Strona 5 z 8

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 09 sty 2009, 23:32
autor: ewkunia
a proszę;p dobrze działa na samopoczucie:D :)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 09 sty 2009, 23:51
autor: Angelo
A tak w ogóle to ja polecam zacząć od siebie. Reszta przyjdzie sama
Aktualnie jestem na etapie próbowania ;) Daje szansę i próbuje wszystkiego.. Jak się nie uda - trudno - przynajmniej próbowałem, przynajmniej nie będę miał w przyszłości do siebie żalu ;-)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 09 sty 2009, 23:55
autor: misiek1
misiek1 pisze:<singiel
<mężczyzna
:roll:
Już nie singiel ale nadal mężczyzna ;) Poznałem wspaniałą kobietę i to tu na forum :razz:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 10 sty 2009, 00:16
autor: Angelo
No to masz fart ;) Gratuluje ;) I powodzenia - Wam ;)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 10 sty 2009, 11:59
autor: natalia20
Angelo pisze:No to masz fart ;) Gratuluje ;) I powodzenia - Wam ;)
dziekujemy bardzo :wink:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 14 sty 2009, 10:12
autor: Avs
ja wlasnie troche boje sie zaangazowac w zwiazek - boje sie moze tego ze ta druga osoba moze nie zrozumiec mojej przypadlosci?

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 14 sty 2009, 10:29
autor: tom-as
Avs pisze:boje sie moze tego ze ta druga osoba moze nie zrozumiec mojej przypadlosci?
Zenobius pisze:Moze. Ale skad wiesz, ze tego nie zrobi?
więc jak widać masz co najmniej 2 opcje zrozumie/nie zrozumie i w obu przypadkach się 'oszukujesz' bo wkręcasz coś sobie o czym tak na prawdę nie wiesz. Nikt nie wie. Więc ja to był w takim układzie wybrał opcję, że zrozumie.

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 14 sty 2009, 11:57
autor: obyty.z.cu
tom-as pisze:więc jak widać masz co najmniej 2 opcje zrozumie/nie zrozumie
dopowiedzialbym, ze zwiazek to takze uczucie , a ono czasem kieruje sie nie racjonalnymi przeslankami, tylko indywidualnymi zachowaniami "nie do przewidzenia".
Przekreslanie z gory , to takie "nie bo nie".
Avs pisze:boje sie zaangazowac w zwiazek

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 17 sty 2009, 20:45
autor: Miska Ryżu
A co sądzicie o poglądzie, że będąc singlem w pewnym wieku, jest już troszke niebezpiecznie?

Wiecie chodzi mi o pogląd, że w pewnym momencie data ważności, jakby się kończy. Ponadto najwięcej ludzi poznaje się w okresie nauki, obojętnie liceum/studia. Potem przychodzi praca, w pracy tez mozna co prawda kogos poznac, ale podobno to nie są najzdrowsze związki. Z kolei wszyscy wasi znajomi zakładają rodziny, mają dzieci i automatycznie mniej wolnego czasu na wyjścia i jakby z wiekiem szanse na poznanie kogoś nowego zmniejszają się.
Co Wy na to? :)

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 03:11
autor: Angelo
Ja tam osobiście trochę źle się z tym czuje.. Poszukał bym sobie kogoś ale boję się, że albo ta druga osoba nie zrozumie moich potrzeb albo ja nie będę jej w stanie dać tego czego ode mnie oczekuje. Będę się tak cykał zaangażować, dać komuś szansę i 20 lat minie jak z bicza strzelił.. Obudzę się jako 40 letni samotnik, który się wszystkiego boi.. Hmm.. Perspektywa mało przyjemna, zdaje sobie sprawę z wagi problemy to dlaczego u licha tak ciężko cokolwiek w sobie zmienić? :neutral:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 10:50
autor: Olimpijka
A co sądzicie o poglądzie, że będąc singlem w pewnym wieku, jest już troszke niebezpiecznie?

Wiecie chodzi mi o pogląd, że w pewnym momencie data ważności, jakby się kończy. Ponadto najwięcej ludzi poznaje się w okresie nauki, obojętnie liceum/studia. Potem przychodzi praca, w pracy tez mozna co prawda kogos poznac, ale podobno to nie są najzdrowsze związki. Z kolei wszyscy wasi znajomi zakładają rodziny, mają dzieci i automatycznie mniej wolnego czasu na wyjścia i jakby z wiekiem szanse na poznanie kogoś nowego zmniejszają się.
Co Wy na to? :)
Wiele osob tak wlasnie mysli. Moja mama mi ciagle powtarza, ze "zegar biologiczny tyka", a ja mam to gdzies :mrgreen:
Hmmm tlumacze jej, ze przeciez na sile nie bede szukac nawet jesli bym chciala. Jak spotkam odpowiednia osobe, to poczuje, ze to cos wiecej i tyle. Na razie jednak mi sie nie spieszy mimo, ze w tym roku cwiara na glowie :twisted:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 11:50
autor: ewkunia
u mnie zaczynają się pytania sąsiadów : czy masz męża?' nawet ksiądz na kolędzie( choć do kościoła nie chodzę) pytał mnie przy moich rodzicach' kiedy wesele?'

Nie rozumiem tego trochę. Mam na siłę się związać dla potrzeb spoleczeństwa?:P

A co do zegara itp, to nie zauważyła, żeby na studiach i w liceum zdarzyło mi się wiele romantycznych chwil;p Jasne: znajomych ciekawych poznalam,ale żeby tysiace romansów w murach szkoły....? nieeeee ;p

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 11:56
autor: Olimpijka
Hehe ja tez wielu romansidel szkolnych nie przezylam, na studiach spotykalams ie tylko z jednym chlopakiem, a w sredniej to wiadomo, ze tam sie latalo za jakimis "fircykami" :razz:
Ale kurcze pytac o wesele jak kobita ma 24 lata to masakra jakas. Rozumiem, ze jak trzydziestka sie zbliza, bo takie stereotypy kraza.
Ja sie czuje jeszcze mlodo i nie czuje tej presji, ze juz powinnam zakladac rodzine :razz:

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 12:01
autor: ewkunia
ja też nie czuję presji,ale te pytania mnie leczą;p dostanę zaostrzenia przez to;p lol

np mój szwagier wychodzi z moich urodzin i mówi"mam nadzieję, że za rok spotkam się z twoim mężem tu' ..... sory,ale skąd mam wziąć;p

a temu ksiedzu na kolędzie powiedzialam, że jak chce wesele, to może mi kogoś znależć na dzielnicy-w końcu ma rozeznanie, chodząc po domach ;p :D

Re: Ankieta na temat bycia w związku lub bycia singlem.

: 18 sty 2009, 12:12
autor: Olimpijka
Moja mamuska ostatnio stwierdzila, ze powinnam sie zwiazac z moim kumplem, bo "ma takie dobre serce" :razz:
Nie no moim zdaniem takie zwiazki sa bez sensu, bo wchodzi w gre tylko rozum, a nie uczucia. Ja sobie nie wyobrazam z Nim zycia, jest calkiem inny niz ja, jako kumple sie dogadujemy, ale na zycie wspolne nie ma szans :twisted: