
Nie wymagaj od nastoletniego chłopca, który de facto jest jeszcze dzieckiem, radzenia sobie i okazywania czegoś, co jest trudne dla wielu dorosłych. To są na razie pierwsze próby i podchody - daj mu czas, najlepiej kilka lat.

Kora przedczołowa, czyli ta część, która "racjonalizuje" emocje i pomaga w ich okazywaniu i nazywaniu dojrzewa do 20 roku życia. Często nawet do 24. Dopiero wtedy człowiek potrafi zapanować w miarę nad tą burzą, więc moja skromna rada to czekaj i na nic nie naciskaj.

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 11:35
autor: Raysha
sylwusia4114, chyba mniej więcej rozumiem o co Ci chodzi, jednakże nie jestem pewna. Może ma problem okazaniem uczuć w tym momencie co Tobie są potrzebne, gdyż nie dajesz mu jasnych sygnałów ? Faceci są mało domyślni [wybaczcie ;)] im potrzeba prosto z mostu, ale też delikatnie. Zresztą, może się coś stało z Marcinem jak był mały i nie potrafi tak wyrażać uczuć. Jest opcja też, że mama nie wyrażała tak uczuć jak doświadcza to każde małe dziecko. Podam Ci na przykładzie sprzeczności. Moja mama jak była małym dzieckiem, to nie miała takiej miłości od swojej matki, nie przytuliła jej i w ogóle, ale... Ale mama wzięła od tego czasu naukę z życia i potrafi pokazać uczucia np tuląc mnie. Również dobrze mogło być inaczej. Mogło być tak, że mama nie umiałaby mi pokazać miłości, bo jej nie pokazano jak była mała. Zastanów się nad tym.
panna-m pisze:Nie wymagaj od nastoletniego chłopca, który de facto jest jeszcze dzieckiem, radzenia sobie i okazywania czegoś, co jest trudne dla wielu dorosłych. To są na razie pierwsze próby i podchody - daj mu czas, najlepiej kilka lat.
Myśle, że to jest złe podsumowanie. Nie każde dziecko jest dzieckiem dosłownym znaczeniu. Są dzieci o duszach i umysłach czasem przewyższające dorosłych. Również dobrze, są też nie odpowiedzialni rodzice z istnym dziecięcymi fanaberiami itp.
Dla mnie nie ma podziału: dzieci i dorośli.

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 12:48
autor: Behemot(ka)
Mikrusia, niestety jest i wierz mi, za 10 lat zrozumiesz... W Twoim wieku też tak myślałam :) To naturalne.

sylwusia4114, możesz spróbować tłumaczyć, ale ... Jasne, że w każdym wieku trzeba rozmawiać i konfrontować się z różnymi sytuacjami, tak uczysz się życia, jednak do pewnych spraw mózg musi dojrzeć, zwłaaaaszcza męski :wink:

adamm, coś w tym jest...Mój ostatnio zachorował na motor :neutral:

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 13:36
autor: junior
Mikrusia pisze: Faceci są mało domyślni [wybaczcie ;)] im potrzeba prosto z mostu, ale też delikatnie.
Zgadzam się, zgadzam :mrgreen:
do pewnych spraw mózg musi dojrzeć,
I tu też się zgadzam. Natury nie da się oszukać. Co by nie myśleć o miłości to jednak biologia ma tu trochę do powiedzenia.

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 15:24
autor: Linda123
Sylwusia jesteś bardzo dojrzałą dziewczyną. Ja w Twoim wieku całkowicie nie zwracałam uwagi na takie rzeczy a chłopcy to (jak sięgne pamięcią) byli jeszcze smarkaci. Rzeczą bardzo ciężką jest znalezienie odpowiedniej osoby, która by w 100%-tach była taka jak my chcemy. Z czasem napewno Wasz związek bardziej dojrzeje, szczególnie ze strony Twojego chłopaka. Czego z całego serducha Ci życzę.

Nieprzejmuj się tak tym bardzo, bo może też tak sie zdarzyć, że po Marcinie będzie jeszcze Karol, Paweł itp. :wink: i na koniec właśnie ten jedyny wymarzony. Całe życie przed Tobą, ciesz sie tym co masz.
junior pisze:Mikrusia napisał/a:
Faceci są mało domyślni [wybaczcie ] im potrzeba prosto z mostu, ale też delikatnie.

Zgadzam się, zgadzam
no tu to ja sie nie zgadzam. Co to znaczy domyślni, że co mają zgadywać co my w danej chwili chcemy? Związek to nie gra polegająca na domyślaniu.

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 15:40
autor: Shadowka
Ja Ci sulwusia powiem tylko tyle, że mam chłopaka który ma lada dzień 31 lat, wiem, że mnie kocha , choć on całkowicie nie ma pojęcia jak to okazywać. Kiedyś często mieliśmy o to sprzeczki, że ja potrzebuję ,żeby ktoś mnie przytulił, powiedział, że kocha, albo dal buziaka. Jesteśmy ze sobą 6 lat i to zawsze ja muszę mu albo wprost powiedzieć :daj buziaka, albo ukochaj ;) a o tym, że mnie kocha dowiaduję się w najmniej oczekiwanym momencie. Naprzykład opowiem, że jakiś tam doktorek coś mi miłego powiedział, a ten wtedy, że chyba dawno u dentysty nie był ;d Takie słowne niby głupie gadki, ale jakże znaczące tak naprawdę. Czasami mam wrażenie, że on mnie nie kocha bo mi tego nie okazuję, ale faceci ogólnie nie są tak wylewni jak my. Skoro raz to powiedział, skoro spotyka się czasem dzwoni, śpi obok mnie to przecież dla niego wszystko jest jasne i przekonywanie mnie o tym to przecież głupota ;)
Tacy są faceci i jak tak głebiej nad tym pomyślę to odrobinę mają racji. Bo jak mi raz na rok powie bo CIe kocham to po prostu mam rozłożyć skrzydła i okrążyć cały świat. Reszta jest dla facetów jasna , oni są po prostu prości :D -sorry chłopaki ale to w dobrym tego słowa znaczeniu.
Aaaa i nawet jak myślę, żę niby mnie nie kocha to nigdy bym z tego nie zrezygnowała bo w większości przypadków to rzeczywiście moje jakieś chwilowe doły chociażby okołookresowe. Ahh długo by pisać :razz:

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 16:16
autor: Natalka
Mam prawie taką samą sytuację jak Shadowka, w ciągu 6 lat usłyszałam te magiczne słowa może z 5 razy albo i mniej :lol: jak mi brakuje przytulania, to do mnie należy inicjatywa albo wyraźne "polecenie" musi być :wink:
a co do miłosnych wyznań to zaklęcie powtarzane zbyt często traci swoją moc... :roll:

Re: Mężczyźni.

: 10 wrz 2008, 19:49
autor: Raysha
sylwusia4114 pisze:Mikrusia napisał/a:
Zresztą, może się coś stało z Marcinem jak był mały i nie potrafi tak wyrażać uczuć.

miał bardzo ciężkie dzieciństwo, naprawdę każdą chwilą, którą razem spędzamy chcę mu wynagrodzić to, czego nie dostał, to, czego nie zaznał. Jestem jego pierwszą dziewczyną, do uczucia sam podchodzi bardzo poważnie, a jego myślenie jest bardzo dojrzałe, powiedziałabym że na skalę osoby dorosłej, jak czasem coś powie, to mnie to ścina z nóg. Pokazuje swoim zachowaniem, jak bardzo dojrzały potrafi być. I chyba mam coś za coś, bardzo inteligentną osobę, która mi nie paple bez wyczucia o piłce nożnej czy samochodach. Bo warto dodać, że charaktery nam się niemal pokrywają, to jest piękne i trzyma nos przy sobie, w 90% jesteśmy zgodni. I nie, nie uważam że to złe, wiem, ze się mówi, że przeciwieństwa się przyciągają, ale są wyjątki od reguły.
Myślę, że to jest właśnie to.
Więc masz wybór, albo zaakceptować, to co niektóre tutaj kobiety piszą, albo pożegnać się z nim, jeśli uważasz, że Tobie to przeszkadza. Jednakże, zważając, że to długo trwa, ja bym starała się zaakceptować. Zaznaczam, że TO JA bym tak zrobiła, Ty tak nie musisz robić, masz wolną wolę :)

Re: Mężczyźni.

: 11 wrz 2008, 20:07
autor: Shadowka
sylwusia polecam Ci słowa,piosenki zespołu Happysad, myślę, że dobrze pokazuje to jak faceci widzą miłość i to jak według nich miłość widzą kobiety ;)
Z autorem tekstu zgadzam się w 100%
"Ile jestem ci winien?
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?
Ale kiedy wszystko już oddam, czy
będziesz szczęśliwa i wolna czy...
będziesz szczęśliwa i wolna czy...
Ale zanim pójdę, ale zanim pójdę,
ale zanim pójdę chciałbym powiedzieć ci, że:

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze."

Re: Mężczyźni.

: 11 wrz 2008, 20:12
autor: Shadowka
Widzisz mi to rzuciło się od razu w uszy ?:)
Kwiatuszki, buciaczki, przytulanki są przesłodkie, ale najlepiej gdy ten kto Cię kocha przygotuje herbatkę jak masz grupę, albo przyniesie termometr :) czy też siedzi z tobą kilka godzin w przychodni, ktoś kto nie kocha nie poświeci się tak bardzo :D
Oczywiście rzucam tutaj przykładami , ale myślę, że wiesz o co mi chodzi.

Re: Mężczyźni.

: 11 wrz 2008, 20:18
autor: Shadowka
sylwusia nie wiem czy Cię zmartwię czy pocieszę po prostu jesteś KOBIETĄ :twisted: