Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany

Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Czas głosowania minął 05 gru 2008, 09:53

Jestem w związku i jestem kobietą.
31
42%
Jestem w związku i jestem mężczyzną.
11
15%
Jestem singlem i jestem kobietą.
19
26%
Jestem singlem i jestem mężczyzną.
12
16%
 
Liczba głosów: 73

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: tom-as » 02 gru 2008, 22:24

ewkunia pisze:a czemu od razu na smyczy? wydaje mi się , że jak bycie razem wychodzi naturalnie to smyczy nie ma;p a moze jestem idealistką?:D
dobrze mówisz.. dobrze ;-)

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: podblond » 02 gru 2008, 23:17

W najmniejszym stopniu nie czuję się na smyczy. Jeśli są babskie spotkania, to nie widzę żadnego powodu dla którego facet miałby się tam pojawiać. I to nie ważne jak bardzo go kocham. Są granice. Tak samo można mieć toksycznych rodziców, przyjaciół jak i partnera. Najistotniejsze, to zdrowa, czysta relacja w związku.
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 06:09

No ja aktualnie jestem sam.. Z wyboru jak mniemam.. Kompletnie się odciąłem od życia towarzyskiego bo jestem zwykłym tchórzem ;) Zamiast wziąć się w garść, zrobić coś ze swoim życiem, poznać kogoś wartościowego - izoluje się. Jakoś się do tego przyzwyczaiłem chociaż nie ukrywam, ze ostatnimi czasy samotność trochę zaczęła mi doskwierać.. Najgorsze jest to, że są dni gdy czuje się wyśmienicie i mógłbym wiele rzeczy - potem jednak przychodzi gorszy dzień i obawiam się, że moja partnerka albo mogła by tego nie zrozumieć albo wystraszyć się i po prostu uciec a mnie by to tylko jeszcze bardziej zabolało. Druga sprawa, że nie mam specjalnie jej co zaoferować, nie mam własnego samochodu czy wielkiego przestrzennego domu, nie jestem przesadnie bogaty a wiadomo, ze wegetować to przecież nie można.. ehh.. ( inna sprawa, że nie wyglądam na swoje 21 lat ;/ )
Ad maiora natus sum.

Olimpijka

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: Olimpijka » 09 sty 2009, 10:02

Angelo pisze:Druga sprawa, że nie mam specjalnie jej co zaoferować, nie mam własnego samochodu czy wielkiego przestrzennego domu, nie jestem przesadnie bogaty a wiadomo, ze wegetować to przecież nie można.. ehh.. ( inna sprawa, że nie wyglądam na swoje 21 lat ;/ )
Hmmm Ty masz jej dac siebie, a nie to co posiadasz materialnego. Tutaj chodzi o charakter, dopasowanie, partnerstwo, nie o majatek... Nie patrz w ten sposob. Sam wspomniales, ze chcesz poznac kogos wartosciowego, a wartosciowa osoba nie bedzie patrzyla na to, czy Ty masz wielki dom i samochod :mrgreen:

Ja aktualnie tez singiel, ale czy z wyboru hmmm... Teraz juz z wyboru, bo nie mam szczescia do facetow i postanowilam korzystac z zycia ile sie da :razz:

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: podblond » 09 sty 2009, 10:50

Angelo pisze:Druga sprawa, że nie mam specjalnie jej co zaoferować, nie mam własnego samochodu czy wielkiego przestrzennego domu, nie jestem przesadnie bogaty a wiadomo, ze wegetować to przecież nie można.. ehh..
O mój Drogi... Nie popadajmy w szaleństwo! Kobieta sama potrafi na siebie zarobić, nie potrzebujemy łaski pana i generalnie nie jesteśmy aż takie proste... Zmień podejście, bo jeżeli znajdziesz kobietę, która zainteresuje się Tobą ponieważ masz samochód, wielki, przestronny dom to pewnie taka relacja nie potrwa zbyt długo albo będzie tak samo pusta jak głowa tejże pani... Chcesz wartościowej kobiety? Dla takiej ważniejsze będzie jaki jesteś a nie co posiadasz...
Głowa do góry i pracuj nad charakterem, bo to jest to co pasjonuje nas w mężczyznach :)
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: obyty.z.cu » 09 sty 2009, 11:13

Angelo pisze:Z wyboru jak mniemam.. Kompletnie się odciąłem od życia towarzyskiego bo jestem zwykłym tchórzem Zamiast wziąć się w garść, zrobić coś ze swoim życiem, poznać kogoś wartościowego - izoluje się
Angelo pisze:obawiam się, że moja partnerka albo mogła by tego nie zrozumieć albo wystraszyć się i po prostu uciec a mnie by to tylko jeszcze bardziej zabolało. Druga sprawa, że nie mam specjalnie jej co zaoferować,
czytajac te slowa, mozna by powiedziec , ze jestes na najlepszej drodze do depresji.
Tak sie ona objawia,raz dobrze, a raz zamykanie sie w domu i unikanie towarzystwa i strach przed brakiem akceptacji siebie.Chlopie ...troche juz przezyles, moze czas sobie odpuscic i dac innym szanse by poznali CIEBIE takim jakim jestes. Jesli potrafisz siebie tak ocenic jak piszesz, znaczy , ze umiesz myslec, to wiele.

O partnerce chyba odpowiedzialy juz dziewczyny, ja dodalbym tylko, ze sa osoby z ktorymi czlowiek czuje sie dobrze i sa takie , ktorych unikamy, czasem tak bez wyraznej przyczyny. Ani wiek, ani uroda, ani jakies inne zewnetrzne niedoskonalosci niemaja tu nic do rzeczy.Zaoferowac mozesz siebie - ale nie jako ciagle utyskujacego na wszystko, ale otwartego, dajacego usmiech i wsparcie, wiele tu marzy o takim zwiazku.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: tom-as » 09 sty 2009, 12:44

Angelo pisze:Druga sprawa, że nie mam specjalnie jej co zaoferować, nie mam własnego samochodu czy wielkiego przestrzennego domu, nie jestem przesadnie bogaty a wiadomo, ze wegetować to przecież nie można.. ehh.. ( inna sprawa, że nie wyglądam na swoje 21 lat ;/ )
nie musisz tego mieć. jest za to jedna rzecz której posiadanie sprawi, że dziewczyna będzie chciała być z tobą. tym tajemniczym czymś jest... osobowość.

ciekawa osobowość, pasja, przygody, ... to jest Twój kapitał. Miej swoje wyjątkowe życie i jeżeli tylko zechcesz zaproś do niego dziewczynę. Jestem pewien, że to dużo bardziej wpłynie na chęć bycia z tobą niż kilka cyfr na koncie w banku.


po prostu weź i zacznij od siebie. Zmienisz nie tylko siebie a cały otaczający Cię świat :-)

Olimpijka

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: Olimpijka » 09 sty 2009, 13:03

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Dokladnie, wyjsc do ludzi, pobawic sie, cieszyc sie mlodoscia i od razu czlowiek czuje sie lepiej :wink:

Awatar użytkownika
Angelo
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 26 kwie 2007, 22:13
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Gorzów

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: Angelo » 09 sty 2009, 19:37

Mówiąc, że nie mam jej za bardzo co zaoferować jest coś jeszcze.. Jeśli jestem w swojej samotni sam i pieprze sobie życie - OK - z własnego wyboru jestem idiotą, użalającym się nad sobą gościem który się po prostu boi. Z drugiej strony jestem dość ambitny i nie chciałbym aby "nasz" związek był rutyną pełną bylejakości. Chciałbym gdzieś wyjechać wspólnie, zwiedzić coś, poznać zobaczyć.. Ale z drugiej strony jak tu gdziekolwiek jechać - nawet niedaleko jeśli mam zaszczepioną myśl o toalecie. Żałosne - wiem ;)

Ta chora ambicja mi w tym tylko przeszkadza - bo zamiast mnie mobilizować powoduje skutek odwrotny - skoro nie mam pewności ze zawsze będzie super ( z mojej strony dam z siebie wszystko ) to nie ma sensu się wiązać. Źle się czuję z myślą, że może się zdarzyć, że będą chwile lepsze i gorsze - będę tylko ograniczał tę drugą osobę kradnąc jej czas dla siebie, to takie.. Samolubne. Z drugiej strony chyba za dużo romantycznych komedii się naoglądałem ^^
Ad maiora natus sum.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: tom-as » 09 sty 2009, 20:11

Angelo pisze:Z drugiej strony chyba za dużo romantycznych komedii się naoglądałem ^^
powiem Ci coś a propos komedi romantycznych. One mają baaaaardzo mało wspólnego z rzeczywistością ;-)
Ale z drugiej strony jak tu gdziekolwiek jechać - nawet niedaleko jeśli mam zaszczepioną myśl o toalecie.
i tu będziesz miał prawdziwa komedię. ;-)
zrób sobie z tego przygodę. latem całą bandą CUDaków chodziliśmy po górach. CO jak co trasa usłana kibelkami nei była. Ale była za to super atmosfera i nawet jak ktoś musiał to było myk-myk w krzaczek i po kłopocie ;-)
Angelo pisze:Mówiąc, że nie mam jej za bardzo co zaoferować jest coś jeszcze.. Jeśli jestem w swojej samotni sam i pieprze sobie życie - OK - z własnego wyboru jestem idiotą, użalającym się nad sobą gościem który się po prostu boi.
taaaak... ładna 'wymówka' ;-) skoro z własnego wyboru jesteś idiotą to od teraz własnego wyboru bądź konkretnym gościem ;-)

jakby nei patrzeć cokolwiek sobie myślisz, że coś konkretnego się stanie w przyszłości, coś się nie uda, itp to po prostu siebie oszukujesz. Bo _nie wiesz_ jak będzie - tylko przypuszczasz. Więc sokor już sie oszukujesz to czemu by się nei oszukiwać w drugą stronę. Zacznij myśleć że sie wszystko uda. Nic nie tracisz a możesz jedynie zyskać ;-)

A tak w ogóle to ja polecam zacząć od siebie. Reszta przyjdzie sama ;-)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: obyty.z.cu » 09 sty 2009, 20:45

Angelo pisze:skoro nie mam pewności ze zawsze będzie super
Angelo pisze:Ale z drugiej strony jak tu gdziekolwiek jechać - nawet niedaleko jeśli mam zaszczepioną myśl o toalecie. Żałosne - wiem
Angelo pisze:będę tylko ograniczał tę drugą osobę kradnąc jej czas dla siebie, to takie.. Samolubne. Z drugiej strony chyba za dużo romantycznych komedii się naoglądałem
w zwiazku jest roznie, zaczyna sie zakochaniem (przewaznie) i nic nie jest wazne procz tego by byc ze soba,najlepiej ciagle , dotykac sie i czuc, wazne by byc z soba,pozniej nastepuje etap drugi, wg mnie etap proby, znaczy kobieta chce by jej facet byl taki jaki sobie wymarzyla i tylko od stopnia "ego " faceta zalezy jak sie ulozy, (sorki dla pan ), wazne zeby facet szedl nie tyle na ugode co na usmiech, uwaga- partnerka wyczuje szczerosc (!),
czasem to pomaga obojgu.Na tych etapach liczy sie uczucie, charakter, choroba to tylko jakies dalekie utrudnienie....
Problem z mysleniem o wc to jest wlasnie NASZ problem, kazdy inaczej sie do niego przygotowuje, ale kto powiedzial, ze w "zwiazku" to ma byc Twoj wstydliwy problem, wszystko idzie sobie ulozyc i zaplanowac, na te przypadlosc polecam rozmowy.
Jako "romantyk" juz bedziesz wiedzial co i jak.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: ewkunia » 09 sty 2009, 21:33

Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu.

I zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków w dławiącym rytuale codziennego życia.

I choć przyprawia cię on codzień o szaleństwo mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału -przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom.
Dość trudu cię kosztuje by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka.

Teraz glina z której zostałeś utworzony wyschła i stwardniała.

Nikt już się nie dobudzi w tobie astronoma, muzyka, altruisty, poety, człowieka, którzy zamieszkiwali ciebie może kiedyś.


taki cytat z Dnia świra. Wydaje mi się,że dla człowieka nadchodzi czasami taki czas: zamyka się w sobie, na świat, rozgoryczony i zniechęcony. Miewalam ostatnio takie stany, mając pretensje do całego świata za moje niepowodzenia, aż w końcu doszłam do wniosku, że sama sobie wybudowałam taką scianę, celowo nieprzepuszczalną.Myślę,że bez próby otwarcia sie, dostrzeżenia osob, które mija się z lekceważeniem, nie ma szans na wyjście. Rownież na wejście w związek. A to wcale nie jest łatwe. Dużo świrów spotkałam w swoim życiu i powiedzmy,że wiem,co mówię:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: lucypah » 09 sty 2009, 22:10

obyty.z.cu pisze:pozniej nastepuje etap drugi, wg mnie etap proby, znaczy kobieta chce by jej facet byl taki jaki sobie wymarzyla i tylko od stopnia "ego " faceta zalezy jak sie ulozy, (sorki dla pan ), wazne zeby facet szedl nie tyle na ugode co na usmiech, uwaga- partnerka wyczuje szczerosc
wlasnie, ze tez ja podobne wnioski mam, czy ktoras z pan moglaby sie do tego odniesc ?? :razz:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: ewkunia » 09 sty 2009, 22:16

lucypah pisze:
obyty.z.cu pisze:pozniej nastepuje etap drugi, wg mnie etap proby, znaczy kobieta chce by jej facet byl taki jaki sobie wymarzyla i tylko od stopnia "ego " faceta zalezy jak sie ulozy, (sorki dla pan ), wazne zeby facet szedl nie tyle na ugode co na usmiech, uwaga- partnerka wyczuje szczerosc
wlasnie, ze tez ja podobne wnioski mam, czy ktoras z pan moglaby sie do tego odniesc ?? :razz:

hm coś w tym jest. tzn. na siłę się nie da,ale kobiety mają spore wymagania i chcą być księżniczkami;p Znoszenie kaprysów to cecha, jaką cenię u mężczyzn, ale nie znaczy to, że oczekuję bycia do tego stopnia elastycznym,że aż mdłym:) Fajnie jakoś żartem to wszystko 'organizować':)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

Post autor: lucypah » 09 sty 2009, 22:52

ewkunia pisze:ale kobiety mają spore wymagania i chcą być księżniczkami
to nie ta bajka :lol:
i wogole co wy z tymi ksiezniczkami :razz: same ksiezniczki :lol:
jak tak to ja jestem za rownouprawnieniem i mianuje sie krolem :wink:

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”