Strona 3 z 3

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 11:49
autor: CzarnaMamba
dziamgotka, wiesz, ja nie wiem, czy potrafilabym mu powiedziec, w czym on ma mi pomoc :P raczej bylabym zdania, ze on ma wybadac co ze mna jest nie tak.... W sumie to ciezka ta rozmowa nie byla. No, 80 zl co wizyte.... Musisz uwazac, zeby Cie nie mydlil na kase, moja kolezanke tak ginekolog zrobil, w dodatku byla w ciazy....

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 11:54
autor: dziamgotka
Nie byla to ciężka rozmowa bo najpierw chyba chciał sie więcej o mnie dowiedziec, ogólnie to powiedział ze trzeba popracowac nad moimi emocjami, wybuchami umiejętnościa radzenia sobie.... nie wiem pójde chyba jeszcze raz i zobacze ...

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 12:04
autor: CzarnaMamba
No zobaczysz co bedzie na nastepnym spotkaniu :) wybadaj dobrze sytuacje...

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 12:57
autor: Sabin
ja wam powiem że byłem u psychologa, który swierdził że u mnie występuje tak zwany ,, efekt zamknietego koła`` czyli że moje stany emocjonalne itp. dodatkowo napędzaja chorobę i znacznie ją pogarszają. Wiele razy rozmawiałem czy to z rodzicami czy z psychologami , czasem przynosi ulgę taka rozmowa ponieważ można ,,wyrzucić`` z siebie wszystko z czym nam jest źle . Sam z reszta doszedłem do wniosku że stres i zły nastrój znacznie nasilają objawy i naprawde polecam rozmowę z jakimś specjalistą bądz też z kimś z rodziny :smile:

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 13:17
autor: CzarnaMamba
Ja sie wybiore, jak mnie dopadnie jakis dol, na razie jest dobrze, chce, zeby tak zostalo :)

Re: Moje podejscie do zycia

: 05 lip 2009, 23:56
autor: Sabin
monikaaa_19 pisze:o była jakaś poradnia w przychodni.
aby dostać sie do jakielkolwiek państwowej poradnii trzeba bardzo długo czekać... np. ja rejestrując się normalnie do gastrologa w grudniu dostałem termin w maju :smutny: a z psychologicznymi poradniami jest tak samo ...

Re: Moje podejscie do zycia

: 06 lip 2009, 06:43
autor: exa
Sabin pisze:że u mnie występuje tak zwany ,, efekt zamknietego koła``
nie trzeba być psychologiem, żeby tego się dowiedzieć...wystarczy poodwiedzać forum :wink:
dziamgotka pisze:Wiesz na razie to wstepnie ze mna rozmawial, kim jestem, czym sie zajmuje, jaka jst moja sytuacja rodzinna i w czym bym chciała zeby mi pomogł.
najpierw lekarz musi przeprowadzić wywiad....i pewnie sprawdzić czy problem ty sama widzisz tam, gdzie on faktycznie istnieje...
Sabin pisze:aby dostać sie do jakielkolwiek państwowej poradnii trzeba bardzo długo czekać
nie zawsze...spróbuj w poradniach niepublicznych, które maja podpisane kontrakty z NFZ...
a sie wybiore, jak mnie dopadnie jakis dol, na razie jest dobrze, chce, zeby tak zostalo :)
może lepiej wykorzystać ten czas i próbować znaleźć porządnego lekarza....bo przyjdzie taki dzień, gdzie parę niepowodzeń pod rząd da nam w kość i wtedy szuka się na gwałtu-rety....

witam

: 06 lip 2009, 12:39
autor: dziamgotka
Sabin pisze:ja wam powiem że byłem u psychologa, który swierdził że u mnie występuje tak zwany ,, efekt zamknietego koła`` czyli że moje stany emocjonalne itp. dodatkowo napędzaja chorobę i znacznie ją pogarszają.

W trakcie rozmowy z tym psychologiem on stwierdził ze prawdopodobnie tez jest taki efekt zamknietego kola, ze wszystko sie nakręca, ale zeby to dokładnie stwierdzic musi ze mna dlużej porozmawiać. Co do wizyty w państwowej poradni to bardzo długo sie czeka.
poprawiłem cytowanie

Re: Moje podejscie do zycia

: 06 lip 2009, 14:48
autor: obyty.z.cu
dziamgotka pisze: Co do wizyty w państwowej poradni to bardzo długo sie czeka.
przeciez sa prywatne poradnie majace umowy z NFZ i tam sie nie placi.
Specjalisci tak samo dobrzy,trzeba poszukac i cos sie znajdzie.
Z terminami to chyba tez nie jest az tak zle,trzeba jednak zawsze po kazdej wizycie umawiac sie na nastepna.
Wg mnie jednak wiekszy efekt uzyskuje sie korzystajac jednoczesnie z pomocy takze lekarza psychiatry, ktory odpowiednimi lekami pomoze przelamac niektore problemy.
Szukajac psychologa nalezy sie przy tym upewnic co do specjalizacji jego, wtedy uniknie sie wielu "nieudanych" wizyt.

Re: Moje podejscie do zycia

: 09 lip 2009, 11:17
autor: CzarnaMamba
może lepiej wykorzystać ten czas i próbować znaleźć porządnego lekarza....
Jednak to zrobie, potrzebuje wizyty chocby nawet dlatego: Nie moge zdac prawka, poniewaz stres mnie tak paralizuje, musze szybko do toalety i mam tak silne bole brzucha, ze zapominam jak sie nazywam. Mysle, ze tylko psycholog mi pomoze, dlatego jak znajde chwilke czasu to sie wybiore :)

Re: Moje podejscie do zycia

: 09 lip 2009, 11:58
autor: exa
anecia170 pisze:Mysle, ze tylko psycholog mi pomoze, dlatego jak znajde chwilke czasu to sie wybiore :)
i małymi kroczkami do przodu :wink: zuch dziewczyna! :wink:

Re: Moje podejscie do zycia

: 09 lip 2009, 12:10
autor: CzarnaMamba
Wiecie, ze Bardzo Dziekuje Wam za slowa otuchy! :* i za dobre rady, oczy w gipscie :hyhy: (czyt.: oczywiscie)