zwiazek

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: zwiazek

Post autor: aleksandra12 » 12 cze 2006, 21:14

ranka "ile trwa miłość?"

odpowiem Ci cytatem z ksiązki również
"ze wszystkich rzeczy wiecznych, miłość trwa najkrócej"

A tak szczerze, to ja mam szczęście. Mój narzeczony jest niesamowicie czuły, troskliwy i wyrozumiały, ba, czasami wręcz za bardzo się o mnie martwi :) Nie brzydzi go nic, widział mnie w wielu sytuacjach, gdy wymiotowałam z bólu, w szpitalu, teraz ogląda mój brzuch z ogromną blizną i woreczkiem stomijnym. I twierdzi, że kocha i że Jemu to nic a nic nie przeszkadza. W przyszłym roku bierzemy ślub i jakoś razem będziemy dawać radę Crohnowi.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 12 cze 2006, 21:37

Czasem chcialoby sie zmierzyc milosc..ile tak naprawde zniesie?ile pokona?sa przeciwnosci,wihury,gromkie deszcze..
ale co tam.prawdziwa milosc nie usiadzie na laurach.
moj chlopak wyjechal do Stanow,tez jestem wystawiona probe,nie wiem czy podolam.
bo najbardziej jednak brak czulosci,,,tak tak,dotyk i czulosc to to za czym sie ogromnie teskni.
gratuluje :grin: :grin:
Obrazek

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: zwiazek

Post autor: aleksandra12 » 12 cze 2006, 21:40

Wiesz, ja tutaj może tak dziwnie napiszę. Ale ja mam dobry wzorzec - moi rodzice są razem 29 lat, kochają się niesamowicie, codziennie dają sobie jakieś miłe słowo, czuły gest. Jak się na to patrzy, to się bardzo wierzy, że da się stworzyć też coś takiego :)

Niestety, współczuję tęsknoty... ja bym tak nie mogła, ja się uzależniam ;>
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 12 cze 2006, 21:42

ja sie przyzwyczailam...
czy jednak z tego powodu niszczyc zwiazek??
staram sie przetlumaczyc sobie ze jednak jest to czesciowo dla mnie!bo przeciez mieszkania nie spadaja z nieba,
ale jednak gdzie s w duszy ,mam to wszystko gdzies,czasami po prostu nic mis ie juz nie chce..
ale walcze,walcze bo chyba warto,,warto bo potem jak piszesz,moze to byc 29 lat cudownego bycia razem,moze to byc okres najpiekniejszy w naszym zyciu.staram sie byc twarda,nie dopuszczac do siebie glupich mysli i zyc nadzieja..
Obrazek

Awatar użytkownika
aleksandra12
Aktywny ✽✽✽
Posty: 959
Rejestracja: 07 lut 2006, 22:09
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: zwiazek

Post autor: aleksandra12 » 12 cze 2006, 21:56

Alez ja nie mowie o niszczeniu. Mialam na mysli raczej spakowanie manatek i pojechanie za Nim, badz tez niewypuszczanie z Polski z perspektywa zycia o chlebie i produkcie seropodobnym z Tesco. No dobra, tu troszke zartuje, wiadomo.

Ale trzymaj sie cieplo Rena :) Wroci... i bedzie mozna poskladac to "warte" coś.
Pozdrawiam, Aleksandra

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 12 cze 2006, 22:08

pojechanie z nim niestety jest niemozliwe,bo studiuje.jak skoncze studia ma wrocic.
dziekuje za slowa----przez bardzo duze S :wink:
Obrazek

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Szaraja » 12 cze 2006, 23:47

Przez wiele wesel na których chodziliśmy z moim szczęściem ( teraz przerwa ) , skaładalam młodej parze jedne życzenia, aby byli szczęsliwi tak jak my. Nie jestesmy idealną parą, ale możemy na sobie polegać i chyba ( po 21 latach małżeństwa ) cos jeszcze iskrzy. A was miło sie czyta i pozostaje tylko życzyć tej wiary i miłości na całe życie :oops:
Znowu wysoka nuta, ale sami jesteście sobie winni
Szaraja
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Cinimini » 14 cze 2006, 10:27

ja wlasnie po 2,5 roku rozstaje sie z moim"ukochanym"nie chce tego,ale zdaje sobie sprawe,ze przyczyna moich komplikacji zdrowotnych jest niestety on...Pawel ma silny dominujacy charakter"pan i wladca"a ja wrazliwiec,placzek wg.niego cierpietnica...pawel jest b.dobrym czlowiekiem,wiem jak b.mnie kocha,ale problem w tym,ze nasze charaktery sie niszcza wzajemnie,a przy mojej chorobie takie skrajne emocje,klotnie,brak poczucia wartosci to kolejne komplikacje,nasilanie sie objawow,znacie to...dlatego jest mi tak BARDZO CIEZKO,bo czuje,ze moja milosc nie wygasla,ale wiem ze nie bede mogla spedzic zycia z kims kto nie rozumie mojej choroby-nawet kekarz to mi powiedzial...tylko boje sie,ze bede zalowac do konca zycia,ze kierowalam sie rozsadkiem,a nie sercem.Dopiero co wyszlam ze szpitala,bo mialam zaostrzenie choroby,a tu znow takie emocje,nie wygrzebalam sie z jednego i juz kolejny stres...czuje sie tak podle....czy jest jakis sposob?co wybrac-milosc czy zdrowie?kocham go,ale paek ma na mnie destrukcyjny wpkyw...jego rodzina mnie uwielbia,moja jego...echhhh...jest tu moze jakis psycholog?siedze w pracy w kawiarni i wyje jak bobr,tylko klientow odstraszam...

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 14 cze 2006, 11:32

nie bede ci mowila bajerow ws tylu:porozmawiaj z nim bo na pewno juz to zrobilas, tylko:POTRZASNIJ NIM!!to jest lepsze i napewno bardzoej skuteczne:>
pokaz mu wszystko co jest z wiazane z choroba,pokaz do czego ona moze doprowadzic,narysuj mu co bedzie pola tach wyniszczania twojej psychiki,po prostu podzialaj na wyobraznie.
mysle ze terapia szokowa byc moze cos zdziala
pozdrawiam :smile:
Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: ranka » 14 cze 2006, 12:42

:mrgreen: :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Cinimini » 14 cze 2006, 13:34

ja juz przedstawialam to na wiele sposobow,opowiadalam o koloskopii,to sie usmial i porownal do sexu analnego i w ogole stwierdzul,ze robie z igly widly-jasne 3 m.rury w tylek to sama przyjemnosc...tu problem tkwi w jego trudnym baaardzo"meskim"charakterze w sensie ego,honor itp.ja jestem mala glupiutka kobietka,a on jest facet,ktory wszystko wie najlepiej...a wiecie co jest najgorsze..rok temu bylam w programie crohna wartym 400tys.zl zostalam do niego wybrana sposrod 300 osob na swiecie i...zrezygnowalam zeby leciec z nim do anglii...nigdy sobie tego nie wybacze,a on nigdy nie pokazal ze to docenil...dla niego wyprowadzilam sie do wawy,zrezygnowalam ze studiow dziennych,zaczelam prace-role zonki,dorosle monotonne zycie,stoczylam walke z ojcem,bo byl przeciwny mieszkaniu razem bez slubu-ogolnie wywrocilam swoje zycie do gory nogami,nie dostajac nic w zamian.A co do choroby to on uwaza,ze to moja glowa-psychika,ze zawsze musze znalezc sobie problem.Nawet gdybym byla ksiezniczka i mieszkala w palacu to martwilabym sie,ze rybki maja za zimna wode..hee...on tak do tego podchodzi-moja choroba,bo sama sobie ja stwarzam,tylko nie zdaje sobie sprawy,ze glowna przyczyna tej mojej chorej "psychiki"jak twierdzi jest on sam...ufff...jak dobrze tak sie wygadac...

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: zwiazek

Post autor: Tomy » 14 cze 2006, 13:40

Ja nie jestem psychologiem, ale z czytaniem, również pomiędzy wierszami raczej nie mam problemów.
Mnie wychodzi, że różnicie się tak bardzo, że nawet jeżeli nie byłoby tego wątku związanego z Twoją chorobą, to i tak nie powinniście być razem. Jeżeli Ty widzisz, że Paweł jest „pan i władca”, a Twój sposób prezentowania się na tym forum wskazuje jednoznacznie, że nie jesteś osobą o skłonnościach masochistycznych, to przepraszam, ale nad czym się tu jeszcze zastanawiać. Sama zauważasz, że przyczyną Twoich komplikacji zdrowotnych jest niestety on. Wprawdzie nie możesz w tym mniemaniu być obiektywna, bo siedzisz w tym „po uszy” i to wcale nie musi być prawdą, ale jeżeli tak właśnie uważasz, to na czym mielibyście budować? Nawet gdyby stał się cud i Paweł zmieniłby swoje postępowanie, to Twoje przekonanie o jego szkodliwym wpływie, powracałoby na każdym zakręcie życiowym, nie tylko zdrowotnym.

Dlatego nie strasz klientów chlipaniem po kątach, tylko zakończ ten toksyczny związek, bez wstrząsów, krótko, definitywnie i bez niepotrzebnych emocji.

Pozdrawiam
Tomy

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: zwiazek

Post autor: Cinimini » 14 cze 2006, 14:07

dziekuje za obiektywna opinie...na szczescie koncze juz prace i ukryje moje opuchniete oczeta za ciemnymi okularami..no i czeka mnie kolejna rozmowa..3majcie kciuki za to aby starczylo mi sil na zakonczenie tego zwiazku...do "zobaczenia"w pon. bo dopiero wtedy bede miala dost.do netu.pa! i serdecznie dziekuje.

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: zwiazek

Post autor: Feniks » 14 cze 2006, 16:59

Czy lederka porzuci swojego niewdzięczego chłopaka :?:
Czy starczy jej sił , aby udźwignąć się po nieudanym związku :?:
Tego wszystkiego dowiemy się już w poniedziałek
Zostańcie z nami :wink:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: zwiazek

Post autor: tom-as » 14 cze 2006, 18:12

Feniks pisze:Czy lederka porzuci swojego niewdzięczego chłopaka :?:
Czy starczy jej sił , aby udźwignąć się po nieudanym związku :?:
Tego wszystkiego dowiemy się już w poniedziałek
Zostańcie z nami
ja już gdzieś coś podobnego czytałem :idea: juz gdzieś tu taki podobny pomysł po forum się przekręcił :idea:

no ale tutaj jest "samo życie"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”