Strona 2 z 2

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 lut 2010, 15:40
autor: maggie0278
Moje dziecko się wycwaniło i jak czegoś nie lubi (chociaż mogłaby to zjeść ) to ściemnia, że ma na to alergię. Sprawa się rypła i teraz jak gdziekolwiek jedzie , czy to do babci na spanie, to daję listę co konkretnie może a co nie.
Dziecko to tylko dziecko i często ma nikłą świadomość, tego co zaszkodzi a nieraz wie, że coś szkodzi a i tak łakomstwo weżmie nad tą wiedzą górę...

Oczywiście najbardziej smakuje jej to co zakazane, wszelkie fast food'y (Mc Donald, pizza, itp.) a także smażone...

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 lut 2010, 17:05
autor: Natuśka
elwirka pisze:U mnie w rodzinie większość wie co mi jest .
hmmm... U mnie też wiedzą...
Wydaje mi się, że obracam się w kręgu ludzi najbliższych, którzy żyją aby jeść, a nie jedzą aby żyć :razz:

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 lut 2010, 20:12
autor: maggie0278
Zenobius pisze:Pociesze Cie - przejdzie jej :-)
a to rzeczywiście pocieszające, może z wiekiem nabierze więcej rozumku i nie będzie póżniej jazd=sensacji po spożyciu zakazanych potraw...

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 25 lut 2010, 20:50
autor: Agu
Ja na szczęście jestem odporna na wszelkie komentarze;) A mam sporo do znoszenia, bo ogólnie nie jem mięsa od wielu lat. I oczywiście muszę jeszcze słuchać gadania, że od tego właśnie choruję;) Ulubiony tekst mojego taty;p I czy nie chce jakiegoś boczusia, albo może szyneczki czy kotleta;p
A co do jedzenia ogólnie, to nie spotykam się jakoś z wmuszaniem. Ale może to dlatego, że jestem dobra w odmawianiu;)

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 paź 2011, 21:05
autor: subzero
Ide jutro na takie spotkanko rodzinne z okazji urodzin brata.
I aż się boję :razz: Moja rodzinka cieszy się dobrym zdrowiem i dla nich istnieje: cukrzyca, zawał, rak, a inne choroby to abstrakcja i wymysły. Nie wiem jak sobie dam radę jutro z odmawianiem, bo czegoś na pewno trzeba będzie odmówić i pewnie usłyszę: a co odchudzasz się? Wez przestan dobrze wyglądasz.
Wiem, że zle nie wyglądam więc chyba zostanie mi pozowanie na maniaczkę odchudzania :lol: chyba prędzej w to uwierzą niż w chorobę jelit.
No bo jakie jeszcze wymówki zostają? <bezradny>

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 paź 2011, 21:11
autor: malapkasia
nie kombniuje, mowie wprost ze nie mam na cos ochoty... a jak nie lubie to tez mowie i nikt sie nie gniewa ;) przecież nie każdy wszystko lubi ;) takie normalne to u nas jest i tyle;)
tylko podczas pobytu we Wloszech zganialam na Crohna, ale to było co innego ;)

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 paź 2011, 21:29
autor: tom-as
subzero, a powiedz, że coś ci się rozregulowało i nie chcesz sobie znów fundować sprintów do wc :P

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 paź 2011, 21:53
autor: subzero
hmm rozstrój żołądka - to jest myśl :mrgreen:

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 08 paź 2011, 22:01
autor: Alis
No ja również mówię, że nie mogę bo mam problemy z układem pokarmowym, albo że mam chore jelito i poprostu nie mogę.

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 09 paź 2011, 11:20
autor: krolik224
...ja zawsze nie mam czasu :wink: i stwierdzam, że zjem coś później, natomiast w domu mam super sytuację mój mąż jest bardzo tolerancyjny i o nic nie pyta jak nie jem, albo wcinam coś innego niż on. :lol:

Re: Jakie macie wymówki 'od jedzenia' ...

: 09 paź 2011, 22:47
autor: subzero
juz po bólu :E 95% rzeczy zabronionych ale cośtam zjadłam ...nawet więcej niż cośtam :E
Ale najlepsze, ze nawet juz moja rodzicielka się chyba przywzyczaiła ogólnie do tego co jem, a co nie więc jak wjechało na stół jakieś mega zakazane danie, to sama rzekła "lepiej tego nie bierz, bo tego to na pewno nie możesz" :) brat też spoko się zachował "weź z kurczaka, bo to chude" etc. Reszta się nawet krzywo nie patrzała więc luz.