mam dosyć :/ kryzys

czyli o problemach damsko-męskich, o przyjaźni w różnych odcieniach, a także o rodzinie.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: mam dosyć :/ kryzys

Post autor: exa » 07 lip 2009, 08:21

MałaMi pisze:Hmm, moze polozyc uszy po sobie i godzic sie na marna robote za 900 netto, ktora wykonywac moze kazdy, ze studiami czy bez. Sorry ludzie, ale to Wy macie zle podejcie, bo nie cenicie siebie!
heh.........MałaMi...trudno z tobą dyskutować...i nie mówi o tym jedna osoba....może jednak warto sie nad tym zastanowić....

MałaMi każdy z nas przechodzi jakąś drogę...mnie zdarzały się złote czasy i takie kiedy było w kieszeni tylko 50 zł.....

co to znaczy wg ciebie cenić siebie?...być hardym? uważać, ze skoro mam studia to zasługuję na więcej?...podane na tacy, przybyło czerwonym dywanem....

MałaMi, obudź się........popracuj nad otwartością...zobacz co robisz! - dzięki temu forum można nawiązać wiele wartościowych kontaktów, poznać ludzi, którzy może w czymś kiedyś pomogą, może ktoś czytając inaczej zabarwione twoje posty, pomyślałby - o interesująca dziewczyna, warto jej pomóc, może by ją skontaktować z moim znajomym X, on akurat kogoś takiego potrzebuje, czasem można poznać kogoś z kim założy się firmę - i czasem się człowiek nie obejrzy i bach - ma pracę, fajną z perspektywami.....a tak - nikt się nawet nie zastanowi nad tym...bo kto by chciał królewnę z pretensjami....to tylko oznacza jedno - kłopoty...

czy w realu też tak masz?

chcemy ci pomóc....i zawsze masz wybór........możesz na nas się obrazić, albo nie i przemyśleć sprawę......
to twoja droga, wybory i życie.........
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
makika83
Początkujący ✽✽
Posty: 310
Rejestracja: 26 sie 2008, 15:35
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Świecie
Kontakt:

Re: mam dosyć :/ kryzys

Post autor: makika83 » 07 lip 2009, 09:50

studia to dziś minimum - nikt nie zatrudni na "biurkowym" stanowisku kogoś bez chociażby rozpoczętych studiów.ja miałam szczęście, bo w otwieranym właśnie budynku poszukiwali sekretarki - praca blisko domu, płaca - powiedzmy, że wystarczy przeżyć, atmosfera nie najgorsza, tylko szef bez podstaw zarządzania... ale byłam gotowa iść gdziekolwiek byle nie siedzieć w domu - miałam przygotowane papiery do jednej z sieci drogerii, do jednej z sieci marketów, nagraną pracę na chwilę jako goniec - byle nie dostać w głowę od siedzenia w domu. a teraz, od ponad pół roku, patrze na przyszła bratową i widzę, że ona czeka, aż ktoś ją "odkryje" i zaproponuje stanowisko jak najwyższe i i super płatne - ale złożyła papiery tylko w jedno miejsce, chociaż nadziei za wiele jej nie dali...

trzeba spojrzeć na wszystko z perspektywy przyszłego pracodawcy - czy lepiej, że masz cv zapełnione chociażby siedzeniem na kasie, w kiosku, czy tez lepiej mieć lukę "bo nic nie pasowało"?

owszem, do zmywaka u zagranicznego pracodawcy każdy się nadaje, ale czy to jest satysfakcjonująca praca? czy to, że dobrze płatna wystarczy?

rozumiem frustrację z powodu lat poświęconych na uczenie się, zarwane noce i stres na studiach, tez czasami dopada mnie żal, że inni mają lepiej i pewnie na tym etapie byłaś jak pisałaś topik. i też mnie czasem wkurza, że moja koleżanka, która skończyła zawodówkę i próbowała zrobić zaocznie średnie teraz ma wielką kasę za granicami naszego kraju, w dobrze płatnej i fajnej pracy, do tego jest zdrowa i na oko szczęśliwa - ale cóż, jak mam w stopce - dla każdego życie ma co innego, a póki nie zaczniemy walczyć o siebie i swój byt - więcej nie dostaniemy.

skończyłam studia na prywatnej uczelni, na kierunku budzącym raczej śmiech, ale istotne jest co reprezentuję swoją osobą, jakie mam podejście do pracy - a zapału mi nie brakuje, rozszerzam swoją wiedzę o działy zupełnie odrębne od swojego wykształcenia, bo bez tego byłabym dziś mało ważna. W dodatku jestem teraz w ciąży i podejrzewam, że mogą mnie nie chcieć po macierzyńskim spowrotem. marzy mi się własna działalność, najlepiej coś z krawiectwem, chociaż w tym kierunku nie mam żadnego papierka - ale z doświadczenia innych wiem, że samouki - zapaleńcy są często lepsi niż przyuczeni do zawodu, bo wszystko co osiągnęli - robili w pasją i to przynosiło im radość.

więc rozumiem Twoją frustrację sytuacją na rynku pracy, MałaMi, bo każdy z nas może w paść w dołek - grunt to się z niego podnieść. powodzenia
dla każdego życie ma co innego

Asamax 3x 1000mg

Awatar użytkownika
Mycha
Początkujący ✽✽
Posty: 84
Rejestracja: 17 lut 2009, 08:43
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: mam dosyć :/ kryzys

Post autor: Mycha » 07 lip 2009, 11:09

Dlatego byłabym za tym, aby wprowadzono bardziej restrykcyjne przepisy i kontrolę dotyczące wyższych uczelni. W końcu teraz można dostać mgr bez specjalnych wysiłków w jakiejś prywatnej uczelni. W Gdańsku przoduje Wyższa Szkoła Humanistyczna... Dostał się tam mój kolega z liceum ze średnią 2,5 i jeszcze ją skończył :neutral: a naprawdę nie był z niego jakiś nieodkryty geniusz. Ja teraz stwierdziłam, że skoro pracuję w szkole językowej, to jakoś muszę ten fakt wykorzystać i zapisuję się na kurs FC :D mam zniżki nawet :razz: no i jako bibliotekarka dostęp do pomocy dydaktycznych.
Odbiegne jeszcze od tematu, ale muszę się pochwalić, od września zaczynam kurs na prawko, boję się jak cholera :cry: Pewnie będę je zdawać ze 20 razy...
"Mam przesrane..."

Zablokowany

Wróć do „Miłość, Przyjaźń, Rodzina”