_del

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: _del

Post autor: Shima » 18 gru 2008, 09:53

exa pisze:.dlatego ciągle piszę, że coś ci dolega :wink:
Wiem co Jarkowi dolega...to sie nazywa Cieżkie Zakochanie :) :)
Zdaje sie że na to nie ma rady...tylko czas...czas...i jeszcze raz czas :)
Przecież wszyscy wiemy(szczególnie Ci starsi ciut) że w takich momentach człowiek głupieje, argumenty nie docierają żadne, ma zasłonę dymną na mózgu (żeby nie było...nie mówie tego złośliwie-jeśli ktoś czuje sie urażony z góry przepraszam).
Dopiero po jakimś czasie jest w stanie przejrzeć na oczy(po jakim to niestety sprawa indywidualna i wprost proporcjonalna do stopnia zakochania)
JarekSeeker pisze:no nie wqrzajcie sie

sie nie wqrzam :) bo pamietam jeszcze jak to jest jak sie ma taki zamulony miłością mózg :)
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: _del

Post autor: ewkunia » 18 gru 2008, 20:32

noooo ile człowiek znieść potrafi;p pozniej okazuje się, ze to bylo blądzenie bez celu... eh smak zycia:D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 12:43

no to kocha czy nie kocha? ;)
skoro miedzy Wami glosy sa podzielone, to co dopiero ja mam myslec...
pisze , ze brakuje jej mnie... serduszka rysuje.. matko.. jak mam myslec, ze nie kocha :((( ale w sumie co z tego, ze kocha, skoro nie jest ze mna? :(( tu macie racje.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: _del

Post autor: ewkunia » 20 gru 2008, 13:18

Niestety bywa tak, że ludzie się kochają, ale nie mogą być z sobą. Albo też można wnioskować, że skoro nie mogą być z sobą to pomylili pojęcia miłości z innymi emocjami :)

Daj sobie czas, odpocznij po tym, zajmij się czymś, czym nie zajmowałeś się jak byleś z Kobietą. Po prostu zadbaj i pomyśl trochę o sobie, a czas pokaże, co dalej:) Poszukaj plusów sytuacji, itp, itd. Inaczej można się wykończyć :D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 14:14

wiecie, jakie to okropne uczucie, gdy ma sie swiadomosc, ze tam, kilka km stad, jest osoba, ktora kocha i ktorą ja kocham? i ktora odeszla? i nie moze sie odnalezc? masakra :(( caly czas ma sie swiadomosc, ze trzeba cos zrobic, zeby jej pomoc, bo sa podstawy (uczucie). gdyby nie kochala, temat by umarl juz dawno.
i jak tu zluzowac? ...
nie wiem jakim cudem nie mialem nawrotu z powodu tej sytuacji..to co sie ze mna dzialo i nadal momentami dzieje (rzadziej, bo sie widujemy), to przechodzilo ludzkie pojecie.. nigdy nie mialem takiej zalamki a brzucha mi nie ruszylo. jedyny plus.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: _del

Post autor: ewkunia » 20 gru 2008, 14:30

pies utonął , łancuch plywa też niestety bywa możliwą sytuacją.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 14:36

ewkunia pisze:pies utonął , łancuch plywa też niestety bywa możliwą sytuacją.
:) super powiedzenie :)

tylko ze ten "pies" (dziewczyna) nadal merda ogonkiem ;)
sytuacja jest tak patowa, ze tragiczna.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: _del

Post autor: ewkunia » 20 gru 2008, 14:37

wiem ,że byłam brutalna:P ,ale nie traktuj tego jako obrazę Ciebie czy Dziewczyny :) Tak po prostu bywa,że coś sie ciągnie za nami.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 14:39

jasne, ze nie traktuje zle :) spoko,
przeciez to przenosnia, ale nigdy takiej nie slyszalem, a jest super :)
co nie zmienia faktu, ze ten lancuch sie umacnia z dnia na dzien ale ciazy coraz bardziej..
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: _del

Post autor: exa » 20 gru 2008, 17:33

JarekSeeker pisze:tylko ze ten "pies" (dziewczyna) nadal merda ogonkiem ;)
sytuacja jest tak patowa, ze tragiczna.
Jarek, już stękasz i gonisz w tzw piętkę....przeczytałeś możliwe rozwiązania, co o sytuacji myślimy, .....albo dasz spokój sobie.....albo nam.....bo ewkunia chyba tez w końcu wysiądzie :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 17:41

ok, nie chce, zeby ktos przeze mnie wykitowal ;)
juz daje spokoj.
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: _del

Post autor: Cinimini » 20 gru 2008, 17:50

JarekSeeker, podobna sytuacje przechodzilam..hmm...ile to juz czasu ?? ... 3 lata temu...
Mało nie oszalałam z tego wszystkiego...pisalam tak samo jak Ty na forum 'poematy' , zadne argumenty nie docieraly do mnie, wiedzialam swoje i koniec !! Dopiero po ok. dwoch latach przejrzalam na oczy i potrafilam normalnie, trzezwo ocenic sytuacje i tamten zwiazek. Dlatego nie bede Ci pisac rad, prawdopodobnych rozwiazan, hipotez, analiz jej zachowania...tu jest potrzebny tylko czas .... tylko on Ci pomoze... Odnosnie tego, ze flaczki sie nie odzywaja...moje sie tez nie odezwaly odrazu - nie mialam czasu , glowy o nich myslec - ale przyszedl moment po ok. 4 - 5 miesiacach od rozstania jak wszystko puscilo ... ;/ ... i musieli mnie mocno podladowac.

Zycze, abys sie wykaraskal z calej tej sytuacji mozliwie, jak najszybciej, i aby czas byl Twoim sprzymierzencem.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

JarekSeeker
Początkujący ✽✽
Posty: 114
Rejestracja: 05 maja 2006, 17:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: _del

Post autor: JarekSeeker » 20 gru 2008, 17:56

nie pytam, jak sie skonczylo...
dzieki :) wiem, ze "time is a perfect healer" ale "tak trudno i tak boli, gdy czas plynie tak powoli" ..
juz Was nie zameczam :)
dziekuje wszystkim za cierpliwosc, wyrozumialosc, czas i porady :)
Most people are so ungrateful to be alive.. But not you.. not anymore..

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: _del

Post autor: exa » 20 gru 2008, 18:06

a ja życzę Tobie, byś poukładał sobie życie i wreszcie poczuł się szczęśliwy i pogodzony :wink:

Wesołych, zdrowych i szczęśliwych Swiąt :roll:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”